Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Wierszyki Mirek Piaskiewicz Piamir. niedobra miłość śpi koszmarnym snem upiornie śni do góry dnem miłość bez serca, duszy bez kochania miłość oszczerca.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Wierszyki Mirek Piaskiewicz Piamir. niedobra miłość śpi koszmarnym snem upiornie śni do góry dnem miłość bez serca, duszy bez kochania miłość oszczerca."— Zapis prezentacji:

1 wierszyki Mirek Piaskiewicz Piamir

2 niedobra miłość śpi koszmarnym snem upiornie śni do góry dnem miłość bez serca, duszy bez kochania miłość oszczerca tę miłość przeganiaj nie płacz po złej miłości szkoda łez - nie trzeba weź w dłonie nieco złości i o marzeniach spiewaj Natali, wyglądaj kochania miłości dobrej pachnącej co się z bylości nie słania co kwitnie jak maki na łące co w serca jest kolorze co włosy ma ceglane trwa w sadzie, w domu w borze, jest w wieczór i trwa ranem ona przyjdzie do Ciebie bo to miłośc Twoja tylko radośnie do siebie tę miłość przywołaj Natalii

3 lubię zapach ciszy wyśnić pachnie czysto-spokojnie aż kontrasty mych myśli tańczą walca dostojnie podnoszę kamień z serca ja mały połykacz cięzar ó w dzielny uczuciożerca książe piątego wymiaru a cisza pachnie przezroczyście obejmuje, tuli do łona przyrzeka uroczyście będę Twoja, gdy skona łza słona C i s z a

4 dom dom Karoliny z cegiełek wypalanych kochaniem ludzi przyciągnął zagubionego jestem Sindbad z okruszkiem opłatka dobroci już wiem gdzie pulsują serca prawdziwych domów bez ścian obieram kurs na figurkę z piasku

5 Różowy dotyk Powiedziałaś że kochasz dotykając mnie różowo kiedy cię objąłem poczułem że jestem za daleko od drżącego ciepła wtedy rózowe oddechy naszych dusz dojrzały niczym owoc w raju zaczerwieniły się bezwstydem i już oszaleliśmy nad brzegiem ruczaju. splecione nasze ciała roztańczone tanem rozkoszy Boże jak cudnie się śmiałaś milczałem by szczęścia nie płoszyć by trwał szał dusz szał ciał kąpiący się w naszej miłości

6 Nagle Niebo skłoniło się błękitem porywając ziemię do tańca ciężkie łzy chmur wybijały rytm szelest powiewu wiatru zatoczył się gwałtownie rzeczywistość ryknęła grozą i pokroiła iskrą skalpela spokój kiedy ucichło echo amoku przyrody nad zwalonym konarem przygniatającym małą wiewiórkę kolorowy most spinał horyzonty pokory i nadziei.

7 Kto ja Kim jestem szukając przystani z fatamorgany szelestu marynarzem co uczucia zranił w godzinę chrzestu wędrowcem przy wieczerzy z chlebem i winem sedzią który nie uwierzył lecz wskazał gilotynę nocą goszczącą żonę księżyca oczami drążącymi czerń aż ta się zachwyca ciekawością bez kresu miłości smutku radości łez pocałunków karesów nadziei marzeń zazdrości kim jestem ?

8 Miłość przyszła niby oddech wiatru jak następne oczekiwanie, nowy akt na scenie teatru niecierpliwe tęskniące doznanie usmiechnięta, ciekawa przygody pozwoliła dotykać się dłoniom co spragnione zaułków urody za deszczem dreszczy gonią uciekają by przywitać czary aby cieszyć się drżeń graniem by wysączyć puchary napełnione kochaniem. zatrzymała chwilki na chwile uciszyła mnie gestu szelestem wyszeptując delikatnie tyle: pan pozwoli oto Miłość jestem.

9 nadmierna obrona bzz bzzzz bzzzzzz Pac!

10 Serce za burtą Gdybyś inaczej się śmiała mniej wdzięcznie głośniej albo się już nie cieszyła z botwinki na grządce że rośnie zaczęłabyś zapominać gdzie klucze, telefon, portfelik złościć się czasem na mnie krócej spać przy niedzieli to nadal bym pytał księżyca czy mu dobrze z Twardowskim na kogucie i bym się zachwycał krajobrazem wiejskopolskim ale gdybyś mi powiedziała że już nie kochasz wcale to ziemia by mi zadrżała zagotowały się fale z nieba odpadłyby połacie czasu aby rozpocząć wielką bitwę z nadzieją drzewa sprintem uciekłyby z lasów goniąc tych co szczęśliwie się śmieją przestałyby śpiewać fruwaki noc wysnułaby się z czerni świat zrobiłby się nijaki a w tej nicości utonęłoby moje serce.

11 Na wachcie Mianowicie było zrobione i jakoś chodziło mówili jednak spieprzone to się poprawiło pogniewało się po poprawieniu i nie chodzi wcale no to prosze bardzo i oby tak dalej a pan znowu znudzony i za chwilę zaśnie pozatym pokłony a to Polska właśnie no i co takiego że serce mam stare najbardziej wsród kaczek uwielbywam Kare pośród żeglowniczek niechybnie Stefanię nie daj Panie Boże nam zastać się w wannie bo możem się napić przepysznej wódeczki i w tej wannie puszczać korzane łódeczki albo też wzywani namiętem natury jachtem wystruganym trysnąć na Mazury było coś tam sobie i jakoś chodziło ''wziąłem się i dotkłem'' i było mi miło

12 Sosenka Ponownie pójdę na Sokolicę od Sokolej Perci strony dawne klimaty uchwycę złożę Pieninom pokłony usłyszę piosnkę pomurnika co barwnoskrzydły jak motylek z ćwierkaneczkami się przemyka by przy wspinaczce było milej mniszek pieniński mnie uroczy pewnie go jeszcze można spotkać potem Czerteża stok otoczę po kamyczkowych schodkach a kiedy dotrę na Sokolicę zachwycę się jak wtedy było szmaragd Dunajca znów pochwycę i schowam by się sniło Jeszcze zielone skierki w dole drzew, w dali Tatry szare żal że już oczy nie sokole chociaż pijane Pienin czarem I tylko ciebie nie nazwałem ale ty przecież jesteś sławna nie czas by krasić cię banałem sosenko swym skrzywieniem ładna A ja cóż, człowiek na iglicy taki odważny dumny cały olśniony tu na Sokolicy jak wsród przyrody jestem mały.

13 Piekielny erotyk Pani kobiecość mnie urzekła aż nie mogę napisać wiersza za to co myślę trafię do piekła O Pani bądźże tam pierwsza w diabelskiej grocie po zmroku bez szat spragniona drżeń ciała okryj piersi rozplotem loków na łonie konwalia biała przypłynę czerwoną korwetą dziki potrzebą kochania wezmę Cię całą gorącą a czart nas będzie osłaniał wsród pocałunków odlotów nad miłości rozkoszy gajem uniesieni szaleństwem żądzy zwyczajnie się zjemy nawzajem. Dla modliszki


Pobierz ppt "Wierszyki Mirek Piaskiewicz Piamir. niedobra miłość śpi koszmarnym snem upiornie śni do góry dnem miłość bez serca, duszy bez kochania miłość oszczerca."

Podobne prezentacje


Reklamy Google