Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

WYSTAWA RZEŹBY – prezentacja multimedialna przeznaczona jest dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony:

Коpie: 1
WYSTAWA RZEŹBY – prezentacja multimedialna przeznaczona jest dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony:

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "WYSTAWA RZEŹBY – prezentacja multimedialna przeznaczona jest dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony:"— Zapis prezentacji:

1

2 WYSTAWA RZEŹBY – prezentacja multimedialna przeznaczona jest dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony: Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony:

3 WSTĘPPATRONATPREZENTACJA

4 MIASTO Każde miasto, historię swoją ma, i każde legendy, w sobie skrywa... Pośród murów, uliczek, kamienic, Przeszłości Głos, się Tajemny, dobywa... Gdy się weń, wsłuchasz, usłyszysz opowieść, co dni minione, na chwilę ożywia... Szymon Adamczak

5 Bo ludzkość jest chaosem któremu przypisujemy sens. To my tworzymy legendy, narzucamy sobie złudzenia. My ludzie, posługujemy się nieprawdą aby porządkować rzeczywistość. Prawdy rzeczywistości nie istnieją. Jej przejawy i świadectwa są jej interpretacjami. (Kazimierz Brandys –Rondo) Bo ludzkość jest chaosem któremu przypisujemy sens. To my tworzymy legendy, narzucamy sobie złudzenia. My ludzie, posługujemy się nieprawdą aby porządkować rzeczywistość. Prawdy rzeczywistości nie istnieją. Jej przejawy i świadectwa są jej interpretacjami. (Kazimierz Brandys –Rondo) Historia mity i legendy miasta Poznania i regionu Wielkopolski- to temat dla nas niezwykle bliski. Większość członków, WZAR jest nie tylko rzeźbiarzami, ale również historykami sztuki. Także wśród nas, jest wielu zapalonych pasjonatów, tego jakże obszernego i szerokiego zagadnienia. Ireneusz Daczka sięgając do problematyki polskich legend i podań, stworzył prace: Lech, Czech, Rus oraz Rycerz Wieniawa walczący z żubrem. Anna Krzymańska odwołała się do historii nam bliższej – powstała praca –Wielkopolska w Unii Europejskiej, jednakże na samej wystawie będziemy mogli zobaczyć również wcześniejszą rzeźbę tej znamienitej rzeźbiarki - Święty Wojciech - Tysiąclecie śmierci męczeńskiej. Historia mity i legendy miasta Poznania i regionu Wielkopolski- to temat dla nas niezwykle bliski. Większość członków, WZAR jest nie tylko rzeźbiarzami, ale również historykami sztuki. Także wśród nas, jest wielu zapalonych pasjonatów, tego jakże obszernego i szerokiego zagadnienia. Ireneusz Daczka sięgając do problematyki polskich legend i podań, stworzył prace: Lech, Czech, Rus oraz Rycerz Wieniawa walczący z żubrem. Anna Krzymańska odwołała się do historii nam bliższej – powstała praca –Wielkopolska w Unii Europejskiej, jednakże na samej wystawie będziemy mogli zobaczyć również wcześniejszą rzeźbę tej znamienitej rzeźbiarki - Święty Wojciech - Tysiąclecie śmierci męczeńskiej. Ten niezwykle ważny w historii Polski święty, był osobą bliską również Bernardynie Jaskólskiej-Mnichowskiej, która stworzyła pracę odwołującą się do męczeńskiej śmierci Świętego. Ja sama nawiązałam do podania z 1551 roku dotyczącego rozbudowy poznańskiego ratuszu - zabawnej historii Poznańskich Koziołków jakże bliskiej rodowitym poznaniakom. Wyrażam nadzieję, że wystawa oraz prezentacja prac, z jakimi będą Państwo mieli okazję zapoznać się podczas wernisażu, będzie ciekawym przeglądem tego, co działo się Wyrażam nadzieję, że wystawa oraz prezentacja prac, z jakimi będą Państwo mieli okazję zapoznać się podczas wernisażu, będzie ciekawym przeglądem tego, co działo się i miało miejsce na terenach wielkopolski poprzez wieki, jak również popularyzacją istotnych dla naszego regionu postaci historycznych oraz bohaterów legend i podań. Anna Słonka-Moskwa Anna Słonka-Moskwa Koordynator projektu Koordynator projektu Prezes WZAR Prezes WZAR

6 SEN O POTĘDZE Nad ruinami, miniony czas, unosi się, niczym babie lato... Tajemną Mowę, Przeszłości słyszę, i oddech murów, śniących o potędze... Niespełnionej, niezaznanej, nieprawdziwej… której jedynym śladem, są te ruiny, pośród mchów, śpiące… Szymon Adamczak

7 Historia Wielkopolski obfituje w doniosłe wydarzenia, znaczące dla powstania naszego państwa. Od wielkich połaci uprawnych pól nazwano zamieszkujących ziemie tej historycznej krainy Słowian – Polanami, zaś same tereny – terra Poloniae – ziemia Polska. W miarę przyłączania do państwa nowych obszarów, zaczęto stosować nazwę Staropolska, a później Wielkopolska. Historia Wielkopolski obfituje w doniosłe wydarzenia, znaczące dla powstania naszego państwa. Od wielkich połaci uprawnych pól nazwano zamieszkujących ziemie tej historycznej krainy Słowian – Polanami, zaś same tereny – terra Poloniae – ziemia Polska. W miarę przyłączania do państwa nowych obszarów, zaczęto stosować nazwę Staropolska, a później Wielkopolska. Jak wyglądało życie pierwotnych mieszkańców tej pięknej krainy mówią nam wykopaliska archeologiczne, natomiast wyobraźnia artysty wyobraźnia pozwala rekonstruować odkryte fragmenty w fantastyczne wizje. W taki też sposób do architektury prasłowiańskich osad, zbudowanych z kamienia i drewna nawiązał w cyklu Grody Roman Kosmala. Na obecne granice Wielkopolski wpłynęło wiele wydarzeń. Praca, walka, różne powiązania … Przedstawił to w swojej Wielkopolsce Henryk Jan Dominiak, wpisując między jej kontury datę nadania praw miejskich miastu Poznań, wykonaną z materiałów stosowanych w następujących po sobie okresach budownictwa – kamienia, drewna, cegły oraz stali. Inspiracją artysty była nie tylko przeszłość ale i przyszłość, odniesiona do najmłodszego pokolenia. Przyszłość Wielkopolski to także Unia Europejska – statuetka Anny Krzymańskiej Wielkopolska w Unii Europejskiej nawiązuje do przełomowego dla kraju i regionu wejścia do Unii. Wracając do kolebki państwa polskiego – była ona inspiracją dla Ireny Rosińskiej- Melnik, której Polonia Genesis odnosi się do pierwszego legendarnego symbolu – znaku orła. Historia trzech braci miała znaczący wpływ na powstanie następnych legend, opisujących powstanie miast : Gniezna – przedstawionej w brązie Kazimierza Rafalika Gniazdo, oraz stworzonego z drewna i metalu Spotkania Anny Buczek, odnoszącego się do powstania grodu Poznań. A do momentu, w którym Lech Czech i Rus, zdradzeni przez siostrę postanawiają się rozejść nawiązuje w swojej płaskorzeźbie Ireneusz Daczka. Jak wyglądało życie pierwotnych mieszkańców tej pięknej krainy mówią nam wykopaliska archeologiczne, natomiast wyobraźnia artysty wyobraźnia pozwala rekonstruować odkryte fragmenty w fantastyczne wizje. W taki też sposób do architektury prasłowiańskich osad, zbudowanych z kamienia i drewna nawiązał w cyklu Grody Roman Kosmala. Na obecne granice Wielkopolski wpłynęło wiele wydarzeń. Praca, walka, różne powiązania … Przedstawił to w swojej Wielkopolsce Henryk Jan Dominiak, wpisując między jej kontury datę nadania praw miejskich miastu Poznań, wykonaną z materiałów stosowanych w następujących po sobie okresach budownictwa – kamienia, drewna, cegły oraz stali. Inspiracją artysty była nie tylko przeszłość ale i przyszłość, odniesiona do najmłodszego pokolenia. Przyszłość Wielkopolski to także Unia Europejska – statuetka Anny Krzymańskiej Wielkopolska w Unii Europejskiej nawiązuje do przełomowego dla kraju i regionu wejścia do Unii. Wracając do kolebki państwa polskiego – była ona inspiracją dla Ireny Rosińskiej- Melnik, której Polonia Genesis odnosi się do pierwszego legendarnego symbolu – znaku orła. Historia trzech braci miała znaczący wpływ na powstanie następnych legend, opisujących powstanie miast : Gniezna – przedstawionej w brązie Kazimierza Rafalika Gniazdo, oraz stworzonego z drewna i metalu Spotkania Anny Buczek, odnoszącego się do powstania grodu Poznań. A do momentu, w którym Lech Czech i Rus, zdradzeni przez siostrę postanawiają się rozejść nawiązuje w swojej płaskorzeźbie Ireneusz Daczka.

8 Minęły lata i nastały czasy chrześcijaństwa. Historię rycerza Wieniawy ratującego Dobrawę możemy zobaczyć w płaskorzeźbie Ireneusza Daczki, jak wyglądała Dobrawa sugeruje nam w marmurowym portrecie przybliżającym jej postać Michał Niedźwiedź. Męczeństwo świętego Wojciecha zostaje uwiecznione w ceramicznej rzeźbie Bernardyny Jaskólskiej-Mnichowskiej, a sama jego postać stanowi motyw następnej pracy tej artystki. Święty Wojciech i głoszone przez niego nauki zostały przedstawione w płaskorzeźbie z brązu autorstwa Anny Krzymańskiej. Minęły lata i nastały czasy chrześcijaństwa. Historię rycerza Wieniawy ratującego Dobrawę możemy zobaczyć w płaskorzeźbie Ireneusza Daczki, jak wyglądała Dobrawa sugeruje nam w marmurowym portrecie przybliżającym jej postać Michał Niedźwiedź. Męczeństwo świętego Wojciecha zostaje uwiecznione w ceramicznej rzeźbie Bernardyny Jaskólskiej-Mnichowskiej, a sama jego postać stanowi motyw następnej pracy tej artystki. Święty Wojciech i głoszone przez niego nauki zostały przedstawione w płaskorzeźbie z brązu autorstwa Anny Krzymańskiej. Z czasów Bolesława Chrobrego jest również Legenda o odradzającej się rybie, którą także w płaskorzeźbie wykonała Urszula Szymańska. W temacie legend, dużą popularnością wśród artystów cieszyła się historia Poznańskich koziołków, które w ciekawy sposób zostały pokazane w dwóch pracach Norberta Sarneckiego. Urocze stadko Koziołków Anny Słonka-Moskwy jest interpretacją artystki dalszego ciągu ich legendy. Małgorzata Witt natomiast przedstawiła swoje Koziołki Poznańskie w technice ceramiki połączonej z brązem. Sentymentem obdarzyli artyści wszelkie mniej lub bardziej straszące w zamkach damy. Ich poczet otwiera relief przedstawiający Spowiedź Białej Damy z Zamku Rydzyńskiego Ireneusza Daczki. Powiew Ducha Białej Damy na Zamku Kórnickim można odczuć w ceramiczno-brązowej rzeźbie Jolanty Różańskiej-Woźniak. Mariola Kalicka wydobyła ducha nieszczęśliwej Halszki z Ostroga, straszącego w okolicy Baszty Szamotulskiej. Z czasów Bolesława Chrobrego jest również Legenda o odradzającej się rybie, którą także w płaskorzeźbie wykonała Urszula Szymańska. W temacie legend, dużą popularnością wśród artystów cieszyła się historia Poznańskich koziołków, które w ciekawy sposób zostały pokazane w dwóch pracach Norberta Sarneckiego. Urocze stadko Koziołków Anny Słonka-Moskwy jest interpretacją artystki dalszego ciągu ich legendy. Małgorzata Witt natomiast przedstawiła swoje Koziołki Poznańskie w technice ceramiki połączonej z brązem. Sentymentem obdarzyli artyści wszelkie mniej lub bardziej straszące w zamkach damy. Ich poczet otwiera relief przedstawiający Spowiedź Białej Damy z Zamku Rydzyńskiego Ireneusza Daczki. Powiew Ducha Białej Damy na Zamku Kórnickim można odczuć w ceramiczno-brązowej rzeźbie Jolanty Różańskiej-Woźniak. Mariola Kalicka wydobyła ducha nieszczęśliwej Halszki z Ostroga, straszącego w okolicy Baszty Szamotulskiej. Dana Saga Tomaszewska pokazała Kobiety-Zamki w osobach Ludgardy oraz wojewodziny Wichny Sierakowskiej. Użaliła się również nad losem kobiet spalonych na terenie Wielkopolski w smutnej pracy Czarownice Legendarne motywy dopełnia postać ironiczna postać Diabła Weneckiego wykonana z brązu przez Magdalenę Szczurowską, natomiast w rzeźbie w drewnie Gryżyńska legenda o brzozie – Irena Barbara Ertel-Jakubowska przekazuje ludowe podanie o miłości matki do nieposłusznego syna. Wielkopolska jest piękną krainą. W ogrodzie Julii Kaczmarczyk- Piotrowskiej ruchome kłosy szumią nad odciśniętą w epoce czasu roślinnością występującą na tym terenie. Zimne brązy ociepla kojarząca się z ziemią ceramika. Historia i legendy jest tworzona przez los ludzki. Archetypowa wymowna postać Polana autorstwa Henryka Jana Dominiaka nawiązuje do współczesnego mieszkańca Wielkopolski, który pracując w trudzie, tworzy na bazie przeszłości – przyszłość. Do historii i przeszłości nieuchronnie obecnej w naszym życiu nawiązuje Nasza klasa Kazimierza Raby. Kamienne twarze, bardziej lub mniej zatarte w pamięci, wpatrują się razem z nami w marmurową tablicę historii, czerpiąc z niej wiedzę i świadomość. Ceramiczne Okno Włodzimierza Ćwira otwiera Wielkopolan na świat, na inne kultury i społeczności. Dana Saga Tomaszewska pokazała Kobiety-Zamki w osobach Ludgardy oraz wojewodziny Wichny Sierakowskiej. Użaliła się również nad losem kobiet spalonych na terenie Wielkopolski w smutnej pracy Czarownice Legendarne motywy dopełnia postać ironiczna postać Diabła Weneckiego wykonana z brązu przez Magdalenę Szczurowską, natomiast w rzeźbie w drewnie Gryżyńska legenda o brzozie – Irena Barbara Ertel-Jakubowska przekazuje ludowe podanie o miłości matki do nieposłusznego syna. Wielkopolska jest piękną krainą. W ogrodzie Julii Kaczmarczyk- Piotrowskiej ruchome kłosy szumią nad odciśniętą w epoce czasu roślinnością występującą na tym terenie. Zimne brązy ociepla kojarząca się z ziemią ceramika. Historia i legendy jest tworzona przez los ludzki. Archetypowa wymowna postać Polana autorstwa Henryka Jana Dominiaka nawiązuje do współczesnego mieszkańca Wielkopolski, który pracując w trudzie, tworzy na bazie przeszłości – przyszłość. Do historii i przeszłości nieuchronnie obecnej w naszym życiu nawiązuje Nasza klasa Kazimierza Raby. Kamienne twarze, bardziej lub mniej zatarte w pamięci, wpatrują się razem z nami w marmurową tablicę historii, czerpiąc z niej wiedzę i świadomość. Ceramiczne Okno Włodzimierza Ćwira otwiera Wielkopolan na świat, na inne kultury i społeczności.

9 Nawiązuje do nich także praca Marii Podskarbi-Hebisz Pomiędzy fascynacją a asymilacją, w której rzeźbiarka nawiązuje do zgodnego współistnienia na tym terenie różnych społeczności i kultur. Trzeba dodać, że projekt obu prac powstał w cyklu Pogranicza Kultur, nawiązującego do multifestiwalu artystycznego organizowanego przez Ośrodek Kultury w Zdunach k/Krotoszyna, gdzie kultywuje się właśnie otwarcie na różne społeczności i ich kulturę, które przez lata współistnienia zasymilowały się z naszym regionem. Pamiętne wydarzenia poznańskie 1956 roku dokumentuje ekspresyjny Zryw robotniczy Andrzeja Kołodziejczyka. Sam Poznań zyskał natomiast swoją Wizytówkę w brązowej plakiecie Romana Kosmali, gdzie uwidocznił najważniejsze elementy kojarzone z tym miastem. Na osobnej plakiecie artysta przedstawił także Pegaza, zwieńczającego tympanon klasycystycznego budynku Opery Poznańskiej. Muzyczne tradycje miasta zaakcentowane są także przez Andrzeja Kołodziejczyka w portrecie Henryka Wieniawskiego, wykonanego z okazji Koncertów Skrzypcowych im. Henryka Wieniawskiego, z których słynie Poznań. Portet Mitycznego Poznaniaka wykonał w brązie Rafał Nowak. Wpatrując się w popiersie poszukujemy w pamięci odniesienia do tej postaci i znajdujemy je jakimś trafem, w molierowskim Skąpcu. Nieco wyjaśnia sprawę problemowe podejście do tematu Łukasza Berdyszaka, który w załączonym do Bejmologii po poznańsku objaśnieniu, naukowo interpretuje to zjawisko. Nawiązuje do nich także praca Marii Podskarbi-Hebisz Pomiędzy fascynacją a asymilacją, w której rzeźbiarka nawiązuje do zgodnego współistnienia na tym terenie różnych społeczności i kultur. Trzeba dodać, że projekt obu prac powstał w cyklu Pogranicza Kultur, nawiązującego do multifestiwalu artystycznego organizowanego przez Ośrodek Kultury w Zdunach k/Krotoszyna, gdzie kultywuje się właśnie otwarcie na różne społeczności i ich kulturę, które przez lata współistnienia zasymilowały się z naszym regionem. Pamiętne wydarzenia poznańskie 1956 roku dokumentuje ekspresyjny Zryw robotniczy Andrzeja Kołodziejczyka. Sam Poznań zyskał natomiast swoją Wizytówkę w brązowej plakiecie Romana Kosmali, gdzie uwidocznił najważniejsze elementy kojarzone z tym miastem. Na osobnej plakiecie artysta przedstawił także Pegaza, zwieńczającego tympanon klasycystycznego budynku Opery Poznańskiej. Muzyczne tradycje miasta zaakcentowane są także przez Andrzeja Kołodziejczyka w portrecie Henryka Wieniawskiego, wykonanego z okazji Koncertów Skrzypcowych im. Henryka Wieniawskiego, z których słynie Poznań. Portet Mitycznego Poznaniaka wykonał w brązie Rafał Nowak. Wpatrując się w popiersie poszukujemy w pamięci odniesienia do tej postaci i znajdujemy je jakimś trafem, w molierowskim Skąpcu. Nieco wyjaśnia sprawę problemowe podejście do tematu Łukasza Berdyszaka, który w załączonym do Bejmologii po poznańsku objaśnieniu, naukowo interpretuje to zjawisko. Zdecydowana większość prac powstała w czasie pleneru odlewniczego, gdzie wykonano odlewy w brązie. Na wystawie zaistniało jednak szersze spektrum technik rzeźbiarskich, gdyż do powstania prac zastosowano także ceramikę, kamień drewno, metal oraz różne materiały, oraz częściowo formę ready made. Jak nakazuje tradycja – sztuce towarzyszy muza. Zespół Vidlunnia wykonujący tradycyjne pieśni wyznaczające jak określają wchodzące w skład zespołu Malwina Paszek, Oliwia Wronikowska i Katarzyna Wesołowska rytm życia ludzi wsi, wyszukał i włączył do swojego repertuaru ginące już pieśni wielkopolskie, które zaprezentował na wernisażu wystawy. Zdecydowana większość prac powstała w czasie pleneru odlewniczego, gdzie wykonano odlewy w brązie. Na wystawie zaistniało jednak szersze spektrum technik rzeźbiarskich, gdyż do powstania prac zastosowano także ceramikę, kamień drewno, metal oraz różne materiały, oraz częściowo formę ready made. Jak nakazuje tradycja – sztuce towarzyszy muza. Zespół Vidlunnia wykonujący tradycyjne pieśni wyznaczające jak określają wchodzące w skład zespołu Malwina Paszek, Oliwia Wronikowska i Katarzyna Wesołowska rytm życia ludzi wsi, wyszukał i włączył do swojego repertuaru ginące już pieśni wielkopolskie, które zaprezentował na wernisażu wystawy. Nie sposób jest wyczerpać tak bogatego tematu, jakim jest Historia, mity i legendy miasta Poznania i regionu Wielkopolski. Pozostaje podziękować patronom, oraz wszystkim, którzy swoimi działaniami w różny sposób wspomogli rzeźbiarzy w realizacji tego wspólnego dzieła, jakim jest kultywowanie naszej regionalnej historii i tradycji w formie pięknych i wartościowych rzeźb. Nie sposób jest wyczerpać tak bogatego tematu, jakim jest Historia, mity i legendy miasta Poznania i regionu Wielkopolski. Pozostaje podziękować patronom, oraz wszystkim, którzy swoimi działaniami w różny sposób wspomogli rzeźbiarzy w realizacji tego wspólnego dzieła, jakim jest kultywowanie naszej regionalnej historii i tradycji w formie pięknych i wartościowych rzeźb. Kurator wystawy Dana Saga Tomaszewska Kurator wystawy Dana Saga Tomaszewska

10 Łukasz Berdyszak Urodził się 20 listopada 1979 roku w domu, gdzie sztuką zajmował się już jego dziadek oraz ojciec. Dorastając obok artystycznej pracy dziadka, od najmłodszych lat przejął wiele umiejętności. Były one kształcone później przez cały okres szkolny, aż do momentu wyboru studiów, które w sposób szczególny pozwoliły mu rozwinąć dalej swój talent. Urodził się 20 listopada 1979 roku w domu, gdzie sztuką zajmował się już jego dziadek oraz ojciec. Dorastając obok artystycznej pracy dziadka, od najmłodszych lat przejął wiele umiejętności. Były one kształcone później przez cały okres szkolny, aż do momentu wyboru studiów, które w sposób szczególny pozwoliły mu rozwinąć dalej swój talent. Ukończył Akademię Sztuk Wizualnych, dzięki której uzyskał umiejętności laboranta konserwacji zabytków. Po tym kierunku otrzymał indeks na Akademii Sztuk Pięknych Ukończył Akademię Sztuk Wizualnych, dzięki której uzyskał umiejętności laboranta konserwacji zabytków. Po tym kierunku otrzymał indeks na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, gdzie ukończył kierunek architektury wnętrz i wzornictwa i w roku 2007 uzyskał dyplom u prof. Zdzisława Łosińskiego. Zainteresowania obejmują głównie tematy związane z rzeźbą i architekturą. Zainteresowania obejmują głównie tematy związane z rzeźbą i architekturą.Wystawy: 2009 – wystawa zbiorowa w galerii Hansgrohe – wystawa indywidualna w Spalarni 2007 – wystawa zbiorowa z grupą Niezależni w salonie meblowym Close – wystawa w salonie Toyota Fietz – wystawa zbiorowa w Szamotułach 2005 – wystawa zbiorowa studentów ASP w galerii Starego Browaru – wystawa zbiorowa studentów ASP w Palmiarni Poznańskiej.

11

12

13

14 Łukasz Berdyszak Bejmologia po poznańsku – kitranie bejmów Po owocach ich poznacie… – mawiał niegdyś doktor Karol Marcinkowski, znany wielkopolski działacz XIX w. Do dziś w świadomości Polaków, także z innych regionów, Poznaniak to człowiek pracowity, punktualny i przedsiębiorczy, potrafiący dobrze zarządzać mechanizmem finansowym. Na przestrzeni wieków cechy te zostały mu przypisane w wyniku obserwacji historii Wielkopolski oraz działań i osiągnięć najwybitniejszych Wielkopolan, mogących poszczycić się sukcesami w dziedzinie ekonomii, handlu, produkcji i wielu innych. Dlatego nawet dziś Poznaniak powie oszczędność to wielki dochód a o sobie, że jest przedsiębiorczy i zaradny, choć ktoś inny nazwie go zwykłym skąpcem i dusigroszem. Gdzie leży granica? Cóż, pewnie zależy od tego, kto i w czym ma… interes. Bo ponoć Poznaniak to przecież także finansowy cwaniak. Nie na darmo słynny Stary Marych blubrając któregoś razu o bejmach, swoją anegdotkę zakończył słowami: Tak my raili i raili, i do niczego my nie doszli. Po prawdzie na koniec Biniu zgłosił wniosek, że skorno i tak idzie ino o bejmy, to może by zacząć je drukować i sprzedawać za pół ceny. Ale to chebać, żeli się nie mylę, na dużą skalę już ktoś robi. Po owocach ich poznacie… – mawiał niegdyś doktor Karol Marcinkowski, znany wielkopolski działacz XIX w. Do dziś w świadomości Polaków, także z innych regionów, Poznaniak to człowiek pracowity, punktualny i przedsiębiorczy, potrafiący dobrze zarządzać mechanizmem finansowym. Na przestrzeni wieków cechy te zostały mu przypisane w wyniku obserwacji historii Wielkopolski oraz działań i osiągnięć najwybitniejszych Wielkopolan, mogących poszczycić się sukcesami w dziedzinie ekonomii, handlu, produkcji i wielu innych. Dlatego nawet dziś Poznaniak powie oszczędność to wielki dochód a o sobie, że jest przedsiębiorczy i zaradny, choć ktoś inny nazwie go zwykłym skąpcem i dusigroszem. Gdzie leży granica? Cóż, pewnie zależy od tego, kto i w czym ma… interes. Bo ponoć Poznaniak to przecież także finansowy cwaniak. Nie na darmo słynny Stary Marych blubrając któregoś razu o bejmach, swoją anegdotkę zakończył słowami: Tak my raili i raili, i do niczego my nie doszli. Po prawdzie na koniec Biniu zgłosił wniosek, że skorno i tak idzie ino o bejmy, to może by zacząć je drukować i sprzedawać za pół ceny. Ale to chebać, żeli się nie mylę, na dużą skalę już ktoś robi. Oprac. własne

15 Joanna Buczak Joanna Buczak - absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Dyplom z rzeźby i ceramiki w 1993 na Wydziale Rzeźby w pracowniach prof. Olgierda Truszyńskiego i prof. Ewy Twarowskiej- Siody. Zrealizowała kilka wystaw indywidualnych oraz uczestniczyła w wielu Joanna Buczak - absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Dyplom z rzeźby i ceramiki w 1993 na Wydziale Rzeźby w pracowniach prof. Olgierda Truszyńskiego i prof. Ewy Twarowskiej- Siody. Zrealizowała kilka wystaw indywidualnych oraz uczestniczyła w wieluzbiorowych. Artystka pracuje głównie w brązie i ceramice, ale także wykorzystuje w swoich pracach inne materiały naturalne jak kamień czy drewno. Artystka pracuje głównie w brązie i ceramice, ale także wykorzystuje w swoich pracach inne materiały naturalne jak kamień czy drewno.

16

17 Joanna Buczak Spotkanie Rzeźba nawiązuje do legendy o założeniu miasta Poznania. Po długim czasie od rozstania się legendarnych braci Lecha, Czecha i Rusa, Lech zebrał swoją drużynę i wyruszył na łowy. Trzeciego dnia rano w pogoni za potężnym turem, dotarli do ujścia rzeki Cybiny do Warty, gdzie leżała wioska rybaków i bobrowników książęcych, Stragona. Nagle od północy rozległy się odgłosy rogów. Drużyna Lecha uformowała szyk bojowy przygotowując się do odparcia napaści. Z puszczy wyłoniła się podążając ku Stragonie liczna gromada wojów, na której czele jechało dwóch wodzów. Kiedy na rozkaz Lecha drużyna ruszyła do ataku – nagle sam Lech rzucił broń na ziemię bowiem poznał swych braci – Czecha i Rusa. Nastała wielka radość i zamiast boju - wyprawiono wspaniałą ucztę, a Lech ogłosił że dzień spotkania pozostanie na zawsze w pamięci, gdyż w tym dniu Poznań był po wielu latach rozłąki jego brat Rus i brat Czech. Rzeźba nawiązuje do legendy o założeniu miasta Poznania. Po długim czasie od rozstania się legendarnych braci Lecha, Czecha i Rusa, Lech zebrał swoją drużynę i wyruszył na łowy. Trzeciego dnia rano w pogoni za potężnym turem, dotarli do ujścia rzeki Cybiny do Warty, gdzie leżała wioska rybaków i bobrowników książęcych, Stragona. Nagle od północy rozległy się odgłosy rogów. Drużyna Lecha uformowała szyk bojowy przygotowując się do odparcia napaści. Z puszczy wyłoniła się podążając ku Stragonie liczna gromada wojów, na której czele jechało dwóch wodzów. Kiedy na rozkaz Lecha drużyna ruszyła do ataku – nagle sam Lech rzucił broń na ziemię bowiem poznał swych braci – Czecha i Rusa. Nastała wielka radość i zamiast boju - wyprawiono wspaniałą ucztę, a Lech ogłosił że dzień spotkania pozostanie na zawsze w pamięci, gdyż w tym dniu Poznań był po wielu latach rozłąki jego brat Rus i brat Czech. Na pamiątkę tego spotkania postanowił zbudować na miejscu wioski Stragony nowy gród warowny i nazwać go Poznań. Wiosną następnego roku kneź Lech na prawym brzegu Warty zbudował warowny gród Poznań. Na podgrodziu wznieśli swe domy kupcy i rzemieślnicy. W ten sposób powstało miasto Poznań. Które z czasem rozbudowało się również po lewym brzegu Warty, natomiast podanie o założeniu miasta na miejscu spotkania trzech braci znalazło swój wyraz na jednej z wieżyczek poznańskiego ratusza, gdzie widnieją trzy dostojne głowy nakryte wspólnym kołpakiem. Na pamiątkę tego spotkania postanowił zbudować na miejscu wioski Stragony nowy gród warowny i nazwać go Poznań. Wiosną następnego roku kneź Lech na prawym brzegu Warty zbudował warowny gród Poznań. Na podgrodziu wznieśli swe domy kupcy i rzemieślnicy. W ten sposób powstało miasto Poznań. Które z czasem rozbudowało się również po lewym brzegu Warty, natomiast podanie o założeniu miasta na miejscu spotkania trzech braci znalazło swój wyraz na jednej z wieżyczek poznańskiego ratusza, gdzie widnieją trzy dostojne głowy nakryte wspólnym kołpakiem. Na podstawie źródła: oprac. DST

18 Włodzimierz Ćwir Urodzony urodzony 1956 r. w Głuchołazach. Studia: Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych we Wrocławiu na Wydziale Ceramiki pod kierunkiem prof. Ireny Lipskiej Zworskiej i prof. Rufina Kominka. Dyplom 1987 r. W swojej twórczości zajmuje się problemem wzajemnej relacji pomiędzy formą a człowiekiem. Bogaty dorobek artystyczny. Urodzony urodzony 1956 r. w Głuchołazach. Studia: Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych we Wrocławiu na Wydziale Ceramiki pod kierunkiem prof. Ireny Lipskiej Zworskiej i prof. Rufina Kominka. Dyplom 1987 r. W swojej twórczości zajmuje się problemem wzajemnej relacji pomiędzy formą a człowiekiem. Bogaty dorobek artystyczny. Wieloletni nauczyciel akademicki UAM w Poznaniu. Obecnie nauczyciel ceramiki w Liceum Plastycznym w Kaliszu. Kurator plenerów ceramicznych, w tym Międzynarodowego Pleneru Ceramicznego w ponad Wieloletni nauczyciel akademicki UAM w Poznaniu. Obecnie nauczyciel ceramiki w Liceum Plastycznym w Kaliszu. Kurator plenerów ceramicznych, w tym Międzynarodowego Pleneru Ceramicznego w ponad 150 letniej Zdunowskiej kaflarni, wchodzących w cykl Pogranicza Kultur w Zdunach.

19 Włodzimierz Ćwir Okno Rzeźba ceramiczna powstała w ramach Pogranicza Kultur w Zdunach. Nawiązuje do wieloletniego współistnienia ze sobą społeczności różnych kultur i narodowości. Okno jest symbolem otwarcia się, wyjścia w świat, szerokich perspektyw światopoglądowych. Podkreśla bogate tradycje zapoczątkowane przez historycznych już właścicieli miasta, którzy dawali przybyszom schronienie przed represjami wyznaniowymi oraz przywileje gospodarcze. W kontekście obecnych działań władz i mieszkańców miasta, kultywujących zarówno dorobek przeszłości jak i wyjście w przyszłość, okno to pozostaje nadal otwarte. Rzeźba ceramiczna powstała w ramach Pogranicza Kultur w Zdunach. Nawiązuje do wieloletniego współistnienia ze sobą społeczności różnych kultur i narodowości. Okno jest symbolem otwarcia się, wyjścia w świat, szerokich perspektyw światopoglądowych. Podkreśla bogate tradycje zapoczątkowane przez historycznych już właścicieli miasta, którzy dawali przybyszom schronienie przed represjami wyznaniowymi oraz przywileje gospodarcze. W kontekście obecnych działań władz i mieszkańców miasta, kultywujących zarówno dorobek przeszłości jak i wyjście w przyszłość, okno to pozostaje nadal otwarte.

20 Ireneusz Daczka Urodzony w 1942 r. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie ASP), w pracowni rzeźby prof. Bazylego Wojtowicza. Dyplom z wyróżnieniem, z rzeźby architektonicznej w 1970 r. Uczestniczył w wystawach krajowych i zagranicznych. Urodzony w 1942 r. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie ASP), w pracowni rzeźby prof. Bazylego Wojtowicza. Dyplom z wyróżnieniem, z rzeźby architektonicznej w 1970 r. Uczestniczył w wystawach krajowych i zagranicznych. Zrealizował około 80 obiektów sakralnych oraz wiele pomników, m.in.: Zrealizował około 80 obiektów sakralnych oraz wiele pomników, m.in.: Pomnik Jana Amosa Komeńskiego w Lesznie; Pomnik Stanisława Leszczyńskiego w Rydzynie; Pomnik Niepodległości w Lesznie; Pomnik Armii Krajowej w Lesznie; Pomnik Pomordowanych na Wołyniu – Bojanowo; Pomnik Katyński – Pudliszki; Pomnik Spalonych Krzyży – Wysogotówko; Pomnik Papieża Jana Pawła II w Goczałkowie oraz w Wilkowicach; Fontanna w Smolicach – Pałac; Tablica pamiątkowa pomordowanych w Katyniu – Krobia Płaskorzeźby na Pomniku wolności – Kaszczor, płaskorzeźba Prezydenta Leszna – Z. Adamczaka – Leszno, Biskup Krzycki, Dezydery Chłapowski, Jan Paweł II, Wincenty Witos, Prof. Walczak i wiele innych. Autor stałej aranżacji Skarby Gnieźnieńskie i Skarby Prymasowskie w Gnieźnie. Laureat wielu nagród w konkursach pomnikowych, m.in.: Pomnik Konstytucji 3 Maja – Warszawa; Monte Cassino – Warszawa; Krasiński – Warszawa Laureat wielu nagród w konkursach pomnikowych, m.in.: Pomnik Konstytucji 3 Maja – Warszawa; Monte Cassino – Warszawa; Krasiński – Warszawa

21

22 Ireneusz Daczka Lech, Czech, Rus Historia trzech braci – Lech, Czech i Rus, którzy zdradzeni przez własną siostrę nie potrafili stawić czoła rzymskim najeźdźcom, zabili zdrajczynię i rozeszli się po świecie. Oni to właśnie mieli założyć państwa polskie, czeskie i ruskie. Lech, Czech, Rus Historia trzech braci – Lech, Czech i Rus, którzy zdradzeni przez własną siostrę nie potrafili stawić czoła rzymskim najeźdźcom, zabili zdrajczynię i rozeszli się po świecie. Oni to właśnie mieli założyć państwa polskie, czeskie i ruskie. Źródło: Kronika Wielkopolski Lech, Czech, Rus – brąz, wymiary 20x30 cm Rycerz Wieniawa walczący z żubrem Rycerz Wieniawa walczy z żubrem, który zaatakował orszak księżniczki Dobrawy podążający do Gniezna. Rycerz Wieniawa walczący z żubrem Rycerz Wieniawa walczy z żubrem, który zaatakował orszak księżniczki Dobrawy podążający do Gniezna. Źródło: Legendy Ziemi Leszczyńskiej – Zdzisław Smoluchowski Rycerz Wieniawa walczący z żubrem brąz, blacha miedziana, żywica, wymiary 33x65 cm

23

24 Henryk Jan Dominiak Henryk Jan Dominiak ur w Jugowie - artysta rzeźbiarz, złotnik, grafik, malarz. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego i Szkoły Wojskowej. W roku 2000 złożył egzaminy z przygotowania zawodowego z wynikiem bardzo dobrym i uzyskał prawo używania tytułu specjalisty grafiki reklamowej i wydawniczej. Henryk Jan Dominiak ur w Jugowie - artysta rzeźbiarz, złotnik, grafik, malarz. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego i Szkoły Wojskowej. W roku 2000 złożył egzaminy z przygotowania zawodowego z wynikiem bardzo dobrym i uzyskał prawo używania tytułu specjalisty grafiki reklamowej i wydawniczej. Członek Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy i kilku Stowarzyszeń Twórców Kultury i Sztuki w Polsce. Od w Tychach prowadzi artystyczną i literacką działalności tworczą zarejestrował pod nr ewid swój znak złotnika w Okręgowym Urzędzie Probierczym w Krakowie. Współpracował z profesorem zwyczajnym Adamem Romaniukiem - grafikiem i dr Lucjan Pajdzik - fizykiem z Oxfordu oraz ekspertami z zakresu geologii. Członek Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy i kilku Stowarzyszeń Twórców Kultury i Sztuki w Polsce. Od w Tychach prowadzi artystyczną i literacką działalności tworczą zarejestrował pod nr ewid swój znak złotnika w Okręgowym Urzędzie Probierczym w Krakowie. Współpracował z profesorem zwyczajnym Adamem Romaniukiem - grafikiem i dr Lucjan Pajdzik - fizykiem z Oxfordu oraz ekspertami z zakresu geologii. We wrześniu 2011 utworzył Galerię Sztuki Współczesnej,,PO DRODZE''. Ważne realizacje artystyczne: Ignacy Solarz, Rubinowe Tychy, Rubinowy Zegar Słoneczny, Mini Park Raj, Pamiętamy , Lapisowy herb nr 1, Skarabeusz nr 1, Polan, Wielkopolska. We wrześniu 2011 utworzył Galerię Sztuki Współczesnej,,PO DRODZE''. Ważne realizacje artystyczne: Ignacy Solarz, Rubinowe Tychy, Rubinowy Zegar Słoneczny, Mini Park Raj, Pamiętamy , Lapisowy herb nr 1, Skarabeusz nr 1, Polan, Wielkopolska. Zorganizował kilka wystaw indywidualnych i uczestniczył w kilku wystawach zbiorowych.

25

26 Henryk Jan Dominiak WIELKOPOLSKA WIELKOPOLSKA - praca przedstawia powstanie tej krainy od czasów początków państwa polskiego aż do dzisiaj. Przyszłość wyraża lalka - symbol małej poznanianki jako dziecka lub symbol nowoczesnych materiałów i technologii, z których jest wykonana. Data 1253 to rok nadania praw miejskich miastu Poznań. Sama cyfra 1 to oryginalny znaleziony kamień już przez naturę ukształtowany właśnie w cyfrę 1. Materiał - kamień i jego szorstkość to symbol najstarszego okresu Wielkopolski Następna cyfra 2 to symbol Wielkopolski już drewnianej. Ta cyfra jest wykonana ze letniej więźby dachowej. Kolejna cyfra 5 - wykonana ze starej cegły, odnosi się do okresu Wielkopolski murowanej. Ostatnia cyfra z daty wykonana jest z prętu stali nierdzewnej. Symbolizuje nowoczesne budownictwo - silne i zarazem delikatne. Wspiera ją lalka - nowoczesny materiał i symbol przyszłości - w umyśle dopiero najmłodszego pokolenia. WIELKOPOLSKA - praca przedstawia powstanie tej krainy od czasów początków państwa polskiego aż do dzisiaj. Przyszłość wyraża lalka - symbol małej poznanianki jako dziecka lub symbol nowoczesnych materiałów i technologii, z których jest wykonana. Data 1253 to rok nadania praw miejskich miastu Poznań. Sama cyfra 1 to oryginalny znaleziony kamień już przez naturę ukształtowany właśnie w cyfrę 1. Materiał - kamień i jego szorstkość to symbol najstarszego okresu Wielkopolski Następna cyfra 2 to symbol Wielkopolski już drewnianej. Ta cyfra jest wykonana ze letniej więźby dachowej. Kolejna cyfra 5 - wykonana ze starej cegły, odnosi się do okresu Wielkopolski murowanej. Ostatnia cyfra z daty wykonana jest z prętu stali nierdzewnej. Symbolizuje nowoczesne budownictwo - silne i zarazem delikatne. Wspiera ją lalka - nowoczesny materiał i symbol przyszłości - w umyśle dopiero najmłodszego pokolenia. Data ważna dla Poznania osadzona jest na drewnianym podeście w kształcie konturów województwa wielkopolskiego, którego poszczególne elementy połączone są powrozem - sznurem - symbolizującym wiązania - powiązania rodzinne, zawodowe, rodowe, gminne, wiejskie i miejskie. Sznur symbolizuje również nici chirurgiczne zaszytych ran powstałych w wyniku walk Wielkopolan o wolność. W podstawie zauważa się sękate ręce reprezentowane przez popękane sęki. Z konturów Wielkopolski wyrastają kamienne postacie - a to rycerz z tarczą, a to kobieta i znowu następna kobieta. Nie określają one precyzyjnie sławnych i zasłużonych tej pięknej krainy. Te kamienne postacie połączone są z podstawą za pomocą 6 klinów - sposób starego łączenia materiałów ze sobą. 6 klinów - bo to 6 dni pracy w tygodniu - 7 to niedziela - dzień odpoczynku. Data ważna dla Poznania osadzona jest na drewnianym podeście w kształcie konturów województwa wielkopolskiego, którego poszczególne elementy połączone są powrozem - sznurem - symbolizującym wiązania - powiązania rodzinne, zawodowe, rodowe, gminne, wiejskie i miejskie. Sznur symbolizuje również nici chirurgiczne zaszytych ran powstałych w wyniku walk Wielkopolan o wolność. W podstawie zauważa się sękate ręce reprezentowane przez popękane sęki. Z konturów Wielkopolski wyrastają kamienne postacie - a to rycerz z tarczą, a to kobieta i znowu następna kobieta. Nie określają one precyzyjnie sławnych i zasłużonych tej pięknej krainy. Te kamienne postacie połączone są z podstawą za pomocą 6 klinów - sposób starego łączenia materiałów ze sobą. 6 klinów - bo to 6 dni pracy w tygodniu - 7 to niedziela - dzień odpoczynku. Źródło własne WIELKOPOLSKA - wymiary 250 x 200 x 69 cm

27

28 Henryk Jan Dominiak POLAN POLAN- przedstawiciel słowiańskiego plemienia Polan, zamieszkującego Wielkopolskę, które dało zaczątek państwu polskiemu. Jako że nazwa plemienia wywodzi się od rolniczego charakteru gospodarki plemienia (pola), a dodatkową inspiracją do powstania pracy był znaleziony kamień w kształcie lemiesza, początkowo powstał Polan - rolnik, który jednak w miarę pracy ewoluował w nowoczesnego przedstawiciela Wielkopolski, a potem Polski. W swoich silnych dłoniach z kształtek miedzianych trzyma radło; lecz je pcha do przodu a nie kieruje nim - a bydło ciągnie. Polan dostaje głowę z prętów i drutów miedzianych o nieokreślonych rysach tak, że może być zarówno mężczyzną jak i kobietą. Jego mięśnie i żyły rąk i nóg, to pręty oraz druty miedziane, gdyż miedź, jako czerwony metal symbolizuje krew, którą przelał w walkach o polskość, w walkach o chleb i wodę dla swoich dzieci, w walce o swoje życie. Polan nie ma stóp, jego nogi, żyły wchodzą bezpośrednio do ziemi. Jest to symbolem przelanej krwi, wyrastania z Ziemi oraz powrotu do niej, jako prochy. Polan to również człowiek inteligentny i wykształcony; sugerują to umieszczone w jego głowie części komputerowe (procesor, karta pamięci, karta grafiki, głośniki). Jego tułów przykrywa zwiewna koszula z worka jutowego, co ma oznaczać człowieka klarownego, odkrytego, otwartego na nowe pomysły. Polan to tak naprawdę każdy z nas. Narodził się w Wielkopolsce, ale mieszka już w Polsce i na całym świecie. POLAN- przedstawiciel słowiańskiego plemienia Polan, zamieszkującego Wielkopolskę, które dało zaczątek państwu polskiemu. Jako że nazwa plemienia wywodzi się od rolniczego charakteru gospodarki plemienia (pola), a dodatkową inspiracją do powstania pracy był znaleziony kamień w kształcie lemiesza, początkowo powstał Polan - rolnik, który jednak w miarę pracy ewoluował w nowoczesnego przedstawiciela Wielkopolski, a potem Polski. W swoich silnych dłoniach z kształtek miedzianych trzyma radło; lecz je pcha do przodu a nie kieruje nim - a bydło ciągnie. Polan dostaje głowę z prętów i drutów miedzianych o nieokreślonych rysach tak, że może być zarówno mężczyzną jak i kobietą. Jego mięśnie i żyły rąk i nóg, to pręty oraz druty miedziane, gdyż miedź, jako czerwony metal symbolizuje krew, którą przelał w walkach o polskość, w walkach o chleb i wodę dla swoich dzieci, w walce o swoje życie. Polan nie ma stóp, jego nogi, żyły wchodzą bezpośrednio do ziemi. Jest to symbolem przelanej krwi, wyrastania z Ziemi oraz powrotu do niej, jako prochy. Polan to również człowiek inteligentny i wykształcony; sugerują to umieszczone w jego głowie części komputerowe (procesor, karta pamięci, karta grafiki, głośniki). Jego tułów przykrywa zwiewna koszula z worka jutowego, co ma oznaczać człowieka klarownego, odkrytego, otwartego na nowe pomysły. Polan to tak naprawdę każdy z nas. Narodził się w Wielkopolsce, ale mieszka już w Polsce i na całym świecie. Źródło własne POLAN - wymiary 150x85x156 cm

29

30 Barbara Helena Ertel-Jakubowska Urodzona w Zgórku, dyplom w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Urodzona w Zgórku, dyplom w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Udział w wystawach: II i V Biennale Małych Form Rzeźbiarskich w Poznaniu i Wrocławiu. Biennale Dantesca w Rawennie (Włochy),wystawy w Hanowerze, udział w wystawach środowiska poznańskiego. Prezentacja Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy w Gazowni. Realizacja Dróg Krzyżowych w kościołach wielkopolski. Nagroda w konkursie na znak graficzny Muzeum Arkadego Fidlera w Puszczykowie. Prezentacja Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy w Gazowni. Realizacja Dróg Krzyżowych w kościołach wielkopolski. Nagroda w konkursie na znak graficzny Muzeum Arkadego Fidlera w Puszczykowie.

31

32 Barbara Helena Ertel-Jakubowska Legenda o Gryżyńskiej Brzozie Dawno temu, niedaleko Gryżyna mieszkała uboga wdowa ze swym jedynakiem Antosiem. Dogadzała mu kobieta jak mogła, był całym jej światem. Nie potrafiła się na niego gniewać ani też słusznie za przewinienia ukarać. Chłopiec dorastał bez poczucia winy i kary. Zdarzyło się pewnego razu, że w gniewie uderzył matkę w twarz. Ale i to matka mu szybko darowała. Kiedy chłopiec miał 10 lat zachorował i wkrótce umarł. Pochowano go na cmentarzu parafialnym w Gryżynie. Już na d rugi dzień zauważono, że z mogiły wystaje blada rączka dziecka. Przerażona matka sprowadziła plebana, który odprawił mszę św. i poświęcił grób. Dawno temu, niedaleko Gryżyna mieszkała uboga wdowa ze swym jedynakiem Antosiem. Dogadzała mu kobieta jak mogła, był całym jej światem. Nie potrafiła się na niego gniewać ani też słusznie za przewinienia ukarać. Chłopiec dorastał bez poczucia winy i kary. Zdarzyło się pewnego razu, że w gniewie uderzył matkę w twarz. Ale i to matka mu szybko darowała. Kiedy chłopiec miał 10 lat zachorował i wkrótce umarł. Pochowano go na cmentarzu parafialnym w Gryżynie. Już na d rugi dzień zauważono, że z mogiły wystaje blada rączka dziecka. Przerażona matka sprowadziła plebana, który odprawił mszę św. i poświęcił grób. Kiedy rączka pojawiła się znowu pleban uznał, że dziecko najwyraźniej nie może zaznać spokoju,bo za życia słusznej kary za popełnione winy nie otrzymało. Zrozpaczona matka przyznała, że nie potrafiła ukarać dziecko nawet wtedy, kiedy ono w gniewie podniosło na nią rękę. Kapłan zerwał witkę brzozową i wręczył matce aby wymierzyła dziecku sprawiedliwość po śmierci skoro za życia jej nie zaznało. Z wielkim płaczem matka zaczęła uderzać martwą rączkę, która wsunęła się do grobu i więcej już się nie pokazała. Obecny przy tym pleban włożył brzozową gałązkę w ziemię przy grobie, poświęcił i wkrótce z gałęzi wyrosło drzewo. Przypominało wszystkim o tym, że już za życia trzeba ponosić karę za popełnione winy. Kiedy rączka pojawiła się znowu pleban uznał, że dziecko najwyraźniej nie może zaznać spokoju,bo za życia słusznej kary za popełnione winy nie otrzymało. Zrozpaczona matka przyznała, że nie potrafiła ukarać dziecko nawet wtedy, kiedy ono w gniewie podniosło na nią rękę. Kapłan zerwał witkę brzozową i wręczył matce aby wymierzyła dziecku sprawiedliwość po śmierci skoro za życia jej nie zaznało. Z wielkim płaczem matka zaczęła uderzać martwą rączkę, która wsunęła się do grobu i więcej już się nie pokazała. Obecny przy tym pleban włożył brzozową gałązkę w ziemię przy grobie, poświęcił i wkrótce z gałęzi wyrosło drzewo. Przypominało wszystkim o tym, że już za życia trzeba ponosić karę za popełnione winy. Brzoza na gryżyńskim cmentarzu rosła aż do roku 1875,kiedy powaliła ją okrutna burza. Legenda w ludzkiej pamięci pozostała do dziś.Pamiątką po tym wydarzeniu jest krzyż z brzozy Brzoza na gryżyńskim cmentarzu rosła aż do roku 1875,kiedy powaliła ją okrutna burza. Legenda w ludzkiej pamięci pozostała do dziś.Pamiątką po tym wydarzeniu jest krzyż z brzozy wiszący po prawej stronie w kruchcie kościoła w Borku Wlkp. na Zdzieżu. Legenda o Gryżyńskiej Brzozie drewno wym. 60x20 cm Legenda o Gryżyńskiej Brzozie drewno wym. 60x20 cm

33 Bernardyna Jaskólska-Mnichowska Studia artystyczne odbyła na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dyplom uzyskała w 1955 r. Jako artysta rzeźbiarz specjalizowała się w ceramice artystycznej w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie. Od roku 1961 pracowała w zespole przy Zakładach Naukowo-Badawczych Ceramiki P.W.S.S.P. w Gdańsku. Od 1970 do 1981 r. była instruktorem ceramiki i malarstwa sztalugowego w Pałacu Kultury w Poznaniu (Zamek). Studia artystyczne odbyła na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dyplom uzyskała w 1955 r. Jako artysta rzeźbiarz specjalizowała się w ceramice artystycznej w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie. Od roku 1961 pracowała w zespole przy Zakładach Naukowo-Badawczych Ceramiki P.W.S.S.P. w Gdańsku. Od 1970 do 1981 r. była instruktorem ceramiki i malarstwa sztalugowego w Pałacu Kultury w Poznaniu (Zamek). Brała udział w ponad 100 wystawach krajowych, międzynarodowych oraz w pokazach sztuki polskiej zagranicą, m. in. w Gualdo Tadino (Włochy),Rawennie, Budapeszcie, Berlinie, Hanowerze. Eksponowała prace na 12 wystawach indywidualnych, m.in. w Poznaniu (BWA), Wrocławiu (BWA) i w Bydgoszczy. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Sztuk Użytkowych Muzeum Narodowego w Poznaniu oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą. Była dwukrotnie stypendystką Ministerstwa Kultury i Sztuki. Uprawiane dyscypliny: rzeźba, ceramika, malarstwo. Brała udział w ponad 100 wystawach krajowych, międzynarodowych oraz w pokazach sztuki polskiej zagranicą, m. in. w Gualdo Tadino (Włochy),Rawennie, Budapeszcie, Berlinie, Hanowerze. Eksponowała prace na 12 wystawach indywidualnych, m.in. w Poznaniu (BWA), Wrocławiu (BWA) i w Bydgoszczy. Jej prace znajdują się w zbiorach Muzeum Sztuk Użytkowych Muzeum Narodowego w Poznaniu oraz w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą. Była dwukrotnie stypendystką Ministerstwa Kultury i Sztuki. Uprawiane dyscypliny: rzeźba, ceramika, malarstwo.

34

35 Bernardyna Jaskólska-Mnichowska Męczeństwo św. Wojciecha 23 kwietnia 1997 roku Europa, a przede wszystkim Polska obchodziły milenijną rocznicę śmierci świętego Wojciecha. Obchody te oraz sama postać męczennika zachowana w żywotach i legendzie zainspirowała artystów rzeźbiarzy Wielkopolski do przygotowania prac na wystawę, która była imprezą towarzyszącą tym uroczystościom w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie. Na jej otwarciu byli obecni prezydenci pięciu państw Europy Zachodniej - wydarzenie jakby powtórzone z roku 1000, kiedy do grobu świętego Wojciecha przybył cesarz rzymski Otton III wraz z elitami politycznymi i kościelnymi zachodniej Europy. Były to niezwykłej wagi wydarzenia zarówno w ówczesnym i współczesnym świecie. 23 kwietnia 1997 roku Europa, a przede wszystkim Polska obchodziły milenijną rocznicę śmierci świętego Wojciecha. Obchody te oraz sama postać męczennika zachowana w żywotach i legendzie zainspirowała artystów rzeźbiarzy Wielkopolski do przygotowania prac na wystawę, która była imprezą towarzyszącą tym uroczystościom w Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie. Na jej otwarciu byli obecni prezydenci pięciu państw Europy Zachodniej - wydarzenie jakby powtórzone z roku 1000, kiedy do grobu świętego Wojciecha przybył cesarz rzymski Otton III wraz z elitami politycznymi i kościelnymi zachodniej Europy. Były to niezwykłej wagi wydarzenia zarówno w ówczesnym i współczesnym świecie. Praca Męczeństwo świętego Wojciecha, którą przekazuję na wystawę Historia, mity i legendy Wielkopolski, brała udział w milenijnej wystawie Wojciechowe ziarno, której to wystawie komisarzowałam. Wystawa Wojciechowe Ziarno była mocnym akcentem Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy (BWA- jesień 1997). Praca Męczeństwo świętego Wojciecha, którą przekazuję na wystawę Historia, mity i legendy Wielkopolski, brała udział w milenijnej wystawie Wojciechowe ziarno, której to wystawie komisarzowałam. Wystawa Wojciechowe Ziarno była mocnym akcentem Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej w Bydgoszczy (BWA- jesień 1997). Męczeństwo świętego Wojciecha ceramika, brąz; wymiary 35 x 55 x 15 cm

36 Aleksandra Jeżyk Aleksandra Jeżyk absolwentka Liceum Plastycznego im. Piotra Potworowskiego w Poznaniu specjalność Reklama Wizualna, oraz Wydziału Rzeźby i Działań Przestrzennych na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Aleksandra Jeżyk absolwentka Liceum Plastycznego im. Piotra Potworowskiego w Poznaniu specjalność Reklama Wizualna, oraz Wydziału Rzeźby i Działań Przestrzennych na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Dyplom licencjacki realizowany pod kierunkiem prof. Kazimierza Raby wzbudził zainteresowanie dyrekcji MTP w Poznaniu, gdzie będzie wystawiany od listopada br. do czerwca 2013 w Sali Konferencyjnej. Dyplom licencjacki realizowany pod kierunkiem prof. Kazimierza Raby wzbudził zainteresowanie dyrekcji MTP w Poznaniu, gdzie będzie wystawiany od listopada br. do czerwca 2013 w Sali Konferencyjnej. Prace znajdują się w kolekcjach prywatnych oraz obiektach sakralnych (postać Chrystusa z mosiądzu do krucyfiksu w kościele w Kwilczu). Prace znajdują się w kolekcjach prywatnych oraz obiektach sakralnych (postać Chrystusa z mosiądzu do krucyfiksu w kościele w Kwilczu). Wystawa WZAR wraz z wystawą indywidualną w Muzeum Zamku Opalińskich w Sierakowie jest debiutem artystki.

37

38 Aleksandra Jeżyk - Vitam amo (Kocham życie) Praca dyplomowa Aleksandry Jeżyk realizowana w pod kierunkiem prof. Kazimierza Raby Amo witam (Kocham życie) przedstawia postawę wobec życia młodego pokolenia Wielkopolan. Praca dyplomowa Aleksandry Jeżyk realizowana w pod kierunkiem prof. Kazimierza Raby Amo witam (Kocham życie) przedstawia postawę wobec życia młodego pokolenia Wielkopolan. Poprzez zastosowaną technikę ( szydełko), artystka ukazuje poczucie więzi z wielopokoleniową tradycją, ale też więzi matki z dzieckiem. Poprzez zastosowaną technikę ( szydełko), artystka ukazuje poczucie więzi z wielopokoleniową tradycją, ale też więzi matki z dzieckiem. Jak pisze autorka – matka wydziergana jest z różnych przypadkowych i przemyślanych oczek i wzorów, co świadczy o jej doświadczeniu i emocjach. Płód jest opleciony jednolitym ściegiem – niezapisaną kartą życia. Gest matki zwraca uwagę na ochronę poczętego życia. Rzeźba bardzo wymowna w przekazie. Określa determinację kobiet w określeniu ich roli w społeczeństwie, oraz odpowiedzialności za przyszłość. Jednocześnie przypomina, że to kobiety, swoją codzienną pracą, pieczą nad ogniskiem domowym oraz wychowaniem dzieci, kształtowały tożsamość, przynależność kulturową i społeczną. Rzeźba bardzo wymowna w przekazie. Określa determinację kobiet w określeniu ich roli w społeczeństwie, oraz odpowiedzialności za przyszłość. Jednocześnie przypomina, że to kobiety, swoją codzienną pracą, pieczą nad ogniskiem domowym oraz wychowaniem dzieci, kształtowały tożsamość, przynależność kulturową i społeczną. Vitam amo, Sznurek wzmocniony żywicą epoksydową

39 Mariola Kalicka Studia i dyplom w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Twórczość prezentowała w 19 wystawach indywidualnych, brała udział w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Studia i dyplom w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Twórczość prezentowała w 19 wystawach indywidualnych, brała udział w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Jest laureatką: - Biennale Małych Form (Poznań, Grand Prix 1995 roku), - Salonu Zimowego Rzeźby (Warszawa), Biennale Dantesca (Ravenna), - Wystawy "Warsztaty ceramiczne" (Wrocław), - Wystawy "Ochrona Środowiska" (Szczecin), - Biennale Rzeźby (Kraków), - MIędzynarodowej Wystawy "Satyrykon" (Legnica). Prace znajduja sie w zbiorach: Muzeum Narodowego (Poznań), Centrum Rzeźby Polskiej (Orońsko), Muzeum Miedzi (Legnica), Muzeum w Toruniu, Muzeum Medalierstwa (Wrocław), Muzeum Chleba (Radzonkowo), CBWA (Warszawa) oraz zbiorach prywatnych. Prace znajduja sie w zbiorach: Muzeum Narodowego (Poznań), Centrum Rzeźby Polskiej (Orońsko), Muzeum Miedzi (Legnica), Muzeum w Toruniu, Muzeum Medalierstwa (Wrocław), Muzeum Chleba (Radzonkowo), CBWA (Warszawa) oraz zbiorach prywatnych.

40

41 Mariola Kalicka Halszka z Ostroga Elżbieta Katarzyna z Ostrogskich zwana Halszką była córką Beaty Kościelskiej i księcia Ili Ostrogskiego. Była dziedziczką ogromnej fortuny, i to spowodowało, że wokół niej toczyła się burzliwa historia dotycząca matki Halszki, Dymitra Sanguszko, Marcina Zborowskiego, Lukasza III Górki, Symeona Olelkowicza. Po wielu trudnych przeżyciach urodziwa Halszka została uwięziona przez zazdrosnego Łukasza Górkę w Szamotułach. Elżbieta Katarzyna z Ostrogskich zwana Halszką była córką Beaty Kościelskiej i księcia Ili Ostrogskiego. Była dziedziczką ogromnej fortuny, i to spowodowało, że wokół niej toczyła się burzliwa historia dotycząca matki Halszki, Dymitra Sanguszko, Marcina Zborowskiego, Lukasza III Górki, Symeona Olelkowicza. Po wielu trudnych przeżyciach urodziwa Halszka została uwięziona przez zazdrosnego Łukasza Górkę w Szamotułach. Po 14 latach, po śmierci męża, Halszka odzyskała wolność. Zły stan jej zdrowia spowodował, że zmarła po trzech latach i została pochowana w rodzinnym Ostrogu. Legenda głosi, że jej duch Halszki powrócił do Szamotuł i błąka się w okolicy baszty zamkowej Po 14 latach, po śmierci męża, Halszka odzyskała wolność. Zły stan jej zdrowia spowodował, że zmarła po trzech latach i została pochowana w rodzinnym Ostrogu. Legenda głosi, że jej duch Halszki powrócił do Szamotuł i błąka się w okolicy baszty zamkowej Oprac. Mariola Kalicka Halszka z Ostroga – brąz 2012

42 Julia Kaczmarczyk-Piotrowska Absolwentka Liceum Plastycznego oraz ASP Wydziału Edukacji Artystycznej w Poznaniu. Dyplom z wyróżnieniem w zakresie sztuk plastycznych w zakresie pedagogiki sztuki. Praktyka pedagogiczna w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Studia podyplomowe w zakresie projektowania graficznego. Absolwentka Liceum Plastycznego oraz ASP Wydziału Edukacji Artystycznej w Poznaniu. Dyplom z wyróżnieniem w zakresie sztuk plastycznych w zakresie pedagogiki sztuki. Praktyka pedagogiczna w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Studia podyplomowe w zakresie projektowania graficznego. Pedagog, wykładowca i kurator niezależny wystaw o charakterze ogólnopolskim i międzynarodowym, oraz wystaw prac dziecięcych. Autorka felietonów o sztuce. Pedagog, wykładowca i kurator niezależny wystaw o charakterze ogólnopolskim i międzynarodowym, oraz wystaw prac dziecięcych. Autorka felietonów o sztuce. Laureatka VIII Salonu Wielkopolskiego, stypendystka Marszałka Województwa Wielkopolskiego za projekt: "Formy Fraktalne" (ISBN ). Laureatka VIII Salonu Wielkopolskiego, stypendystka Marszałka Województwa Wielkopolskiego za projekt: "Formy Fraktalne" (ISBN ). Twórca projektów artystyczno-edukacyjnych i arteterapeutycznych; "Formy Fraktalne", "Widzę, Patrzę, Czuję", "Ogrody sztuki", "Obrazy Wielkopolski", "Leśne Przemiany", metody pracy zwanej ITERACJĄ. Realizowała autorski program z zakresu historii architektury wnętrz dla Regionalnego Ośrodka Edukacji dotyczący wzornictwa. Prowadzi warsztaty twórcze dla dzieci i dorosłych, oraz pracownię plastyczną i Galerię PIWNICA. Animator kultury w podpoznańskich Komornikach, współpracuje z Galerią Orbita w Poznaniu. Twórca projektów artystyczno-edukacyjnych i arteterapeutycznych; "Formy Fraktalne", "Widzę, Patrzę, Czuję", "Ogrody sztuki", "Obrazy Wielkopolski", "Leśne Przemiany", metody pracy zwanej ITERACJĄ. Realizowała autorski program z zakresu historii architektury wnętrz dla Regionalnego Ośrodka Edukacji dotyczący wzornictwa. Prowadzi warsztaty twórcze dla dzieci i dorosłych, oraz pracownię plastyczną i Galerię PIWNICA. Animator kultury w podpoznańskich Komornikach, współpracuje z Galerią Orbita w Poznaniu. www:kpjulia.blogspot.com

43

44

45 Julia KP W moim ogrodzie Od zarania dziejów Polski kraina Wielkopolski zróżnicowana była szatą roślinną. Podziwiamy ludzi, krajobrazy, zwierzęta, przykładamy ogromną uwagę do dat. Niewiele miejsca poświęcamy formom naturalnym, w szczególności roślinom. Te dziko zbierane w lesie, na łąkach oraz napływowe gatunki zostały poddane uprawie wpisując się w codzienny jadłospis i medycynę. Słowo ogród oznaczało miejsce uprawne, a treść na polu to miejsce ich wzrostu. Orti oleum, Orti calium nawiązywały nazwą do gatunków w nich występujących. Założenie ogrodu wymagało ziemi, ta natomiast porośnięta łąką trwale zmieniała jego oblicze. Ogrody, związane z cyklicznością stanowiły o porządku prac i czasu. Od zarania dziejów Polski kraina Wielkopolski zróżnicowana była szatą roślinną. Podziwiamy ludzi, krajobrazy, zwierzęta, przykładamy ogromną uwagę do dat. Niewiele miejsca poświęcamy formom naturalnym, w szczególności roślinom. Te dziko zbierane w lesie, na łąkach oraz napływowe gatunki zostały poddane uprawie wpisując się w codzienny jadłospis i medycynę. Słowo ogród oznaczało miejsce uprawne, a treść na polu to miejsce ich wzrostu. Orti oleum, Orti calium nawiązywały nazwą do gatunków w nich występujących. Założenie ogrodu wymagało ziemi, ta natomiast porośnięta łąką trwale zmieniała jego oblicze. Ogrody, związane z cyklicznością stanowiły o porządku prac i czasu. W Wielkopolsce do najznaczniejszych należał ogród założony przez Henryka Dąbrowskiego w Winnogórze, gdzie obok wspaniałego parku znajdowała się jedna z największych winnic. Godnym przypomnienia jest park w Gołuchowie założony przez Izabelę Działyńską, składający się z części ozdobnej, warzywniaka i sadu oraz szkoły ogrodniczej. Przyjrzeć należy się parkowi w Kórniku. W Poznaniu ważnym miejscem jest Ogród Botaniczny, którego inicjatorami byli dr Joachim Namysł, Władysław Marciniec, prof. Rudolf Boettner. Na podstawie: EKSPOZYCJI STA ŁEJ, Dzieje ogrodnictwa w Polsce, tekst: Tadeusz Surmański. Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Dla mojej pracy nie tylko ogród ale całe bogactwo flory Wielkopolskiej stanowi ważny aspekt: koło stanowi o zamkniętym kręgu, wystające rośliny wskazują kierunek, ich gatunki rozpoznać należy po owocnikach, liściach. W Wielkopolsce do najznaczniejszych należał ogród założony przez Henryka Dąbrowskiego w Winnogórze, gdzie obok wspaniałego parku znajdowała się jedna z największych winnic. Godnym przypomnienia jest park w Gołuchowie założony przez Izabelę Działyńską, składający się z części ozdobnej, warzywniaka i sadu oraz szkoły ogrodniczej. Przyjrzeć należy się parkowi w Kórniku. W Poznaniu ważnym miejscem jest Ogród Botaniczny, którego inicjatorami byli dr Joachim Namysł, Władysław Marciniec, prof. Rudolf Boettner. Na podstawie: EKSPOZYCJI STA ŁEJ, Dzieje ogrodnictwa w Polsce, tekst: Tadeusz Surmański. Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Dla mojej pracy nie tylko ogród ale całe bogactwo flory Wielkopolskiej stanowi ważny aspekt: koło stanowi o zamkniętym kręgu, wystające rośliny wskazują kierunek, ich gatunki rozpoznać należy po owocnikach, liściach. Do wykonania pracy: wycisku formy użyłam roślin wtapianych w wosk i służących do stemplowania z okolicznych pól i ogrodów. Julia KP Poznań 2012 Do wykonania pracy: wycisku formy użyłam roślin wtapianych w wosk i służących do stemplowania z okolicznych pól i ogrodów. Julia KP Poznań 2012 W moim ogrodzie - brąz patynowany.

46 Andrzej Kołodziejczyk Urodził się w 1948 roku w Żelkowie k/Słupska. Artysta rzeźbiarz twórca, którego osobowość ukształtowała się w dużej mierze dzięki kontaktom z artystą rzeźbiarzem Julianem Boss-Gosławskim. Nie tylko rzeźba jest jego jedynym działaniem. Fascynuje go także malarstwo i fotografia. Swoje prace wystawia w kraju i zagranicą: Holandia, Włochy, Niemcy.Nagrody i wyróżnienia:1991 VII Biennale Małych Form Rzeźbiarskich, Galeria MiejskaArsenał Poznań (wyróżnienie) 1993 VIII Biennale Małych Form Rzeźbiarskich, Galeria MiejskaArsenał Poznań (brązowy medal) 1997 Salon Rzeźby wiosna 1997,Galeria ZAR, Warszawa (brązowy medal) 1997 Rzeźbiarskie Jajo, galeria Za Bramką ZOP-ZAR, Poznań ( I nagroda, II nagroda, wyróżnienie) 1997 Międzynarodowa Wystawa Satyrykon 97 Centrum Sztuki, Legnica (nagroda publiczności ) 2000 Światowa Wystawa Fotografii Wystawienniczej, Szwajcaria (IV nagroda).

47

48 Andrzej Kołodziejczyk Zryw robotniczy 1956 rok skłania do refleksji na temat najważniejszego wydarzenia w powojennej historii Poznania. Uczestnicy Czerwca 56 nie chcieli wiele, walczyli o wolność oraz godziwe warunki pracy i płacy. Kilkudziesięciu zapłaciło za to najwyższą cenę. Był to spontaniczny protest rok skłania do refleksji na temat najważniejszego wydarzenia w powojennej historii Poznania. Uczestnicy Czerwca 56 nie chcieli wiele, walczyli o wolność oraz godziwe warunki pracy i płacy. Kilkudziesięciu zapłaciło za to najwyższą cenę. Był to spontaniczny protest. Rodzice zabrali mnie i moją siostrę ze sobą, żeby zobaczyć, co się dzieje w okolicy ul. Kochanowskiego. Nie doszliśmy do niej, bo po drodze zmusiły nas do odwrotu strzały i świst kul. Miałem wtedy osiem lat, ale obraz tej chwili ciągle mam w pamięci – przykurczonych, uciekających ludzi w strachu… Rodzice zabrali mnie i moją siostrę ze sobą, żeby zobaczyć, co się dzieje w okolicy ul. Kochanowskiego. Nie doszliśmy do niej, bo po drodze zmusiły nas do odwrotu strzały i świst kul. Miałem wtedy osiem lat, ale obraz tej chwili ciągle mam w pamięci – przykurczonych, uciekających ludzi w strachu…

49 Roman Kosmala Studiował na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi. Dyplom uzyskał w 1972 roku. W 1991 roku obronił dyplom z wyróżnieniem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu na Wydziale Wychowania Plastycznego, a w 1993 roku również z wyróżnieniem na Wydziale Malarstwa Grafiki i Rzeźby w pracowni profesora Józefa Petruka. Pokazywał prace na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i zagranicą, między innymi w Rawennie (wyróżnienie). Laureat warszawskich Salonów Rzeźby, między innymi Grand Prix (1994), złoty medal ( 1997). Studiował na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi. Dyplom uzyskał w 1972 roku. W 1991 roku obronił dyplom z wyróżnieniem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu na Wydziale Wychowania Plastycznego, a w 1993 roku również z wyróżnieniem na Wydziale Malarstwa Grafiki i Rzeźby w pracowni profesora Józefa Petruka. Pokazywał prace na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i zagranicą, między innymi w Rawennie (wyróżnienie). Laureat warszawskich Salonów Rzeźby, między innymi Grand Prix (1994), złoty medal ( 1997). Ważniejsze realizacje: Pomnik o Niepodległość Ojczyzny w Kole, tablica upamiętniająca sarkofag Bolesława Chrobrego w Katedrze Poznańskiej, Ważniejsze realizacje: Pomnik o Niepodległość Ojczyzny w Kole, tablica upamiętniająca sarkofag Bolesława Chrobrego w Katedrze Poznańskiej, pomnik Pomordowanych Junikowian, pomnik Jana Pawła II na poznańskim Janikowie. Twórca makiet dla niewidomych – Stary Rynek oraz Stadion Miejski w Poznaniu.

50

51

52 Roman Kosmala Grody Cykl Grody prezentujący trzy rzeźby, nawiązuje do archetypowych grodów z okresie późnej epoki brązu oraz żelaza, także na terenie Wielkopolski. Prasłowiańskie grody były centrami plemiennymi i miejscami kultu pogańskiego. Niewiele pozostało już po nich śladów. Były budowane z drewna, kamieni oraz ziemi na wzniesieniach lub w miejscach trudno dostępnych. Cykl Grody prezentujący trzy rzeźby, nawiązuje do archetypowych grodów z okresie późnej epoki brązu oraz żelaza, także na terenie Wielkopolski. Prasłowiańskie grody były centrami plemiennymi i miejscami kultu pogańskiego. Niewiele pozostało już po nich śladów. Były budowane z drewna, kamieni oraz ziemi na wzniesieniach lub w miejscach trudno dostępnych. Wraz z nastaniem chrześcijaństwa zostały porzucone, zniszczone, bądź przekształciły się w miasta. Zaledwie szczątkowe ślady ich istnień działają na wyobraźnię i pozwalają w ich artystycznej wizji połączyć ascezę architektoniczną z nimbem tajemniczości. Wraz z nastaniem chrześcijaństwa zostały porzucone, zniszczone, bądź przekształciły się w miasta. Zaledwie szczątkowe ślady ich istnień działają na wyobraźnię i pozwalają w ich artystycznej wizji połączyć ascezę architektoniczną z nimbem tajemniczości.

53 Roman Kosmala Pegaz Poznański Teatr Wielki, zwieńczony akroterionem Pegaza został zaprojektowany przez monachijskiego architekta Maxa Littmanna w 1909 roku. Fasadę budynku stanowi olbrzymi portyk wzniesiony zgodnie z regułami architektury klasycznej starożytnego Rzymu.Sześć jońskich kolumn dźwiga trójkątny tympanon zwieńczony symbolem budynku – pegazem. Pegaz w mitologii greckiej był skrzydlatym koniem zrodzonym z krwi Meduzy, która trysnęła, gdy Perseusz odciął jej głowę. Poznański Teatr Wielki, zwieńczony akroterionem Pegaza został zaprojektowany przez monachijskiego architekta Maxa Littmanna w 1909 roku. Fasadę budynku stanowi olbrzymi portyk wzniesiony zgodnie z regułami architektury klasycznej starożytnego Rzymu.Sześć jońskich kolumn dźwiga trójkątny tympanon zwieńczony symbolem budynku – pegazem. Pegaz w mitologii greckiej był skrzydlatym koniem zrodzonym z krwi Meduzy, która trysnęła, gdy Perseusz odciął jej głowę. Od uderzenia jego kopyta wytrysło Źródło Hipokrene, będące źródłem natchnienia poetów. Od uderzenia jego kopyta wytrysło Źródło Hipokrene, będące źródłem natchnienia poetów. Oprac. na podstawie źródła: DST

54

55 Roman Kosmala Wizytówka Poznania Zawarte są w niej symbole tego co nadaje temu miastu charakter i decyduje o wartości kulturalno-intelektualnej tego miasta. Znajdziemy w niej i najbardziej charakterystyczny budynek miasta – renesansowy Ratusz Poznański, tympanom budynku Teatru Wielkiego, Pegaza będącego symbolem Zawarte są w niej symbole tego co nadaje temu miastu charakter i decyduje o wartości kulturalno-intelektualnej tego miasta. Znajdziemy w niej i najbardziej charakterystyczny budynek miasta – renesansowy Ratusz Poznański, tympanom budynku Teatru Wielkiego, Pegaza będącego symbolem natchnienia artystycznego, maskę teatralną oraz skrzypce – symbol odbywających się w mieście Międzynarodowych Konkursów Skrzypcowych im. Henryka Wieniawskiego. natchnienia artystycznego, maskę teatralną oraz skrzypce – symbol odbywających się w mieście Międzynarodowych Konkursów Skrzypcowych im. Henryka Wieniawskiego.

56

57 Anna Krzymańska Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych (obecnie Uniwersytet Artystyczny) na Wydziale Rzeźby w 1956 roku w Poznaniu. Pracuje w zakresie rzeźby monumentalnej,drobnych form rzeźbiarskich i medalierstwa.Zrealizowała kilkanaście wystaw indywidualnych w kraju i za granicą oraz wzięła udział w ponad 200 wystawach zbiorowych, krajowych, międzynarodowych oraz pokazach sztuki polskiej za granicą. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych (obecnie Uniwersytet Artystyczny) na Wydziale Rzeźby w 1956 roku w Poznaniu. Pracuje w zakresie rzeźby monumentalnej,drobnych form rzeźbiarskich i medalierstwa.Zrealizowała kilkanaście wystaw indywidualnych w kraju i za granicą oraz wzięła udział w ponad 200 wystawach zbiorowych, krajowych, międzynarodowych oraz pokazach sztuki polskiej za granicą. Uzyskała wiele nagród i wyróżnień za działalność twórczą jak: między innymi Złoty medal na Biennale Dantesca w Rawennie w 1977 r. Grand Prix Biennale Małych Form Rzeźbiarskich w Poznaniu w 1991 r. Zrealizowała na terenie Poznania i innych miast kilka pomników i rzeźb parkowych. Prace jej znajdują się w zbiorach muzeów krajowych i zagranicznych oraz w kolekcjach prywatnych. Jest laureatką nagrody artystycznej miasta Poznania. Uzyskała wiele nagród i wyróżnień za działalność twórczą jak: między innymi Złoty medal na Biennale Dantesca w Rawennie w 1977 r. Grand Prix Biennale Małych Form Rzeźbiarskich w Poznaniu w 1991 r. Zrealizowała na terenie Poznania i innych miast kilka pomników i rzeźb parkowych. Prace jej znajdują się w zbiorach muzeów krajowych i zagranicznych oraz w kolekcjach prywatnych. Jest laureatką nagrody artystycznej miasta Poznania. l l

58

59 Anna Krzymańska Wielkopolska w Unii Europejskiej Rzeźba nawiązuje do wydarzenia historycznego, jakim było wejście Polski do Unii Europejskiej. Wielkopolska jest jednym z największych regionów Polski. Jej obszar jest porównywalny z Belgią, a liczba ludności przekracza liczbę obywateli Łotwy i niewiele ustępuje Irlandii czy Litwie. To także jeden z najprężniej rozwijających się regionów w Polsce. O jego atrakcyjności decydują korzystne położenie, chłonny rynek, wysoki poziom rozwoju przemysłu oraz dobrze rozwinięte otoczenie biznesu. Wielkopolska pragnie zwiększać swą konkurencyjność wobec innych regionów europejskich. Aby tego dokonać stawia obecnie przede wszystkim na rozwój infrastruktury komunikacyjnej, budowę sieci szerokopasmowych, wykorzystanie potencjału badawczo-naukowego dla wzrostu innowacyjności przedsiębiorstw, wzmocnienie gospodarstw rolnych, zwiększenie udziału usług turystycznych i rekreacji w gospodarce regionu, poprawę stanu środowiska oraz oczywiście edukację. Rzeźba nawiązuje do wydarzenia historycznego, jakim było wejście Polski do Unii Europejskiej. Wielkopolska jest jednym z największych regionów Polski. Jej obszar jest porównywalny z Belgią, a liczba ludności przekracza liczbę obywateli Łotwy i niewiele ustępuje Irlandii czy Litwie. To także jeden z najprężniej rozwijających się regionów w Polsce. O jego atrakcyjności decydują korzystne położenie, chłonny rynek, wysoki poziom rozwoju przemysłu oraz dobrze rozwinięte otoczenie biznesu. Wielkopolska pragnie zwiększać swą konkurencyjność wobec innych regionów europejskich. Aby tego dokonać stawia obecnie przede wszystkim na rozwój infrastruktury komunikacyjnej, budowę sieci szerokopasmowych, wykorzystanie potencjału badawczo-naukowego dla wzrostu innowacyjności przedsiębiorstw, wzmocnienie gospodarstw rolnych, zwiększenie udziału usług turystycznych i rekreacji w gospodarce regionu, poprawę stanu środowiska oraz oczywiście edukację. Ponieważ województwo wielkopolskie objęte jest celem I. Konwergencja w ramach polityki spójności UE, w obecnym okresie programowania otrzyma największą dotychczas ilość środków strukturalnych. Ponieważ województwo wielkopolskie objęte jest celem I. Konwergencja w ramach polityki spójności UE, w obecnym okresie programowania otrzyma największą dotychczas ilość środków strukturalnych. Źródło:

60 Anna Krzymańska Święty Wojciech (Adalbertus) Święty Wojciech - ur. 956 roku zginął śmiercią męczeńską w 997 roku. W porozumieniu z królem Bolesławem Chrobrym wyruszył z Gniezna w celach misyjnych do Prus gdzie zginął. Patron Polski. Święty Wojciech - ur. 956 roku zginął śmiercią męczeńską w 997 roku. W porozumieniu z królem Bolesławem Chrobrym wyruszył z Gniezna w celach misyjnych do Prus gdzie zginął. Patron Polski. Święty Wojciech (Adalbertus), brąz 32 cm, relief.

61 Rafał Nowak Urodził się w 1974 roku w Poznaniu. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu w 2000 roku. Dyplom z wyróżnieniem zdobył w pracowni rzeźby prof. J. Kopczyńskiego. Urodził się w 1974 roku w Poznaniu. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu w 2000 roku. Dyplom z wyróżnieniem zdobył w pracowni rzeźby prof. J. Kopczyńskiego. Prezentował prace na wystawach indywidualnych, m.im.: w Berlinie, Ottawie, Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie oraz wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą,m.in.: w Austrii i Kanadzie. Laureat wielu nagród, m.in.: Nagroda Artystyczna Miasta Poznania. Prezentował prace na wystawach indywidualnych, m.im.: w Berlinie, Ottawie, Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie oraz wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą,m.in.: w Austrii i Kanadzie. Laureat wielu nagród, m.in.: Nagroda Artystyczna Miasta Poznania. Ważniejsze realizacje to m.in.: Fontanna Marsa" na Starym Rynku w Poznaniu oraz Fontanna Wolności" na placu Wolności w Poznaniu. Ważniejsze realizacje to m.in.: Fontanna Marsa" na Starym Rynku w Poznaniu oraz Fontanna Wolności" na placu Wolności w Poznaniu.

62

63 Rafał Nowak Mityczny Poznaniak Portret poznaniaka, jaki ukształtował się w mitach mówi o pracowitości, gospodarności, czystości i oszczędności, które charakteryzują mieszkańców tego miasta. Portret poznaniaka, jaki ukształtował się w mitach mówi o pracowitości, gospodarności, czystości i oszczędności, które charakteryzują mieszkańców tego miasta. W krzywym zwierciadle cechy te potrafią zmienić się jednakże w wady. Różne krążą bowiem dowcipy o poznaniakach – mówi się na przykład, że poznaniak to Szkot wyrzucony kiedyś ze swojego kraju za skąpstwo. Może czasem warto więc spojrzeć przez krzywe zwierciadło? W krzywym zwierciadle cechy te potrafią zmienić się jednakże w wady. Różne krążą bowiem dowcipy o poznaniakach – mówi się na przykład, że poznaniak to Szkot wyrzucony kiedyś ze swojego kraju za skąpstwo. Może czasem warto więc spojrzeć przez krzywe zwierciadło?

64 Michał Niedźwiedź Urodzony 1955 roku w Rogoźnie i związany z tym miastem do dnia dzisiejszego. Zawód wyuczony to Ogrodnik-Szkółkarz. Jako rzeźbiarz jest samoukiem, dochodząc do kunsztu poprzez rysunek, modelowanie w glinie, rzeźbę w drewnie a na obróbce kamienia skończywszy. Od 2002 roku ma swoją pracownie rzeźbiarską, którą przekształcił w firmę pod nazwą Pracownia Rzemiosł Artystycznych -ARCTOS- Uczestniczył w wystawach indywidualnych i zbiorowych - Rogoźno, Oborniki, Poznań, Łobżenica. Urodzony 1955 roku w Rogoźnie i związany z tym miastem do dnia dzisiejszego. Zawód wyuczony to Ogrodnik-Szkółkarz. Jako rzeźbiarz jest samoukiem, dochodząc do kunsztu poprzez rysunek, modelowanie w glinie, rzeźbę w drewnie a na obróbce kamienia skończywszy. Od 2002 roku ma swoją pracownie rzeźbiarską, którą przekształcił w firmę pod nazwą Pracownia Rzemiosł Artystycznych -ARCTOS- Uczestniczył w wystawach indywidualnych i zbiorowych - Rogoźno, Oborniki, Poznań, Łobżenica. Jego dorobkiem artystycznym są między innymi; Popiersie Przemysł II - marmur- Muzeum Regionalne Rogoźno – 2003; Tablica pamiątkowa - granit - Zespół Szkół Zawodowych Rogoźno – 2003; Pomnik Solidarności - aglomerat - pl. K. Marcinkowskiego Rogoźno – 2005; Pomnik Jana Pawła II - piaskowiec - na placu w Łeknie -2006; Fontanna - piaskowiec - przy pałacu w Lechlinie – 2008; Pomnik Tadeusza Kościuszki - piaskowiec - na rynku Ujazd – 2009; Fontanna - piaskowiec - przy rezydencji prywatnej Warszawa – 2009; Popiersie Józefa Wybickiego - marmur - Zespół Szkół Parkowo – 2009; Fontanna - piaskowiec - przy dworku Kcynia – 2010; Fontanna - piaskowiec - Rynek Ujazd – 2010; Cykl 6 rzeźb - wapień Pińczak- Park Kultur Świata Drezdenko – 2011; Fontanna parkowa - granit - Drezdenko – 2011 Tablica pamiątkowa - granit - Liceum Ogólnokształcące Rogoźno – 2012; Rzeźba Św. Barbary - drewno skamieniałe - Kopalnia Bełchatów oraz wiele innych prac które można odnaleźć między innymi; Katedra Poznańska, Cytadela Poznańska w kościołach na cmentarzach jak i zbiorach prywatnych.

65

66 Michał Niedźwiedź DOBRAWA - wizja Chrześcijaństwa Polskiego Moją pracą na wystawę jest postać historyczna Dobrawy żona Mieszka I, postać silnie związana z regionem wielkopolskim jak i z Poznaniem. Moją pracą na wystawę jest postać historyczna Dobrawy żona Mieszka I, postać silnie związana z regionem wielkopolskim jak i z Poznaniem. Dobrawa jako prekursorka chrześcijaństwa moim zdaniem jest mało doceniana przez historię i współczesnych. Dobrawę przedstawiłem w formie popiersia, dziewczyny zamyślonej wizjonerki tylko z nakryciem głowy, Tak jak mało wiemy z przekazów historycznych o niej samej a tak wiele o znaczeniu historycznym tej postaci. Moim zamierzeniem było przedstawienie jej jako zwyczajnej dziewczyny. Kiedy dowiadujemy się kim jest inaczej ją spostrzegamy. Dobrawa jako prekursorka chrześcijaństwa moim zdaniem jest mało doceniana przez historię i współczesnych. Dobrawę przedstawiłem w formie popiersia, dziewczyny zamyślonej wizjonerki tylko z nakryciem głowy, Tak jak mało wiemy z przekazów historycznych o niej samej a tak wiele o znaczeniu historycznym tej postaci. Moim zamierzeniem było przedstawienie jej jako zwyczajnej dziewczyny. Kiedy dowiadujemy się kim jest inaczej ją spostrzegamy. Dobrawa – córka księcia czeskiego Bolesłąwa I, żona Mieszka I, żyjąca w latach Powodem, dla którego Mieszko ożenił się z księżniczką czeską była konieczność sojuszu z południowym sąsiadem, oraz chęć przyjęcia chrześcijaństwa, w czym Czechy miały pomóc. Dobrawa – córka księcia czeskiego Bolesłąwa I, żona Mieszka I, żyjąca w latach Powodem, dla którego Mieszko ożenił się z księżniczką czeską była konieczność sojuszu z południowym sąsiadem, oraz chęć przyjęcia chrześcijaństwa, w czym Czechy miały pomóc. Źródło: Dobrawa – wizja Chrześcijaństwa Polskiego – marmur wys 51cm, kolumna granitowa 110cm

67 Maria Podskarbi –Hebisz Rzeźbiarka, fotografik, pedagog, organizatorka plenerów, twórczyni pracowni Jaskinia Sztuki. Studia artystyczne ukończyła w 1978 roku w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Ceramiki i Szkła. Doktorat uzyskała w 1995 roku na Wydziale Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Nauczyciel akademicki od roku 1987 w Pracowni Rzeźby i Ceramiki na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym w Kaliszu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Rzeźbiarka, fotografik, pedagog, organizatorka plenerów, twórczyni pracowni Jaskinia Sztuki. Studia artystyczne ukończyła w 1978 roku w Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na Wydziale Ceramiki i Szkła. Doktorat uzyskała w 1995 roku na Wydziale Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Nauczyciel akademicki od roku 1987 w Pracowni Rzeźby i Ceramiki na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym w Kaliszu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zorganizowała 30 wystaw indywidualnych. Uczestniczka 110 wystaw zbiorowych oraz 11 sympozjów rzeźbiarsko-ceramicznych w Polsce i za granicą. Zdobywca wielu nagród i wyróżnień m.in. w 1987 roku nagroda na I Biennale Twórczości Plastycznej Nauczycieli Zorganizowała 30 wystaw indywidualnych. Uczestniczka 110 wystaw zbiorowych oraz 11 sympozjów rzeźbiarsko-ceramicznych w Polsce i za granicą. Zdobywca wielu nagród i wyróżnień m.in. w 1987 roku nagroda na I Biennale Twórczości Plastycznej Nauczycieli w Warszawie; w 2010 roku I nagroda oraz wyróżnienie w konkursie rzeźbiarsko-ceramicznym Pogranicza Kultur, Międzynarodowego Pleneru Ceramicznego Decentryzm Obiekty ceramiczne tworzy w cyklach, m.in. Formy uskrzydlone,Formy organiczne, Wiszące ogrody, System gier, Odloty aniołów. Obiekty ceramiczne tworzy w cyklach, m.in. Formy uskrzydlone,Formy organiczne, Wiszące ogrody, System gier, Odloty aniołów.

68

69 Maria Podskarbi –Hebisz Pomiędzy asymilacją a fascynacją Praca z cyklu Pogranicza kultur jest pracą nawiązującą do ludzkich dróg życiowych i fascynacji różnymi kulturami. Praca z cyklu Pogranicza kultur jest pracą nawiązującą do ludzkich dróg życiowych i fascynacji różnymi kulturami. Już w historycznych środowiskach Wielkopolan zdarzały się przypadki, gdy wpływy obcych kultur wpływały na świadomość i postawę życiową mieszkańców regionu. Bywało, że ulegając fascynacji innymi kulturami przechodzono na inną wiarę lub przyjmowano inną narodowość. Wzbogacało to regionalną społeczność oraz kulturę. Już w historycznych środowiskach Wielkopolan zdarzały się przypadki, gdy wpływy obcych kultur wpływały na świadomość i postawę życiową mieszkańców regionu. Bywało, że ulegając fascynacji innymi kulturami przechodzono na inną wiarę lub przyjmowano inną narodowość. Wzbogacało to regionalną społeczność oraz kulturę. Pomiędzy asymilacją a fascynacją - brąz.

70 Kazimierz Raba Prof. zw. UAP Rzeźbiarz – absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Prof. zw. UAP Rzeźbiarz – absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Od 1983 r. związany pracą pedagogiczną i artystyczną z dzisiejszym Uniwersytetem Artystycznym w Poznaniu. Jego fascynacje twórcze przekute i utrwalone w kamieniu i brązie można było oglądać na wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i za granicą. Jest laureatem nagród, stypendiów artystycznych i odznaczeń państwowych, a jego prace znajdują się w zbiorach Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą. Jest wychowawcą kilkunastu roczników absolwentów Wydziału Rzeźby i Działań Przestrzennych oraz Wydziału Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Pełni funkcję dziekana na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, na kadencję 2008/12. Jest wychowawcą kilkunastu roczników absolwentów Wydziału Rzeźby i Działań Przestrzennych oraz Wydziału Edukacji Artystycznej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Pełni funkcję dziekana na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, na kadencję 2008/12.

71

72

73

74 Kazimierz Raba Nasza klasa Instalacja, która porusza wspomnienia każdego z nas. Kamienne głowy –portrety. Jedne wyraźniejsze, inne mgliste, jak wspomnienia, wydają się być wpatrzone w tablicę przeszłości. Uprzytamniają refleksyjnie, że bieg historii toczy się bezustannie. Jedne pokolenia uczą się od drugich, przejmują ich dziedzictwo. W tym zapisie liczą się nie tylko doniosłe wydarzenia ale i codzienne życie, pamięć ludzka, tradycja. Instalacja, która porusza wspomnienia każdego z nas. Kamienne głowy –portrety. Jedne wyraźniejsze, inne mgliste, jak wspomnienia, wydają się być wpatrzone w tablicę przeszłości. Uprzytamniają refleksyjnie, że bieg historii toczy się bezustannie. Jedne pokolenia uczą się od drugich, przejmują ich dziedzictwo. W tym zapisie liczą się nie tylko doniosłe wydarzenia ale i codzienne życie, pamięć ludzka, tradycja. Nasza klasa – kamień, drewno, metal

75 Kazimierz Rafalik Rzeźbi od kilkudziesięciu lat. Czyni to z potrzeby ducha i realizuje zamówienia z zewnątrz W jego pracowni powstają rzeźby z drewna, tworzyw sztucznych,aluminium, stali kwasoodpornej i ze stopów miedzi. Rzeźbi od kilkudziesięciu lat. Czyni to z potrzeby ducha i realizuje zamówienia z zewnątrz W jego pracowni powstają rzeźby z drewna, tworzyw sztucznych,aluminium, stali kwasoodpornej i ze stopów miedzi. Oprócz form wolnostojących ma w swoim dorobku płaskorzeźby, plakiety, medale, tablice pamiątkowe i statuetki. Rzeźby poznańskiego twórcy rozsiane są po całym niemal świecie. Sporo ich też trafia w formie darowizn na różnego rodzaju cele charytatywne. Jest członkiem Związku Artystów Plastyków, Ekologicznego Stowarzyszenia Środowisk Twórczych Ekoart i Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Za swoją działalność artystyczną i popularyzatorską zdobył wiele nagród i wyróżnień. Jest laureatem plebiscytu Gazety Poznańskiej na Człowieka Roku i Nagrody Październikowej Wrocławia. Poza rzeźbą szczególnie pokochał fotografię, w tym artystyczną. Mówi o sobie: Kocham pracować, kocham przyrodę, kocham dobroć –nienawidzę zła. Oprócz form wolnostojących ma w swoim dorobku płaskorzeźby, plakiety, medale, tablice pamiątkowe i statuetki. Rzeźby poznańskiego twórcy rozsiane są po całym niemal świecie. Sporo ich też trafia w formie darowizn na różnego rodzaju cele charytatywne. Jest członkiem Związku Artystów Plastyków, Ekologicznego Stowarzyszenia Środowisk Twórczych Ekoart i Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Za swoją działalność artystyczną i popularyzatorską zdobył wiele nagród i wyróżnień. Jest laureatem plebiscytu Gazety Poznańskiej na Człowieka Roku i Nagrody Październikowej Wrocławia. Poza rzeźbą szczególnie pokochał fotografię, w tym artystyczną. Mówi o sobie: Kocham pracować, kocham przyrodę, kocham dobroć –nienawidzę zła.

76

77 Gniazdo Dawno, w czasach kiedy ziemię naszą pokrywały wielkie bory, puszcze i mokradła, wędrowały przez puszczę bratnie plemiona słowiańskie, które opuściły swoje dawne siedziby w poszukiwaniu nowych żyznych ziem. Na ich czele jechali trzej wodzowie plemienni: Lech, Czech i Rus. Po długiej podróży pewnego dnia, gdy puszcza przerzedziła się nieco, wędrujący przeprawili się przez niewielką rzeczkę i wjechali na niewysokie wzniesienie. Przed nimi rozciągała się przepiękna, rozległą, niezwykłej urody kraina, poprzecinana łańcuchem drobnych jezior. Dawno, w czasach kiedy ziemię naszą pokrywały wielkie bory, puszcze i mokradła, wędrowały przez puszczę bratnie plemiona słowiańskie, które opuściły swoje dawne siedziby w poszukiwaniu nowych żyznych ziem. Na ich czele jechali trzej wodzowie plemienni: Lech, Czech i Rus. Po długiej podróży pewnego dnia, gdy puszcza przerzedziła się nieco, wędrujący przeprawili się przez niewielką rzeczkę i wjechali na niewysokie wzniesienie. Przed nimi rozciągała się przepiękna, rozległą, niezwykłej urody kraina, poprzecinana łańcuchem drobnych jezior. Lech będąc pod urokiem pięknej krainy wstrzymał konia. Przed nim, na niewielkim pagórku stał ogromny dąb, a wśród liści widniało wielkie gniazdo ze srebrnopiórym ptakiem. Orzeł rozpostarłszy skrzydła wznosił się właśnie w powietrze na tle zachodzącego purpurą słońca. Rus chwycił za łuk, Czech poderwał konia do galopu. Lecz Lech kazał im się wstrzymać. Uznał orle gniazdo za znak. Postanowił że tak jak orzeł uwije w tym miejscu gniazdo dla swojego rodu, a gród ten weźmie nazwę od gniazda orlego i zwać się będzie Gnieznem. Znakiem swego ludu uczynił białego orła, a że go ujrzał na tle czerwienią zasnutego nieba, chorągwie wojów ustalił odtąd na biało-czerwone. Pozostali bracia orzekli jednak, że kraina, chociaż piękna, nie wyżywi wszystkich. Lech będąc pod urokiem pięknej krainy wstrzymał konia. Przed nim, na niewielkim pagórku stał ogromny dąb, a wśród liści widniało wielkie gniazdo ze srebrnopiórym ptakiem. Orzeł rozpostarłszy skrzydła wznosił się właśnie w powietrze na tle zachodzącego purpurą słońca. Rus chwycił za łuk, Czech poderwał konia do galopu. Lecz Lech kazał im się wstrzymać. Uznał orle gniazdo za znak. Postanowił że tak jak orzeł uwije w tym miejscu gniazdo dla swojego rodu, a gród ten weźmie nazwę od gniazda orlego i zwać się będzie Gnieznem. Znakiem swego ludu uczynił białego orła, a że go ujrzał na tle czerwienią zasnutego nieba, chorągwie wojów ustalił odtąd na biało-czerwone. Pozostali bracia orzekli jednak, że kraina, chociaż piękna, nie wyżywi wszystkich. W związku z tym Rus ruszył dalej szukać ziemi na wschód od tego miejsca, a Czech – na południe. Następnego dnia bracia rozstali się, natomiast Lech rozpoczął budowę nowego grodu. Jeszcze przed jesienią na wzgórzu, który do dziś zwie się Wzgórzem Lecha stanął gród książęcy – Gniezno. W związku z tym Rus ruszył dalej szukać ziemi na wschód od tego miejsca, a Czech – na południe. Następnego dnia bracia rozstali się, natomiast Lech rozpoczął budowę nowego grodu. Jeszcze przed jesienią na wzgórzu, który do dziś zwie się Wzgórzem Lecha stanął gród książęcy – Gniezno. Opracowanie wg źródła: DST Gniazdo - brąz, wys. 40 cm

78 Irena Rosińska-Melnik Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) - uzyskując dyplom w 1962 r. na wydziale rzeźby w pracowni Bazylego Wojtowicza. W swoim dorobku rzeźbiarskim posiada liczne przykłady małych form rzeźbiarskich, tablice pamiątkowe oraz realizacje pomnikowe. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) - uzyskując dyplom w 1962 r. na wydziale rzeźby w pracowni Bazylego Wojtowicza. W swoim dorobku rzeźbiarskim posiada liczne przykłady małych form rzeźbiarskich, tablice pamiątkowe oraz realizacje pomnikowe. Udział w bardzo licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i za zagranicą m. in. Berlinie, Holandii, Hanowerze, Damaszku, Budapeszcie. Prace kilkakrotnie nagradzane znajdują się w zbiorach muzealnych i prywatnych m. in. W USA, Kanadzie, Australii, RPA, Belgii oraz Austrii. Udział w bardzo licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i za zagranicą m. in. Berlinie, Holandii, Hanowerze, Damaszku, Budapeszcie. Prace kilkakrotnie nagradzane znajdują się w zbiorach muzealnych i prywatnych m. in. W USA, Kanadzie, Australii, RPA, Belgii oraz Austrii.

79

80 Irena Rosińska-Melnik Genesis Polonia Rzeźba nawiązuje do genezy powstania państwa polskiego. Przedstawia stary dąb z gniazdem u szczycie i wznoszącym się w niebo orłem. Jest odniesieniem do legendy o braciach Lechu, Czechu i Rusie, którzy wędrowali przez pokryte puszczami tereny aż zatrzymali się w miejscu, gdzie rósł olbrzymi dąb. Na jego szczycie widniało wielkie gniazdo, a nad nim krążył orzeł. Rzeźba nawiązuje do genezy powstania państwa polskiego. Przedstawia stary dąb z gniazdem u szczycie i wznoszącym się w niebo orłem. Jest odniesieniem do legendy o braciach Lechu, Czechu i Rusie, którzy wędrowali przez pokryte puszczami tereny aż zatrzymali się w miejscu, gdzie rósł olbrzymi dąb. Na jego szczycie widniało wielkie gniazdo, a nad nim krążył orzeł. Lech uznał to za znak i postanowił osiedlić się ze swym plemieniem w tym miejscu. Powstał gród Gniezno, a orzeł stal się symbolem plemienia, z którego wywiodło się państwo polskie. Lech uznał to za znak i postanowił osiedlić się ze swym plemieniem w tym miejscu. Powstał gród Gniezno, a orzeł stal się symbolem plemienia, z którego wywiodło się państwo polskie. Źródło: opracowanie własne DST

81 Jolanta, Maria Różańska-Woźniak Urodzona w 1959 r. w Poznaniu. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu ( obecnie Uniwersytet Artystyczny) na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby w latach Dyplom w zakresie rzeźby i rysunku pod kierunkiem prof. Macieja Szańkowskiego. Urodzona w 1959 r. w Poznaniu. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu ( obecnie Uniwersytet Artystyczny) na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby w latach Dyplom w zakresie rzeźby i rysunku pod kierunkiem prof. Macieja Szańkowskiego. W latach należała do Ceramicznej Grupy Twórczej,,Angoba" oraz do Stowarzyszenia Twórców-Marynistów Polskich. Należy do Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Od 1991 roku prowadzi autorską Pracownię Rzeźby i Ceramiki dla dzieci i młodzieży w Poznaniu. Udział w wystawach krajowych i zagranicznych. XIV Międzynarodowe Biennale Rzeźby w Poznaniu. I i II nagroda w konkursie,,Fontanna dla Miasta Poznania i Regionu Wielkopolski,Ceramika w Poznaniu - Przeszłość i Przyszłość. Udział w plenerach ceramicznych i wystawach poplenerowych. W latach należała do Ceramicznej Grupy Twórczej,,Angoba" oraz do Stowarzyszenia Twórców-Marynistów Polskich. Należy do Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Od 1991 roku prowadzi autorską Pracownię Rzeźby i Ceramiki dla dzieci i młodzieży w Poznaniu. Udział w wystawach krajowych i zagranicznych. XIV Międzynarodowe Biennale Rzeźby w Poznaniu. I i II nagroda w konkursie,,Fontanna dla Miasta Poznania i Regionu Wielkopolski,Ceramika w Poznaniu - Przeszłość i Przyszłość. Udział w plenerach ceramicznych i wystawach poplenerowych. tel.kom

82

83 Jolanta, Maria Różańska-Woźniak Duch Białej Damy na Zamku Kórnickim Teofila z Działyńskich Szołderska Potulicka - arystokratka, która dwukrotnie niezbyt szczęśliwie wychodziła za mąż, włożyła wiele wysiłku i pieniędzy w doprowadzenie rezydencji kórnickiej i jego otoczenia do ponownej świetności. Według legendy pomogły w tym odnalezione skarby rodziny Górków. Jednak duchy, które ich strzegły nie pozwoliły po śmierci zaznać jej duszy spokoju i musi nocami błąkać się po zamkowych komnatach. Duch Białej Damy na Zamku Kórnickim, ceramika szkliwiona, brąz, piaskowiec, 60x60 cm

84

85 Teofila z Działyńskich Szołderska-Potulicka / rys hist. / Urodziła się w 1711, gospodyni zamku kórnickiego w latach , była córką Zygmunta Działyńskiego i Teresy Tarłówny. Osierocona w wieku 11 lat szybko usamodzielniła się co niewątpliwie wpłynęło na jej dominujący charakter i stanowczość w podejmowaniu decyzji w późniejszym okresie swojego życia. Po dwóch nieudanych związkach małżeńskich postanowiła żyć samotnie siły koncentrując na swych ogromnych dobrach rozsianych po okolicy. W czasach ogólnego upadku gospodarczego Polski samodzielnie doprowadziła Kórnik i pobliski Bnin do rozkwitu. Osiągneła to m.in. sprowadzając do miasta protestanckich kolonistów niemieckich oraz popierając żydów. W 1740 pańszczyznę i daninę w naturze zastąpiła czynszami dzierżawnymi. Budowała jazy i tamy na jeziorze kórnickim, nowe drogi, wiatraki i młyny. Teofila żywo interesowała się sztuką co wpłynęło na decyzję o przebudowie kórnickiej rezydencji w typie - entre cour et jardin - i przylegającego do niej ogrodu, w którym postawiono wodotryski, ptaszarnię i oranżerię. Teofila z Działyńskich Szołderska-Potulicka zmarła i została pochowana w krypcie kościoła w Kórniku. Po śmierci stała się bohaterką legend, być może dzięki wiszącemu w Sali Herbowej zamku portretowi w białej sukni pędzla Antoine Pesne. W XIX wieku wśród okolicznej ludności zaczęto opowiadać, że krótko przed północą Teofila schodzi z obrazu i przechodzi na taras zamkowy skąd o północy zabiera ją na przejażdżkę po parku rycerz na karym koniu. Oboje krążą po parkowych alejach, by z pianiem pierwszego koguta rozstać się. Rycerz znika, a dama powraca na płótno w Sali Herbowej.

86 Norbert Sarnecki Urodził się 13 listopada 1974 roku w Kielcach. W 1994 roku ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach z tytułem technika form użytkowych ze specjalnością kamieniarstwo artystyczne. Urodził się 13 listopada 1974 roku w Kielcach. W 1994 roku ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach z tytułem technika form użytkowych ze specjalnością kamieniarstwo artystyczne. Następnie przez dwa lata pracował w warsztacie kamieniarskim na stanowisku specjalisty-liternika. W 1996 roku rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby. Dyplom uzyskał w 2001 roku w pracowni prof. Józefa Petruka. Następnie przez dwa lata pracował w warsztacie kamieniarskim na stanowisku specjalisty-liternika. W 1996 roku rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby. Dyplom uzyskał w 2001 roku w pracowni prof. Józefa Petruka. W latach był asystentem w pracowni prof. Wojciecha Kujawskiego, między 2005 a 2009 był kierownikiem warsztatów technologicznych. Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. W maju 2010 uzyskałem tytuł doktorski pracą Nie- pomniki w przestrzeni miejskiej. W latach był asystentem w pracowni prof. Wojciecha Kujawskiego, między 2005 a 2009 był kierownikiem warsztatów technologicznych. Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. W maju 2010 uzyskałem tytuł doktorski pracą Nie- pomniki w przestrzeni miejskiej.

87

88

89 Norbert Sarnecki Koziołki Legenda o koziołkach jest najbardziej znaną poznańską legendą. Opowiada o tym, że gdy znany mistrz Bartłomiej miał zaprezentować królowi zegar, który stworzył na ratusz, ku czci twórcy i możnych. Nieuważny kucharz spalił potrawę, jaką miała być jagnięcina i aby sprawę zatuszować, ukradł dwa młode kozły. Jednak nie udało się, aby stały się one daniem na kolację, gdyż sprytne zwierzęta uciekły spod kucharskiego noża, wbiegły na ratusz i ku uciesze obserwujących zaczęły się trącać rogami. Król darował wszystkim winy, a koziołki stały się symbolem poznańskiego ratusza. Do dzisiaj turyści odwiedzający to miasto nie mogą przepuścić okazji, aby zobaczyć słynne poznańskie koziołki i są one najczęstszym obiektem fotografowania przez odwiedzających. Legenda o koziołkach jest najbardziej znaną poznańską legendą. Opowiada o tym, że gdy znany mistrz Bartłomiej miał zaprezentować królowi zegar, który stworzył na ratusz, ku czci twórcy i możnych. Nieuważny kucharz spalił potrawę, jaką miała być jagnięcina i aby sprawę zatuszować, ukradł dwa młode kozły. Jednak nie udało się, aby stały się one daniem na kolację, gdyż sprytne zwierzęta uciekły spod kucharskiego noża, wbiegły na ratusz i ku uciesze obserwujących zaczęły się trącać rogami. Król darował wszystkim winy, a koziołki stały się symbolem poznańskiego ratusza. Do dzisiaj turyści odwiedzający to miasto nie mogą przepuścić okazji, aby zobaczyć słynne poznańskie koziołki i są one najczęstszym obiektem fotografowania przez odwiedzających. Źródło: oraz: Koziołki" 37x22x10cm., 2012r., brąz Koziołki" 37x22x10cm., 2012r., brąz Koziołek brąz, lustro

90

91 Anna Słonka-Moskwa Urodziła się w Poznaniu 1979 roku. i w tym mieście w 1999 roku ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych aneksem z rzeźby i dyplomem Plastyka o specjalności wystawiennictwo. Zdobywanie wiedzy w liceum łączyła z nauką w Poznańskiej Izbie Rzemieślniczej złotnictwa. Ukończyła studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu dyplomem z wyróżnieniem w pracowni profesora Józefa Petruka. Urodziła się w Poznaniu 1979 roku. i w tym mieście w 1999 roku ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych aneksem z rzeźby i dyplomem Plastyka o specjalności wystawiennictwo. Zdobywanie wiedzy w liceum łączyła z nauką w Poznańskiej Izbie Rzemieślniczej złotnictwa. Ukończyła studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu dyplomem z wyróżnieniem w pracowni profesora Józefa Petruka. Prace wystawiała na pięciu wystawach indywidualnych i około trzydziestu wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą. W roku 2005 założyła grupę Niezależni – ideą grupy jest bezinteresowne wspieranie twórczości młodych artystów w różnych dziedzinach sztuki. Od 2005 pracuje jako wychowawca w świetlicy Szkoły Podstawowej. W roku 2005 założyła grupę Niezależni – ideą grupy jest bezinteresowne wspieranie twórczości młodych artystów w różnych dziedzinach sztuki. Od 2005 pracuje jako wychowawca w świetlicy Szkoły Podstawowej. Obecnie działa aktywnie jako rzeźbiarka i koordynator grupy artystycznej Niezależni oraz od 2012 r. Prezes WZAR. Obecnie działa aktywnie jako rzeźbiarka i koordynator grupy artystycznej Niezależni oraz od 2012 r. Prezes WZAR.

92

93

94

95 Anna Słonka-Moskwa Koziołki Bajki i legendy zazwyczaj kończą się zdaniem: i wszyscy żyli długo i szczęśliwie… Można więc pokusić się o interpretację dalszych wydarzeń akcji od momentu, kiedy koziołkom, które uniknęły przeznaczenia je na pieczeń na skutek gapiostwa kuchcika darowano życie. Wiadomo bowiem na pewno, że mechanizm zegarowy cieszy współczesnych poznaniaków i dzisiaj. Na wieży poznańskiego ratusza widzowie mogą oglądać przedstawienie trykających się koziołków. A co się stało z tymi uratowanymi od pieczeni? Może wróciły do prawowitej właścicielki, u której żyły długo i szczęśliwie, jako że przyniosły jej sławę. Niebawem miała już ich całe stadko, a z ratuszowej przygody pozostała im skłonność do wspinaczki na szczyty. Bajki i legendy zazwyczaj kończą się zdaniem: i wszyscy żyli długo i szczęśliwie… Można więc pokusić się o interpretację dalszych wydarzeń akcji od momentu, kiedy koziołkom, które uniknęły przeznaczenia je na pieczeń na skutek gapiostwa kuchcika darowano życie. Wiadomo bowiem na pewno, że mechanizm zegarowy cieszy współczesnych poznaniaków i dzisiaj. Na wieży poznańskiego ratusza widzowie mogą oglądać przedstawienie trykających się koziołków. A co się stało z tymi uratowanymi od pieczeni? Może wróciły do prawowitej właścicielki, u której żyły długo i szczęśliwie, jako że przyniosły jej sławę. Niebawem miała już ich całe stadko, a z ratuszowej przygody pozostała im skłonność do wspinaczki na szczyty.

96 Magdalena Szczurowska Urodzona w Zakopanem, aktualnie związana z Wielkopolską. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, otrzymując dyplom w 2006 roku z zakresu projektowania mebla wydziału Architektury i Wzornictwa, oraz w 2008 roku z rzeźby na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych. Urodzona w Zakopanem, aktualnie związana z Wielkopolską. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, otrzymując dyplom w 2006 roku z zakresu projektowania mebla wydziału Architektury i Wzornictwa, oraz w 2008 roku z rzeźby na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych. Najbardziej porwała ją rzeźba… małe formy rzeźbiarskie, świat form kontrolowanych jedynie nieograniczoną wyobraźnią. Pracuje głównie w brązie metodą wosku traconego. Jej prace przedstawiają zabawny, czasem groteskowy świat, na który patrzy przez przymrużone oczy. Tematyka prac jest bardzo zróżnicowana. Inspiracje do swoich prac czerpie głównie z własnych pomysłów, obserwacji, literatury a także z otaczającego ją świata i natury. Najbardziej porwała ją rzeźba… małe formy rzeźbiarskie, świat form kontrolowanych jedynie nieograniczoną wyobraźnią. Pracuje głównie w brązie metodą wosku traconego. Jej prace przedstawiają zabawny, czasem groteskowy świat, na który patrzy przez przymrużone oczy. Tematyka prac jest bardzo zróżnicowana. Inspiracje do swoich prac czerpie głównie z własnych pomysłów, obserwacji, literatury a także z otaczającego ją świata i natury. Członek Grupy Artystycznej NIEZALEŻNI Od 2011r. Członek Zarządu Sekcji Twórczości Artystycznej Gminy Komorniki a od 2012r. Członek Zarządu Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Obecnie zajmuje się własnymi projektami z zakresu architektury i rzeźby. Członek Grupy Artystycznej NIEZALEŻNI Od 2011r. Członek Zarządu Sekcji Twórczości Artystycznej Gminy Komorniki a od 2012r. Członek Zarządu Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Obecnie zajmuje się własnymi projektami z zakresu architektury i rzeźby.

97

98 Magdalena Szczurowska Diabeł Wenecki Diabłem Weneckim nazwano Mikołaja Nałęcza z Chwałowic. Mówiono o nim, że zaprzedał duszę diabłu i ucztował z samymi czartami, które nad ranem opuszczały jego zamczysko pod postacią kruków. Był to pan bardzo okrutny dla swoich poddanych, z których zdzierał podatki bez litości, a dla opornych przygotowane były lochy i szubienice. Diabeł Wenecki mieszkał w niewielkiej wsi leżącej między jeziorami Weneckim a Biskupińskim. Diabłem Weneckim nazwano Mikołaja Nałęcza z Chwałowic. Mówiono o nim, że zaprzedał duszę diabłu i ucztował z samymi czartami, które nad ranem opuszczały jego zamczysko pod postacią kruków. Był to pan bardzo okrutny dla swoich poddanych, z których zdzierał podatki bez litości, a dla opornych przygotowane były lochy i szubienice. Diabeł Wenecki mieszkał w niewielkiej wsi leżącej między jeziorami Weneckim a Biskupińskim. Skąd się wzięła nazwa Wenecja, dokładnie nie wiadomo. Jedni mówią, że od nazwy jeziora, inni opowiadają romantyczną historię. Otóż jeden z tutejszych właścicieli ziemskich pojął za żonę pannę, która marzyła o Wenecji. Pan nie zamierzał jednak opuszczać swego kraju, więc zabrał żonę do swojej posiadłości i oznajmił jej: Oto twoja Wenecja! W ten sposób polska wioska przybrała nazwę znanego włoskiego miasta. Skąd się wzięła nazwa Wenecja, dokładnie nie wiadomo. Jedni mówią, że od nazwy jeziora, inni opowiadają romantyczną historię. Otóż jeden z tutejszych właścicieli ziemskich pojął za żonę pannę, która marzyła o Wenecji. Pan nie zamierzał jednak opuszczać swego kraju, więc zabrał żonę do swojej posiadłości i oznajmił jej: Oto twoja Wenecja! W ten sposób polska wioska przybrała nazwę znanego włoskiego miasta. Legenda mówi, że pewnego razu w pogodną wrześniową noc starszyzna, sołtysi i rajcy z Oćwieka, Komnatowa, Gąsawy, Złotnik, Marcinkowa, Łysinina i innych sąsiednich włości należących do Nałęcza, wieźli wozami daninę na zamek położony wśród trzech jezior. Widząc w oddali oświetlony i rozbrzmiewający muzyką i gwarem zamek, narzekano, że dziedzic z Wenecji zapisał krwią Lucyperowi własną duszę, byleby się tylko życiem nacieszyć do syta, gdyż bez czartowskiej pomocy nie miałby takiej władzy nad ludem. Nadchodził świt i jak zwykle, gdy odezwały się pierwsze kury, światła na zamku pogasły, ucichły gwar i krzyki, a w powietrze wzbiło się stado czarnych kruków. Dojechawszy do bramy rajcy oświadczyli, że przyjechali z daniną z okolicznych wsi i po wykup swych kamratów, jednak okazało się, że ci już wiszą na szubienicach, stanowiąc ucztę dla kruków. Po południu, po długim oczekiwaniu przybysze stanęli przed obliczem Nałęcza, piastującego stanowisko sędziego ziemskiego poznańskiego. Kiedy po rozładowaniu wozów okazało się, że żaden z przybyłych nie miał na wozie całej daniny, gdyż żądania pana już się zmieniły, straż i pachołcy weneccy zakuli całą delegację w dyby, a sędzia skazał ich na szubienicę. Legenda mówi, że pewnego razu w pogodną wrześniową noc starszyzna, sołtysi i rajcy z Oćwieka, Komnatowa, Gąsawy, Złotnik, Marcinkowa, Łysinina i innych sąsiednich włości należących do Nałęcza, wieźli wozami daninę na zamek położony wśród trzech jezior. Widząc w oddali oświetlony i rozbrzmiewający muzyką i gwarem zamek, narzekano, że dziedzic z Wenecji zapisał krwią Lucyperowi własną duszę, byleby się tylko życiem nacieszyć do syta, gdyż bez czartowskiej pomocy nie miałby takiej władzy nad ludem. Nadchodził świt i jak zwykle, gdy odezwały się pierwsze kury, światła na zamku pogasły, ucichły gwar i krzyki, a w powietrze wzbiło się stado czarnych kruków. Dojechawszy do bramy rajcy oświadczyli, że przyjechali z daniną z okolicznych wsi i po wykup swych kamratów, jednak okazało się, że ci już wiszą na szubienicach, stanowiąc ucztę dla kruków. Po południu, po długim oczekiwaniu przybysze stanęli przed obliczem Nałęcza, piastującego stanowisko sędziego ziemskiego poznańskiego. Kiedy po rozładowaniu wozów okazało się, że żaden z przybyłych nie miał na wozie całej daniny, gdyż żądania pana już się zmieniły, straż i pachołcy weneccy zakuli całą delegację w dyby, a sędzia skazał ich na szubienicę.

99

100 Niespodziewanie jednak na zamek przybył, na roki królewskie król Władysław Jagiełło. Diabeł wenecki rozkazał swoim ludziom szykować się do obrony zamku, straż przerażona imieniem królewskim opuściła most i orszak wjechał na dziedziniec zamkowy. Król Jagiełło rozkazał uwolnić uwięzionych. I rozpoczęły się roki królewskie, jakich zamek wenecki nie pamiętał: o mord, o tortury, o gwałt, grabież mienia, krzywoprzysięstwo, niewolę ludu. Niespodziewanie jednak na zamek przybył, na roki królewskie król Władysław Jagiełło. Diabeł wenecki rozkazał swoim ludziom szykować się do obrony zamku, straż przerażona imieniem królewskim opuściła most i orszak wjechał na dziedziniec zamkowy. Król Jagiełło rozkazał uwolnić uwięzionych. I rozpoczęły się roki królewskie, jakich zamek wenecki nie pamiętał: o mord, o tortury, o gwałt, grabież mienia, krzywoprzysięstwo, niewolę ludu. Szatan, czart, krwawy diabeł wenecki - oto były tytuły, którymi obdarzano najczęściej dziedzica Wenecji. Król skazał Nałęcza na wieczyste więzienie w zamku poznańskim, oraz konfiskatę wszystkich dóbr i majętności, po czym opuścił zamek, uwożąc z sobą skutego w łańcuchy diabła weneckiego wraz z wspólnikami zbrodni. O północy straszliwa burza rozszalała się nad okolicą, pioruny raz po raz biły w zamek, aż spłonął. Ludzie mówili, że to szatan, kumoter diabła weneckiego zburzył swą siedzibę; inni twierdzili że to słudzy możnego pana splądrowali i zburzyli zamek, szukając skarbów. Jak było naprawdę nikt się nie dowiedział; ale od tego czasu w jego ruinach straszy… Szatan, czart, krwawy diabeł wenecki - oto były tytuły, którymi obdarzano najczęściej dziedzica Wenecji. Król skazał Nałęcza na wieczyste więzienie w zamku poznańskim, oraz konfiskatę wszystkich dóbr i majętności, po czym opuścił zamek, uwożąc z sobą skutego w łańcuchy diabła weneckiego wraz z wspólnikami zbrodni. O północy straszliwa burza rozszalała się nad okolicą, pioruny raz po raz biły w zamek, aż spłonął. Ludzie mówili, że to szatan, kumoter diabła weneckiego zburzył swą siedzibę; inni twierdzili że to słudzy możnego pana splądrowali i zburzyli zamek, szukając skarbów. Jak było naprawdę nikt się nie dowiedział; ale od tego czasu w jego ruinach straszy… O północy zlatują się z hałasem ogromne stada kruków i wron. Potem w pustych oczodołach okien rozbłyskają światła, rozlega się wrzawa, a przed świtem, wszystko się uspokaja i zapada wokoło śmiertelna cisza. Podobno to krwawy diabeł wenecki odprawia nadal swoje czarcie wesele… O północy zlatują się z hałasem ogromne stada kruków i wron. Potem w pustych oczodołach okien rozbłyskają światła, rozlega się wrzawa, a przed świtem, wszystko się uspokaja i zapada wokoło śmiertelna cisza. Podobno to krwawy diabeł wenecki odprawia nadal swoje czarcie wesele… Opracowanie na podstawie źródła: turystyka.pl/ZamkiPalace/Zamki/Kujawsko-pomorskie/Zamek_w_Wenecji.html DST

101 Urszula Szymańska Urodziła się w Poznaniu w 1979 roku. Po ukończeniu liceum plastycznego studiowała rzeźbę na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach prof. J. Petruka i prof. J. Kopczyńskiego. Studia zwieńczyła w 2005 roku dyplomem z rzeźby (wyróżnienie). Urodziła się w Poznaniu w 1979 roku. Po ukończeniu liceum plastycznego studiowała rzeźbę na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach prof. J. Petruka i prof. J. Kopczyńskiego. Studia zwieńczyła w 2005 roku dyplomem z rzeźby (wyróżnienie). W 2006 roku, poszukując nowych doświadczeń, spędziła kilka miesięcy w krajach bałkańskich; uczęszczała między innymi. na ASP w Tiranie (Albania). Obecnie zajmuje się rzeźbą i ceramiką, a inspiracją jej prac jest człowiek i przyroda. W 2006 roku, poszukując nowych doświadczeń, spędziła kilka miesięcy w krajach bałkańskich; uczęszczała między innymi. na ASP w Tiranie (Albania). Obecnie zajmuje się rzeźbą i ceramiką, a inspiracją jej prac jest człowiek i przyroda.

102

103 Urszula Szymańska Legenda o rybie Urszula Szymańska- Odradzająca się ryba Legenda z regionu Kazimierza Biskupiego, wsi w powiecie konińskim. W dawnych czasach, kiedy wielkopolską ziemię porastała puszcza, rządy sprawował król Bolesław Chrobry. Widząc jak ciężko przychodzi szerzenie nowej wiary sprowadził pięciu pustelników z zakonu kamedułów. Byli to Barnaba, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn. W miejscu gdzie dzisiaj znajduje się Kazimierz Biskupi wybudowali swoje pustelnie i rozpoczęli świątobliwe życie. Nauczali okolicznych mieszkańców nowej wiary, a w wolnych chwilach ciosali kamienie na budowę nowego kościoła. Pewnego razu otrzymali od wieśniaka rybę. Podzielili między siebie strawę, a głowę ryby wrzucili do studni, Jakież było zdziwienie zakonników, kiedy nazajutrz w studni ujrzeli nową pływającą rybę. Z tej również sporządzili posiłek, a z pozostałej głowy ponownie wyrosła ryba. Urszula Szymańska- Odradzająca się ryba Legenda z regionu Kazimierza Biskupiego, wsi w powiecie konińskim. W dawnych czasach, kiedy wielkopolską ziemię porastała puszcza, rządy sprawował król Bolesław Chrobry. Widząc jak ciężko przychodzi szerzenie nowej wiary sprowadził pięciu pustelników z zakonu kamedułów. Byli to Barnaba, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn. W miejscu gdzie dzisiaj znajduje się Kazimierz Biskupi wybudowali swoje pustelnie i rozpoczęli świątobliwe życie. Nauczali okolicznych mieszkańców nowej wiary, a w wolnych chwilach ciosali kamienie na budowę nowego kościoła. Pewnego razu otrzymali od wieśniaka rybę. Podzielili między siebie strawę, a głowę ryby wrzucili do studni, Jakież było zdziwienie zakonników, kiedy nazajutrz w studni ujrzeli nową pływającą rybę. Z tej również sporządzili posiłek, a z pozostałej głowy ponownie wyrosła ryba. Był to dla braciszków widomy znak bożej opieki. Pewnego dnia do pustelni zajechał orszak królewski. Król wzruszony skromnymi warunkami, w jakich żyli zakonnicy i ich pracą podarował im drogocenne klejnoty. Znaleźli się jednak w orszaku dworzanie, którzy pozazdrościli mnichom otrzymanego bogactwa. W nocy wrócili do pustelni i zamordowali braciszków. Z tej zawieruchy przy życiu ostał się jedynie Barnaba, który wyruszył do króla, aby oddać dar niezgodny z zakonnymi ślubami ubóstwa. Był to dla braciszków widomy znak bożej opieki. Pewnego dnia do pustelni zajechał orszak królewski. Król wzruszony skromnymi warunkami, w jakich żyli zakonnicy i ich pracą podarował im drogocenne klejnoty. Znaleźli się jednak w orszaku dworzanie, którzy pozazdrościli mnichom otrzymanego bogactwa. W nocy wrócili do pustelni i zamordowali braciszków. Z tej zawieruchy przy życiu ostał się jedynie Barnaba, który wyruszył do króla, aby oddać dar niezgodny z zakonnymi ślubami ubóstwa. Za jego wstawiennictwem nawrócili się mordercy jego współbraci i tak jak pierwsi męczennicy zostali kamedułami. Do dnia dzisiejszego zachowała się studzienka, z której woda ma podobno cudowne właściwości lecznicze. Pozostały też w Kazimierzu aż trzy świątynie związane z kultem pierwszych męczenników: kościół pw. św. Marcina, kościół klasztorny Misjonarzy Świętej Rodziny i drewniany kościółek pw. św. Izaaka. Kult Pięciu Braci Męczenników jest też żywy w pobliskim Bieniszewie, gdzie oprócz pustelni kamedułów w lesie znajduje się źródło św. Barnaby. Za jego wstawiennictwem nawrócili się mordercy jego współbraci i tak jak pierwsi męczennicy zostali kamedułami. Do dnia dzisiejszego zachowała się studzienka, z której woda ma podobno cudowne właściwości lecznicze. Pozostały też w Kazimierzu aż trzy świątynie związane z kultem pierwszych męczenników: kościół pw. św. Marcina, kościół klasztorny Misjonarzy Świętej Rodziny i drewniany kościółek pw. św. Izaaka. Kult Pięciu Braci Męczenników jest też żywy w pobliskim Bieniszewie, gdzie oprócz pustelni kamedułów w lesie znajduje się źródło św. Barnaby. Źródło: -o-pieciu-braciach-meczennikach.html Odradzająca się ryba - brąz 40 x 25 cm

104 Danuta SAGA Tomaszewska Absolwentka Wyższej Szkoły umiejętności Społecznej w Poznaniu Ochrona Prawna Dóbr Kultury, oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu Wydział Edukacji Artystycznej. Dyplom artystyczny obroniony z wyróżnieniem Signa populis – znaki ludu w pracowni prof. Kazimierza Raby 2011r. Absolwentka Wyższej Szkoły umiejętności Społecznej w Poznaniu Ochrona Prawna Dóbr Kultury, oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu Wydział Edukacji Artystycznej. Dyplom artystyczny obroniony z wyróżnieniem Signa populis – znaki ludu w pracowni prof. Kazimierza Raby 2011r. Ceramik, rzeźbiarz, malarz i pedagog sztuki, należy do Związku Ceramików Polskich, Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy oraz Związku Artystów Pedagogów Ceramiki i Rzeźby. Autorka publikacji popularyzujących sztukę oraz recenzji artystycznych, także do katalogów autorskich. Współautorka projektów tyflograficznych dla dzieci niewidomych i niedowidzących. Ceramik, rzeźbiarz, malarz i pedagog sztuki, należy do Związku Ceramików Polskich, Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy oraz Związku Artystów Pedagogów Ceramiki i Rzeźby. Autorka publikacji popularyzujących sztukę oraz recenzji artystycznych, także do katalogów autorskich. Współautorka projektów tyflograficznych dla dzieci niewidomych i niedowidzących. Kurator wystaw i animator działań artystycznych. Uczestniczka Międzynarodowych Plenerów Ceramicznych w Kaflarni Zduny k/Krotoszyna. Prace znajdują się w obiektach sakralnych, muzeach, w przestrzeni publicznej oraz prywatnych kolekcjach w Polsce i poza jej granicami. Kurator wystaw i animator działań artystycznych. Uczestniczka Międzynarodowych Plenerów Ceramicznych w Kaflarni Zduny k/Krotoszyna. Prace znajdują się w obiektach sakralnych, muzeach, w przestrzeni publicznej oraz prywatnych kolekcjach w Polsce i poza jej granicami.

105

106 Czarownice W 1551 roku poznański kat wykonał pierwszy w Polsce wyrok spalenia na stosie kobiety z Chwaliszewa pod Poznaniem, oskarżonej o czary. Nie był to pierwszy proces o czary, jednak do tej pory kobiety oskarżane o czary, po złożeniu przez nie oświadczenia że więcej się tym procederem zajmować nie będą – wypędzano. Chwaliszewskiej czarownicy, nieznanej z imienia starszej już kobiecie, zarzucono zatrucie wody w kadziach, przeznaczonej do wyrobu piwa w miejscowych browarach. W 1775 roku w Doruchowie, a więc również w Wielkopolsce, oskarżono wieśniaczkę Dobrą, właścicielkę sadu z pysznymi gruszkami o zadanie w nich dziedziczce wsi bólu w palcu i kołtuna. Oprócz niej z rozkazu dziedzica pojmano jeszcze sześć innych kobiet oskarżonych o czary. W trakcie przesłuchań sprowadzono jeszcze siedem kobiet, które zostały wskazane podczas tortur. Z 14 kobiet trzy zostały zamęczone na śmierć już w czasie trwania procesu Pozostałe przy życiu po przebytych torturach spalono na stosie. Piętnastą ofiarą była córka jednej z oskarżonych, która nie przeżyła biczowania, jakiemu poddano ją wraz z dwiema innymi dziewczynkami, uznając, że należy wypędzić z nich diabła. W 1551 roku poznański kat wykonał pierwszy w Polsce wyrok spalenia na stosie kobiety z Chwaliszewa pod Poznaniem, oskarżonej o czary. Nie był to pierwszy proces o czary, jednak do tej pory kobiety oskarżane o czary, po złożeniu przez nie oświadczenia że więcej się tym procederem zajmować nie będą – wypędzano. Chwaliszewskiej czarownicy, nieznanej z imienia starszej już kobiecie, zarzucono zatrucie wody w kadziach, przeznaczonej do wyrobu piwa w miejscowych browarach. W 1775 roku w Doruchowie, a więc również w Wielkopolsce, oskarżono wieśniaczkę Dobrą, właścicielkę sadu z pysznymi gruszkami o zadanie w nich dziedziczce wsi bólu w palcu i kołtuna. Oprócz niej z rozkazu dziedzica pojmano jeszcze sześć innych kobiet oskarżonych o czary. W trakcie przesłuchań sprowadzono jeszcze siedem kobiet, które zostały wskazane podczas tortur. Z 14 kobiet trzy zostały zamęczone na śmierć już w czasie trwania procesu Pozostałe przy życiu po przebytych torturach spalono na stosie. Piętnastą ofiarą była córka jednej z oskarżonych, która nie przeżyła biczowania, jakiemu poddano ją wraz z dwiema innymi dziewczynkami, uznając, że należy wypędzić z nich diabła. Proces kobiet z Doruchowa spowodował ustalenie przez Sejm uchwały zakazującej tortur i wyroków śmierci w stosunku do osób oskarżonych o czary. Nieoficjalne wyroki i samosądy wśród ludności odbywały się jednak nadal. Tak właściwie nikt nigdy nie zrehabilitował tych zamęczonych i przecież - niewinnych kobiet. Próby rekonstrukcji palenia czarownic, jakie gdzieniegdzie się pojawiają, raczej mają na celu dostarczenie atrakcji gapiom, tak jak w zamierzchłych czasach – niż przywrócenie ofiarom czci i godności. Ich martyrologia właściwie nie istnieje, ginęły mimo że w mękach niepotrzebnie, wyklęte, oskarżane o sprawy urojone. Nie można o tym zapomnieć… Proces kobiet z Doruchowa spowodował ustalenie przez Sejm uchwały zakazującej tortur i wyroków śmierci w stosunku do osób oskarżonych o czary. Nieoficjalne wyroki i samosądy wśród ludności odbywały się jednak nadal. Tak właściwie nikt nigdy nie zrehabilitował tych zamęczonych i przecież - niewinnych kobiet. Próby rekonstrukcji palenia czarownic, jakie gdzieniegdzie się pojawiają, raczej mają na celu dostarczenie atrakcji gapiom, tak jak w zamierzchłych czasach – niż przywrócenie ofiarom czci i godności. Ich martyrologia właściwie nie istnieje, ginęły mimo że w mękach niepotrzebnie, wyklęte, oskarżane o sprawy urojone. Nie można o tym zapomnieć… Oprac. własne DST Czarownice brąz, drewno.

107

108 Ludgarda Ludgarda Meklemburska urodzona w 1260/61 roku była córką Henryka Pielgrzyma I i Anastazji Barnimówny. W wieku 13 lat została wydana za księcia wielkopolskiego Przemysła II.. Ponieważ młodziutka Ludgarda przez 10 lat nie dała Przemysłowi upragnionego potomka, legenda głosi, że książę najpierw odsunął ją od siebie i księżna spędzała całe dnie samotnie w zamkowej wieży. Ludgarda Meklemburska urodzona w 1260/61 roku była córką Henryka Pielgrzyma I i Anastazji Barnimówny. W wieku 13 lat została wydana za księcia wielkopolskiego Przemysła II.. Ponieważ młodziutka Ludgarda przez 10 lat nie dała Przemysłowi upragnionego potomka, legenda głosi, że książę najpierw odsunął ją od siebie i księżna spędzała całe dnie samotnie w zamkowej wieży. W grudniu 1283 zmarła i została pochowana w katedrze gnieźnieńskiej. Różne źródła podają różne przyczyny jej śmierci – że została uduszona, zasztyletowana przez dwórkę, a Długosz w swoich kronikach podaje że otruta. Według legendy przed śmiercią rzuciła klątwę i Przemysł II mimo że pojął jeszcze dwie następne żony – nie doczekał się potomka. Koroną królewską cieszył się rok, a gdy został zamordowany, jego śmierć została uznana za zemstę za tragiczny los Ludgardy. W grudniu 1283 zmarła i została pochowana w katedrze gnieźnieńskiej. Różne źródła podają różne przyczyny jej śmierci – że została uduszona, zasztyletowana przez dwórkę, a Długosz w swoich kronikach podaje że otruta. Według legendy przed śmiercią rzuciła klątwę i Przemysł II mimo że pojął jeszcze dwie następne żony – nie doczekał się potomka. Koroną królewską cieszył się rok, a gdy został zamordowany, jego śmierć została uznana za zemstę za tragiczny los Ludgardy. Opracowanie własne. Ludgarda - ceramika, 45 cm

109

110 Wichna Sierakowska Postać historyczna, chociaż tajemnicza. Niewiadomego pochodzenia – przypuszcza się, że była córką Maćka Borkowica, skazanego za bunt przeciw królowi na śmierć w wieży głodowej i konfiskatę majątku. Postać historyczna, chociaż tajemnicza. Niewiadomego pochodzenia – przypuszcza się, że była córką Maćka Borkowica, skazanego za bunt przeciw królowi na śmierć w wieży głodowej i konfiskatę majątku. Wichna jest pierwszą udokumentowaną właścicielką zamku w Sierakowie – znanego dziś jako Zamek Opalińskich. Świadectwa jej istnienia zachowały się przede wszystkim w księgach procesowych – gdyż procesowała się często – zarówno z sąsiadami, jak i własnymi dziećmi i wnukami. Niełatwe to były czasy dla kobiet, które w wyniku wojen pustoszących kraj wcześnie owdowiały. Mężami Wichny byli Mikołaj z Obrzycka oraz Beniamin z Uzarzewa i Kołdrąbia, po którym zachowała tytuł wojewodziny. Wichna jest pierwszą udokumentowaną właścicielką zamku w Sierakowie – znanego dziś jako Zamek Opalińskich. Świadectwa jej istnienia zachowały się przede wszystkim w księgach procesowych – gdyż procesowała się często – zarówno z sąsiadami, jak i własnymi dziećmi i wnukami. Niełatwe to były czasy dla kobiet, które w wyniku wojen pustoszących kraj wcześnie owdowiały. Mężami Wichny byli Mikołaj z Obrzycka oraz Beniamin z Uzarzewa i Kołdrąbia, po którym zachowała tytuł wojewodziny. Wichna do końca swego żywota mieszkała na sierakowskim zamku wraz z ulubionym wnukiem Wincentym. Po jej śmierci Wincenty Wnuk przeniósł się do Obrzycka a zamek objął w posiadanie wnuk Bieniak po drugiej córce Małgorzacie, po czym sprzedał miasto Górkom. Wichna do końca swego żywota mieszkała na sierakowskim zamku wraz z ulubionym wnukiem Wincentym. Po jej śmierci Wincenty Wnuk przeniósł się do Obrzycka a zamek objął w posiadanie wnuk Bieniak po drugiej córce Małgorzacie, po czym sprzedał miasto Górkom. Oprac. własne DST Wichna Sierakowska - ceramika 45 cm

111 Małgorzata Witt Ur. 20 listopada 1973 roku w Poznaniu. W 1993 roku ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Od 1998 roku prowadzi pracownię ceramiczną w Mosińskim Ośrodku Kultury. W 1999r. ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Wydział Edukacji Artystycznej. Dyplom pod kierunkiem prof. Romana Kubickiego oraz dyplom pod kierunkiem prof. Ewy Twarowskiej-Siody (ceramika). Ur. 20 listopada 1973 roku w Poznaniu. W 1993 roku ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Od 1998 roku prowadzi pracownię ceramiczną w Mosińskim Ośrodku Kultury. W 1999r. ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Wydział Edukacji Artystycznej. Dyplom pod kierunkiem prof. Romana Kubickiego oraz dyplom pod kierunkiem prof. Ewy Twarowskiej-Siody (ceramika). Od 2000 do 2006 r. pracowała w Liceum Ogólnokształcącym im. M. J. Borzęckiej w Poznaniu.2004r. Studia podyplomowe "Zintegrowana Edukacja Artystyczna /ASP/ oraz Wiedza o Kulturze na Wydziale Nauk Społecznych w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. A.Mickiewicza w Poznaniu. Jest pomysłodawcą i koordynatorem organizowanego od 2006r. Powiatowego Turnieju Rzeźbiarskiego w Mosinie. Od stycznia 2011 r. jest Prezesem Mosińskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego. Od 2000 do 2006 r. pracowała w Liceum Ogólnokształcącym im. M. J. Borzęckiej w Poznaniu.2004r. Studia podyplomowe "Zintegrowana Edukacja Artystyczna /ASP/ oraz Wiedza o Kulturze na Wydziale Nauk Społecznych w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. A.Mickiewicza w Poznaniu. Jest pomysłodawcą i koordynatorem organizowanego od 2006r. Powiatowego Turnieju Rzeźbiarskiego w Mosinie. Od stycznia 2011 r. jest Prezesem Mosińskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego. Prace w kolekcjach prywatnych oraz w zbiorach Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu. Prace w kolekcjach prywatnych oraz w zbiorach Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu.

112

113 Poznańskie koziołki Kiedy w 1551 roku rozbudowywano poznański ratusz, wykonanie zegara rajcy miejscy zlecili mistrzowi Bartłomiejowi. W dniu prezentacji wokół ratusza zgromadził się tłum mieszczan, zwłaszcza że uroczystość miał zaszczycić swoją obecnością sam wojewoda z małżonką. Z tej okazji urządzono ucztę, na której głównym daniem miał być udziec sarni. Niestety, podczas pieczenia udziec zsunął się z rożna w ogień. Zdesperowany mistrz kucharski Mikołaj posłał swego pomocnika Pietrka do rzeźni po nowe mięso na pieczeń. Po bezskutecznych poszukiwaniach chłopiec dotarł za mury miasta, gdzie na łąkach nad Wartą zauważył pasące się dwa malutkie, białe koziołki. Nie namyślając się długo, gdyż czas naglił, pognał je do ratusza. Jednak w kuchni, gdy tylko uwolniono je z postronka, sprytne koziołeczki wyrwały się kucharzom i pobiegły schodami wprost na ratuszową wieżę, a tam wyskoczyły na gzyms nad zegarem. Gdy pod ratuszem zjawił się wojewoda, oczom zebranych ukazał się niecodzienny widok. Oto na wieży zegarowej bodły się wesoło dwa małe, białe koziołki. Kiedy w 1551 roku rozbudowywano poznański ratusz, wykonanie zegara rajcy miejscy zlecili mistrzowi Bartłomiejowi. W dniu prezentacji wokół ratusza zgromadził się tłum mieszczan, zwłaszcza że uroczystość miał zaszczycić swoją obecnością sam wojewoda z małżonką. Z tej okazji urządzono ucztę, na której głównym daniem miał być udziec sarni. Niestety, podczas pieczenia udziec zsunął się z rożna w ogień. Zdesperowany mistrz kucharski Mikołaj posłał swego pomocnika Pietrka do rzeźni po nowe mięso na pieczeń. Po bezskutecznych poszukiwaniach chłopiec dotarł za mury miasta, gdzie na łąkach nad Wartą zauważył pasące się dwa malutkie, białe koziołki. Nie namyślając się długo, gdyż czas naglił, pognał je do ratusza. Jednak w kuchni, gdy tylko uwolniono je z postronka, sprytne koziołeczki wyrwały się kucharzom i pobiegły schodami wprost na ratuszową wieżę, a tam wyskoczyły na gzyms nad zegarem. Gdy pod ratuszem zjawił się wojewoda, oczom zebranych ukazał się niecodzienny widok. Oto na wieży zegarowej bodły się wesoło dwa małe, białe koziołki. Cała ta historia tak rozbawiła wojewodę, iż darował kuchcikowi kradzież, jednak mistrzowi Bartłomiejowi, na pamiątkę tego zdarzenia, polecił wzbogacić mechanizm zegara trykającymi się koziołkami. A co stało się z prawdziwymi koziołkami z poznańskiego ratusza? Na szczęście nie trafiły na stół rajców miejskich i wojewody. Ściągnięto je z wieży i zwrócono dawnej właścicielce - ubogiej wdowie. Cała ta historia tak rozbawiła wojewodę, iż darował kuchcikowi kradzież, jednak mistrzowi Bartłomiejowi, na pamiątkę tego zdarzenia, polecił wzbogacić mechanizm zegara trykającymi się koziołkami. A co stało się z prawdziwymi koziołkami z poznańskiego ratusza? Na szczęście nie trafiły na stół rajców miejskich i wojewody. Ściągnięto je z wieży i zwrócono dawnej właścicielce - ubogiej wdowie. Źródło: Poznańskie koziołki - szamot, brąz, wymiar 2x 30x20x17 cm

114 WYSTAWA ORAZ PREZENTACJA MULTIMEDIALNA FINANSOWANA ZE ŚRODKÓW MIASTA POZNANIA

115 Wernisaż wystawy 1 października 2012

116

117

118

119

120

121

122

123 VIDLUNNIA Vidlunnia to zespół zajmujący się pieśniami tradycyjnymi, głównie z Ukrainy, a także Białorusi i pogranicza z Polską. Tradycyjne melodie, technika śpiewu tzw. śpiewokrzyk (inaczej "biały głos"), skrzypcowa muzyka instrumentalna, głównie z Polski Centralnej łączą się w jednym czasie i miejscu z muzyką współczesną, głównie takimi nurtami jak minimalizm i sonoryzm. Vidlunnia gra koncerty w całej Polsce. W dorobku ma udział w V edycji festiwalu Etno Port w Poznaniu, czy krakowskim festiwalu Rozstaje. Zespół jest laureatem IV Festiwalu Polskiego Radia "Nowa Tradycja III miejsce.

124 VIDLUNNIA Skład zespołu: Malwina Paszek - lira korbowa, karimba, śpiew Oliwia Wronikowska - skrzypce, elektronika, syntezatory, śpiew Katarzyna Wesołowska - skrzypce, talerze, gong, śpiew Weronika Partyka - saksofon sopranowy, duduk, fujara wielkopostna, śpiew Zespół wystąpił jako trio podczas wernisażu wystawy, bez Weroniki Partyki.

125 Plener odlewniczy, wystawa oraz prezentacja multimedialna zostały zorganizowane dzięki środkom budżetowym z dotacji: Miasta Poznania. Wystawa Wielkopolskiego Związku Artystów Rzeźbiarzy: Historia, mity i legendy miasta Poznania i regionu Wielkopolski. Wystawa objęli HONOROWYM PATRONATEM: Wicewojewoda Wielkopolski Przemysław Pacia Marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak Prezydent Miasta Poznania Ryszard Grobelny Wernisaż: 1 października 2012r. godz Hol Główny Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu Prezentacja multimedialna: 10 października 2012r. godz Prezentację multimedialna jest przeznaczona dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony Kurator Wystawy: Danuta SAGA Tomaszewska Koordynator Projektu: Anna Słonka-Moskwa Koordynacja Medialna: Julia Kaczmarczyk-Piotrowska

126 Opracowanie prezentacji multimedialnej agencja artystyczna:


Pobierz ppt "WYSTAWA RZEŹBY – prezentacja multimedialna przeznaczona jest dla placówek oświatowych oraz ośrodków kultury. Prezentację można bezpłatnie pobrać ze strony:"

Podobne prezentacje


Reklamy Google