Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Projekt nr PO KL 04.01.01-00-029/09 pt.„Dostosowanie modelu kształcenia studentów filologii polskiej do wyzwań współczesnego rynku pracy (ze szczególnym.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Projekt nr PO KL 04.01.01-00-029/09 pt.„Dostosowanie modelu kształcenia studentów filologii polskiej do wyzwań współczesnego rynku pracy (ze szczególnym."— Zapis prezentacji:

1 Projekt nr PO KL /09 pt.„Dostosowanie modelu kształcenia studentów filologii polskiej do wyzwań współczesnego rynku pracy (ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju kompetencji informatycznych oraz informacyjno medialnych)”. Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej UAM w Poznaniu Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Krytyka przekładu Prezentacja VI – Krytyk kontra tłumacz. Polemika Barańczak – Musiał dr Ewa Rajewska Zakład Literatury XX w., Teorii Literatury i Sztuki Przekładu Instytut Filologii Polskiej UAM w Poznaniu tel

2 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ Inkryminowany tekst: → A MERYKA, A MERYKA ! A NTOLOGIA WIERSZY POETÓW AMERYKAŃSKICH PO 1940 ROKU. Wybór, przekład i opracowanie Grzegorz Musiał. Pomorze, Bydgoszcz 1994

3 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” ALBO : J AK ZARŻNĄĆ TĘPYM NOŻEM POEZJĘ AMERYKAŃSKĄ ( PORADNIK PRAKTYCZNY W SZEŚCIU PUNKTACH ) „Tygodnik Powszechny” 1994 nr 43 „1. Jeśli nie rozumiesz angielskiego słowa, strzeż się typowego dla wielu tłumaczy a fatalnego błędu, jakim jest zajrzenie do słownika angielsko- polskiego. Słownik taki, jeśli go posiadasz, wyrzuć i w odpowiednie miejsce przekładu wpisze pierwsze słowo polskie, jakie ci przyjdzie do głowy. W ten sposób niczym nie skrępujesz lotów swojej twórczej wyobraźni. Jakże ciekawe efekty znaczeniowe osiągnie twój przekład, jeśli, dajmy na to, w wierszu Roberta Lowella Do Delmore’a Schwartza wyraz ‘refrigerator’ przetłumaczysz jako «grzejnik», mimo iż dla tłumacza mniej twórczego (albo obarczonego zbędną znajomością elementarnej angielszczyzny) słowo to oznacza, całkiem odwrotnie, «lodówkę»! […]

4 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. W wierszu Gwendolyn Brooks linijkę ‘the props and niceties of non-loneliness’ przełóż, puszczając wodze nieposkromionej fantazji, jako „kolczyk udawania”: autorka w swoim tępym ograniczeniu miała na myśli zaledwie «rekwizyty i ozdóbki nie-samotności». Autorom trzeba bowiem doczepiać «kolczyki udawania» – gołym uchem i tak nic, mizeraki, nie zmalują.” „[…] Czy musimy wiązać sobie ręce prostackimi faktami? W naszej wersji każdy z tych utworów stał się może bezsensowny, ale za to – o ileż ciekawszy! Prosty zabieg wyrzucenia słownika do kosza w połączeniu ze słabiutką znajomością języka angielskiego otwiera na oścież bramę raju całkowitej semantycznej dowolności.”

5 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „2. Jeśli natykasz się na grupę słów angielskich, których zasada połączenia oraz wspólny sens pozostają dla ciebie nieprzeniknioną tajemnicą – zamiast podejrzewać w tym amerykańskie wyrażenie idiomatyczne i szperać po odpowiednich słownikach, tłumacz każdy wyraz dosłownie i z osobna, albo (jeszcze lepiej) wymyśl na własną rękę coś zupełnie innego. […] nasza ignorancja obejmuje przecież nawet idiomatykę najprostszą, zupełnie elementarną. Zróbmy więc poetycki użytek również ze swej nieznajomości wyrażenia ‘to be home’ – oznaczającego, jak wiadomo każdemu uczestnikowi każdego kursu angielskiego dla początkujących, bynajmniej nie «być domem», ale «być w domu» – i przetłumaczmy linijkę Roberta Creeleya ‘The monster you love is home again’ jako «Potwór, którego kochasz, to znów twój dom»!”

6 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „3. Jeśli nigdy jakoś nie byłeś w stanie ogarnąć umysłem tajników angielskiej gramatyki i składni, nie trudź się studiowaniem podręczników; przy lekturze amerykańskich wierszy drogowskazem w tych dziedzinach niech ci będzie niezawodna słowiańska intuicja. Kiedy widzisz w angielskim tekście słowo w liczbie pojedynczej, zastąp ją, choćby z przekory, mnogą lub odwrotnie; kiedy oryginał operuje czasem przeszłym, nie daj mu się manipulować i swobodnie operuj teraźniejszym lub odwrotnie; wydatnie pomoże ci w tym ogólny brak rozeznania w tej oschłej i nudnej dziedzinie, jaką jest gramatyka. Gramatyka to zresztą i tak pseudonauka: tyle w niej trudnych do spamiętania wyjątków!”

7 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „4. Jeśli nie masz pojęcia, jaki koloryt emocjonalny lub poziom stylistyczny reprezentuje w mowie Amerykanina dane słowo lub wyrażenie, nic się nie przejmuj i wal na chybił trafił, na wszelki wypadek – z grubej rury. […] Dociskać do dechy – oto dewiza ambitnego tłumacza […] Jeśli Gwendolyn Brooks ironicznie zachęca «dziewczyny gangu» do uległości seksualnej wobec ich chłopaków, to i tak już dość bezpośrednim sformułowaniom typu ‘assist him at your zipper’ («pomóż mu (kiedy się zmaga) z twoim zamkiem błyskawicznym») nadajmy jeszcze bardziej szokującą dobitność przez: 1. przypisanie (może wynikające z niezrozumienia składni, ale nic nie szkodzi) zamka błyskawicznego spodniom chłopaka, 2. zastąpienie zamka błyskawicznego – żeby nie było żadnej wątpliwości do do jego lokalizacji – przez rozporek, 3. zastąpienie rozporka, zapewne zbyt łagodnie brzmiącego, przez «rozpór» («pod rozporem»), 4. dodanie do oryginalnej zachęty całego szeregu zachęt szczegółowych, typu «bierz do pyska», których autorka, zapewne powodowana naganną pruderią, bynajmniej w oryginale nie wypowiadała.”

8 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „Dociskanie do dechy jest zresztą zasadą uniwersalną […] obok intensyfikowania tego, co zbyt ostrożne, może polegać na ufrywolnianiu tego, co zbyt poważne. Na tej ostatniej zasadzie możemy […] pierwszą linijkę wiersza Theodora Roethkego Dziecko na dachu szklarni ‘The wind billowing out the seat of my britches’ (dosł. «Wiatr wydymający siedzenie moich spodenek») oddać wdzięczną frazą «Wiatr porywisty na wysokości pupy». Na wysokości pupy warto w ogóle pozostawiać jak najczęściej. Wiadomo, że poeci amerykańscy o niczym innym nie piszą.”

9 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „5. Jeśli natykasz się w tekście na nieznane ci imię własne, tytuł, nazwę geograficzną, aluzję, za żadne skarby nie zaglądaj do encyklopedii czy leksykonów. Erudycja, jak wiadomo, zabija spontaniczność, a cóż cenniejszego nad spontaniczność przy tłumaczeniu poezji? […] Odpowiedzmy pedantowi dumnym gestem duchowej niezależności, tłumacząc (w wierszu Charlesa Simica) ‘The Gospel’ jako «Ojcze nasz» - niech wie, nudny jajogłowy, że nie czytaliśmy […] nigdy w życiu książki czy artykułu w języku angielskim, w których pojawić by się mogła wzmianka o którejś z Ewangelii, a jednak – proszę bardzo: nieznajomość różnicy pomiędzy Ewangelią a Ojcze nasz wcale nam nie przeszkadza w tłumaczeniu poezji oraz wydawaniu antologii.”

10 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. „6. Nade wszystko: nie władaj zbyt biegle ani rzemiosłem poetyckim, ani ojczystym językiem, i nie daj sobie wmówić, że w poezji istnieje coś takiego jak poprawność językowa. Przekonanie to jest wymysłem tępych pedantów, którzy nie pojmują, że tłumaczenie naprawdę twórcze musi dopuszczać możliwość ulepszania i urozmaicania nie tylko tłumaczonego utworu, ale i rodzimego języka tłumacza. Bądźmy głusi na małostkowe pouczenia, usiłujące podciąć nam skrzydła twierdzeniem, że nie pisze się «obżynany»; że nie mówi się «patrzałem» […]; że zdanie Roberta Creeleya ‘Let’s / let it go’, napisane najzupełniej poprawną angielszczyzną, naprawdę nie musi być przełożone jako «Pozwólmy / pozwolić jej biec»…

11 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, „W IATR PORYWISTY NA WYSOKOŚCI PUPY ” c. d. «Nie pozwólmy pozwolić jej biec» za daleko bez należnego ostrzeżenia, tej książce Grzegorza Musiałam gromadzącej na prawie sześciuset stronach dobre kilka tysięcy mozolnie skonstruowanych (wyobrażam sobie, ile trudu i obrzydzenia musiało to Autora kosztować!) przykładów, jak nie należy tłumaczyć poezji. […] Bez tego uprzedzenia może się zdarzyć nawet, że ktoś weźmie ten tom za prawdziwą antologię poezji amerykańskiej. Niemożliwe? Nie byłbym taki pewnie. Czasy są, jak nie od dziś wiadomo, Dzisiejsze, a w Dzisiejszych Czasach wszystko może się wydarzyć.”

12 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ G RZEGORZ M USIAŁ „Z ACZEPIONY PRZEZ S YBILLĘ, ŚMIERTELNIK ODPOWIEDZIAŁ ” (N ORWID W ODPOWIEDZI D EOTYMIE ) „Tygodnik Powszechny” 1994 nr 47 „Dziwi mnie, że Stanisławowi Barańczakowi – w końcu od pewnego czasu człowiekowi Zachodu i znającego tamtejsze obyczaje (tak mało zainteresowania wykazujące tłumaczeniami, są tam one po prostu naturalnym, corocznym przyrostem spuścizny językowej i nikomu nie przychodzi do głowy o jakąś kolejną wersję kruszyć kopii) – chciało się pisać, a potem drukować […] sążnisty pamflet przeciw mojej antologii współczesnej poezji amerykańskiej Ameryka, Ameryka! Tak, to pamflet, a nie zwykła recenzja, dlatego odpowiem, bo na recenzje nie mam zwyczaju odpowiadać.

13 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ G RZEGORZ M USIAŁ „Z ACZEPIONY PRZEZ S YBILLĘ, ŚMIERTELNIK ODPOWIEDZIAŁ ” c.d. Tłumaczeniami nie zajmuję się zawodowo, jest to w życiu poety i pisarza – do tego zajętego medycyną – zainteresowanie dodatkowe. Nigdy – w przeciwieństwie do Barańczaka – nie było ono celem i sensem mojego istnienia. Stąd różnica w moim podejściu do tej sprawy – pełnym zaskoczenia i smutnego zadumania nad elaboratem, który dałoby się streścić, przy większym zaangażowaniu rozsądku, trzema słowami: tłumaczenie to tłumaczenie. I tyle. Jak starożytni pisali, każdy tłumacz jest zdrajcą oryginału. Julien Green powiada, że tłumaczenie to nie jest rękawiczka wynicowana na drugą stronę. To jest inna rękawiczka. Czy autorowi Ocalonego w tłumaczeniu trzeba powtarzać te oczywistości?” „Tłumaczenie jest tylko przekazem czegoś, co poza nim jedynie w oryginale w całej swej pełni jest zawarte. Autor Ocalonego w tłumaczeniu […] jednak udaje, że istnieje jakieś Tłumaczenie Idealne, gdzieś, w zakamarkach jego świątyni. Skutek? Cokolwiek powie konkurent, będzie źle.”

14 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ G RZEGORZ M USIAŁ „Z ACZEPIONY PRZEZ S YBILLĘ, ŚMIERTELNIK ODPOWIEDZIAŁ ” c.d. „Czas na parę przykładów. «Wiatr porywisty na wysokości pupy» – to wyrażenie, pomijające funkcję przywołanych przez Theodora Roethke chłopięcych spodenek, szczególnie rozbawiło Barańczaka. Aż uczynił je tytułem swego wystąpienia. Słusznie, albowiem wiersz, w którym je umieściłem (Dziecko na dachu szklarni) to zapis podstawowych obserwacji dziecka, które uciekło przed dorosłymi i stojąc na dachu szklarni, zapamiętuje najprostsze wrażenia. Rejestruje okruchy szkła pod stopami, trzeszczący kit, «kilka białych obłoków», «linię wiązów» i «wszystkich, wszystkich», którzy «pokazują palcami». Czy wiatr, który tak prosto opisane dziecię omywa, musi «wydymać siedzenie spodenek», czy ma też prawo, w poetyckiej interpretacji, po prostu być na wysokości pupy? Możliwie, że Barańczak jest zwolennikiem bezstresowego chowania dzieci á la Amerique i mniema, że jeśli dać po spodenkach, to pupa nic nie odczuwa. A co, jeśli z pupą dzieci polskich jest inaczej? Gratuluję rozbawienia, proszę tylko pod innym adresem i nie przy okazji przekładu, który próbuje odzwierciedlić odczucia również innych dzieci.”

15 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ G RZEGORZ M USIAŁ, „Z ACZEPIONY PRZEZ S YBILLĘ, ŚMIERTELNIK ODPOWIEDZIAŁ ” c.d. → «pupa» i «rozpory» „wzywane przed sąd w głównym piśmie elit” „A cóż Czytelniku powiesz, gdy tyle uwagi poświęcone zostaje majstrowaniu przy zamku błyskawicznym wiersza Gwendolyn Brooks? Zachód psuje, oczywiście, a w slangu bywa różnie. W piśmie katolickim nie wypada tego wyjaśniać. Starczy, gdy powiem, że tłumacz, który przerobić wszystkie epoki poezji anglojęzycznej, a pióra swego nie skalał znanym mi przynajmniej przekładem czegoś mniej «klasycznego» – na przykład poezji murzyńskiej ergo ludowej, z której wyrósł rap, rozkołysanej rytmicznie, a w środku pozawęźlanej hermetycznymi znaczeniami slangu murzyńskiego, nie dającego się polszczyźnie okiełznać – być może nie jest najlepszym arbitrem w tym sporze?”

16 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ G RZEGORZ M USIAŁ, „Z ACZEPIONY PRZEZ S YBILLĘ, ŚMIERTELNIK ODPOWIEDZIAŁ ” c.d. „Naród zajęty jest MTV i zarabianiem, komu chce się coś sprawdzać, o czymś dyskutować. Więc i rozważań nad słuchem lirycznym poety przeciw retoryce, które proponuję, pewnie nie będzie. Póki nie pojawi się krytyk, który wobec dzieła i życia Barańczaka zastosuje równie autorytarne metody, jakich on się ima.”

17 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, S AM TEGO CHCIAŁEŚ, G RZEGORZU M USIALE „Tygodnik Powszechny” 1994 nr 49 → Grzegorza Musiała strategia ‘spin control’ „Nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji, kiedy wykazano nam jak na dłoni, żeśmy jakąś pracę doszczętnie spaprali, są przecież do naszej dyspozycji pewne wypróbowane metody tego, co Amerykanie nazywają ‘spin control’. (Dla informacji Grzegorza Musiała, który w błysku poetyckiej intuicji chciałby pewnie przełożyć ten idiom jako «spinacz kontrolny», albo «czuwanie nad jakością przędzy», albo «biegłość w operowaniu spinningiem»: oznacza on raczej «zażegnanie skutków katastrofalnej gafy» podobne do uzyskania kontroli nad sterami spadającego i wirującego wokół własnej osi samolotu).

18 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, S AM TEGO CHCIAŁEŚ, G RZEGORZU M USIALE, c.d. Najprostsze chwyty z zakresu spin control są następujące: 1. Winien jestem nie ja, ale środowisko. 2. Winien może jestem, ale nie bardziej niż inni źli tłumacze. 3. Winien jestem nie ja, ale mój krytyk. 4. Winien jestem nie ja, ale moja poetyczna dusza. 5. Winien jestem nie ja, ale sama czynność tłumaczenia jako taka.

19 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, S AM TEGO CHCIAŁEŚ, G RZEGORZU M USIALE, c.d. „[…] skoro dla Grzegorza Musiała przetłumaczenie zwrotu ‘to be home’ jako «być domem» oznacza «błąd wrośnięty w proces tłumaczenia», to widocznie panowie Musiał i Barańczak mają dość rozbieżne poglądy na to, czym jest tłumaczenie i kim jest tłumacz. Pogląd Grzegorza Musiała: tłumacz musi być «zdrajcą». Pogląd Stanisława Barańczaka: tłumaczowi nie wolno być fuszerem.”

20 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ S TANISŁAW B ARAŃCZAK, S AM TEGO CHCIAŁEŚ, G RZEGORZU M USIALE, c.d. „To, co pan robi, panie Grzegorzu, tłumacząc ‘ascent’ jako «pęd w dół», to nie jest żadna świadoma «zdrada» tłumacza. To jest fuszerka dyletanta. To nie jest wpisana w koszta po długim namyśle «niewierność», wynikająca stąd, że trzeba było ocalić coś ważniejszego, na przykład «piękno». Nic pan przecież takim odwróceniem sensu o 180 stopni nie ocala, przeciwnie, gubi pan tylko ów sens. To jest pomyłka, lapsus wynikający z bezmyślności, albo z językowej ignorancji, albo z niechęci do tracenia czasu na wertowanie słowników, albo z przekonania, że wszelka wartość w literaturze to i tak jedna wielka bzdura, więc po co się mozolić, przejmować, po co sprawdzać, szlifować, poprawiać, udoskonalać.”

21 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ T ADEUSZ P IÓRO, „A MERYKA, A MERYKA !” G RZEGORZA M USIAŁA „Literatura na Świecie” 1994 nr 12 „Antologia współczesnej poezji amerykańskiej Grzegorza Musiała jest zapisem wrażeń i inspiracji tłumacza 233 wierszy słynnych oraz mniej lub bardziej znanych poetów amerykańskich. Jest to antologia autorska w ścisłym znaczeniu tego terminu, ponieważ Musiał tłumaczy to, co mu się w poezji amerykańskiej, jak sądzi, podoba, a niekoniecznie to, co w ostatnich latach osiadło w «kanonie». Co więcej, tłumaczy, jak mu się podoba, nie zważając często na treść wierszy i znaczenie poszczególnych słów czy zwrotów.”

22 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ T ADEUSZ P IÓRO, „A MERYKA, A MERYKA !” G RZEGORZA M USIAŁA, c.d. „Fascynacja Musiała kulturą i poezją amerykańską przypomina filozoficzne poszukiwanie prawdy, która ukazuje się przez chwilę i zaraz niknie za zasłoną języka. Być może trudności, jakie Musiał napotkał, usiłując przez tę zasłonę przeniknąć, sprawiły, że o kulturze amerykańskiej wygłasza sąd relatywistyczny, choć powołuje się przy tym na anonimowe autorytety, na «mądrych ludzi». […] Ów relatywizm ma jednak swoje granice, widoczne choćby przy tłumaczeniu wierszy. Uchodzi czasem to, co nie zmienia w sposób zasadniczy znaczenia wiersza. Oczywiście, wiersz może mieć wiele znaczeń, lecz każde z nich jest obecne w oryginale. Natomiast czytając przekłady Musiała, odnosi się wrażenie, że tłumacz nie jest pewien, jakie jest znaczenie, czy jakie mogą być znaczenia, oryginału. Nie ma jasnej koncepcji treści wiersza, więc siłą rzeczy hołduje relatywizmowi.”

23 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ T ADEUSZ P IÓRO, „A MERYKA, A MERYKA !” G RZEGORZA M USIAŁA, c.d. → Dwujęzyczność antologii (oryginał + przekład) Grzegorz Musiał w posłowiu: przekonywanie świata, że „tylko to tłumaczenie, a nie inne, jest właściwe […] to myślenie w najlepszym razie naiwne, w najgorszym – zarozumiałe. I właśnie z chęci uniknięcia takich pokus wydaję książkę zawierającą również wersje oryginale – aby kto chce, mógł potłumaczyć sobie sam i po swojemu”. Tadeusz Pióro: to gest odżegnywania się od autorytetu autora antologii i obarczanie czytelnika odpowiedzialnością za jakość przekładu. Gest, który może być odebrany jako protekcjonalny lub lekceważący.

24 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ T ADEUSZ P IÓRO, „A MERYKA, A MERYKA !” G RZEGORZA M USIAŁA, c.d. → Jednowymiarowe interpretacje wierszy Gwendolyn Brooks „Tłumacz obrał jeden, szorstki, miejscami brutalny ton […] By zachować atmosferę grozy, rozpaczy i czystej agresji, tłumacz decyduje się na zmianę jakościowo różną od tej z drugiej części wiersza [gdzie poświęcił wieloznaczność dla rytmu, przyp. E.R.]. Słowa Brooks można przetłumaczyć w miarę dosłownie, choć niezbyt zręcznie, jako «pomóż mu rozpiąć ci suwak, pogłaszcz mu usta i padnij mu w objęcia». Tymczasem w wersji Musiała ten sam erotyczny gest powtarza się trzykrotnie, jakby ta właśnie forma zbliżenia była jedyną, jaką «Komandosi» uznają.”

25 VI KRYTYK KONTRA TŁUMACZ. POLEMIKA BARAŃCZAK – MUSIAŁ T ADEUSZ P IÓRO, „A MERYKA, A MERYKA !” G RZEGORZA M USIAŁA, c.d. „Różnego rodzaju błędy można znaleźć na każdej stronie tej smutnej książki […] Pozostaje pytanie najdrażliwsze. Dlaczego wydawnictwo Pomorze naraziło swe dobre imię na szwank, wydając antologię przestróg dla początkujących tłumaczy pod zgoła innym tytułem i z ewidentnie inną intencją? […] Czy jedyną siłą zdolną uchylić zasłonę, która kryje przed nim świat poezji amerykańskiej, jest właśnie autorytet, którego czytelnik oczekuje i za który słono płaci? I jaki autorytet – Grzegorz Musiał, słabiutki tłumacz Ginsberga?”

26 Projekt nr PO KL /09 pt.„Dostosowanie modelu kształcenia studentów filologii polskiej do wyzwań współczesnego rynku pracy (ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju kompetencji informatycznych oraz informacyjno medialnych)”. Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej UAM w Poznaniu Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Krytyka przekładu Prezentacja VI – Krytyk kontra tłumacz. Polemika Barańczak – Musiał dr Ewa Rajewska Zakład Literatury XX w., Teorii Literatury i Sztuki Przekładu Instytut Filologii Polskiej UAM w Poznaniu tel


Pobierz ppt "Projekt nr PO KL 04.01.01-00-029/09 pt.„Dostosowanie modelu kształcenia studentów filologii polskiej do wyzwań współczesnego rynku pracy (ze szczególnym."

Podobne prezentacje


Reklamy Google