Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Tadeusz Żeleński Pediatra mimo woli. Urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie Zamordowany 3 lipca 1941 – 70 lat temu 27 lat życia poświęcił medycynie,

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Tadeusz Żeleński Pediatra mimo woli. Urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie Zamordowany 3 lipca 1941 – 70 lat temu 27 lat życia poświęcił medycynie,"— Zapis prezentacji:

1 Tadeusz Żeleński Pediatra mimo woli

2 Urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie Zamordowany 3 lipca 1941 – 70 lat temu 27 lat życia poświęcił medycynie, z czego 8 lat stanowiły studia 7 lat w Klinice Chorób Dzieci prof. M. Jakubowskiego

3 Nie bardzo wiem… Czemu, ukończywszy w Krakowie gimnazjum, znalazłem się na medycynie…

4 Tadeusz Żeleński na studiach – Ocena z anatomii – celująca, w 1898/99 r. egzaminy z fizjologii, patologii i terapii ogólnej, anatomii patologicznej i medycyny wewnętrznej, farmakologii – zdał na oceny dostateczne W 1900 wszystkie egzaminy zarówno teoretyczne jak i praktyczne: chirurgia, dermatologia, okulistyka, położnictwo, medycyna sądowa - zdał na ocenę dostateczną. W lipcu 1900 roku ukończył studia, w grudniu wyjechał na stypendium do Paryża, w 1903 r. podejmuje pracę w Klinice Chorób Dzieci

5 …Na razie wróciłem do kraju i do mego szpitala. Na zapytania moich profesorów o stan francuskiej medycyny, wyłgiwałem się dyplomatycznie jak umiałem. Coraz bardziej czułem się obco, coraz mniej byłem lekarzem, a wciąż nie byłem literatem. Aby uciec od szpitala, który mnie przygnębiał, rzuciłem się do mikroskopu. Drukowałem w fachowych pismach rozprawy: O aglutynacji…, O pojawieniu się myelocytów we krwi osesków i wiele innych pod podobnie futurystycznemi tytułami. Za zasługi te mianowano mnie pierwszym asystentem kliniki chorób dzieci (od tego czasu nerwowo nie znoszę dzieci). Wreszcie dzięki tym wytrwałym pracom otrzymałem stypendium paryskie: po raz drugi znalazłem się w Paryżu, i znów – to już moje fatum – dla studiów lekarskich!

6

7 Aby uciec od szpitala, który mnie przygnębiał, rzuciłem się do mikroskopu… Opublikował 23 prace naukowe, m.in.: 1902 O działaniu płynnego wyciągu kaktusa wielkolistnego 1902 Trzy przypadki tężca leczone surowicą przeciwtężcową Bujwida, 1903 Przyczynek do leczenia tężca surowicą 1904 O aglutynacji streptokoków, 1904 O aglutynacji paciorkowców i próbach serodiagnostyki w płonicy, 1904 O pojawieniu się ciałek szpiku kostnego- myelocytów w krwi niemowlęcej 1906 O znaczeniu klinicznym neutrofilnego obrazu krwi ze szczególnym uwzględnieniem stosunków w wieku niemowlęcym

8 Wg relacji kolegów - w czasie pracy w Klinice Chorób Dzieci, Tadeusz Żeleński był lekarzem, pośród wszystkich zatrudnionych, najsprawniej wykonującym tracheotomię u dzieci z ostrym krupem

9 W 1904 otrzymał ponownie stypendium we Francji – zwiedzał kliniki w Paryżu i Lille, zainteresował się programem Goutte de lait – Kropla mleka - dotyczącym, zabezpieczania i pasteryzacji mleka kobiecego Ten pomysł przywozi (wraz z urządzeniem Soxhleta do pasteryzacji) i propaguje w Krakowie W 1905 r. wygłasza odczyt: Sztuczne a mieszane żywienie niemowląt, a instytucje Kropli Mleka we Francji Placówki pasteryzujące mleko otwarto w Krakowie dzięki funduszom księżnej Teresy Lubomirskiej. Po 3 latach instytucje te niestety rozwiązano

10 W Paryżu… Tym razem nie siliłem się nawet zachodzić do klinik, ale równocześnie czułem, iż jako stypendyście wypada mi przywieźć do kraju jakieś zdobycze naukowe. Wybrałem sobie tedy dział poniekąd intelektualny, dosyć zajmujący, zapoznałem się z żywym ówczesnym ruchem we Francji pod hasłem Ochrony niemowląt. Obznajmiwszy się szybko z tym przedmiotem, żyłem sobie pozatem po swojemu. Wróciwszy do Krakowa, wygłosiłem w Towarzystwie Lekarskim odczyt o instytucji Kropla mleka. Jakież było moje zdziwienie, omal przerażenie, kiedy w kilka dni potem, znakomity profesor ginekologii w Krakowie oznajmił mi: Panie kolego (…), jest ktoś kto chciałby urzeczywistnić pańską myśl… Była to pewna hrabina, zacna osoba, która chciała mieć ze swoim hrabią dziecko, a nie miała. Jako osoba nabożna uczyniła w tym celu ślub, że założy coś dobroczynnego. Ta Kropla mleka nadała się jej jak ulał. Złapany zostałem niby w pułapkę…

11

12 Zofia Żeleńska karmiąca Zosia Żeleńska (z d. Pareńska) W Weselu ZOSIA: … że mnie tyle honoru spotyka; pan redaktor dużego dziennika przypatruje się i oczy przymyka na mnie, jako na obrazek. DZIENNIKARZ: A obrazek malowany, bez skazek, Farby świeże, naturalne, Rysunek ogromnie prawdziwy, Wszystko aż do ram idealne.

13

14

15

16 5 czerwca 1901 roku, w pokoju hotelowym, Władysław Emeryk zastrzelił Dagny, po czym popełnił samobójstwo. 2 dni później, nocą, patrol policji doprowadził na krakowski komisariat Tadeusza Żeleńskiego, który w centrum miasta "krzyczał w okropny sposób, nie wymawiając żadnych wyrazów". Jarosław Iwaszkiewicz pisał w 1979 roku:

17 Jaki miły ten Kraków. Sami nieboszczycy: Tu Boy chodząc po rynku wielkim głosem krzyczy Z żalu, zupełnie trzeźwy, o samej północy.

18 Czułem potrzebę coś gryzmolić, poza rzadkimi wierszykami i piosenkami, które mnie nawiedzały czasem w najmniej odpowiedniej chwili, w pełni moich czynności lekarskich, gdy np. snując w głowie nową piosenkę, zacząłem mimowoli nucić w czasie badania czworga dzieci chorych na szkarlatynę. Proszę sobie wyobrazić minę stroskanej rodziny! Dwoistość mego zawodu stwarzała czasem komiczne epizody. Raz wezwano mnie na wieś pod Krakowem do pewnego obywatelskiego domu, do chorego dziecka, dziecko miało 40 czy 45 stopni gorączki, matka szalała z niepokoju. Zbadałem sumiennie dziecko, i uspokoiłem ją, że to tylko zwykłe zapalenie gardła. Na to matka ochłonęła i zwracając ku mnie twarz, jeszcze mokrą od łez, rzekła: A teraz musi mi pan powiedzieć Stefanię! (To była taki mój wierszyk, który był wówczas w modzie).

19 Stefania (powieść psychologiczna) Kto poznał panią Stefanią, Ten wolał od innych pań ją. Coś w niej już takiego było, Że popatrzyć na nią miło. Oczy miała jak bławatki I na sobie ładne szmatki. Chociaż to rzecz dosyć trudna, Zawsze była bardzo schludna. Aż mówił każdy przechodzień: "Ta się musi kąpać co dzień. Choć męża miała filistra, W innych rzeczach była bystra. Jeździła aż do Abacji Po temat do konwersacji. Prócz tego natura szczodra Dała jej b. ładne biodra. Raz ją poznał jeden malarz, Który często pijał alasz. Jak ją zobaczył na fiksie, Zaraz w niej zakochał w mig się. Miała w uszach wielki topaz I była wycięta po pas. Przedtem widział różne panie, Ale zawsze bardzo tanie. I do swego interesu Miały dosyć podłe desu. Strasznie się zapalił do niej Wszędzie za Stefanią goni. Miał kolorową koszulę I przemawiał bardzo czule. Żeby dała mu natchnienie, Ale ona mówi, że nie. Że umi kochać bez granic, Ale to też było na nic. Potem jej mówił na raucie: "Dałbym życie, żebym miał cię. Jak zobaczył, że nie sposób Poszedł znów do tamtych osób. Ale już zaraz za bramą Mówił, że to nie to samo. Takiej dostał dziwnej manii, Że chciał tylko od Stefanii. Bo to zawsze jest najgłupsze, Kiedy się kto przy czym uprze. Mówili mu przyjaciele "Czemu jesteś takie cielę? Z kobietami trzeba twardo, A nie cackać się z pulardą. Więc jej zaczął szarpać suknie: A ta jak na niego fuknie. Wtedy całkiem stracił humor I upijał się na umor. Potem do Stefanii lubej List napisał dosyć gruby. Że to będzie znakomicie Jak sobie odbierze życie. A ona myślała chytrze: "To by było nienajbrzydsze. Lecz jak przyszło co do czego, Jakoś nic nie było z tego. Potem znowu za lat kilka Przyszła na nią taka chwilka. I myślała, czy to warto Było być taką upartą. Lecz tymczasem mu wychłódło, Bo już była stare pudło. Tak to ludzie trwonią lata, Że nie są jak brat dla brata. Z tym największy jest ambaras, Żeby dwoje chciało na raz.

20

21

22

23 Żeleński podkreślał, że ma dwoistą naturę: mędrca i błazna

24 Tadeusz Boy-Żeleński był najznakomitszym pisarzem i tłumaczem wśród polskich lekarzy. Jedynym pediatrą wśród pisarzy – poetów, twórców dużego formatu. Przetłumaczył na język polski ponad 100 najwspanialszych i najcenniejszych pozycji z literatury francuskiej. Był pisarzem o niezrównanej pracowitości.

25 W polskiej kulturze nie ma ani jednego teatru, ani jednego aktora, reżysera, teatrologa, ani jednego filozofa, romanisty, polonisty, literata, który by nie korzystał z tłumaczeń Boya. Był największym pediatrą wśród pisarzy, największym pisarzem wśród pediatrów.


Pobierz ppt "Tadeusz Żeleński Pediatra mimo woli. Urodził się 21 grudnia 1874 roku w Warszawie Zamordowany 3 lipca 1941 – 70 lat temu 27 lat życia poświęcił medycynie,"

Podobne prezentacje


Reklamy Google