Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Między okcydentalizmem a orientalizacją. Upodobania szlachty polskiej XVI-XVIII wieku (moda i gusta kulinarne). Portret Dominika Zasławskiego-Ostrogskiego.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Między okcydentalizmem a orientalizacją. Upodobania szlachty polskiej XVI-XVIII wieku (moda i gusta kulinarne). Portret Dominika Zasławskiego-Ostrogskiego."— Zapis prezentacji:

1 Między okcydentalizmem a orientalizacją. Upodobania szlachty polskiej XVI-XVIII wieku (moda i gusta kulinarne). Portret Dominika Zasławskiego-Ostrogskiego (XVII w.) Portret Wacława Rzewuskiego (XVIII w.)

2 Słowniczek OKCYDENTALIZM - zainteresowanie kulturą zachodnią i skłonność do ulegania jej wzorom. ORIENTALIZACJA – uleganie wpływom orientalnym (łac. orientalis - wschodni).

3 Jak kształtowały się upodobania modowe i kulinarne szlachciców? dzięki podróżom zagranicznym (peregrynacje, misje dyplomatyczne); poprzez kontakt z dworem królewskim i dworami magnackimi; poprzez kontakty handlowe; na skutek udziału w wyprawach wojennych;

4 W XVI wieku kultura szlachecka była kulturą otwartą. Zróżnicowaniu wyznaniowemu i etnicznemu członków stanu szlacheckiego towarzyszyła różnorodność form kultury materialnej. Szczególnie wyraziście objawiało się to w modzie. „w postronnych krajach, gdzie się trafi każdy naród namalować, tedy Polaka nago malują a z nożycami, a postaw sukna przed nim: krajże sobie jako raczysz”(Mikołaj Rej)

5 Mimo szczególnej pozycji strojów opartych na wzorach węgierskich i rosnącego wpływu Orientu także w wyposażeniu wnętrz, broni i ozdób szlacheckich ikonografia przedstawia nam wielkie zróżnicowanie strojów nie tylko dworzan królewskich i magnatów, a więc środowisk szczególnie podatnych na wpływy i modę zewnętrzną, ale także przedstawicieli średniej szlachty.

6 Ubiory szlachty polskiej w latach (wg Jana Matejki)

7 Ubiory szlachty polskiej w latach (wg Jana Matejki)

8 Moda włoska – dwór królowej Bony Bona i jej dworki lansowały modę włoską w stroju i fryzurze. Głębokie dekolty królowej, jej loki i kokieteryjne czapeczki w pierwszych zwłaszcza latach musiały szokować Polaków. Starzejąca się królowa porzuciła zresztą bardziej ryzykowne akcenty stroju: widzimy ją na portretach zapiętą pod szyję i z włosami ukrytymi, jak polskie białogłowy miały w zwyczaju, pod czepcami i podwikami.

9 Zamiłowanie do klejnotów i wyrobów artystycznego rzemiosła MISTERNA BIŻUTERIA Kamea z wizerunkiem królowej Bony Barbara Radziwiłłówna

10 W XVII w. wraz z szerzeniem się postaw ksenofobicznych, polonizacją i katolizacją szlachty oraz zaostrzaniem się konfliktów politycznych dochodzi do uniformizacji stroju szlacheckiego. Dokonuje się ona w stylu orientalnym i około połowy wieku doprowadza do ostatecznego ukształtowania się wyrazistej sylwetki szlachcica sarmaty odzianego w długie i szerokie szaty, z zakrzywioną szablą przy boku. Ważnymi elementami tego wizerunku są także podgolona czupryna i długie wąsy.

11 Szlachecki strój narodowy kontusz (węg. köntösz )- odświętny, wierzchni strój męski pochodzenia wschodniego, z długimi rozciętymi rękawami, nakładany na żupan, zapinany guzami, uzupełniany jedwabnym pasem. żupan - długa kolorowa suknia męska ze stojącym kołnierzykiem i wąskimi rękawami, noszona pod kontuszem. pas kontuszowy – najczęściej jedwabny, miał długość ok. 3-4 m i szerokość cm, składano go i owijano dwu-trzykrotnie powyżej bioder, przewijając na przodzie, tak że powstawał okazały węzeł, z którego zwieszały się swobodnie dwa końce równej długości, prezentując ozdobne zakończenia.

12 czerwony kontusz, pod nim brokatowy żupan, szarawary (spodnie) wpuszczone w buty z safianową cholewą, w ręku futrzana czapka

13 „Wojna Czupryny z Pontą” Strój czy szerzej wygląd stawał się jednoznacznym wskaźnikiem nie tylko narodowości, ale i wyznania a nawet poglądów politycznych. W 1607 r. zbrojny konflikt między dążącym do wzmocnienia władzy monarszej dworem Zygmunta III a broniącą swych przywilejów szlachtą [tzw. rokosz Zebrzydowskiego] został zobrazowany przez anonimowego poetę jako wojna szlacheckiej fryzury z krótką hiszpańską bródką.

14 Para królewska Zygmunt III i Konstancja Habsburżanka w strojach hiszpańskich

15 MODA KOBIECA fragment utworu Piotra Zbylitowskiego

16 Moda francuska - dwór królowej Ludwiki Marii

17 Przyśpieszone unowocześnianie Rzeczpospolitej w okresie Oświecenia spowodowało nagły wzrost popularności ubioru zagranicznego, który wcześniej traktowany był dość podejrzliwie. W latach siedemdziesiątych XVIII wieku stał się on już powszechny wśród mieszkańców większych miast i części szlachty. Niemniej jednak strój narodowy nie wyszedł z użycia. Nosili go ci, których nie stać było na pogoń za modą - uboższa szlachta, a także szlachcice o konserwatywnym guście. W okresie nasilenia konfliktów wewnętrznych obnoszenie stroju narodowego było wręcz polityczną deklaracją niechęci do dworu królewskiego i nowinek ustrojowych.

18 Jędrzej Kitowicz ( ) OPIS OBYCZAJÓW ZA PANOWANIA AUGUSTA III „Na początku panowania Augusta III mało bardzo było panów używających stroju zagranicznego, wyjąwszy dom Czartoryskich, Lubomirskiego, wojewodę krakowskiego, i kilku innych, którzy jeszcze za Augusta II przestroili się w niemiecką suknią. Podczas koronacji August III i wszyscy panowie polscy, żadnego nie wyłączając, byli w polskiej sukni. Lecz skoro August III zbywszy tę ceremonią wrócił się do rodowitego swego stroju niemieckiego, natychmiast i panowie wrócili się do niemczyzny. A nie tylko, że się ci wrócili, którzy w niej przedtem, jako się wyżej rzekło, chodzili, ale też inni coraz gęściej z czasem poczęli się przebierać po niemiecku, tak iż ku końcu panowania Augusta III ledwo dziesiąta część senatorów i urzędników koronnych została przy polskiej sukni”.

19 „Młodzież, osobliwie powracająca z zagranicy, upatrywała dla siebie w stroju cudzoziemskim jakąś dystynkcją; i choć nie w jednej kompanii, mianowicie na sejmikach, tym polskim Niemcom fałdów przetrzepano jedynie z przyczyny stroju, na który krzywo patrzyli długo sektatorowie [zwolennicy] polskiej sukni, jednak takowe momentalne przypadki nie truły gustu paniczom do niemczyzny, gdy w nagrodę od białej płci pierwsze względy odbierali. Jeżeli się do damy zebrało dwóch konkurentów równej fortuny i talentów, a było w mocy damy obierać sobie męża, bez wątpienia obrała sobie Niemca, a Polaka odprawiła. Jeżeli rodzicy lub opiekuni obierali pannie męża i byli za Polakiem, ale panna płakała, to mu kładli kondycją, aby się przebrał po niemiecku”.

20 „Dwie przyczyny miała płeć biała do wstrętu ku polskiej sukni: pierwsza, iż Polacy chodzący po polsku, jako nie wypolerowani za granicą w te umizgi, łechcące płeć białą, które modnisiowie za największą grzeczność obyczajów do kraju przywozili, zachowywali jeszcze maniery dawnym sarmatyzmem oddające; druga, iż kto się nosił po polsku, musiał oraz utrzymować wąsy, nie mogąc ich golić bez wystrychnienia się na błazna. Nic zaś tak nie odrażało od siebie białą płeć jak wąsy, gdy miały pod dostatkiem w stroju cudzoziemskim gachów bez wąsów, a do tego równie jak niewiasty wypudrowanych, wyfryzowanych, wygorsowanych, wypiżmowanych. Jest to powszechnie w naturze lubić obmioty sobie podobne”.

21 August III w stroju polskim i cudzoziemskim

22 Upodobania kulinarne szlachty polskiej Przez cały omawiany okres przedstawiciele stanu szlacheckiego jedli obficie i tłusto, lubowali się w ostrych, kwaśnych i słonych potrawach. Posiłki były suto zakrapiane alkoholem. Szlachta śmiała się z cudzoziemców, dworzan królowej Bony – „Włoszków, co cienko jadają”. Stół władczyni i jej rodaków prezentował się nie tyle obficie, co wyszukanie. Uczty nie były okazją do obżarstwa i opilstwa, ale do konwersacji.

23 Tradycyjne potrawy wg Kitowicza „W pierwszym zwyczaju staroświeckim, na początku panowania Augusta III jeszcze trwającym, nie było zbyt wykwintnych potraw. Rosół, barszcz, sztuka mięsa, bigos z kapustą, z różnego mięsiwa kawalcami, kiełbasą i słoniną, drobno pokrajanymi i z kapustą kwaśną pomięszanymi, i nazywano to bigosem hultajskim; dalej gęś gotowana z śmietaną i z grzybkami suszonymi, w kostkę drobną pokrajanymi, kaszą perłową zasypana (…). Dalsze potrawy: flaki, czasem żółto szafranem zaprawne, osobliwie w województwie sendomirskim, od których i od cielęciny, tymże szafranem zaprawianej, nazywano ich żółtobrzuchami, czasem bez szafranu, w białym sosie mąką zaklepanym; cielęcina szaro, cielęcina biało ze śmietaną, kury, kurczęta, gęsi rumiano, indyki, kapłony, bażanty, baranina z czostkiem, prosięta, nogi wolowe na zimno z galaretą, wędzonka wołowa, a w Wielkiej Polszcze barania i wieprzowa”.

24 „Wszystko to rozmaitymi smakami, do których zwyczajne zaprawy były: migdały, rozenki, kwiat, goździk, gałka·, imbier, pieprz, szafran, pistacje, pinele, tartofle, miód, cukier, ryż, cytryna, ale bardzo jeszcze natenczas mało, jako droga, bo od tynfa jedna sztuka najtańsza; nadstawiano kwasu potrzebę octami; dalej jeszcze: kiełbasy, kiszki z ryżem i wątrobne; toż zwierzyna: zające, sarny, jelenie, daniele, dziki, przepiórki, kuropatwy, kaczki dzikie, ciećwierze, ptaszki drobne, pasztety, pardwy na Rusi; z tymi mięsiwami łączyli warzywa ogrodowe, jako to: marchew, pasternak, rzepę, buraki i kapustę słodką”. „W tych zaś wszystkich potrawach najbardziej przestrzegano wielkości, tak iż półmiski i misy musiały być czubate. Między pomienione pieczyste z mięsa stawiano także torty i ciasta francuskie, które jeszcze dotąd widujemy, ale te ciasta owych czasów dla nie wydoskonalonej sztuki kucharstwa były bardzo ciężkie i grube względem teraźniejszej delikatności onych”.

25 Nowinki kulinarne (XVIII w.) wg Kitowicza „Skoro się nacisnęło do Polski kucharzów Francuzów i rodacy wydoskonalili się w kucharstwie, zniknęły potrawy naturalne, a nastąpiły na ich miejsce jak najwykwintniejsze, jako to: zupy rumiane, zupy białe, rosoły delikatne, potrawy z mięsiw rozmaitych komponowane, pasztety przewyborne. Zaprawy nie wystarczały z korzennych sklepów; brano z aptek spirytusy, esencje i olejki drogie, zapachu i smaku przydające i apetyt rozdrażniające”. „Miód praśny powszechnie ze wszystkich kuchniów pańskich i szlachty majętnej został wywołany, na jego miejsce nastąpił cukier. Cytryny były już powszednie i gdzie przedtem nadrabiano octem, tam potem robiono kwasy z cytryn, a jeżeli dla oszczędności przymięszywano octu, to samego winnego, i to w małej kwocie. Żaden kucharz nie miał się już za dobrego, jeżeli musiał gotować bez cytryny”.

26 „Pistacje i pinele wyszły z mody, a nastały na ich miejsce kapary, oliwki, serdele, tartofle i ostrygi marynowane. Wina także zaczęto używać do potraw (…). Drugi wymysł był farsz, to jest siekanka z łoju wołowego, z cielęciny, z kapłona, z chleba tartego, jajec, masła, gałki muszkatołowej, pieprzu, imbieru i innych kurzeniów; tym farszem nadziewano mostki cielęce i baranie, prosięta, kapłony, kury, które nazywano pulardami. Dosyć wyrazić, że tyle mięsiwa, ile go psuli kucharze na sosy i siekanki, wystarczyłoby przedtem na cały suty obiad, a przecięż lubo tak wiele mięsiwów i ptastwa brano do kuchni, na stole mało tego znać było. Wyszły z mody wielkie półmiski i głębokie, nastały małe, okrągłe i płaskie; salaterki jeszcze mniejsze”. „Nie ustępując nasi Polacy w niczym Włochom i Francuzom, nawykli powoli, a dalej w najlepsze specjały obrócili owady i obrzezki, którymi się ojcowie ich jak jaką nieczystością brzydzili. Jedli żaby, żółwie, ostrzygł, ślimaki, granele, to jest jądrka młodym jagniętom i ciotkom wyrzynane, grzebienie kurze i nóżki kuropatwie (same paluszki nad świecą woskową przypiekane), w których sama tylko imaginacja jakiegoś smaku dodawała”.

27 Uczta wydana przez króla Jana III Sobieskiego

28 Staropolskie napitki piwo (2-3 l dziennie); miód pitny; wódka (anyżówka, ratafia); wino (reński rizling, słodka małmazja, ciężka madera, węgrzyn, tokaj, lekkie wina francuskie – bordeux, szampan); kawa – w Europie Zachodniej od k. XVI w. (Włochy), w XVII w. - Francja, Anglia oraz Polska (kontakt z Imperium Tureckim); na ziemiach polskich początkowo przyrządzano kawę bez domieszek na wzór wschodni, rychło jednak zaczęto podawać ją na sposób zachodni z mlekiem, słodką śmietanką i cukrem; herbata – w r przywieziono do Europy (Lizbona) pierwszy transport herbaty, w Polsce pojawiła się pod koniec XVII stulecia; czekolada (pita w płynie, spożywana w tabliczkach) – pojawiła się w połowie XVI w. w Hiszpanii, XVII w. – Italia, Francja, Anglia, w Polsce od początku XVIII stulecia;

29 Kitowicz o trunkach „Gdy zaś nastała kawa i rozeszła się po wszystkich domach pańskich, szlachty majętniejszej i bogatszych mieszczan, dawano ją najprzód z rana z mlekiem i cukrem, po której pijano wódkę, a herbatę, jako sprawującą suchoty i oziębiającą żołądek, w cale zarzucono; policzono ją w liczbę lekarstw przeciw gorączce i do wypłukania gardła po ejekcjach, mianowicie z gwałtownego pijaństwa pochodzących. Po każdym także stole dawano gościom kawę, jednym z mlekiem, drugim bez mleka. Tym trunkiem najulubieńszym raczyły się kobiety najwięcej, tak z rana, jako też po obiedzie i po wieczerzy, osobliwie gdy w kompanii jakiej albo podczas tańców długo w noc dosiadywały”.


Pobierz ppt "Między okcydentalizmem a orientalizacją. Upodobania szlachty polskiej XVI-XVIII wieku (moda i gusta kulinarne). Portret Dominika Zasławskiego-Ostrogskiego."

Podobne prezentacje


Reklamy Google