Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

WYKONAŁY: Buchta Klaudia i Marzec Martyna. W RODZINNYM DOMU LATA UNIWERSYTECKIE INSTYTUT GOSTYŃSKI PIERWSZY NOWICJAT W JASZKOWIE PRACA DLA LUDU WIEJSKIEGO.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "WYKONAŁY: Buchta Klaudia i Marzec Martyna. W RODZINNYM DOMU LATA UNIWERSYTECKIE INSTYTUT GOSTYŃSKI PIERWSZY NOWICJAT W JASZKOWIE PRACA DLA LUDU WIEJSKIEGO."— Zapis prezentacji:

1 WYKONAŁY: Buchta Klaudia i Marzec Martyna

2 W RODZINNYM DOMU LATA UNIWERSYTECKIE INSTYTUT GOSTYŃSKI PIERWSZY NOWICJAT W JASZKOWIE PRACA DLA LUDU WIEJSKIEGO ZAŁOŻENIE ZGROMADZENIA EDMUNT BOJANOWSKI NA ŚLĄSKUPRAGNIENIE KAPŁAŃSTWA OSTATNIE CHWILE

3 14 listopada 1814r. w Grabonogu, w małej wiosce wielkopolskiej przyszedł na świat Edmund Bojanowski. Jego rodzina odznaczała się wiernością Kościołowi katolickiemu i patriotyzmem. Gdy miał 4 lata ciężko zachorował. Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Dopiero Modlitwy do Matki Boskiej Bolesnej spowodowały jego uzdrowienie. Najlepszym przyjacielem Edmunda był Kazimierz Węsierski.

4 1832 r. Edmund Bojanowski wyjeżdża do Wrocławia, gdzie uzupełnia wykształcenie w zakresie szkoły średniej. 15 stycznia 1835 r. został zapisany na uniwersytet po przeszło dwuletnim prywatnym przygotowaniu się. Studiował nauki filozoficzne. Będąc we Wrocławiu chciał rozwinąć na większą skalę twórczość literacką. Wśród przyjaciół nawet był nazywany poetą…

5 30 sierpnia 1834 r. zmarła Matka Bojanowskiego, a rok później jego ojciec- życie Edmunda straciło sens… Dnia 12 maja udał się w dalszą podróż. W Berlinie zatrzymał się początkowo u Ludwika Gąsiorowskiego kończącego tam studia medyczne Nawrót choroby płuc przez co Edmund musiał zrezygnować ze studiów.17marca 1838r. Opuścił uniwersytet i udał się na kurację i w 1839r. Wrócił do Grabonoga..

6 Po powrocie do Grabonoga Edmund stał się jednym z członków Kasyna rozwijając działalność w dziele literackim. Bojanowski szczególną uwagę zwrócił na lud wiejski, cenił w nim prostotę, szczerość, pobożność. Ale widział też pod wieloma względami jego zaniedbanie. W styczniu 1844 r. została otwarta pierwsza ochronka w Poznaniu. Świetnie rozwijającą się działalność Kasyna Gostyńskiego przerwał 10 lutego 1846 r. nakaz rozwiązania.

7 Wielkie Księstwo Poznańskie w XIX wieku nawiedzały klęski elementarne pogarszając położenie jego mieszkańców uciemiężonych przez rozbiorców. Edmund Bojanowski widząc skutki epidemii poświęcił wszystkie swe siły nieszczęśliwym chorym. Dla zaspokojenia tych potrzeb tak bardzo ważnych postanowił sprowadzić do Gostynia Siostry Miłosierdzia. W tym celu porozumiał się Gustawem Potworowskim. Kajetanem Morawskim, Stanisławem Chłapowskim, z którymi podjął decyzję przekształcenia dawnego domu kasynowego na dom chorych i sierociniec nazwany później Instytutem.

8 Działalność Bojanowskiego obejmowała coraz szerszą grupę potrzebujących. Swój szczytowy jednak wyraz znalazła dopiero w założeniu Zgromadzenia Służebniczek Maryi przeznaczonego głównie do pracy dla wiejskiego ludu. Bojanowski urządzał też dzieciom pielgrzymki do wiejskich kościołów, jak np. do kościoła św. Rocha w Starym Gostyniu. Pielgrzymce towarzyszył ksiądz, który odprawiał Mszę św. i przewodniczył w modlitwach. Wycieczki te miały nie tylko cel religijny. Łączyła się z nimi przyjemność dzieci.

9 Sposobność zrealizowania projektu nadarzyła się w r Wiosną zgłosiła się do Bojanowskiego Franciszka Przewoźna, wieśniaczka z Podrzecza, prosząc, by urządził w jej domu ochronkę wiejską na wzór ochronki w Gostyniu pozostającej pod jego opieką.

10 Rok 1856 miał ogromne znaczenie dla Zgromadzenia Służebniczek Bogarodzicy. Wtedy to bowiem powstał wreszcie dawno już zaprojektowany i bardzo upragniony osobny nowicjat. Bojanowski nie ograniczał się do osobistego kontaktu w czasie odwiedzin nowicjatu czy ochronek, ale starał się wpływać na służebniczki także poprzez korespondencję. W listach swoich udzielał wiadomości o ważniejszych wypadkach zaszłych w zgromadzeniu, dawał rady, zachęty.

11 W Lipcu l867 pojechał w towarzystwie ks. Gieburowskicgo, proboszcza z Górki Duchownej. Nowicjat Służebniczek Maryi. Dom kupiony na cel w Porębie blisko Góry św. Anny, przy pomocy ludu wiejskiego odrestaurowano i przystosowano do użytku sióstr.

12 Pobyt Bojanowskiego w Poznaniu sprawił, że Edmund postanowił zrealizować swe dawne pragnienia i wstąpić do Seminarium Duchownego. Bojanowski jednak musiał jeszcze dziesięć lat czekać na możliwość zrealizowania swego powołania. Dopiero w r droga do Seminarium Duchownego stanęła przed nim otworem. Ks. arcybiskup Mieczysław Ledóchowski chętnie przychylił się do przedstawionej mu prośby. Dnia 30 marca 1869 r. Edmund Bojanowski mając prawie lat 55, wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie

13 Od 9 maja 1870 r. Edmund bojanowski stale mieszkał w Górce Duchownej, w plebanii ks. Stanisława Gieburowskiego, blisko Matki Boskiej Pocieszenia, dla której kiedyś przerabiał pieśni, układał modlitwy. Prowadził tu swój dawny tryb życia, może tylko jeszcze więcej oddany modlitwie. Co tydzień przystępował do spowiedzi, a kilka razy w tygodniu do Komunii św. 29 lipca Bojanowski uzupełnił przed zawezwanym sędzią swój testament z 23 marca 1869 r. napisany jeszcze w Poznaniu. Po uporządkowaniu spraw materialnych mógł już oddać się wyłącznie duchowemu przygotowaniu się na śmierć. Tego dnia przyjął sakrament namaszczenia, po którym czuł się bardzo szczęśliwy i spokojny. Choroba była ciężka, sprawiająca wiele cierpienia.

14 W ostatnich dniach swego życia Bojanowski wiele się modlił. Gdy ks. Gieburowski zdziwiony ciągłym poruszaniem warg nawet we śnie, zapytał o przyczynę, odpowiedział: Ja modlitwę kończę, którą, nie wiem kiedy, zacząłem. W przeddzień swej śmierci mówił siostrze Rozalii Krauze, która go pielęgnowała, że pójdzie do Pana Jezusa. Siostra zrozumiała, że przystąpi do Komunii św., ale Bojanowski powiedział:,,nie, już tu na ziemi nie będę komunikował. Ostatni raz przyjął Komunię św. w święto Matki Boskiej Śnieżnej, 5 sierpnia. Całe jego życie uczył o swym przyjacielu ks. Gieburowski w mowie żałobnej to jeden wątek miłości bliźniego, to ciągła pamięć o tym, który cierpi, a zapomnienie o sobie, to ustawiczne miłosierdzie...

15 Módlcie się i pracujcie. Modlitwa i praca niech wypełnia wszystkie godziny Wasze. (…) - aby Wasza praca była zawsze z Bogiem i dla Boga i żeby Wam Pan Jezus w niej towarzyszył i dopomagał…


Pobierz ppt "WYKONAŁY: Buchta Klaudia i Marzec Martyna. W RODZINNYM DOMU LATA UNIWERSYTECKIE INSTYTUT GOSTYŃSKI PIERWSZY NOWICJAT W JASZKOWIE PRACA DLA LUDU WIEJSKIEGO."

Podobne prezentacje


Reklamy Google