Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Zacznijmy podróż od RPA. Oto i widok z Przylądka Dobrej Nadziei. Dalej na południe już tylko Antarktyda…

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Zacznijmy podróż od RPA. Oto i widok z Przylądka Dobrej Nadziei. Dalej na południe już tylko Antarktyda…"— Zapis prezentacji:

1

2 Zacznijmy podróż od RPA. Oto i widok z Przylądka Dobrej Nadziei. Dalej na południe już tylko Antarktyda…

3 Fale potrafią tu być znacznie większe…

4

5 A tak wygląda Cape Hope z pobliskiego Latarnianego Wzgórza. Niepozorny, nieprawdaż?

6 Tutaj mamy widok z Góry Stołowej, górującej nad Kapsztadem, na tzw. Siodło.

7 Oceanarium w Kapsztadzie. Oprócz rekinów, ukwiałów, pingwinów i wszelakich rybek, lokalną atrakcją jest spotkanie z najgroźniejszym drapieżnikiem zamieszkującym ziemię… (patrz fotka w lewym dolnym rogu) Uwaga! Drapieżnik jest uzbrojony!

8 Ogród botaniczny w Kapsztadzie. Ponoć jeden z największych na świecie. Ogromny teren, masa okazów, kapitalnie urządzone stanowiska. Są działy z roślinami wymierającymi, na których ustawiono nagrobki tych roślin, co już wymarły… Dział roślin leczniczych zaopatrzony jest w kapitalne tabliczki informacyjne w stylu: 100% naturalne nie oznacza 100% bezpieczne! albo nie próbuj leczyć się samemu, zasięgnij porady specjalisty! lub wręcz coś takiego: dyrekcja ogrodu nie odpowiada za skutki spożycia eksponowanych roślin. Poza tym, bardzo łatwo tu się zgubić, można iść pół godziny w jedną stronę i nie dojść do końca ogrodu…

9 Robimy skok do Namibii. Tutaj mamy Fish River Canyon. Drugi co do wielkości po Colorado.

10 Niestety, namibijskie Ministerstwo Turystyki zabrania schodzić na dół! Zbyt wielu turystów zostało tam na zawsze, nie przedłużając wizy…

11 Ale widoki ze szczytu są wystarczająco cudne, tak że można odżałować spacer na dół!

12 Luderitz. Skałki na Sharks Island.

13 Sesriem, czyli sześć strumieni. Kanion uważany przez Buszmenów za święty.

14

15

16 Pomarańczowa pustynia w okolicy Sossusvlei

17 Dolina Śmierci w Sossusvlei. Wyschnięte, tysiącletnie jezioro. Prastare drzewka…

18 Założę się, że tu malował Salvatore Dali….

19 Fatamorgana jest tu częstym zjawiskiem

20

21 Wdrapanie się na 300-metrową wydmę dla wielu bywa wyzwaniem…

22 Foki na Cape Cross. Potrafi ich tu być kilkadziesiąt tysięcy…

23

24 Gepard z prywatnej hodowli…

25 Praktycznie nie ma tu gepardów żyjących na wolności… Wbrew pozorom mało w Namibii jest ziemi niczyjej. Teren podzielony jest między właścicieli farm oraz tak zwanych Game Parków, gdzie sprzedaje się prawo do odstrzału zwierzyny. Gepard wałęsający się na swobodzie trafił by prędzej czy później w sam środek takiej gry…

26 Etosha. Parka zebr w czułym uścisku… Często spotykany, słodki widoczek…

27

28

29 Pytanie. Co robi antylopa? Kto wie? Nikt? No przecież … antylopa GNU!!!

30

31

32 Nie wiem, co to za ptaszek… Wiem, że był przeraźliwie niebieski… … a poza tym odważny i ciekawski! To stworzonko jadło z ręki…

33 Lew bardzo nie lubi, jak się mu wchodzi w drogę. A że właśnie na drodze lew wypoczywa, więc…

34 Spacerujący lew to tutaj rzadkość… lwi samiec zazwyczaj leży w cieniu i śpi…

35

36

37

38 Ciekawe… skoro Europa zna legendy o trzygłowych smokach… to tym bardziej Afryka powinna mnożyć opowieści o trzygłowych żyrafach ! ! !

39 Dik-dik, najmniejsza antylopa. Przeurocze stworzonko wielkości kota…

40 Plemię Himba nie pozwoliło się wciągnąć w obcą dla siebie cywilizację… Co im zresztą zdecydowanie wyszło na zdrowie! Stanowią główną etniczną atrakcję Namibii i dzięki temu nieźle im się żyje… (each photo ten dollars, please)

41 Dla dzieciaków wizyta turystów jest lokalną sensacją! Ta dziewczynka pochodzi z Solitaire, chyba najmniejszego miasta na świecie. Wszystkiego raptem siedem domków… ale jest to naprawdę miasto!

42 Tutejsza młodzierz bardzo chętnie pozuje do zdjęć. Skacze też z radości, jak widzi swoje oblicze na ekranie aparatu cyfrowego!

43 Dla tutejszej dzieciarni sensacją są jasne i miękkie włosy… Dziewuszka na zdjęciu nie mogła się ich po prostu nagłaskać!

44 Moje kolejne wielkie afrykańskie zaskoczenie… Podobnie jak w Indiach, wszystkie dziewczyny, nawet te mieszkające w glinianych lepiankach, mimo skromnych warunków życia są niezwykle schludnie ubrane! (nie zawsze można to samo powiedzieć o tutejszych facetach…)

45

46 Ta fryzura zrobiła wśród nas najnormalniejszą w świecie furorę… Właścicielka spędziła równo 12 godzin na jej układaniu. Konstrukcja trzyma się pół roku. Niestety, włosy białego człowieka nie nadają się do uplecenia czegoś takiego… zbyt miękkie!

47 Pustynia Namib wcale nie jest pusta! Potrafi być bogata w piękny krajobraz.

48 Jest tu też więcej skał niż piasku…

49 A tu już Botswana. Delta Okavango. Motorówka wiezie nas do obozowiska na wyspie.

50 Tu mamy widoczki z Delty. Morze sitowia, kapitalne zachody słońca, oraz ziewające na dobranoc Hipopotamy…

51 Rejs łódką mocoro w delcie Okavango. Hipcio potrafi zajrzeć przez burtę… Krokodyli brak.

52 Z początku bardzo się obawiałem, że ta kruchutka i wąziutka łódeczka okaże się być bardzo wywrotna… Ale nic podobnego! Wygląda wprawdzie na drewnianą, ale jest to nowoczesna kompozytowa konstrukcja. Jej kształt zabezpiecza ją przed wywrotką, aparaty można śmiało brać w garść bez obaw o zamoczenie.

53 Victoria Falls, Zimbabwe. W czasie wysokiego poziomu wody cały ten próg jest jednym wielkim huczącym wodogrzmotem, słyszalnym na odległość 40 km. Nie da się wtedy tu podejść…

54 Na zdjęciu wygląda to wszystko bardzo niepozornie, ale w rzeczywistości widok zapiera dech w piersiach, a strach ściska za gardło, jak się podejdzie zbyt blisko do krawędzi kanionu…

55 A może by tak … przeskoczyć?

56 Victoria Falls to nie tylko wodospad. Jest tu centrum produkcji i handlu pamiątkami! Muszę przyznać, że prezentowane tu wyroby były prześliczne, zarówno co do wykonania jak i użytego materiału. Niektóre rzeźby to prawdziwe arcydzieła. Małe słowo przestrogi – niektóre z nich są bardzo misternie wykonane, a przez to kruche. Kamień, z jakiego się je robi (tu nie ma żadnego gipsu!) bywa też miękki. Na 10 rzeźb, jakie zapakowałem w plecak, połamało się sześć… jedna z nich pękła zaraz po włożeniu do kieszeni… Kolejną ciekawostką jest to, że sporo tu można dostać w zamian za… podkoszulki! Z początku myślałem, że to żart, ale często można spotkać się z ofertą this one for your T-shirt. Ludzie potrzebują tu ubrań… można śmiało odchudzić plecak z niepotrzebnych łachów… Buty i kurtki mają wybitnie dobre wzięcie!

57 Więcej wypraw, więcej zdjęć, więcej niezwykłych krain: zapraszam


Pobierz ppt "Zacznijmy podróż od RPA. Oto i widok z Przylądka Dobrej Nadziei. Dalej na południe już tylko Antarktyda…"

Podobne prezentacje


Reklamy Google