Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

HUMORPODPALMAMI Idzie Bond przez pustynię i spotyka wielbłąda: - Jestem Bond. James Bond. - Jestem błąd. Wielbłąd.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "HUMORPODPALMAMI Idzie Bond przez pustynię i spotyka wielbłąda: - Jestem Bond. James Bond. - Jestem błąd. Wielbłąd."— Zapis prezentacji:

1

2 HUMORPODPALMAMI

3 Idzie Bond przez pustynię i spotyka wielbłąda: - Jestem Bond. James Bond. - Jestem błąd. Wielbłąd.

4 Adam i Ewa spacerują po raju - Adam, kochasz mnie? - A co tu robić...

5 Człowiek mądrzeje z wiekiem. i zwykle jest to wieko od trumny.

6 Międzynarodowa wycieczka przyjeżdza pod największy wodospad na świecie: -... oh God, it`s wonderfuuuuuul ooo mein Gott, das is wuuuuuuunderbar Gospodi, eto priekrasnooooojeeeee ooo kuuurwa, ja pierdooolę...

7 Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij drzwiami obrotowymi !

8 Kumpel do kumpla: - Co studiujesz? - Filozofię. - A gdzie po tym można pracować? - Wszędzie! Na budowie, w supermarkecie, w McDonaldzie...

9 Ile razy znajdę klucz do sukcesu, to zawsze znajdzie się jakiś dupek, co zmieni zamek!

10 Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,.. toż to nie piwo !

11 Chodził ktoś z Was po Tatrach? - Zależy po ilu...

12 W sklepie monopolowym: - Chciałbym kupić jakieś dobre wino na dziesięciolecie ślubu. - Szanowny pan chce świętować czy zapomnieć?

13 - Pomyślałem, żeby się ożenić. - No i co? - No i nic. Pomyślałem, pomyślałem i mi przeszło.

14 Kobieta w ramach równouprawnienia może robić, co zechce… - byle było smaczne.

15 Szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, później szaloną gospodynią, a na końcu starą wariatką..

16 Spodnie są ważniejsze od żony. Istnieje wiele miejsc, do których można iść bez żony i niewiele, dokąd można iść bez spodni...

17 Pijani studenci pytają taksówkarza: - Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dychę? - Czyście powariowali? Nie opłaca mi się! - A za trzy, cztery? - No dobra, wsiadajcie. Na miejscu jeden ze studentów wstaje i mówi: - No chłopaki: trzy-czte-ry: - Dziękujemy!

18 O czwartej nad ranem u Profesora dzwoni telefon. Profesor zaspany odbiera telefon i słyszy: - Śpisz? - Śpię – odpowiada zaspany. - A my się k…a jeszcze uczymy!!!

19 Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! - To bardzo ładnie, a co powiedział? - Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!

20 Psycholog zbadał pacjenta: - Muszę pana zmartwić, Pan nie ma kompleksów. Pan rzeczywiście jest głupi.

21 Dziennikarka, przeprowadzając wywiad z emerytowanym kapitanem statków, spytała: - Kiedy pan przeżył największą burzę? Zamilkł kapitan, ale widać po oczach, że przeszukuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze: - To było zaraz po ślubie. Jak splunąlem w domu na dywan.

22 Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu, podchodzi do nich dowódca i pyta: - Co jest najważniejsze w czołgu? - Działo – mówi jeden. - Nie, najważniejszy jest pancerz – rzuca drugi. - Radiostacja jest najważniejsza – krzyczy trzeci. - Bzdura, głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć!

23 Rzecz dzieje się w banku w Szwajcarii. Wchodzi przestraszony Polak, rozgląda się i po cichu mówi do kasjera: - Proszę pana, chcę wpłacić pieniądze na konto. Mam w walizce pięćdziesiąt tysięcy dolarów amerykańskich. Na to kasjer: - Niech pan nie mówi szeptem, przecież bieda to żaden wstyd.

24 Jaka jest różnica między walcem angielskim a walcem wiedeńskim? Walec angielski ma kierownicę po prawej stronie.

25 Jaka jest definicja pojęcia "wymiana opinii"? Kiedy idziesz do szefa ze swoją opinią, a wychodzisz z opinią szefa.

26 Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Około godz. 19-tej puka do drzwi, żona mu otwiera a on: - Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko i nie obchodzi mnie, skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto? - Zakład pogrzebowy, ty kretynie!

27 Jedna koleżanka żali się drugiej: - Mój jest ostatnio jakiś oziębły w sprawach seksu. - Podmień mu w czasie kąpieli szampon na taki dla psów - radzi druga. - Ja, jak swojemu tak zrobiłam, to po wyjściu spod prysznica rzucił się na mnie jak jakiś brytan, zaciągnął do łóżka i mało mnie na strzępy nie rozerwał w czasie stosunku. Minęły dwa dni: - Beznadziejna ta twoja rada z szamponem dla psów. - Coś ty? Nie zadziałało? - Zadziałało. Wyskoczył z łazienki, zeżarł całą kiełbasę z lodówki, a jak mu zwróciłam uwagę, to ugryzł mnie w nogę i poleciał do tej suki, Kowalskiej, z trzeciego piętra…

28 Jedzie pięciu Niemców samochodem marki Audi Quatro. Przekraczają granicę włoską. Celnik ogląda dokumenty i orzeka: - Jeden z was nie może przekroczyć granicy! - Dlaczego? - pytają Niemcy. - Bo to jest Audi Quatro. - Ale samochód jest zarejestrowany dla pięciu osób! - ripostują Niemcy. - Nic z tego, nazwa mówi quatro, więc tylko czterech. Wkurzony kierowca Audi mówi: - Słuchaj kretynie, chcę mówić z twoim przełożonym, może on nie jest tak głupi jak ty! - Oczywiście - odpowiada celnik - ale bedziesz musiał poczekać, aż skończy kłócić się z dwoma pasażerami Fiata Uno.

29 Sędzia na rozprawie pyta oskarżonego: - Dlaczego zabił pan przechodnia? Na to oskarżony odpowiada: -Wysoki Sądzie, jadę sobie autem, a tu nagle jakiś facet wyskakuje mi przed samochód i krzyczy: policja! stać! Więc zatrzymuję się i pytam: - Co się stało?! On zaczyna się śmiać i mówi: - Prima aprillis! No więc ja naplułem na niego i mówię: - Śmigus dyngus! To on zgasił mi papierosa na czole i mówi: - Popielec! To ja chwyciłem go za gardło i mówię: - ZADUSZKI!


Pobierz ppt "HUMORPODPALMAMI Idzie Bond przez pustynię i spotyka wielbłąda: - Jestem Bond. James Bond. - Jestem błąd. Wielbłąd."

Podobne prezentacje


Reklamy Google