Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Święty Feliks z Kantalicjo Patron Zgromadzenia Sióstr Felicjanek część 2.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Święty Feliks z Kantalicjo Patron Zgromadzenia Sióstr Felicjanek część 2."— Zapis prezentacji:

1 Święty Feliks z Kantalicjo Patron Zgromadzenia Sióstr Felicjanek część 2

2 Wśród świętych Św. Feliks / / wędrując po Rzymie spotykał się z wielkimi świętymi. Jego znajomymi byli: św. Franciszek Borgiasz św. Pius V, pp św. Karol Boromeusz, bp / / św. Alojzy Gonzaga / / św. Kamil z Lellis / / Szczególna przyjaźń łączyła go ze św. Filipem Nereuszem. / /

3 Modlitwa myślna W przeciwieństwie do innych świętych zakonu kapucynów, br. Feliks rzadko modlił się na różańcu. Jednemu ze współbraci zwierzył się, że prawie nigdy nie może zmówić różańca do końca. Jedno nawet słowo potrafiło wprawić go w stan ekstazy. Nie zaniedbywał jednak modlitw przepisanych przez Regułę i regularnie odmawiał 76 Ojcze nasz. Czynił to jednak z tak wielkim skupieniem, że ta modlitwa ustna przemieniała się w myślną. Modlitwę myślną tak polubił, że niewiele zostawało mu miejsca na ustną. Gdy kwestował po Rzymie, nie mógł być obecny na wspólnych rozmyślaniach. Mimo że przez cały dzień zbierał jałmużnę, praca ta nie odwodziła go d Boga. Gdy zauważył dobro – dziękował Bogu. Gdy natrafił na zło – prosił Boga o przebaczenie i pomoc. Gdy spotkał się z nędzą i nieszczęściem, ogarniało go współczucie i zanosił gorące modlitwy za wystawionych na próbę. Z tymi wszystkimi przeżyciami powracał do klasztoru, aby w nocnych modlitwach przedstawić je jeszcze raz Bogu.

4 Nocne modlitwy Po powrocie z kwesty kładł się na godzinę. Gdy bracia szli spać, wstawał i szedł do kościoła. Czyścił lampę. Sprawdzał, czy jest sam. Stawał na środku kościoła. Wypowiadał jakiś fragment Pisma św. lub antyfonę (szczególnie w Adwencie i Wielkim Poście) i zaczynał rozmyślanie. Miał znakomitą pamięć. Czasem braciom udawało się schować i być świadkami nocnych modlitw br. Feliksa. Br. Franciszek z Pistoji zobaczył, jak Feliks rozpostarł ręce, jakby był na krzyżu, i wołał: Panie, oddaję Tobie ten lud; polecam Tobie wszystkich dobrodziejów. Łzy spływały mu po twarzy, szlochał kwadrans, a potem stał nieruchomo dwie godziny przed Najświętszym Sakramentem.

5 Ktoś innym razem zaobserwował br. Feliksa w ekstazie, jak wołał głośno: Gorąco pragnąłem spożyć tę wieczerzę z wami przed swoją męką. Po chwili mówił znowu: Ten, który mnie pocałuje, zdradzi mnie. Widocznie przeżywał w uniesieniu mistycznym wieczerzę Wielkiego Czwartku. Ogarniała go radość i głęboki smutek. Czasami wydawał się upojony miłością Bożą. Wymachiwał rękami i poruszał nogami, jakby grał na jakimś instrumencie. Przy tym wciąż powtarzał: Panie, Panie! Innym razem ktoś podsłuchał rozmowę br. Feliksa ze św. Franciszkiem. Wyciągnąwszy ręce, jakby kogoś zamierzał objąć, wołał: O, Franciszku! O, Franciszku! Weź w opiekę swego biednego brata Feliksa! Gdy wybijała północ, budził braci na nocne pacierze. Sam szedł do celi na krótki odpoczynek. Ledwie bracia skończyli modlitwy chórowe, wracał ponownie do kościoła, aby modlić się do rana.

6 Duchowość pasyjna Treścią jego medytacji były przede wszystkim cierpienia i męka Chrystusa. Kontemplacja Ukrzyżowanego zaprowadziła br. Feliksa na szczyty zjednoczenia z Bogiem. Lubił wspominać, że zna tylko sześć liter: pięć czerwonych i jedną białą. Przez czerwone rozumiał pięć ran Zbawiciela, a przez tę jedną białą – ukochaną Matkę Najświętszą, którą darzył dziecięcą miłością. Kiedy miał trochę wolnego czasu robił drewniane krzyżyki, które następnie rozdawał. Zachęcał do oddawania czci ukrzyżowanemu Zbawicielowi. Sam chciał się upodobnić do cierpiącego Chrystusa. Bardzo lubił modlić się z wyciągniętymi ramionami na wzór Ukrzyżowanego.

7 Może najwięcej wpływu wywarł na dzieci Rzymu. Gdy zjawiał się na ulicy, zaraz otaczała go gromada dzieci pociągnięta prostotą i radosnym usposobieniem Brata Deogratias. Korzystając z okazji Feliks uczył je katechizmu, własnych modlitw i piosenek, które prosto i jasno ukazywały piękno cnoty i brzydotę grzechu. Często też cudownie przywracał dzieciom zdrowie. Św. Feliks i dzieci

8 Boże Narodzenie było mu najdroższe Do tych świąt przygotowywał się szczególnie. Bardziej pokutował i modlił się. A gdy nadszedł dzień Narodzenia Pańskiego, budował sobie małą szopkę, klęczał i adorował miłość Boga do człowieka. Ze łzami powtarzał: Jezus, Jezus, Jezus. Każde dziecko było dla niego jakby Dzieciątkiem Jezus. Jeśli zawsze kochał dzieci, to tym bardziej w czasie świąt Bożego Narodzenia.

9 O. Lupus, widział pewnej nocy, jak br. Feliks rzucił się na ziemię przed głównym ołtarzem i błagał Matkę Bożą, aby zechciała mu dać na chwilę swoje Dziecię. I rzeczywiście. Nagle obraz Maryi w głównym ołtarzu ożył. Matka Boża podeszła do br. Feliksa i złożyła mu w ramiona Boże Dzieciątko. Jak najczulej i delikatnie wziął Je w objęcia i przytulił do siebie. Z radości łzy ciekły mu po twarzy. Od tej pory przedstawia się br. Feliksa przeważnie z Dzieciątkiem Jezus.

10 W obliczu śmierci Szedł przez życie pewnie stąpając po ziemi, a równocześnie myślą zatopiony w Bogu. Pewnego razu na modlitwie Bóg dał mu poznać chwilę śmierci oraz cześć jaką będzie odbierać na ziemi. Wkrótce po tym objawieniu dostał gorączki. Chociaż rozpoznał znak zbliżającej się śmierci, jednak udał się na kwestę. Brat Matteo, czujny i wierny towarzysz, zauważył osłabienie br. Feliksa i namówił go do powrotu do klasztoru. W chorobie otrzymał wszelką pomoc duchową i materialną. Radość wypełniła jego serce, gdy mu powiedziano, że czas przyjąć Wiatyk, a wargi jego wyszeptały Deo gratias. Ze szczerą pokorą przeprosił braci za przykrości i za kłopot, który im sprawił. Po przyjęciu Wiatyku drżącym głosem wyśpiewał O Sacrum Convivium, po czym poprosił, by go zostawiono sam na sam z Bogiem.

11 Brat Urban, który pozostał przy umierającym, twierdził, że Jezus i Maryja ukazali się umierającemu. W chwili odchodzenia zanucił raz jeszcze: Jezu, Jezu, moje kochanie, Przyjmij dar serca mego! I już nigdy, mój drogi Panie, Nie oddawaj mi daru tego! Był to drugi dzień uroczystości Zesłania Ducha Świętego, 18 maja 1587 r., dzień rozpoczęcia kapituły generalnej OO, Kapucynów.

12 Po śmierci Rozpoczął się szereg nadzwyczajnych wydarzeń. Nagła przemiana ciała zmarłego (stało się świeże, gładkie i giętkie jak u dziecka). Tłumy gromadziły się przy jego ciele (ludzie odcinali kawałki habitu na relikwie, działy się cuda). Spontaniczna cześć oddawana pokornemu braciszkowi sprawiła, że papież Sykstus V polecił gwardianowi przygotować zaraz sprawozdanie o życiu i czynach Feliksa. Bardzo szybko zebrano wszystkie materiały, dokumenty i do listopada proces w Rzymie został zamknięty. Przedwczesna śmierć papieża odroczyła jednak możliwość szybkiego procesu beatyfikacyjnego.

13 Droga na ołtarze Kiedy później zauważono wonny olejek wydobywający się z trumny br. Feliksa, olejek mający właściwości lecznicze, dokonano ekshumacji ciała i znaleziono je dobrze zachowane. Cały Rzym domagał się wyniesienia go na ołtarze. Kapucyni jednak powoli prowadzili sprawę jego beatyfikacji i dopiero 1 października 1625r. papież Urban VIII ogłosił Feliksa błogosławionym. Prawie wiek później, 22 maja 1712r. papież Klemens XI zapisał go w poczet świętych, wyznaczając dzień 18 maja ku jego czci. Kult św. Feliksa szerzył się szybko we Włoszech i innych krajach Europy. 27 sierpnia 1631r. ciało św. Feliksa przeniesiono z kościoła św. Mikołaja do nowego kościoła Niepokalanego Poczęcia, gdzie znajduje się do dziś.

14 Kościół OO. Kapucynów w Rzymie i relikwiarz św. Feliksa

15 Cela św. Feliksa

16 Kult Polska w szczególny sposób czciła tego świętego zakonnika ogłaszając go oficjalnie patronem dzieci. W Warszawie dzień 18 maja obchodzono jako Dzień Dziecka. Tego dnia rodzice przyprowadzali swoje dzieci do kościoła kapucyńskiego, aby namaszczono je cudownym olejkiem. W tym właśnie kościele Siostry Felicjanki zapoznały się ze swoim Patronem.

17 Kościół OO. Kapucynów w Warszawie Tu pierwsze Felicjanki przychodziły z dziećmi i staruszkami, którymi się opiekowały. Mieszkańcy Warszawy, widząc je dość często modlące się z dziećmi u stóp św. Feliksa, nazwali je siostrami świętego Feliksa, a później po prostu felicjankami. Za aprobatą Kościoła Zgromadzenie przyjęło oficjalnie nazwę Zgromadzenie Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo.

18 Był to opatrznościowy wybór, gdyż św. Feliks jest patronem życia bogomyślno – czynnego, wzorem umiłowania dzieci, ubogich i starców oraz wzorem radosnego zapierania się siebie – cech szczególnie drogich Zgromadzeniu nazwanemu jego imieniem.

19 Deo gratias koniec cz. 2


Pobierz ppt "Święty Feliks z Kantalicjo Patron Zgromadzenia Sióstr Felicjanek część 2."

Podobne prezentacje


Reklamy Google