Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Janusz Korczak (nazwisko rodowe Henryk Goldszmit) urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie w inteligenckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Janusz Korczak (nazwisko rodowe Henryk Goldszmit) urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie w inteligenckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego."— Zapis prezentacji:

1

2 Janusz Korczak (nazwisko rodowe Henryk Goldszmit) urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie w inteligenckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego. Jego pradziad był szklarzem, dziadek lekarzem, a ojciec Józef Goldszmit, znanym warszawskim adwokatem, matka, Cecylia z Gębickich.. W domu rodzinnym, oprócz rodziców i starszej siostry –Anny, mieszkała ukochana babcia Henryka- Emilia Gębicka. To jej pięcioletni Henryk zwierzał się ze swoich tajemnic i marzeń o lepszym świecie. W ósmym roku życia rozpoczął naukę w szkole początkowej Augustyna Szmurły, gdzie panował surowy porządek. Tak głęboko przejął się stosowaną tam karą chłosty, że rodzice musieli zabrać go ze szkoły. Przebywając w domu i przygotowując się do pierwszej klasy gimnazjum, marzył o lepszym świecie, w którym nie będzie okrucieństwa i niesprawiedliwości. Uczęszczał do Gimnazjum Praskiego, w którym nauka odbywała się w języku rosyjskim. Henryk nie lubił szkoły, uczył się raczej średnio, natomiast interesował się literaturą, której poświęcał cały czas wolny. Ulubionym miejscem z okresu dzieciństwa i młodości był Ogród Saski, w którym spotykał się z rówieśnikami i starszymi kolegami.

3 Gdy Henryk miał lat 18, wydarzyła się rodzinna tragedia. Śmierć ojca zrujnowała materialnie rodzinę. Ciężar jej utrzymania spadł na barki Henryka, studenta medycyny. Sytuacja ta zmuszała go do udzielania korepetycji leniwym dzieciom bogatych rodziców. Już w tym czasie zaczynał interesować się psychiką i warunkami życiowymi dzieci biednych. Był częstym gościem robotniczych dzielnic Powiśla, Solca, Woli i Starówki. Starał się pomóc najbiedniejszym. Chodził po domach, opowiadał baśnie, w wieczór wigilijny był św. Mikołajem roznoszącym groszowe podarki, pomagał w nauce. Wkrótce podjął działalność społeczną w Warszawskim Towarzystwie Dobroczynności. Uczył także ubogie dzieci. W 1903r. Korczak po skończeniu medycyny na Uniwersytecie Warszawskim rozpoczął pracę jako lekarz- pediatra w szpitalu dziecięcym w Warszawie. Wkrótce zyskał rozgłos jako lekarz darmowej klienteli. Swą wiedzę pogłębiał w klinikach Berlina, Londynu i Paryża. W 1905r. musiał wyjechać na wojnę rosyjsko-japońską jako lekarz wojskowy. Po wojnie wrócił do swego szpitala. Pracował znowu wśród małych pacjentów biednych i bogatych. Nie chciał zrobić kariery w praktyce prywatnej, ale zapragnął być lekarzem i wychowawcą dzieci. Miał około 30 lat, gdy ostatecznie zrezygnował z założenia własnej rodziny. Wiele trzeba było się wyrzec i wiele poświęcić, by w tak szczególny sposób odnaleźć powołanie w swoim życiu.

4 W 1907 w czasie wakacji wyjeżdża jako wychowawca na kolonie letnie W rok później ponowił taki wyjazd tym razem z grupką chłopców polskich W 1909 roku otrzymuje on propozycje zajęcia się dziećmi w przytułkach, dla sierot żydowskich. Pomieszczenia na Franciszkańskiej nie nadają się na mieszkanie dla dzieci. Są wilgotne, zimne i ponure. Działacze z Pomocy dla Sierot organizują wielką filantropijną akcje zdobycia funduszy, która kończy się pełnym powodzeniem. Towarzystwo zakupuje plac pod budowę nowego domu przy ulicy Krochmalnej 92. Sporządza się plany Domu dla Sierot, które koryguje sam Korczak. Jesienią 1912 roku ukończona zostaje budowa obszernego dwupiętrowego budynku. Następuje przeprowadzka. Korczak objął funkcję dyrektora Domu Sierot i stał się jego mieszkańcem, zajmując izbę na poddaszu nad dziecięcymi sypialniami. Swą samotność związał z najbardziej osamotnionymi dziećmi, z sierotami. Miał wtedy 34 lata. Dom Sierot stał się warsztatem samodzielnej pracy i badań Korczaka. Tam wypracował swój system wychowawczy, a wieczorami i nocami pisał dzieła pedagogiczne i powieści.

5 W nowo wybudowanym Domu Sierot pracuje także Stefania Wilczyńska. Porzuciła ona zamożny dom rodzinny, by pracować jako wychowawczyni w przytułku. Korczak najchętniej nazwałby ten dom Domem Dziecka, by zdjąć z dzieci piętno sieroctwa. Chciał by ten dom zastąpił dzieciom utraconą rodzinę. Korczak przykładał wielką wagę do wypoczynku dzieci na łonie przyrody. Dzieci miejskiej biedoty, dzieci osamotnione, z reguły prawie nie znały takiego luksusu jak wakacje letnie w górach, nad morzem, na wsi. Towarzystwo Pomoc dla Sierot otrzymało w 1921 posiadłość - 10 morgów ziemi wraz z drewnianym budynkiem - w Gocławku pod Warszawą z przeznaczeniem na letnisko dla dzieci. Ofiarodawcą był Maksymilinian Cohn, który w ten sposób chciał uczcić pamięć zmarłej córki, Róży. Od imienia dziewczynki kolonie otrzymały nazwę "Różyczka". Dzięki innym ofiarodawcom zbudowano dwa murowane budynki, dostosowane do potrzeb dzieci i do systemu internatu. W "Różyczce" organizowano zimowisko i kolonie wakacyjne. Dzieci z Domu dla Sierot rokrocznie spędzały wakacje w "Różyczce", 1 miesiąc dziewczynki i miesiąc chłopcy.

6 I wojna światowa oderwała Korczaka od Domu Sierot na okres 4 lat( ), ale nie oderwała go od dzieci. Objął funkcje lekarza frontowego w armii rosyjskiej. Pracował w wojskowym szpitalu, ale czas wolny poświęcał kontynuacji swoich prac na tematy wychowawcze oraz opieką nad dziećmi- sierotami. Następnie przez około pół roku był lekarzem dzieci w trzech sierocińcach w Kijowie. W jednym z nich, "Domu Wychowawczym" dla 60 chłopców, poznaje Korczak Marię z Rogowskich Falską. Podobnie jak on poświęciła ona życie najbiedniejszym dzieciom. Janusz i Maria zaprzyjaźnili się. Od tamtej pory pracowali oni wspólnie, układając na podstawie wspólnych doświadczeń system i metody wychowawcze. W 1919 Korczak i Falska z pomocą działaczy społeczno- oświatowych w Pruszkowie pod Warszawą zakładają w wynajętym budynku sierociniec pod nazwą Nasz Dom dla 50 dzieci robotniczych i dzieci z Przedmieścia Warszawy. Dzieci w nowo założonym sierocińcu żyły skromnie. Bardzo rzadko zdarzało się by na śniadanie był chociaż chleb.

7 W obu domach Janusz Korczak kieruje specjalnie zorganizowaną przez siebie "bursą", to znaczy zespołem, złożonym z ubogiej, studiującej młodzieży. Jej liczba dochodzi do 20 osób. Uczestnicy bursy za 3 godziny różnych zajęć z dziećmi otrzymywali mieszkanie i pełne wyżywienie. Byli zobowiązani do szczegółowych obserwacji dzieci, ich zachowania i reakcji. Notowali swoje spostrzeżenia. Na podstawie tych notatek przeprowadzali potem dyskusje i pogadanki pedagogiczne, prowadzone raz w tygodniu przez Janusza Korczaka.

8 W okresie międzywojennym ( ) Korczak z zapałem oddaje się sprawie wychowania prowadzi również rozległą działalność społeczno- dydaktyczną. Jest wykładowcą w Instytucji Pedagogiki Specjalnej oraz Wolnej Wszechnicy Polskiej i Seminarium dla Ochroniarek. Podejmuje prelekcje na kursach dla nauczycieli, rozmawia z rodzicami na spotkaniach w towarzystwie higienicznym w Warszawie. Jest rzeczoznawca w sprawach dla nieletnich w Sądzie Okręgowym. Opiekuje się zakładem wychowawczym w Spale koło Warszawy. Współpracował z Polskim Radiem, w którym pod pseudonimem Stary Doktor wygłaszał pogadanki o wychowaniu, których słuchano całymi rodzinami.

9 Wybuch wojny z hitlerowskimi Niemcami we wrześniu 1939r. dla Korczaka oznaczał służbę sanitarną w wojsku. Nie został zmobilizowany, bo miał wtedy już przeszło sześćdziesiąt lat. Z dużą ofiarnością włączył się jednak do cywilnej obrony Warszawy. Opatrywał rannych, przygarniał zagubione w czasie działań wojennych dzieci, chronił Dom Sierot. Przemawiał do dzieci przez radio, udzielając rad i wskazówek jak mają zachować się w tych trudnych dniach. Nie zdjął munduru w okupowanej Warszawie. Nie założył także opaski z gwiazdą Syjonu, którą hitlerowcy kazali nosić na rękawie wszystkim osobom pochodzenia żydowskiego. Został aresztowany i uwięziony. Jego byli wychowankowie po kilku miesiącach wykupili go za uskładane pieniądze. Gdy na rozkaz okupanta utworzono w Warszawie Getto, przesiedlano Dom Sierot do coraz mniejszych lokali na Chłodną, później na Śliską. Życie w getcie to prawie dwa lata rozpaczliwych wysiłków wycieńczonego i schorowanego Korczaka o zdobywanie dla 200 wychowanków żywności, opału, leków itp.

10 W lutym 1942r. Korczak podjął decyzję objęcia pracy wychowawcy w domu podrzutków na ul. Dzielnej, bo chciał ratować dzieci, krzywdzone tam przez personel getta. Przyjaciele z "aryjskiej" strony wielokrotnie podejmowali próby wyprowadzenia Korczaka z Getta, zapewniali bezpieczne schronienie. Nie można było jednak ocalić setek dzieci, więc Korczak heroicznie odmawiał skorzystania z szansy ucieczki, nie zgadzał się na opuszczenie swych podopiecznych. Swój wstrząsający Pamiętnik pisał nocami od maja do 4 sierpnia 1942r. Na dacie tej zapiski się urywają.

11 W hitlerowskiej straszliwej akcji likwidacji Getta, rozpoczętej 22 lipca 1942r. z placu przeładunkowego Umschlagplatz na Stawkach odchodziły wagonami bydlęcymi transporty Żydów kierowane do komór gazowych obozu zagłady w Treblince. W dniach od 5 do 8 sierpnia szły transporty dziecięce. Około czterech tysięcy dzieci z wszystkich sierocińców wraz z wychowawcami. Wśród nich Korczakowskie dzieci ze swym zielonym sztandarem nadziei, oraz Janusz Korczak. W godzinie śmierci, Korczak nie opuścił swoich podopiecznych. Razem z nimi podążał do wagonów, a następnie na śmierć. Umarł z dziećmi, mimo iż miał oferty ucieczki i tym samym uratowania swojego życia. Ponoć dzieci myślały, że jadą na wycieczkę. Korczak nie powiedział podopiecznym prawdy. Dzieci szły więc przez szare miasto do wagonów wiozących na śmierć z uśmiechem, śpiewając wesoło. Aż do ostatniej chwili Korczak utrzymywał je w radości i nieświadomości tragedii jaka na nie czekając najmłodsze dziecko na ręku. Wraz z dziećmi zginął straszliwą śmiercią.

12 Wychowanie - według Korczaka to przede wszystkim opieka, obrona, obowiązek ochrony dzieci przed niedomaganiami otaczającego świata. Zwracał uwagę na brak jasnego podziału pomiędzy wychowaniem a opieką. Główny cel w systemie wychowawczym Korczaka to dążenie do samowychowania. Był przeciwnikiem systemu wychowawczego opartego na przymusie i sztywnych zasadach, surowej dyscyplinie, wykluczał kary cielesne. Według Korczaka wychowanie miało być twórczym procesem polegającym na ustawicznym poszukiwaniu własnych skutecznych form i metod.

13 Korczak proponował system zachęty wobec dziecka, przy tym kierował się podstawowymi zasadami pedagogicznymi: współzarządzaniem - polegającym na wprowadzeniu Rady Samorządowej, Sądu Koleżeńskiego i Sejmu Domu Sierot, przez te instytucje dziecięce Korczak dał dzieciom prawo do porozumiewania się z dorosłymi w celu ustalania wspólnych zasad normujących życie w Domu, współgospodarzeniem - polegającym na samoobsłudze wychowanków poprzez system dyżurów, który funkcjonował w Domu Sierot, oddziaływaniem opinii społecznej - przejawiało się ono w przemyśleniach, komu jaki dyżur powierzyć, w plebiscytach życzliwości, wyrokach sadowych.

14 Istotną rolę w systemie wychowawczym Korczaka spełniał opiekun - wychowawca. Dobry wychowawca musi najpierw poznać siebie, zanim zechce poznać dzieci. Powinien odznaczać się pracowitością, ciągłym i nieustannym poznawaniem dziecka oraz wczuwać się w jego świat. Winien w praktyce realizować prawo dziecka do bycia dzieckiem, prawo dziecka do szacunku. Podstawowe zadanie opiekuna- wychowawcy to wspieranie rozwoju wychowanka. Korczak czynił dzieci współodpowiedzialnymi za rezultat wychowania, stawiając ich na równi z dorosłymi. Podkreślał wzajemny wpływ dziecka i dorosłego na siebie. Nasz Dom i Dom Sierot dzięki nowatorskim metodom wychowawczym stały się prawdziwymi domami dla dziecka osieroconego i opuszczonego. Zastępował mu dom rodzinny. System wychowawczy Korczaka znalazł zastosowanie w Polsce, w Izraelu i wielu innych krajach. Sam Korczak stał się pionierem i twórcą nowego kierunku w pedagogice opiekuńczej.

15 Modlitwa wychowawcy Nie niosę Ci długich modłów, o Boże. Nie ślę westchnień licznych... nie biję niskich pokłonów, ni składam ofiary bogatej ku czci Twej i chwale. Nie pragnę wkraść się w Twą możną łaskę, nie zabiegam o dostojne dary. Myśli moje nie mają skrzydeł, które by pieśń niosły w niebiosa. Wyrazy moje nie mają barwy, ani woni, ani kwiatów. Znużony jestem i senny. Wzrok mój przyćmiony, a grzbiet pochylony pod ciężarem wielkim obowiązku. A jednak prośbę serdeczną zaniosę, o Boże. A jednak klejnot posiadam, którego nie chce powierzyć bratu - człowiekowi. Obawiam się, że człowiek nie zrozumie, nie odczuje, zlekceważy, wyśmieje. Jeżeli jestem szarą pokorą wobec Ciebie, Panie to w prośbie mej stoję przed Tobą - jako płomienne żądanie. Jeśli szepcę cicho, to prośbę tę wygłaszam głosem nieugiętej woli. Wzrokiem nakazu strzelam pod chmury. Wyprostowany żądam, bo już nie dla siebie. Daj dzieciom dobrą dolę, daj wysiłkom ich pomoc, ich trudom błogosławieństwo. Nie najłatwiejszą drogą ich prowadź, ale najpiękniejszą. A jako prośby mej zadatek, przyjm jedyny mój klejnot: smutek. Smutek i pracę

16 sąd koleżeński z kodeksem przebaczenia. Kodeks stanowił kamień węgielny wychowania Korczaka. Sąd miał przezwyciężać negatywne sposoby zachowania dzieci oraz dążyć do ich korekty, a także inspirować dzieci, rada samorządowa zajmowała się zaspokajaniem potrzeb współmieszkańców w związku z zgłoszonymi prośbami, petycjami, regulowała współpracę dzieci z dorosłymi, sejm dziecięcy - najważniejsza instytucja samorządu dziecięcego, jego zadaniem było: potwierdzanie lub odrzucanie praw ustanowionych przez radę samorządową, podejmowanie decyzji w sprawie świąt i ważnych wydarzeń w domu, plebiscyt życzliwości i niechęci (+ oznaczał lubię, - oznaczał nie lubię, 0 – jest mi obojętny) stosowany wśród wychowanków,

17 tablica do porozumiewania się z dziećmi na której umieszczano wszelkie zawiadomienia, ogłoszenia, zarządzenia. Zmuszała wychowawcę do obmyślenia każdego przedsięwzięcia, chroniła przed pochopnymi ustnymi decyzjami, a dzieci uczyła cierpliwości w oczekiwaniu na decyzje, gazetka dziecięca Mały Przegląd uczyła planowej pracy, śmiałości w wypowiadaniu swych przekonań, system dyżurów dzieci obejmował: pracę nad utrzymaniem czystości, pracę w kuchni, pomoc słabszym itp. szafa znalezionych rzeczy do której trafiały takie rzeczy jak np. książka znaleziona na stole, sklepik wydający o określonej porze pewne przedmioty bezpłatnie, skrzynka na listy do której dziec i wrzucały listy z pytaniami, prośbami, skargami.

18 Korczak podkreślał również ważną rolę rodziców w wychowywaniu swoich dzieci. W swojej pracy Dziecko w rodzinie, uczy rodziców patrzeć i widzieć, śledzić i rozumieć najdrobniejsze nawet odruchy i reakcje dzieci, uczy odczytywać ich sens. Analizuje również typowe błędy wychowania domowego. Wynikają one przeważnie z niezrozumienia dziecka, niedostrzegania jego przeżyć i nieliczenia się z tymi przeżyciami. Prowadzi to w konsekwencji do pośpiesznego, byle, jakiego załatwiania, a nie rozwiązywania problemów wychowawczych. Dobry ojciec i matka są podstawą naturalnej miłości i szacunku. Miłości i szacunku nie osiągniemy przemocą i nakazem.

19 Korczak stworzył nowe podejście do wychowania, które respektowało potrzeby i dążenia dziecka do własnej aktywności i samodzielności, uwzględniało też jego słabości, np. niemożność przejęcia przez dzieci pełnej odpowiedzialności za świat i trudności w pracy nad sobą. W jego koncepcji wychowania odnajdujemy nie tylko techniki i środki oddziaływania pedagogicznego, ale też wiele wskazań dotyczących mądrej opieki wychowawczej. Korczak pisząc o tym jak kochać dziecko i o jego prawie do szacunku, stworzył tak naprawdę Nowego Człowieka. Pedagogika Korczaka ujawnia społeczeństwu stan zagrożeń, błędów jakie mają miejsce w procesie wychowania w rodzinie, w szkole, na ulicy i w instytucjach opiekuńczych. Z drugiej zaś strony pokazuje niezwykle cenne propozycje rozwiązań tych trudności.

20 I. Idee przewodnie: Szacunek do dziecka, jako człowieka rozwijającego się przez własną aktywność, jako podmiotu. Zasada partnerstwa dziecka w procesie wychowania. Prawo dziecka do opieki oraz odpowiedzialność społeczeństwa dorosłych za warunki życia dziecka. Poszukiwanie syntezy wiedzy o dziecku. Techniki działania pedagogicznego, jako konsekwencja przyjętych ogólnych założeń systemu opiekuńczo-wychowawczego. Koncepcja wychowawcy, wynikająca z ogólnej postawy Korczaka wobec dziecka. Partnerstwo w relacji wychowawca-wychowanek, na rzecz wzajemnego porozumiewania się i współdziałania. II. Treści pedagogiczne nowego wychowania: Treści ogólnoludzkie – do rodziców i dzieci. Treści ogólnopedagogiczne – do wykorzystania w kształceniu i doskonaleniu kadry pedagogicznej. Treści szczegółowe – do wykorzystania przez wychowawców zatrudnionych w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

21 o Indywidualne podejście wychowawców do każdego dziecka. o Świat dziecka nie jest odrębnym miniświatem, gdyż tkwi w zwykłym życiu dorosłych. o Wyjątkowa rola dziecka w życiu społecznym. o Akcentowanie kategorii praw dziecka. o Dziecko nie może być dodatkiem do życia dorosłych, ani przedmiotem ich manipulacji. o Dziecko jest samoistną siłą i wartością, z którą należy się liczyć. o Pochwała indywidualizmu. o Przestrzeganie w szkole zasady solidarności w toku szkolnej edukacji. o Kreowanie takich wartości jak: miłość do bliźnich, sprawiedliwość, godność, szacunek, piękno, prawda. \

22 - do śmierci, - do dnia dzisiejszego, - by było tym, czym jest, - do szacunku: - dla niewiedzy, - smutku, - niepowodzeń, - poprawy, - młodego wysiłku, - do sprawiedliwości w życiu - własnych słabości. - do miłości, - własnych przeżyć i doznań, - do tajemnicy, - do przyjaźni, - samostanowienia – protestu. - do własności, - własnego rozwoju i dojrzewania, - do ruchu, zabawy,

23 Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego czego się domagam. To tylko próba z mojej strony. Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję - poczucia bezpieczeństwa. Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz pomóc mi zwalczyć zło póki jeszcze jest możliwe. Nie rób ze mnie większego dziecka niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą, żeby udowodnić, że jestem duży. Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to konieczne. O wiele bardziej przejmuje się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w 4 oczy. Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.

24 Nie wmawiaj mi, że błędy które popełniam są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości. Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. Czasami mówię to, by przyciągnąć Twoją uwagę. Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i zrobię się głuchy. Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie zawiedziony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi. Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy. Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa. Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i tracę całą swoją wiarę w ciebie.

25 Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić Cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej. Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są. Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, że przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej Ci się nie śniło. Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy. Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem jak trudno dotrzymywać mi kroku w tym galopie, ale zrób co możesz, żeby się udało. Nie bój się miłości. Nigdy.

26 Prawo do szacunku Jest to prawo najbardziej lekceważone we współczesnym świecie. Dzieci trzeba nie tylko kochać, ale też dobrze traktować, a to oznacza indywidualne podejście do każdego wychowanka. Wielu starań powinno dołożyć społeczeństwo, by uczeń miał prawo do poszanowania godności własnej w sprawach osobistych, rodzinnych i koleżeńskich. Prawo do niewiedzy Dla kilkuletniego dziecka nie wszystko jest proste i jasne jak nam się wydaje. Otaczający świat jest dla niego nieznany. Dorośli powinni mieć wiele wyrozumiałości i cierpliwości wobec niekończących się pytań dziecka. Prawo do niepowodzeń i łez Nie wolno oskarżać dziecka za niepowodzenia, lecz należy cierpliwie czekać, aż dziecko wydorośleje, nabierze życiowego doświadczenia. Zamiast karania współczesna psychologia proponuje - " pokaż dziecku jak można naprawić zło".

27 Prawo do upadków Obcując na co dzień z dziećmi nie powinno nas dziwić, że dzieci upadają czy grzeszą. Wychowawca uznając prawo do upadku, akceptując błędy podopiecznych musi pamiętać, że jego obowiązkiem jest obserwowanie zachowania, wyjaśnianie przyczyn nieprawidłowości i odchyleń w rozwoju oraz podejmowanie działań kompensacyjnych wobec dzieci, które tego potrzebują. Prawo do własności Poszanowanie tego prawa jest konieczne zarówno ze strony nauczycieli jak i rodziców. Uczymy dzieci, że maja prawo do własności, ale również powinny je respektować wobec innych. Prawo do tajemnicy Dzieci, nawet te najmłodsze, mają swoje tajemnice osobiste, rodzinne czy koleżeńskie. Dorośli powinni je szanować. Nauczyciel szanujący tajemnicę dziecka, uczy swoja postawą, że są sprawy, o których nie mówi się wszystkim.

28 Prawo do radości J. Korczak w swoim pamiętniku pisał - "dziecku potrzebna jest jasność szczęścia i ciepło miłości.... Niech dzieci się śmieją, niech będą wesołe." Dziecko powinno wychowywać się w miłej i serdecznej atmosferze, pełnej uśmiechu i radości. Prawo do wypowiadania swoich myśli i uczuć Łamanie tego prawa jest krzywdą wyrządzoną dziecku, którą trudno w życiu naprawić. Należy dać dziecku prawo do wyrażania własnych poglądów i uczuć, przyjmując je stosownie do wieku i dojrzałości dziecka. Dzieci potrzebują tego, by ich uczucia były akceptowane i doceniane. Prawo do dnia dzisiejszego Dziecko żyje teraźniejszością, bieżącą chwilą i to liczy się najbardziej. Wszystko co było w przeszłości czy dopiero ma nadejść, nie jest dla niego tak ważne. "Dla jutra lekceważy się to, co je dziś cieszy, smuci, dziwi gniewa, zajmuje. Dla jutra, którego nie rozumie (...) kradnie się lata życia" - to słowa J. Korczaka.

29 Korczakowskie prawa dziecka są aktualne do dziś. Jego myśli, idee, jego cele ocalały i większość z nich zrealizowano w Konwencji Praw Dziecka. Pozostał w pamięci jako: badacz i odkrywca świata dzieci; trybun walki o ich prawa; praktyk i teoretyk wychowania; symboliczna postać oporu cywilnego w czasach Zagłady; autorytet moralny, łączący i współcześnie ludzi ponad podziałami - człowiek ludzkości. Położył podwaliny wychowania i zabezpieczenia praw dziecka w: pedagogice, psychologii, psychoterapii, medycynie, resocjalizacji oraz prawie rodzinnym. Zapoczątkował zmiany w zarządzaniu domami dziecka i placówkami opiekuńczymi. Przyznawał prawo do szacunku każdej osobie - schorowanej, poniżonej zmarginalizowanej (paradygmat korczakowski). To m.in. dzięki Niemu odrodziła się psychoterapia w powojennej Polsce.

30 W uzasadnieniu wniosku rzecznika praw dzieci - Marka Michalaka - o ustanowienie Roku Janusza Korczaka możemy przeczytać Janusz Korczak należy do wielkich autorytetów intelektualnych i moralnych obecnej doby. Swoją biografią, działalnością społeczno-kulturalną, medyczną, literacką i pedagogiczną przekraczał tradycyjne podziały między narodowościami, religiami, orientacjami politycznymi i statusami społecznymi. Najważniejszy i najtrudniejszy dla Korczaka był podział między dorosłymi i dziećmi. Ten wielki człowiek dowodził, że dziecko jest osobą, jest człowiekiem, a nie zadatkiem na człowieka. Jest człowiekiem tu i teraz. Ma swoją godność oraz ma swoje prawa. Ma swoje obywatelskie miejsce w rodzinie, w społeczności lokalnej, w społeczeństwie. Godność dziecka, prawa dziecka i dziecięce obywatelstwo to trzy idee korczakowskie, które są fundamentem, podstawą odkrywania i propagowania dziedzictwa korczakowskiego w 2012 roku…


Pobierz ppt "Janusz Korczak (nazwisko rodowe Henryk Goldszmit) urodził się 22 lipca 1878 lub 1879 roku w Warszawie w inteligenckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego."

Podobne prezentacje


Reklamy Google