Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

AZTEKOWIE lud słońca.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "AZTEKOWIE lud słońca."— Zapis prezentacji:

1 AZTEKOWIE lud słońca

2 Aztekowie… lud Ameryki Środkowej, twórcy potężnej cywilizacji rozwijającej się na przestrzeni XXI a XV wieku. Mimo swej waleczności zostali pokonani przez konkwistadorów. Hernan Cortez, stojąc na czele pięćsetosobowego oddziału wyciął w pień wszystkich, opanowując ziemię i zakładając kolonie. Po rdzennych mieszkańcach pozostały tylko gruzy ociekające krwią…

3 Obecnie pytamy

4 dlaczego?

5 Odpowiedzi na to pytanie warto poszukać w religii Azteków-to ona kształtowała ich mentalność, zwyczaje, także życie codzienne. W zasadzie cała kultura zbudowana była w oparciu o niezwykle rozbudowany system wierzeń.

6 Jej prapoczątki… ...opisuje średniowieczny dokument zwany „Wstęgą wędrówki”. Według niego ludziom żyjącym w Aztlan – „Miejscu Czapli” ukazał się Huitcilopocztli – „Bóg Koliber” w postaci kamiennej,świszczącej głowy i nakazał odnaleźć kaktus, na którym wygrzewający się w promieniach słońca siedzi orzeł i zjada upolowaną przez siebie żmiję. Tam mieli osiąść na stałe, a Huitcilopocztli obiecał uczynić ich panami całego Meksyku w zamian za zabranie jego kamiennej głowy ze sobą. I jak dalej mówi legenda, Aztekowie posłuszni nakazom boga, po długich wędrówkach znaleźli wreszcie to wymarzone miejsce na wyspie na jeziorze Texcoco. Według kalendarza azteckiego był to rok Na wyspie zostało założone miasto nazwane Tenochtitlán – co oznacza „Kaktusowa Skała”. Miasto w późniejszym okresie zostało nazwane przez Hiszpanów Meksykiem od imienia azteckiego wodza Mexitli (pępek agawy). W herbie dzisiejszego Meksyku też zostało wiele z tej legendy – kaktus, orzeł i wąż.

7 ilustracja przedstawiająca boga wojny oraz słońca- Huitcilopocztli
„Huitzilopocztli zaraz po opuszczeniu łona matki Coatlicue zabił starsze rodzeństwo, spiskujące przeciwko niej. Walkę tę interpretuje się jako mityczne przedstawienie wschodu słońca: słońce wyłaniające się z łona Matki – Ziemi zwycięża moce ciemności tj. Księżyc i gwiazdy"

8 Stworzenie świata… Ometeotl, dwoisty bóg-stwórca składający się z pierwiastka męskiego i żeńskiego, zasiadający w najwyższym, trzynastym w kolejności niebie, spłodził czwórkę synów o imionach: Tlatlauhqui, Yayauhqui, Quetzalcoatl oraz Huitzilopocztli, po czym powierzył im stworzenie świata. Kolejno powstawały: ogień połowa słońca mężczyzna (któremu nakazali pracować w polu) kobieta (otrzymała w darze ziarna kukurydzy i warsztat tkacki) kalendarz bogowie piekła niższe poziomy nieba bogowie niebios woda ryba (z której utworzyli ziemię)

9 Ponieważ połowa słońca nie ogrzewała dostatecznie ziemi (zamieszkiwanej wówczas przez gigantów) bogowie wcielali się kolejno w jego drugą połowę, lecz każdorazowo było ono niszczone -gaszone wodą, a to przez kłótnie braterskie, a to przez przypadkowe nieszczęścia. Czterokrotnie katastrofy pociągały za sobą śmierć istot zamieszkujących ziemię. Tworząc piąte już słońce bogowie oddali własną krew, by wprawić je w ruch, a jeden z nich- Quetzalcoatl wyprawił się do podziemnej krainy, skąd wziął kości i ofiarując swe życie wskrzesił człowieka. (po jakimś czasie i on miał się odrodzić i wrócić do ludzi, a co ciekawe-podbój Corteza miał miejsce w chwili, gdy przepowiednia zapowiedziała rychły powrót dobrego boga) Mit ten jest fundamentem całej religii, źródłem wszystkich obrzędów. Dzieli on także czas na pięć epok, zaznaczonych na sławnym „Kamieniu Słońca”.

10 Kamień słońca monumentalna rzeźba przedstawiająca kalendarz aztecki; podział na epoki: Słońca Ziemi – Nahui Ocelotl Słońca Wiatru – Nahui Ehecatl Słońca Ognia – Nahui Quiahuitl Słońca Wody – Nahui Atl Słońca Ruchu – Nahui Ollin podobno miała także wyznaczać koniec świata

11 aztecki panteon bogów jak w typowej religii politeistycznej, każde zjawisko, każdy element rzeczywistości miał swojego szczególnego patrona. Oto niektórzy z nich: Chalchiuhtlicue bogini wody Wiedząc, że woda jest niezbędna do życia, składali jej ofiary.Często były to jaguary, zmuszane przed zabiciem do rytualnej walki.

12 Centeotl -bóg kukurydzy
Dla Azteków kukurydza była podstawą pożywienia, dlatego uważali ją za roślinę święta, otrzymaną od bogów.

13 Patecatl -bóg medycyny.
Aztekowie umieli leczyć złamania kości, zszywać rany cięte, przeprowadzać trepanację czaszki, operacje plastyczne twarzy, sondować żołądek. Zabiegi wykonywali w narkozie, stosując trans lub uśpienie. Wykonywali masaże, nacierania, stosowali kąpiele wodne, parowe, bioprądy i upuszczali krew. Wykorzystywali zioła, ale także posługiwali się praktykami magicznymi.

14 Mayahuel - bogini agawy

15 Tlaloc - bóg deszczu, lub z innych źródeł Tlacultet - bóg seksualności

16 Xochiqetzal -bogini miłości i zabawy

17 Obrzędy Aztekowie wierzyli, że są narodem wybranym. Ponieważ została im objawiona prawda, ciążył na nich obowiązek karmienia słońca, by miało siłę wędrować po niebie i rozpraszać ciemności nocy. Wiedzieli, że gdy zaniedbają swą powinność, ono spadnie i nastąpi koniec świata, dlatego ochotnie dostarczali bogu tego, co mu dawało prawdziwą moc: ludzką krew i bijące jeszcze serca…

18 Ofiarowywani byli najczęściej jeńcy wojenni
Ofiarowywani byli najczęściej jeńcy wojenni. By boskiego pożywienia nigdy nie brakło, urządzano nieraz tzw. „kwietne wojny”. (mianem „kwiat” lub „klejnot” określano w księgach, pismach najcenniejszy dar-krew) Zdarzało się, że sąsiednie miasta-państwa umawiały się ze sobą na bitwy, uzgadniając ilość zabranych jeńców każdej ze stron.

19 Samo poświęcenie ofiary poprzedzane było tańcami, śpiewami, procesjami odzianych w maski i rytualne stroje ludzi. Było to radosne święto. Ludzie nie mogli istnieć bez bogów, tak jak bogowie nie mogli funkcjonować bez człowieka. Ofiara w mniemaniu Azteków była aktem dziękczynnym za poświęcenie, do jakiego byli zdolni wszechmocni bogowie dla marnego stworzenia, jakim jest człowiek.

20 Obrzędy Azteków często przybierały charakter starannie wyreżyserowanych widowisk teatralnych. Jeniec był prowadzony przez wojownika, który go pojmał, na szczyt świątyni. Następnie kapłan układał go na ołtarzu zwanym „tichcatl” rozcinał mu pierś obsydianowym nożem, wyrywał serce i trzymając je w dłoni, skrapiał krwią kamień ofiarny. Pokrojone zwłoki często spożywano. Mimo iż ofiary składane słońcu zdecydowanie były najbardziej popularne, miały miejsce też inne formy kultu. Szczególnie makabryczną było składanie ofiar Xipe Tótecowi (bóg wiosny i rolnictwa). Kapłan prowadzący ceremonię przed zabiciem ofiary zdzierał z niej skórę i zakładał na siebie, by w tym stroju prowadzić dalszą część rytuału.  świątynia Słońca

21 Chcąc sprowadzić deszcz, dar Tlaloca, zabijano niemowlęta, w przekonaniu, że ich łzy mają niezwykłą moc. Przy budowie świątyni w każdym z rogów, na każdym poziomie zamurowywano trójkę dzieci. Łatwo obliczyć, że w standardowej, pięciokondygnacyjnej piramidzie umieszczono ciała sześćdziesięciu maluchów. By ubłagać boga ognia-Huehueteotla kapłani odurzali ludzi przeznaczonych na śmierć, po czym wrzucali do płomieni i nie czekając na ich śmierć, wyszarpywali serca z poparzonych ciał.

22 Natknęłam się też na bardzo ciekawy fragment książki „Orpheus-Historia powszechna religij” autorstwa Solomona Reinacha. "Bóg Azteków był rodzajem Marsa, wojowniczy i nieubłagany, wymagający ofiar ludzkich. Jego religja, zarazem okrutna i ascetyczna, miała czem uradować Hiszpanów, tem bardziej, że klasztory męskie i żeńskie były w obfitości. Co uderzyło nadewszystko zdobywców, to ceremojna podobna do ich komunji. W dzień uroczystości zimowej wyrabiano z ciasta wyobrażenie bóstwa; poczem bóg był uśmiercany in effigie, a ciasto rozdawane przytomnym, którzy je spożywali. Składano również w ofierze szlachciców, wybieranych na rok przedtem, to znaczy, że upodabniano ich do boga przez obrzędy, zanim ich uśmiercano. Idea górującej godności przedmiotu, w ten sposób ubóstwianego w celach ofiary, jest bardzo rozpowszechniona na obu półkulach; ale, w oczach Hiszpanów, te grube podobieństwa z chrystjanizmem mogły się tylko tłomaczyć podstępem djabła"

23 a teraz czas na trochę liczb…
każdego roku ginęło ponad ludzi podczas konsekracji świątyni Templo Mayor jednorazowo zamordowano jeńców około 500-tyle miast wchłonęło trójprzymierze (sojusz Tenochtitlanu, Texcoco i Tlacopan) po zwycięskich wojnach. zależne jednostki zobowiązane były płacić daniny w postaci kruszców, ziarna lub ludzi

24 Aztekowie już dawno odeszli by zjednoczyć się ze swym Huitcilopocztli, ich religia jest martwa. Pozostało po nich niewiele-to, czego nie zrabowali i nie zburzyli Europejczycy. posąg Coatlicue bogini ziemi wyobrażona jako postać w spódnicy z węży, naszyjniku z ludzkich dłoni i serc. Spódnica przytrzymywana jest pasem z zapięciem z czaszki, dłonie bogini zakończone są długimi pazurami a z szyi wyrastają dwie głowy węża. Wszystkie te symbole mają uzmysłowić, że bogini jest jednocześnie dawczynią życia i śmierci. W bogini nie ma okrucieństwa. To tylko stwierdzenie rzeczywistości. Ziemia pożera to co w niej pogrzebane i jednocześnie daje nowe życie pozwalając kiełkować zasianym w niej ziarnom.

25 posąg Xochipilli Tenochilan-stolica zjednoczonego państwa Azteckiego miasto zbudowane na wyspie

26 Tula -kolejne z zachowanych miast Azteków

27

28 Aleja Zmarłych, po lewej świątynia Słońca, widok z świątyni Księżyca.
Teotihuacan – „miejsce, w którym ludzie stają się bogami”. Wg legend zbudowane przez olbrzymów. Aleja Zmarłych, po lewej świątynia Słońca, widok z świątyni Księżyca.

29 Zdumiewające, że pięć wieków po upadku kultury azteckiej, wiara nadal przebłyskuje w ludzkich umysłach. Oto fragment raportu meksykańskiego policjanta: „Szesnastoletnia Magdalena Solis i jej brat bliźniak, Eleazar, opuścili Meksykańską Konfederację Spirytualistów i wyruszyli na wschód, żeby utworzyć swoje własne sekty wśród prostych Indian na pustyni i w górach. Zachęceni sukcesami, trafili do Yerba Buena i szybko zdobyli sobie zwolenników. W tej odizolowanej społeczności rolników, gdzie większość ludzi nie umie pisać ani czytać, znaleźli podatną glebę dla swoich szatańskich pomysłów. Opierając religię na obrządkach i rytuałach Azteków i ubierając ją w formy zapożyczone z Konfederacji w Monterrey, bez problemu przekonali biednych rolników o autentyczności tego, co robią i głoszą. Rolnicy pojeni byli dziwną mieszanką krwi i liści marihuany. Nie wiedzieli, co to za mikstura, ale pijąc ją, po raz pierwszy zapomnieli o codziennych kłopotach i nudzie. Książki medyczne informują, że po zażyciu marihuany pierwszym uczuciem, jakiego się doznaje, jest wielka radość. Występuje także wzmożona wrażliwość wyostrzenie wszystkich zmysłów. Dostrzega się piękno świata. Człowiek pod wpływem marihuany czuje jedność ze światem. Ma wrażenie, że wszystko zostało stworzone tylko dla niego. Kiedy działanie jest silniejsze, czuje nawet, że jest bogiem. Łatwo sobie wyobrazić sukces Magdaleny i Eleazara, kiedy ciemni Indianie po raz pierwszy spróbowali diabelskiego napoju. Ci młodzi ludzie z Monterrey przynieśli im religię, która łagodziła ich cierpienia, przynajmniej na jakiś czas. Na 31 maja przypada azteckie święto boga Huixtocihuatla, w czasie którego składano w ofierze żywą kobietę. Rodzeństwo zorganizowało obchody tego święta, gdyż uwierzyli, że ich posłaniem jest przywrócenie religii Azteków, prawdziwej religii Meksyku, jak mówili.

30 Magdalena i Eleazar wybrali dwóch robotników do prowadzenia uroczystości. Za najbardziej odpowiednich uznali braci Santosa i Cayetana Hernandezów, którzy byli żarliwymi wyznawcami wiary, a w dodatku Cayetano miał w sobie dziwną mieszankę dewocji, rozpusty i… był trochę obłąkany. W nocy 31 maja napój z marihuany i krwi zdziałał jak zawsze. W szczytowym stanie upojenia Cayetano miał olśnienie, że w jaskini — miejscu ich spotkań — zakopane jest złoto, i że poświęciwszy bogu kobietę on, Cayetano, dowie się, gdzie dokładnie to złoto leży. Mając pieniądze, mogliby szerzyć swoją wiarę na innych terenach. Kiedy zawołano, żeby zgłosiła się kobieta gotowa poświęcić się bogu, większość rolników była już w stanie głębokiego upojenia. Miała to być już dwunasta ofiara złożona bogu. Jak wcześniej tak i teraz ofiar nie trzeba było brać siłą. Zgłaszały się same. Tym razem wystąpiła trzydziestoletnia Celim Salvana, matka dwojga nieślubnych dzieci. Jej przyjaciel z lat dziecięcych, Hector Sous, próbował ją powstrzymać.Ale nie chciała go słuchać. Chciała być poświęcona bogu i żyć w błogosławieństwie na zawsze. Solis widocznie nie pił tak dużo jak inni. Celim podała mu kamień, błagając, żeby ją nim zabił. Nie chciał. Bili się, ona upadła, wtedy podbiegli inni, odepchnęli Solisa, a ją tłukli kamieniami, aż straciła przytomność. Głębiej w jaskini bracia Hernandezowie z pomocą Eleazara zbudowali drewnianą świątynię czterema filarami i słomianym dachem nad wielkim, płaskim kamieniem, służącym za ołtarz. Na tym ołtarzu Cayetano i Santos rozcięli miękkie ciało Celiny wyjęli jej serce, jeszcze bijące, by złożyć je w ofierze bogu Huixtocihuatlowi. Wierzyli, że Huixtocihuatl czerpie życie z żyjącego jeszcze serca ludzkiego. W rogu jaskini spalili ciało ofiary i dołączyli jej kości do stosu kości innych kobiet, którym także wyrwano serca.”

31 Dziękuję za uwagę autorka prezentacji: Magdalena Janczy


Pobierz ppt "AZTEKOWIE lud słońca."

Podobne prezentacje


Reklamy Google