Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Przygotowały: Pedagog J.Stankiewicz – Ryba Psycholog L.Król.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Przygotowały: Pedagog J.Stankiewicz – Ryba Psycholog L.Król."— Zapis prezentacji:

1 Przygotowały: Pedagog J.Stankiewicz – Ryba Psycholog L.Król

2 Tym, co skazuje nas wszystkich na nieuchronne uzależnienie, jest niepewność co do naszej tożsamości prawdziwej i związany z nią lęk. W tej trudnej sprawie uzależnienie ma pozory rozwiązania idealnego. Znieczula niepokój, usypia wątpliwości, a na dodatek pochłania cały nasz czas i energię. Sprawia, że wydaje nam się, iż wreszcie wiemy, kim jesteśmy i czemu warto poświęcić życie. Na przełomie wieków ludzki świat zdał sobie sprawę z panującej od dziejów epidemii uzależnień. Choroba ta przybiera formy tak wielorakie i pochłania taką liczbę ofiar, że nie sposób nie powziąć podejrzenia, iż istota ludzka w swojej konstrukcji ma jakiś podstawowy defekt. Jest to zapewne grzech pierworodny, który czyni uzależnienie niezbędnym sposobem na przeżycie poza rajem. Chyba nikt albo prawie nikt nie jest w stanie się go ustrzec. To jedynie kwestia momentu i okoliczności zetknięcia się z naszym "uzależniającym alergenem". „U MYSŁ UZALEŻNIONY ” Wojciech Eichelberger

3 Porównanie do alergenu nie jest tu przypadkowe. Nie tylko dlatego, że choroba uczuleniowa również ma wymiar epidemiczny. Przede wszystkim dlatego, że nasza reakcja na "uzależniacz", podobnie jak na alergen, często bywa dla nas całkowitym zaskoczeniem. A uzależnić się możemy niemalże od wszystkiego. Epidemia U zatacza więc coraz szersze kręgi, siejąc spustoszenie w naszych sercach i umysłach, unieważniając nasze dotychczasowe związki z ludźmi i ze światem. Sprawia, że albo się izolujemy i nikt nie ma z nas żadnego pożytku, albo, co gorsza, uznajemy, że nasze uzależnienie jest najlepszą receptą na problemy świata, i czynimy z niego zażarcie propagowaną ideologię. Jednak najbardziej niebezpieczne jest to, że uzależnienie staje się naszą pozorną tożsamością uwalniającą nas od konieczności poszukiwania naszej tożsamości prawdziwej. I tak np. alkoholik na pytanie: "kim jesteś?" - odpowiada: "jestem alkoholikiem". Uzależniony od swojej ideologii liberał czy socjalista odpowiada: "jestem liberałem" albo "jestem socjalistą". Uzależniony od religii swoje egzystencjalne i duchowe wątpliwości usypia zapożyczoną tożsamością religijną. Zagubiony nastolatek odetchnie z ulgą, gdy będzie mógł o sobie pomyśleć, że jest kibicem jakiegoś piłkarskiego klubu lub fanem rockowego zespołu. Podobnie rzecz się ma z uzależnionymi od statusu, pieniędzy, własnego wizerunku, firmy, od pracy i braku pracy, od domu i bezdomności - i z wieloma innymi, których nie sposób tu wymienić. Wygląda więc na to, że tym, co skazuje nas wszystkich na nieuchronne uzależnienie, jest niepewność co do naszej tożsamości prawdziwej i związany z nią lęk. W tej trudnej sprawie uzależnienie ma pozory rozwiązania idealnego. Znieczula niepokój, usypia wątpliwości, a na dodatek pochłania cały nasz czas i energię. Sprawia, że wydaje nam się, iż wreszcie wiemy, kim jesteśmy i czemu warto poświęcić życie. Gorączkowo kreujemy konflikty, bo w ogniu walki, w opozycji do inaczej uzależnionego wroga nasza chwiejna, iluzoryczna tożsamość stabilizuje się i wzmacnia. Wiemy, że zwycięzca dostaje dodatkową premię. Uzależnienie zwycięskie przybiera pozór obowiązującej prawdy- co odurza nas jeszcze mocniej i wydaje się nieść upragniony spokój. Dlatego wojna i konflikt są nieodwołalnie wpisane w świat uzależnionych umysłów. Epidemia U

4 Prędzej czy później pseudolekarstwo uzależnienia musi okazać się gorsze od choroby niepewności i lęku. Lecz wtedy, niestety, naszym programem i legitymacją na resztę życia staje się wychodzenie z uzależnienia i błędne koło zatrzaskuje się wokół nas - wydawać by się mogło - na zawsze. Jednak wbrew pozorom nie tracimy szansy odnalezienia takiej tożsamości, która przyniesie nam prawdziwy spokój i radość. Zabrzmi to patetycznie, ale trudno - tą nadzieją jest nasza przyrodzona potrzeba poszukiwania wolności i prawdy nazywana również potrzebą wyzwolenia albo zbawienia. By pozostać jej wiernym, nie wolno ulegać pokusie identyfikowania się z czymkolwiek, co wydaje się być w naszym posiadaniu lub być naszym udziałem. Przy każdej okazji pytać siebie o to, czy posiadanie lub nieposiadanie, pozycja i przynależność (lub ich brak) mają się w jakikolwiek sposób do tego, czym w istocie jesteśmy. Bądźmy nieustraszeni i pytajmy dalej: jak to, czym jesteśmy, ma się do przemijania, do młodości i starości, zdrowia i choroby, rodzenia się i umierania. Te fundamentalne pytania uchronią nas przed gorączkowym identyfikowaniem się z pozorami, przed koniecznością rozpaczliwej ich obrony i wszystkich nieszczęść, które mogą z tego wyniknąć. Stare chińskie przysłowie ostrzega: Wniesiony frontową bramą nie jest prawdziwym skarbem domu. Błędne koło

5

6

7

8 Uzależnienia behawioralne, czyli niezwiązane z zażywaniem substancji psychoaktywnych, występują coraz częściej i dotyczą ludzi w każdym wieku. O uzależnieniu behawioralnym mówimy, gdy silna potrzeba wykonywania jakiejś normalnej czynności - na przykład zakupów, jedzenia czy pracy - przynosi szkody, a wykonująca ją osoba nie potrafi - mimo prób - powstrzymać się od wykonywania tej czynności, przestaje kontrolować sytuację - wyjaśnił prof. Jerzy Mellibruda. Co to jest uzależnienie behawioralne?

9 „ Uzależnienia mogą mieć przyczyny genetyczne, jeśli jednak osoba z takim predyspozycjami nie trafi na sprzyjające warunki, nie muszą się one rozwinąć. Podłożem uzależnień behawioralnych są inne problemy, np. osobiste konflikty, samotność, impulsywność. A także - jak to określił specjalista - przewaga myślenia magicznego nad racjonalnym” cyt. prof. Jerzy Mellibruda. Jak zauważył profesor, niektórzy sami szukają pomocy psychologa, innych skłaniają do tego współuzależnieni - osoby, na których życie mają wpływ zachowania uzależnionych. Leczenie zależy od terapeuty - psychiatrzy wolą dawać leki, psychoterapeuci uważają zaś, że leki mogą tylko wspomagać psychoterapię.

10 Szacuje się, że ponad milion Polaków jest uzależnionych od gier hazardowych. Niektórzy przegrali dziesiątki tysięcy i zaciągają długi. Setki tysięcy młodych Polaków nałogowo się objada i prowokuje wymioty. Nawet Euro niesie z sobą dodatkowe zagrożenia - zaznaczył Bogdan Prajsner, kierownik działu badań Instytutu Psychologii Zdrowia. Wielu ankietowanych przez nas młodych ludzi zamierza brać udział w zakładach dotyczących wyników meczów. Prajsner dodał, że coraz częstsze są też uzależnienia w gimnazjach. Po kilka procent uczniów nałogowo gra w lotto czy na automatach, jeszcze więcej jest uzależnionych od internetu. Wyjaśnił, że o uzależnieniu od internetu można mówić wówczas, gdy dana osoba przebywa w sieci 4 lub więcej godzin dziennie, albo spędza tam czas w godzinach nocnych (po 22.00) i "odczuwa przymus korzystania z internetu, aby poczuć się lepiej i wpaść w lepszy nastrój".

11 Nadmierne i szkodliwe używanie telefonu komórkowego, określane uzależnieniem, czyli fonoholizmem, staje się coraz poważniejszym problemem wśród młodzieży. Jakie są jego symptomy fonoholizmu, z czego może wynikać i jaka jest skala zjawiska wśród polskich nastolatków? Problem jest coraz bardziej widoczny w szkole. Wspólne ustalenie zasady: wyciszamy telefony podczas lekcji, było do niedawna wystarczające. Teraz już nie jest. Uczniowie rzeczywiście wyłączają dźwięk, ale po chwili okazuje się, że część z nich jednak telefonów używa. "Bo mam bardzo pilną wiadomość, mama pisze" – tłumaczą. "Szukamy ważnej informacji do zadania" – słyszą często nauczyciele, gdy proszą o wykonanie ćwiczenia w grupach. Co robić? Prosić o odłożenie wszystkich telefonów na biurko? Kłopot mają również rodzice – coraz trudniej z dzieckiem spokojnie porozmawiać, spędzić rodzinnie czas bez irytującego przerywania przez dzwonki wydobywające się z telefonu nastolatka. Fonoholizm – skala zjawiska wśród polskich nastolatków

12 Dane, znajdujące się w raporcie „Młodzież a telefony komórkowe" zrealizowanego przez TNS OBOP w ramach kampanii „Uwaga! Fonoholizm" są niepokojące. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie Polaków w wieku lat. Okazuje się, że spędzenie dnia bez "komórki" jest czymś niewyobrażalnym dla co trzeciego nastolatka (czyli dla 36% badanych). Na pytanie, „co byś zrobił, gdybyś zapomniał zabrać telefonu”, "na pewno wróciłbym się do domu" odpowiedziało 27% badanych, czyli prawie co trzecia osoba. Zbliżona liczba uczniów (28%) wprawdzie nie wróciłaby, ale odczuwałaby w związku z tym niepokój. Do czego telefon jest tak bardzo niezbędny? Przede wszystkim uczniowie wykorzystują go do kontaktowania się z innymi ludźmi – czyli wysyłania sms-ów (76%) i dzwonienia (70%). Na następnym miejscu znalazło się słuchanie muzyki – do tego celu używa telefonu codziennie lub prawie codziennie 65% nastolatków. Robienie zdjęć i filmów z wykorzystaniem komórki zdarza się wśród 92% badanych. Aż 30 % osób we wskazanej grupie wiekowej zdjęcia i filmy robi kilka razy w tygodniu, 17% - codziennie lub prawie codziennie. Surfowanie w Internecie i chatowanie za pomocą telefonu z podobną częstotliwością dotyczy 12% badanej młodzieży. Zgodnie z wynikami badań telefon jako niezbędne narzędzie pozyskiwania danych traktuje prawie dwie trzecie nastolatków – 68%. Prócz częstotliwości korzystania, wyzwaniem okazuje się też telefoniczny savoir vivre. Zgodnie z jego zasadami istnieją sytuacje i miejsca, w których nie korzystamy z komórki, a w razie pilnej konieczności robimy to w sposób dyskretny i nie przeszkadzający innym. Tymczasem 60% młodych osób używa telefonu w czasie lekcji, (także w trakcie sprawdzianów i klasówek – 18%). Ostatni bastion tradycyjnie pojmowanej rodzinności – obiad spożywany w gronie bliskich – nie jest już powodem do niekorzystania z telefonu dla niemal połowy nastolatków – aż 44%. Kino, a w szczególności teatr, to jedne z ostatnich miejsc, gdzie ktoś ma odwagę głośno i wprost poprosić o wyłączenie komórek. Przyzwyczajone (czy już uzależnione?) nastolatki używają telefonów także tam – aż 28%, czyli prawie co czwarty z respondentów. Podczas nabożeństwa w kościele korzystało z komórki 8% młodych ludzi. Co okazuje się tak ważne, by używać telefonu w "zabronionych" miejscach? W świetle badania, dla 68% młodzieży telefon stanowi źródło rozrywki i sposób na utrzymywanie kontaktów towarzyskich.

13 To raczej niemożliwe. Autorzy broszury "Uzależnienia behawioralne. Rodzaje oraz skala zjawiska. Sygnały ostrzegawcze i skutki. Kompendium wiedzy dla rodziców", zwracają uwagę na fakt, że telefon komórkowy pełni w dzisiejszym świecie wiele pożytecznych funkcji, istotne jest skupienie się na racjonalnym z niego korzystaniu. Warto zachować czujność, by nie "przegapić" momentu, w którym "zwykłe" używanie telefonu zaczyna być niepokojące. Jednym z pierwszych symptomów fonoholizmu u dziecka jest stałe trzymanie komórki przy sobie i ciągłe z niej korzystanie, które staje się najczęściej wykonywaną w ciągu dnia czynnością (zdarza się, że wstają nawet w nocy, by sprawdzić, czy "coś nie przyszło"). Wówczas nie powinno już rodziców przekonać tłumaczenie, że dziecko czeka na ważną wiadomość, szuka materiałów do odrabiania lekcji, brakuje mu czasu by się spotkać z przyjaciółmi bo w ten sposób utrzymuje z nimi kontakt itp. Dziecko zagrożone fonoholizmem na prośbę o odłożenie telefonu reaguje agresją, niepokojem, trudno mu się skoncentrować, jest pobudzone. Świetnie orientuje się w ofertach dotyczących komórek, najnowocześniejszych modelach telefonów, funkcjach, a korzystanie z nich ma dla niego coraz większe znaczenie. Z czasem u dziecka da się zaobserwować dolegliwości somatyczne: bóle głowy, kłopoty ze snem, kłopoty ze skupieniem uwagi. Warto też zwrócić uwagę na zbyt wysokie rachunki telefoniczne. Jednym z najbardziej wymownych symptomów są nadmiarowe, agresywne reakcje, pojawiające się w sytuacji, gdy rodzice próbują dziecku telefon odebrać. Zdarza się, że nastolatki nie poprzestają na agresji słownej, niszczą przedmioty, trzaskają drzwiami. Czy w takiej sytuacji korzystania z telefonu należałoby w jakiś sposób zabronić?

14 Bezpieczeństwo i wygoda to najczęściej przedstawiane argumenty, mające uzasadnić częste jego używanie. Rzeczywiste przyczyny bywają różne: od fobii społecznej i lęku przed samotnością po próbę zaspokojenia potrzeby afiliacji, przynależności do grupy rówieśniczej. Jeśli dziecko wciąż sprawdza, czy nie było jakiegoś połączenia, może potrzebuje akceptacji, potwierdzenia, że jest dla innych ważne?. Nieśmiały nastolatek, z dystansem odnoszący się do relacji rodzinnych, któremu trudno się pochwalić dużym gronem często odwiedzających go przyjaciół, może mieć trudność w nawiązywaniu kontaktów i okazywaniu uczuć. Łatwiej mu utrzymywać relacje za pomocą narzędzi elektronicznych, niż bezpośrednio. Wreszcie, dobry i drogi telefon stał się symbolem statusu społecznego, czymś, czym można się pochwalić, jak kiedyś zegarkiem czy rowerem otrzymanym na komunię. Przyniesienie do szkoły modnego modelu telefonu poprawia samopoczucie, powoduje, że czuje się kimś ważnym, może zaimponować rówieśnikom. Jakie mogą być przyczyny nadmiernego korzystania z telefonu?

15 UzależnienieUzależnienie, polegające na ciągłej chęci bycia opalonym. Tanorektycy odczuwają potrzebę częstego przebywania na słońcu lub w solarium. Osoby uzależnione od opalania mają ciągłe uczucie, że są blade czyli - w ich rozumieniu - mało atrakcyjne, podczas, gdy ich skóra może być wyróżniająco opalona.solarium Tanoreksja zaczyna się niewinnie, najczęściej od kilku wizyt w solarium. Niepokój budzą już takie objawy jak potrzeba chodzenia do solarium przynajmniej raz w tygodniu i systematyczne zwiększanie czasu opalania. Tanorektykom nie sposób uświadomić, że są opaleni, gdyż podobnie jak nałogowi palacze twierdzą, że "palą, bo lubią, ale nie są uzależnieni", twierdzą, że robią to dla urody tudzież poprawienia kondycji zdrowotnej skóry. Leczenie uzależnienia polega na konsultacjach z psychologiem i psychoterapeutą, a podczas całej terapii, pacjent powinien być otoczony życzliwie nastawionymi mu ludźmi. Tanoreksja

16 Wiele mówi się ostatnio o anoreksji. Jest wielkim zagrożeniem ze względu na swoją skalę, coraz więcej dziewcząt chce upodobnić się do gwiazd, które oglądają w telewizji. Jednak w mediach niewiele można usłyszeć o chorobie dość podobnej do anoreksji - bigoreksji. Bigoreksja to choroba, która polega na braku akceptacji dla własnego wyglądu. Mężczyzna patrzący w lustro dostrzega małego, wychudzonego człowieka, chociaż w skrajnych przypadkach, w rzeczywistości może być dobrze zbudowanym mężczyzną. Podłoże bigoreksji i anoreksji bardzo często jest identyczne. Objawy bigoreksji Bigorektycy zbyt mocno koncentrują się na swoim wyglądzie, ćwiczeniach, niskotłuszczowej diecie. W przeciwieństwie do bulimików czy anorektyków zależy im jednak na rozbudowywaniu masy mięśniowej. Najgorszy jest fakt, że choroba ta również może prowadzić do uszczerbku na zdrowiu. Chorzy, niezadowoleni z efektów ćwiczeń, sięgają po niszczące ich organizm sterydy anaboliczno-androgenne i zażywają je, nawet mimo skutków ubocznych. Bigoreksja

17 Biorąc pod uwagę definicję zdrowia WHO, w której jest ono traktowane jako stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia) uzależnienie można rozpatrywać w kategorii braku owego pełnego dobrostanu, czyli pełnej sprawności zarówno fizycznej jak i psychicznej. Zarówno klasyfikacja ICD- 10 jak i DSM –IV uwzględnia i opisuje kryteria diagnostyczne wskazujące na uzależnienie, traktując je jako chorobę. Myśląc o uzależnieniach najprostsze skojarzenia prowadzą, do tego, że łączymy to pojęcie z uzależnieniem od określonych substancji. Mellibruda w „Psychopatologii zjawisk społecznych” pisze, że zespół uzależnienia można diagnozować, gdy w ciągu roku pojawiło się przynajmniej trzy z objawów. Wymienia m. in. silne pragnienie lub poczucie przymusu zażycia danej substancji; trudności w kontrolowaniu zachowania związanego z zażywaniem substancji; fizjologiczne objawy stanu odstawienia; stwierdzenie tolerancji ( czyli zwiększanie dawki, aby uzyskać efekt poprzednio osiągany przy mniejszych dawkach); narastające zaniedbanie innych źródeł przyjemności; zażywanie substancji mimo szkodliwych następstw (za: Mellibruda; 2000). Tym samym uzależnienie możemy określić jako silna potrzebę wykonywania jakiejś czynności lub zażywania można je odnieść do wielu obszarów życia jednostki. Jednym z nich jest życie emocjonalne. Łącząc ze sobą dwa pojęcia uzależnienia i emocji mówimy o uzależnieniu emocjonalnym. Uzależnienia emocjonalne jako kompensowanie niedostatków dzieciństwa

18 Ten szczególny typ uzależnienia wiąże się z druga osobą. Tutaj „uzależniającą substancja” jest partner, drugi człowiek i uczucia m. in. miłość, bliskość, troska, poczucie bezpieczeństwa, znaczenia, które poprzez bycie w relacji z drugą osobą uzyskujemy. Przez terapeutów m.in. przez dr Glinkę określane jest jako reakcja obronna, ucieczka, potwierdzenie braku samodzielności. Cechy charakterystyczne uzależnienia emocjonalnego zostały sklasyfikowane przez Giddensa. Wymienia on trzy grupy cech, które jednocześnie ułatwiają diagnozowanie. Są to: Upojenie - uzależniony emocjonalnie w relacjach z partnerem, który jest mu niezbędny do dobrego samopoczucia, doświadcza stanu podobnego do upojenia. Dawka - uzależniony potrzebuje coraz większych "dawek" obecności i spędzania czasu z partnerem. Istnieje tylko wtedy, gdy jest przy nim, i myślenie o nim nie wystarcza, potrzebuje nieustannych i dotykalnych dowodów przywiązania, wciąż musi słyszeć jak jest ważny, jak istotna jest relacja z nim, jak wiele daje. Każda próba zwiększania dystansui zachowania siebie powoduje skrajne reakcje u uzależnionego partnera. „Zwiększanie dawki" często wyłącza parę ze świata, powoduje ze jest ona skoncentrowana tylko na sobiei zamyka na kontakty z innymi(przyjaciółmi, znajomymi, pozostałymi członkami rodziny). Codzienne, zwykłe obowiązki są zaniedbywane. Utrata własnego "ja" - w uzależnieniu emocjonalnym istnieje również niebezpieczeństwo utraty tożsamości, zdolności krytycznej oceny samego siebie i drugiej osoby. Poczuciu utraty tożsamości towarzyszą wstyd i wyrzuty sumienia. Czasem uzależniony zauważa, że w relacji z partnerem nie wszystko jest w porządku, że uzależnienie jest szkodliwe i chciałby się od niego uwolnić. Świadomość uzależnienia sprawia jednak, że uważa siebie za niegodnego czegoś lepszego, co popycha jeszcze bardziej w ramiona partnera, który przygarnia go i przebacza mu, zadowolony tym razem z posiadania.

19 To, co można uznać, za charakterystyczne dla tego typu uzależnienia to cechy osób, które są uzależnione. Znamienne jest, że całkowicie utożsamiają się one z ukochaną osobą, ale także są wrażliwe, niedowartościowane oraz nieustannie poszukują miłości, która dałaby się zaspokoić. W związku z tym są zaborcze, wymagają ciągłych dowodów miłości partnera. Miłość ma charakter obsesji i pasożytnictwa, jedna ze stron wymaga absolutnie wszystkiego od drugiej osoby. Najczęściej taka relacja jest określana jako toksyczna miłość. Uzależnienie przechodzi od przyjemności do zależności i najczęściej dotyczy kobiet, jakby bardziej spragnionych miłości, znaczenia, poszukujących swojej wartości w kontakcie z druga osoba i w doświadczaniu jej uwagi. Etiologię takiego stanu można upatrywać w niezaspokojonych potrzebach z dzieciństwa. W życiu dorosłym można ich określić, jako „narkomanów miłości” lub „ emocjonalnych narkomanów”. Brak zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa, afiliacji, znaczenia i uznania w znacznej mierze prowadzi do wchodzenia w toksyczne relacje z partnerami, przyjaciółmi. Szczególnie łatwo zaobserwować to u młodych ludzi z rodzin dysfunkcyjnych, nieustannie „głodnych miłości”, którzy bardzo często w taką relację chcą wchodzić z wychowawcą, nauczycielem czy każdą inną osobą, która obdarzy ich swoja uwagą i troską. Pragnienie związków wy łącznościowych, opartych na nieustannych zapewnieniach o wartości młodego człowieka, o znaczeniu, jakie znajomość z nim wprowadza w życie wychowawcy może bardzo utrudniać zachowanie zdrowych relacji. Jednocześnie jest wyzwaniem, aby z jednej strony zaspokoić potrzeby deprecjonowane w dzieciństwie, przy jednoczesnym wskazywaniu, że relacje zbyt zaborcze mogą być niszczące dla związku i osoby. Przede wszystkim przed wychowawcą staje trudne zadanie, aby zbudować z młodą osobą taką relację, która pozwoli mu się poczuć, kochanym, wartościowym, znaczącym, docenianym. W tym aspekcie bardzo ważnym elementem są granice relacji. Muszą one być elastyczne, czyli pozwalające na taki kontakt, który, nie będzie zbyt sztywny, surowy i bezosobowy, ale z drugiej strony nie mogą być zbyt płynne, niejasne i niedookreślone. W ten sposób może on doświadczyć relacji, w której nie ma konieczności nieustannego zapewniania go o jego wartości i znaczeniu, a jednocześnie czuć się osobą ważną w życiu innych.

20 Dla osób cierpiących z powodu uzależnień behawioralnych oraz ich bliskich Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego uruchomił ostatnio nowy telefon zaufania ( ). Telefon jest czynny codziennie, także w weekendy, w godzinach od 17 do 22. Koszt połączenia z telefonów stacjonarnych i komórkowych zależy od taryfy danego operatora. Konsultacje telefoniczne prowadzą doświadczeni specjaliści Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, przeszkoleni w zakresie problematyki uzależnień behawioralnych. Osobom dzwoniącym pomagają określić, na ile poważny jest problem oraz wspierają je w poszukiwaniu najlepszych sposobów postępowania w danej sytuacji. Osoby uzależnione motywują do zgłoszenia się na terapię, członkom ich rodzin pokazują, na co mają wpływ, a na co wpływu nie mają i pomagają wybrać skuteczne metody działania. W razie potrzeby przekazują także informacje na temat placówek zajmujących się leczeniem uzależnień behawioralnych na terenie całego kraju.


Pobierz ppt "Przygotowały: Pedagog J.Stankiewicz – Ryba Psycholog L.Król."

Podobne prezentacje


Reklamy Google