Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Każda podróż ma jakiś powód i cel, w przypadku Tarnowa może być ich przynajmniej kilka. Miasto to przez wieki było kulturowym tyglem. Dziś wciąż można.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Każda podróż ma jakiś powód i cel, w przypadku Tarnowa może być ich przynajmniej kilka. Miasto to przez wieki było kulturowym tyglem. Dziś wciąż można."— Zapis prezentacji:

1

2

3 Każda podróż ma jakiś powód i cel, w przypadku Tarnowa może być ich przynajmniej kilka. Miasto to przez wieki było kulturowym tyglem. Dziś wciąż można tu odnaleźć ślady żydowskie, węgierskie i cygańskie. Jednocześnie miasto jest na mapie kraju istną perełką renesansu, z zachwycającymi zabytkami najwyższej klasy. Tutaj od XIV w. począwszy, ówczesny Zachód spotykał się ze Wschodem, wpływy Krakowa i Lwowa na budownictwo miejskie prawie się równoważyły. Architektura jest dziełem ludzkim, piękno otoczenia to twór natury, ideałem jest aby się wzajemnie uzupełniały, z wszelakich opisów wynika, że tak dawniej w Tarnowie bywało. Zapraszam więc na spacer po Tarnowie...

4 Każdemu, przybywającemu do tego uroczego miasta proponuję rozpoczęcie zwiedzania od miejsca, gdzie wszystko kiedyś się zaczęło, od Góry Św. Marcina. Starodawna bowiem legenda powiada, iż na szczycie tej góry w pogańskich jeszcze czasach, znajdowała się gontyna, w której czczono bożka Peruna. W pniu olbrzymiego dębu miał stać wyciosany z kamienia jego posąg. Nie zaglądał tam żaden chrześcijanin, aż do czasów Spycymira, znany to był w Polsce rycerz, który na tarczy nosił znak złotej gwiazdy i półksiężyca, czyli herb Leliwa, zaufany doradca królów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego.

5

6 Zbocza góry porastały gęste krzewy tarniny, toteż i miasto, jak podaje kronikarz Jan Długosz Tarnowem nazwano... W zamkowych piwnicach leżakowały wina i nalewki z granatowych owoców, stąd pomysł aby herbata i nalewka z tarniny stały się pamiątkami z Tarnowa, kiedy więc dotrzecie do centrum miasta w każdej restauracyjce możecie raczyć się zarówno w chłodne dni jak i podczas upałów, albowiem serwowana jest również wersja na zimno.

7 Dzisiaj z murów zamkowych pozostały wprawdzie ruiny ale ze wzgórz roztacza się piękna panorama na całe miasto... miejsce to skłania do zadumy i refleksji... Z Góry Św. Marcina podziwiał miasto w 1817 r. sam cesarz austriacki Franciszek II wraz ze swoją dostojną małżonką cesarzową Karoliną Augustą, kto wie, może stali dokładnie tutaj? czas jednak nagli, zapraszam więc na Starówkę...

8 Po długim marszu warto przy ul. Wałowej przysiąść na Ławeczce Poetów, gdzie Agnieszka Osiecka wraz z Mistrzem Brzechwą i Zbigniewem Herbertem prowadzi długie rozmowy... może o Żydach a może o Cyganach, o których przed laty pisała dziś prawdziwych Cyganów już nie ma... szkoda, że wcześniej nie zawitała do tego miasta, bowiem do dnia dzisiejszego mieszkają tutaj Romowie i z wielką starannością podtrzymują wszelkie tradycje...

9 Przy ul. Krakowskiej w Muzeum Etnograficznym znajduje jedyna w Europie wystawa poświęcona Romom, w kilkunastu salach ukazano historię, język i obyczaje tego wędrownego ludu, w muzeum można zobaczyć stare fotografie, kącik wróżb i czarów, figurkę Cygana z szopki lubelskiej z 1896 r. rzeźby i obrazy, a całość okraszają cytaty z poezji Bronisławy Wajs Papuszy. W sezonie letnim na tyłach muzeum ustawiane są wozy w kształcie taboru cygańskiego, można czasem zobaczyć jak płonie ognisko, bielone są patelnie, miesza się polski z romskim, słychać tęskną muzykę i śpiew...

10 A kiedy poczujecie głód, na pewno Was ugości przy ul. Żydowskiej jedyna na świecie Restauracja Romska, gdzie odczujecie wspaniałą atmosferę i przede wszystkim zostaniecie uraczeni znakomitym tradycyjnym jadłem, kto wie, może z pieczonym jeżem włącznie...

11 Po obfitym posiłku tuż obok Domu Florenckiego skręćcie w uroczy zaułek z fragmentami murów miejskich, zwany ul. Forteczną...

12 Gdzie wąską furtką po schodkach dotrzecie pod pomnik chyba największego z Tarnowian, gen. Józefa Bema, tutaj się urodził i tutaj w jakże osobliwym miejscu został pochowany, ale tam dotrzemy za czas jakiś...

13 Tarnów to chyba najbardziej węgierskie z polskich miast, Ojczulek Bem jak mawiają o nim Węgrzy stoi ubrany w węgierski mundur z szablą w dłoni, ten wielki żołnierz do armii Księstwa Warszawskiego wstąpił mając zaledwie 15 lat, szybko awansował i zdobył szlify oficerskie, uczestniczył w kampanii napoleońskiej, walczył w Powstaniu listopadowym oraz przede wszystkim w węgierskiej Wiośnie Ludów...

14 Spacerkiem ulicą Wałową proponuję unieść odrobinę głowę aby spojrzeć na mijane kamieniczki, szlak tarnowskiego Renesansu nie wymaga długiej wędrówki, ale skupienia i uwagi, często ważny jest detal rzeźby, napis, materiał dzieła, spoglądając na mijane kamienice kłaniamy się przy okazji nisko kolejnej narodowości decydującej o obliczu Tarnowa, czyli Szkotom...

15 Przybyli oni do Tarnowa w XVI w wskutek prześladowań religijnych i politycznych w swoim kraju, byli grupą bardzo żywiołową, jako pierwsi zakładali spółki handlowe i banki oraz budowali kamienice...

16 W większości z nich i dzisiaj mieszczą się wszelkie instytucje finansowe, i jakże historia jest przewrotna, dzisiaj rodacy wyjeżdżają do Szkocji, często z zupełnie innych przyczyn, ciekawe co pozostawią po sobie dla potomnych na obcej ziemi...

17 Mijamy po drodze popiersie Mickiewicza z 1900 r. jak głoszą przekazy, pomnik ocalał okres okupacji gdyż Niemcom wmówiono, że to popiersie Goethego...

18 Z ul. Wałowej schodzimy ul. Krakowską nie zapominając oczywiście o Ojczulku Bemie do charakterystycznej drewnianej budowli, którą jest Brama Seklerska (w Polsce takie cudo architektury występuje jedynie jeszcze w Starym Sączu) jest to dar narodu węgierskiego dla Tarnowa, dzień jej przekazania wiąże się ze 170 rocznicą Bitwy pod Ostrołęką, jednej z bitew, w której walczył Józef Bem. Tradycyjna gościnność Seklerów nie pozwala zamykać bramy, stoi ona przed szczęśliwymi i nieszczęśliwymi jak otwarte serca Seklerów, to wyrażają wyryte na łukach bramy napisy: Pokój wchodzącym, błogoslawienstwo wychodzacym...

19 A za bramą skwer Petofiego, wiernego adiutanta generała, na skwerze tym znajdują się kopijniki (nagrobki słupowe) drewniane Stelle stawiane zwyczajowo na grobach węgierskich wojowników ku pamięci ich bohaterskich czynów... oto jeden z kopijników - Norberta Lippóczego, przybył on przed wojną kierować faktorią rodzinnej wytwórni win tokajskich i pozostał na zawsze.

20 Dalej uliczkami i pięknymi parkowymi alejkami udajemy się do Parku Strzeleckiego, gdzie na środku stawu stoi wsparty na sześciu kolumnach sarkofag... kolumny mauzoleum ustawione zostały na wyłaniającej się z wody płycie i otoczone kamiennymi kulami, symbolizującymi artylerię w której Józef Bem służył, połączonymi spiżowymi łańcuchami, odlanymi z przetopionych armat.

21 Bohater Polski i Węgier pod koniec życia przyjął islam, by jako Marszałek Murad Pasza walczyć w tureckim wojsku o niepodległość Polski, dlatego też nie mógł być pochowany na cmentarzu katolickim, jest to chyba jedyny grób w Polsce do którego oficjalne delegacje z wieńcami muszą płynąć... łodzią

22 Powracając do centrum warto powrócić odpocząć nie gdzie indziej, jak na Ławeczkę Poetów, Mistrz Jan zapewne podpowie gdzie skierować kolejne kroki, kaczkę Dziwaczkę widać wyraźnie, na dłoni chrząszcza ze Szczebrzeszyna odrobinkę trudniej, za postaciami są skrzyneczki w których znajdują się tomiki wierszy, jeżeli jesteście z dziećmi, warto przysiąść, zwolnić w codziennym pędzie i zatopić się w lekturze...

23 i znów podnosimy głowy...

24 aby podziwiać kamieniczki,

25 które w promieniach słonecznych prezentują się niebywale,

26 kunszt doprawdy godny mistrzów...

27 Nieopodal, kolejna znamienita postać, wielki poeta, pisarz, dramaturg, tłumacz, oparty o róg kamienicy, ubrany w beret, palący fajkę, zza okularów przyglądający się przechodniom... to Roman Brandstaetter, ten znakomity znawca Pisma Świętego urodził się w Tarnowie w rodzinie żydowskiej, kolejnej nacji, która odcisnęła w mieście wyraźny szlak...

28 Żydzi licznie przybywali do Tarnowa już w XVII i XVIII w, władze chcąc ich zatrzymać w złupionym i wyludnionym po potopie mieście chętnie nadawały im przywileje. Dzięki przedsiębiorczości i pracowitości Żydzi szybko się bogacili. Pod koniec XVIII w stanowili ok. 50 procent mieszkańców w obrębie murów miejskich. Zbudowali synagogi, łaźnię, cmentarz, niestety wojnę przetrwała jedynie łaźnia i cmentarz oraz bima ze starej XVII wiecznej synagogi, miejsce z którego rabini prowadzili modlitwy, z którego jeszcze sto lat temu czytano Torę, dzisiaj przykryta dachem w niemym krzyku zdaje się wołać...

29 Przy ul. Bóżnic stoi budynek dawnej żydowskiej łaźni rytualnej (mykwy). 14 czerwca 1940 r. Właśnie spod tego budynku wyruszył pierwszy z Polski transport do powstającego obozu zagłady w Oświęcimiu, więźniowie zwani Tarnowiakami posiadali najniższe numery, od 31 do 758, przeżyło ok. 200, ale żaden z Żydów nie przeżył obozu.

30 Może niejednego zaintryguje, gdzie to hen wysoko spogląda Zbigniew Herbert...

31 Otóż wzrok jego przykuła wysoka aż na 72 m wieża tarnowskiej Katedry, ciekawe zapewne, że Rynek tuż obok ma powierzchnię 72 ary, czy tylko to zbieg okoliczności?

32 Tarnowska katedra z zewnątrz podobna do wielu kościołów ale w środku każdy stanie wobec monumentalnych rzeźb nagrobnych przytłaczających swoimi rozmiarami, nagrobek Jana i jego syna Krzysztofa Tarnowskich ma bowiem 14 metrów, jest to najwyższy nagrobek w Europie, pomik nagrobny Barbary Tarnowskiej dłuta Bartłomieja Berecciego (tak, to twórca wawelskiej Kaplicy Zygmuntowskiej) uważany jest przez wielu za najpiękniejszą renesansową rzeźbę kobiecą w Europie

33 Tuż obok, a jest to dokładnie najwyższy punkt Tarnowa, usytuowany jest pomnik naszego Wielkiego rodaka, Jana Pawła II, stanął on jako pierwszy w Polsce i drugi na świecie już w 1981 r. wówczas budził kontrowersje, dzisiaj jest chlubą miasta... jeszcze jako Kardynał Karol Wojtyła był częstym gościem miasta i świątyni obok, kilka dni przed pamiętnym konklawe modlił się i wizytował Tarnów.

34 Spod katedry widać piękną budowlę, to tarnowski Ratusz, przypominający krakowskie Sukiennice, skojarzenia to słuszne, albowiem podczas XVI w przebudowy właśnie na nich się wzorowano, skojarzenia nasuwają kształt i kolor budowli...

35 a także to, że ceglana utkana maszkaronami attyka z 28 blendami (wgłębieniami) została nieotynkowana, odcinając się wyraźnie od dolnej części ratusza… godziny wybija najstarszy w Polsce zegar nakręcany ręcznie...

36 Renesansowy portal nad wejściem do Ratusza..

37 O charakterze Tarnowa decyduje jednak nie tyle ratusz ile cała piękna starówka, pełna uroczych mieszczańskich kamienic i zaułków, lśniących pełnym blaskiem, każda kamienica to oddzielna, pasjonująca historia, to postacie je w przeszłości zamieszkujące, nierzadko pełne mrocznych tajemnic.

38 Niektóre kamienice posiadają podcienia, zresztą te podcieniowe arkady to ulubiony motyw fotografów...

39 Ktoś kiedyś powiedział, że niczym księżniczki pysznią się urodą... i nie ma żadnego w tym stwierdzeniu przekłamania... kłaniają się tutaj tym razem lata 1565 oraz 1568 jako daty wzniesienia kamienic, malowidła wewnątrz jak i na zewnątrz świadczą o wpływach Orientu w dawnym Tarnowie...

40 czasem może w milczeniu lepiej podziwiać kunszt mistrzów...

41

42

43 Na tyłach katedry znajduje się najstarsza kamienica, nieotynkowana, z piękną ornamentyką i kamieniarką, pochodzi ona z roku 1524, jest to Dom Mikołajowski, wybudował ją szlachcic, Jan Mikołajowski, popadł niestety w długi (i wówczas nie obce uczucie) i był zmuszony sprzedać majątek i przenieść się poza mury miejskie...

44 Dzisiaj mieści się w tej kamienicy i obok Muzeum Diecezjalne, pierwsze utworzone na ziemiach polskich już w 1888 r.(ma więc Tarnów szczęście do bycia często nr 1, mało kto wie, że Tarnów właśnie pomimo różnic zdań, jako pierwsze miasto w Polsce odzyskał niepodległość, a stało się to r. o godz. 8.00, kilka godzin wcześniej niż Kraków. Na ciekawą ekspozycję składają się kolekcje rzeźby sakralnej, i malarstwa późnogotyckiego, ołtarze, wspaniała galeria ludowych obrazów malowanych na szkle oraz ciekawy zbiór ceramiki huculskiej,

45 a jeżeli ktoś zatęskni za ul. Wałową zapewne zapamiętał drogę...

46

47 Miasto otoczone było murami i basztami, z tych drugich pozostały jedynie dwie...

48

49 Mnóstwo wszędzie oryginalnych pomników, jak ten, który stoi przy ul. Wałowej, przystanek tramwajowy z początku XX wieku, ostatnia biedronka (tak nazywano czerwone tramwaje z błękitno - złotym herbem miasta) odjechała w 1942 r. ale kto wie, czy w mgliste dni nie słychać tutaj stukotu końskich kopyt i dzwonków?

50 Jak pisze wielki znawca kultury Żydów i Romów, tarnowianin Pan Adam Bartosz :dziś jak pojedyncze kamyczki w barwnej mozaice, rozpoznajemy podczas spaceru ulicami Tarnowa ślady kolejnych lat, minionych stuleci, w sennej ciszy zaułków usłyszymy głosy dawnych bohaterów, Spycymira Leliwity, który założył w 1330 r. Tarnów, niestrudzonego żołnierza gen. Józefa Bema, uduchowionego pisarza Romana Brandstaettera.

51 Można miasto zwiedzać szlakiem włoskiego renesansu, związków polsko - węgierskich, można też zanurzyć się w plątaninę ścieżek żydowskich, aby zadumać się nad resztkami synagogi, nikt nie ominie ekspozycji o historii i kulturze Romów,

52 Można pójść i na wieczorny spacer, latarnie rzucają światło na kamienny bruk, restauracje zapraszają do dawnych kupieckich piwnic, a po kielichu węgierskiego wina, które od wieków płynęło tu z nieodległego Tokaju spójrzmy raz jeszcze na iluminowane wieże, na secesyjne kamienice, na baszty i mury obronne, wciągnijmy w płuca wiatr, który przywiał nam zapach tatrzańskich szczytów i beskidzkich łąk, w pamięci pozostanie obraz miasta, do którego odtąd zawsze będziemy tęsknić…

53 Opr.Irenka Zdjecia i tekst internet


Pobierz ppt "Każda podróż ma jakiś powód i cel, w przypadku Tarnowa może być ich przynajmniej kilka. Miasto to przez wieki było kulturowym tyglem. Dziś wciąż można."

Podobne prezentacje


Reklamy Google