Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Cap Ferrat, to półwysep leżący między Niceą a Monako, zwany też z powodu kształtu i cen tamtejszych nieruchomości, najdroższym palcem świata. Swoje.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Cap Ferrat, to półwysep leżący między Niceą a Monako, zwany też z powodu kształtu i cen tamtejszych nieruchomości, najdroższym palcem świata. Swoje."— Zapis prezentacji:

1

2

3 Cap Ferrat, to półwysep leżący między Niceą a Monako, zwany też z powodu kształtu i cen tamtejszych nieruchomości, najdroższym palcem świata. Swoje rezydencje budowali tutaj Anglicy, Rosjanie, Włosi, Amerykanie, od lat był to najbardziej pożądany adres na całym Lazurowym Wybrzeżu.,,Półwysep Miliarderów,, od dawna jest ulubioną kryjówką sławnych i bogatych, wśród nich nie zabrakło belgijskiego króla Leopolda, Edith Piaf, Charliego Chaplina. Najznakomitszą willą, uważaną za najpiękniejszą na całej Riwierze Francuskiej jest Willa Ephrussi de Rothschild i tym razem tutaj wszystkich zapraszam...

4 Beatrice Ephrussi de Rothschild mogła spędzić życie w słodkiej bezczynności,ale dzięki zamiłowaniu do podróży i sztuk pięknych stworzyła najwspanialszą z,,willi marzeń,, na Riwierze. Pochodziła ze starej, słynnej rodziny bankierskiej, dzieciństwo upłynęło jej w luksusowym zamku, w otoczeniu dzieł sztuki, których obecność od najmłodszych lat kształtowała jej przyszłe zamiłowania.

5 Po ojcu odziedziczyła pasję kolekcjonerską, której mogła się oddać bez reszty, wychodząc za mąż za niezwykle bogatego barona Maurice`a Ephrussi, który jak ona sama był zapalonym kolekcjonerem dzieł sztuki. Pod słodką miną (tutaj 19-to letnia Beatrice) ukrywa się kobieta, o której mówiono, że potrafi,,zmusić kwiaty aby rosły, gdy wieje mistral,, :-)

6 Fachowcy do dzisiaj się zastanawiają, czy przypadkowy dzień, kiedy mała czteroletnia wówczas Beatrice hojnie została obdarowana różowymi różami nie wpłynął na tyle silnie na psychikę dziewczynki, że później wręcz obsesyjnie nosiła się na różowo i otaczała wszystkim w tym kolorze. Po latach piękna różowa róża nazwana została Baroness Rothschild.

7 Z początkiem XX wieku baronowa nabyła 7 ha ziemi i zatrudniła belgijskiego architekta Aarona Messiaha by wzniósł wystawną rezydencję inspirowaną epoką renesansu. Aby sprostać wysokim wymaganiom Beatrice Rothschild budowa trwała aż siedem lat, obmyśliła bowiem, że willa ta będzie domem dla kolekcji dzieł starych mistrzów.

8 Willi swojej dała nazwę Ile-de-France, na pamiątkę podróży, którą odbyła luksusowym liniowcem o tej właśnie nazwie. Ściany pomalowano w ulubionym odcieniu... oczywiście różu :-) Sama nadzorowała budowę, poszczególne etapy można obejrzeć na I piętrze willi z archiwalnych filmów i zdjęć. Budowę ukończono w roku 1912, jednak Beatrice cieszyła się nią tylko przez 4 lata, bowiem po śmierci ukochanego męża nigdy już do niej nie powróciła...

9 Cała fortunę poświęciła na gromadzenie pięknych przedmiotów i dzieł sztuki, zatrudniała ekspertów, marszandów, historyków sztuki a także kilku architektów. Wszystkie swoje zbiory zapisała Akademii Sztuk Pięknych Instytutu Francuskiego. Wewnątrz na dziedzińcu podziwiać można renesansowe i średniowieczne meble oraz przedmioty sztuki sakralnej oraz flamandzkie kobierce z XVI i XVII wieku.

10 Baronową szczególnie interesowało XVIII wieczne dekoratorstwo, dlatego też urządziła dwa salony z tej epoki, salon Ludwika XV i Ludwika XVI, niektóre meble należały do Marii Antoniny. Wysoki na dwa piętra dziedziniec łączy elementy włoskie i mauretańskie.

11 Marmurowe kolumny, mozaikowa posadzka oraz rozproszone światło stanowią znakomite tło dla sztuki sakralnej i nie tylko...

12 Każdemu kto tutaj zaglądnie polecam uważnie spoglądać zarówno ponad głowę :-)

13 jak i pod nogi, na misterne mozaiki, dla,,detalistów,, cudo :-)

14 Zaglądnijmy więc do prawdziwego sanktuarium sztuki i kultury, to salon Ludwika XVI, bogato zdobiony w najlepsze boazerie, dywany, krzesła obijane XVIII wiecznymi tapiseriami z Beauvais...

15 a że w sanktuarium należy zachować powagę i ciszę zapraszam na zwiedzanie bez przewodnika :-)

16

17

18

19

20 To natomiast salon Ludwika XV

21

22

23 Wszystkie kolekcje Beatrice Rothschild gromadziła podczas licznych podróży po świecie,jedna z sal wypełniona jest przepiękną porcelaną, wstawiam tylko jedną szafę aby nie zanudzić, można jednak długie minuty podziwiać kunszt artystów i różnorakich wizerunków ręcznie malowanych, a sporo a jakże w kolorze różowym...

24

25 Wszystko dobrane perfekcyjnie, w salonie krzesła z oparciem w kształcie liry, natomiast serwis w motywy muzyczne, w każdym więc calu pełna harmonia i dźwięku i obrazu :-)

26

27 Wstąpmy na chwilkę i do buduaru Beatrice, ten mebelek wykonany w XVIII wieku niegdyś był własnością samej Marii Antoniny :-)

28 Sypialnia i buduar zwrócone są wykuszem na zachód, aby wstające słońce nie musiało zbyt wcześnie budzić :-)

29 a jeśli już obudziło, to tuż obok weneckiego łoża na stoliczku unosił się wprawiający w dobry nastrój pachnący aromat...

30

31

32 W wykuszu komplet mebli z maleńkimi, niskimi fotelikami dla psów, nie ma to jak być francuskim pieskiem :-)))

33

34

35

36 Zamykamy za sobą jednak drzwi willi i zapraszam na spacer po ogrodach...

37 Wokół willi na powierzchni 7 ha rozciągają się wspaniałe ogrody, a jest ich aż dziewięć...

38

39 Pierwszym największym jest ogród francuski z sadzawkami i fontannami na środku...

40 ogród został tak zaprojektowany aby przypominał pokład statku, w czasie przyjęć służba nosiła mundury marynarskie by podkreślić to złudzenie.

41 Co 20 minut odbywają się cudne wodne pokazy, przy dźwiękach muzyki znakomitych kompozytorów jak Mozart, Czajkowski, Vivaldi,Verdi, Wagner woda wyrzucana jest z dysz w takt muzyki, a podziwiać jest co, albowiem katalog zawiera aż 40 różnych choreografii... można usiąść na kamiennej ławeczce i zapomnieć się na dłuuugi czas... :-)

42 W pobliżu znajdują się inne ogrody: różany w którym kwitnie podobno ponad sto odmian róż, hiszpański inspirowany słynnymi ogrodami z Aranjuez, z sąsiedniego ogrodu florenckiego rozciąga się widok na pobliską zatokę Villefranche...

43 Ogród kamienny, w którym znajdują się rzeźby z okresu średniowiecza i renesansu sąsiaduje z ogrodem w stylu japońskim z piękną pagodą, a nieopodal ogród egzotyczny z piękną roślinnością...

44

45

46

47

48

49 Za czasów Beatrice Rothschild uwijało się tutaj 35 ogrodników, wyglądali kolorowo, na głowach nosili fantazyjne berety z czerwonymi pomponami, byli wielką atrakcją dla gości baronowej...

50

51

52 Po śmierci męża Beatrice nigdy już tutaj nie powróciła, jednak Willa ta pozostała pamiątką Jej ducha i wyobraźni...

53 Zdjecia Błażej M. Opr.Irenka


Pobierz ppt "Cap Ferrat, to półwysep leżący między Niceą a Monako, zwany też z powodu kształtu i cen tamtejszych nieruchomości, najdroższym palcem świata. Swoje."

Podobne prezentacje


Reklamy Google