Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Wenus, druga od Słońca planeta Układu Słonecznego, znana od starożytności. Średnia odległość od Słońca 108,2 mln km, orbita prawie kołowa (mimośród 0,0068),

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Wenus, druga od Słońca planeta Układu Słonecznego, znana od starożytności. Średnia odległość od Słońca 108,2 mln km, orbita prawie kołowa (mimośród 0,0068),"— Zapis prezentacji:

1

2 Wenus, druga od Słońca planeta Układu Słonecznego, znana od starożytności. Średnia odległość od Słońca 108,2 mln km, orbita prawie kołowa (mimośród 0,0068), okres obiegu 224,70 dnia, okres obrotu wokół własnej osi 243,16 dnia, obrót w kierunku przeciwnym niż reszta planet (złożenie obu ruchów powoduje, że dzień na Wenus trwa 116,8 doby ziemskiej), oś obrotu leży praktycznie w płaszyźnie orbity, o nachyleniu 2° (wynika z tego brak pór roku). Średnica km, masa 0,82 masy Ziemi, przyspieszenie grawitacyjne 8,85 m/s2.

3 Pod wieloma względami Wenus jest bliźniaczą planetą Ziemi, posiada złożoną budowę geologiczną i bogatą rzeźbę terenu. Obserwowana rano nazywana jest Gwiazdą Poranną lub Jutrzenką, wieczorem - Gwiazdą Wieczorną. Badania Wenus prowadziła m.in. sonda kosmiczna Magellan ( )

4 Jednak to tylko, fakty naukowe i suche liczby W życiu codziennym Wenus stanowi także natchnienie dla poetów, malarzy, tekściarzy i innych artystów. Na pewno każdy z nas słyszał kiedyś stwierdzenie, że Mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus To tylko jeden mały przykład obecności motywu Wenus w życiu codziennym.

5 Wenus to rzymska bogini miłości utożsamiana od II wieku p.n.e. z grecką Afrodytą. Wcześniej Wenus była italską boginią wiosny, roślinności i warzyw. Wenus była najbardziej czczona przez ród Juliuszów, zwłaszcza za czasów Juliusza Cezara, gdyż uważano, że bogini była antenatką Juliuszów. Ród ten mianowicie wywodził swe korzenie od Julusa, syna Eneasza, protoplasty Rzymian, który z kolei miał być synem Trojanina Anchizesa i Wenus. Najstarsza świątynia Wenus znajdowała się na Kapitolu. Synem Wenus był Amor. W mitologii

6 Postaram się przybliżyć kilka dzieł zainspirowanych Wenus

7 Spis treści: Poezja: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Załomski Jacek Jonasz Kofta Jan Kochanowski Charles Baudelaire Halina Poświatowska Inni poeci Malarstwo i rzeźba: Sandro Botticelli.... Wojciech Weiss.... Wenus z Milo.....

8 Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Patrząc na planetę Wenus Wenus Do Wenus Spis treści

9 Horyzont przesunął się. Dnieje. Oczekuję dnia - jakże bladego! Ciebie, Wenus zaranna, nazwano Planetą miłości. Ziemia szczerze się przyznaje, że nią nie jest, I dlatego Tak senną bywa tutaj noc, Tak martwe rano... Patrząc na planetę Wenus Spis treści Inne wiersze poetki

10 Wenus Fiołkowe gwiazdy balkonu zapachem noc upajają – - nieważny zegar wydzwania nieczynną godzinę pierwszą... Lecz już rozpryskana Wenus czyha na niebie jak pająk, by wsunąć nitkę marzenia od ciebie - ku moim piersiom... Spis treści Inne wiersze poetki

11 Do Wenus Biała Wenus jest dzisiaj jak narcyz Królujący w niebie, wszerz otwarty. Słońce sieje blask, ona: namiętność. Starożytni, uprawiając niebo Medytacją cierpliwą i niemą, Rozróżnili jej miłosne piętno. Więc w ogrodzie, pośród gwiazd zamieci, Czoło ku niej odchylam: niech świeci W myśli moje. Niech czyni mnie piękną. Spis treści Inne wiersze poetki

12 Charles Baudelaire "Podróż na Cyterę" Serce moje z radości jak ptak trzepotało Polatując swobodnie nad olinowania. Jak anioł, kiedy słońcem pijany się słania, Statek niósł się pod niebem, co lazurowiało. Co to za wyspa smutna i czarna? - Cytera, Brzmi odpowiedź, ubogi kraik pod Helladą, Ale to rozsławione w pieśniach Eldorado, Co starym kawalerom ramiona otwiera. - Wyspo słodkich tajemnic i wielkich świąt serca! Wśród fal twych się unosi jak wonna żywica I umysły miłością, tęsknotą nasyca Świetlany duch antycznej Wenus, dusz przezierca. Czczony przez wszystkie ludy, w mirtach unurzany, Kwiecący się ostrowie piękny, gdzie westchnienia Serc rozpłomieniających się od uwielbienia Wzlatują jak wonności nad ogród różany Lub pełne wiecznych gruchań gołębie zapały! - Cytera dziś to ziemi jałowej strzęp dziki, Pustka skał rozdzierana przez zwierzęce krzyki. Wypatrzyłem jednakże obiekt niebywały! Nie myślę o świątyni za drzew kępą ciemną, Gdzie szła młoda kapłanka, kwiaty kochająca, A habit jej zwiewała bryza dmuchająca Chłodząc ciało palone gorączką tajemną; Lecz nieomal ścinając przybrzeżne ostrzyce Spłoszyły właśnie ptactwo nasze białe żagle I słup o trzech ramionach ujrzeliśmy nagle - Jak cyprys na tle nieba czarną szubienicę. Tu ciało na postronku od ptasich chmar puchło: Drapieżniki z wściekłością rwały swój żer zgniły, Dziobami plugawymi jak nożami biły W to krwawiące ranami tysięcznymi truchło; Z oczu zostały dziury, rozmiękł brzuch pękaty I lały się po udach jelit sprute zwoje: Stęchłymi frykasami sycąc dzioby swoje Do cna wykastrowały trupa jego katy. U stóp wznosiło pyski czworonogów stado I łażąc w krąg, oprawcom zazdrościło szczerze; Pośrodku poruszało się największe zwierzę Niczym rozkazodawca wraz z przyboczną radą. Synu tej wyspy, cicho znosiłeś zniewagi, Zwrócony ku pięknemu rodzimemu niebu, Dla twych win odmówiono ci nawet pogrzebu, A niesławą okryty, zawisnąłeś nagi. Śmieszny wisielcze, twoje rany i mnie pieką! Na widok zwisłych kończyn, ich chybotliwości, Poczułem, że podchodzą mi pod krtań, jak mdłości, Nagle odwilgłe bóle wielką żółci rzeką; Poczułem kły i dzioby zgrai nieprzebranej Również na sobie, drogi biedaku z Cytery, Bom ujrzał dni, gdy kruki i czarne pantery Chciały przed laty zadać mi śmiertelne rany... Choć morze błękitniało w jaśnieniu podniebnym, Dla mnie się krwią i czernią zasnuła toń cała W chwili, gdy mi Cytera serce pogrzebała W tej strasznej alegorii jak w całunie zgrzebnym. Cóż miałaś dla mnie, Wenus? - Na tle firmamentu Mój zwisły w symbolicznej pętli obraz nagi... O, dodawaj mi, Panie, siły i odwagi, Bym patrzał na me serce i ciało bez wstrętu. tłum. Józef Waczków Kliknij aby przeczytać następne zwrotki Spis treści

13 Halina Poświatowska była piękna jak kamień alabaster z zielonymi żyłkami tętniącymi uśpioną krwią pół setki bogów na obłoku klaskało w ręce gdy szła chwiejąc się w biodrach i nawet nie głowa nie i nie usta nabrzmiały południa owoc piersi - właśnie piersi miała takie że tylko stać i wyć z zachwytu do chmur były jak bratnie księżyce odkradzione niebu Saturna owalne - uniesione w górę a Hefajstos który w kuźni koniom kopyta kuł skarżył się że go zdradza dureń Wenus Spis treści

14 Jan Kochanowski O Hannie Serce mi zbiegło, a nie wiem inaczej, Jedno do Hanny, tam bywa naraczej. Tom był zakazał, by nie przyjmowała W dom tego zbiega, owszem, wypychała. Pójdę go szukać, lecz się i sam boję Tam zostać. Wenus, powiedz radę swoję Spis treści

15 Niczym Wenus ujrzałem ciebie kiedyś... gdy czesałaś włosy po kąpieli i w tedy to podziękowałem Bogu za dar cudowny, którym od Niego otrzymał twoja twarz, twoja szyja... twoje piersi rozkoszne nigdy nie pozwolą mi zapomnieć, że obowiązkiem moim jest kochać cię po wsze czasy masz cudowną duszę, która wraz z subtelnym pięknem ciała tworzy niedościgniony obiekt snów moich i pożądań a przecież jesteś tu, patrzysz na mnie i uśmiechasz się słodko prosisz bym podał ci ręcznik... i zamkną łza sobą drzwi Spis treści

16 Przyszła do mnie prosto z pian Kiedy smutno wiądłem sam Sącząc napój nazywany "małe jasne" Przyszła do mnie z piwa pian Zapytała: "Czeka pan?" Gdy myślałem, że już lada chwila zasnę I natychmiast pierzchnął sen I szepnąłem wiotko jej: Tyś jest Wenus Twoje ciało świadkiem temu Przyszłaś do mnie z piwa pian Niechaj zabrzmi ten pean Dalszy ciąg też będę mówił ci Do rymu Tak chciałem Tak bardzo chciałem Bo słowo stało się ciałem By pod metafor upałem Uległo im - samo wspaniale Nareszcie do czegoś użyć Pegaza By słowo ciała się imało Słowo i ciało Razem Słowo i ciało O bogini, szepnij coś Że negujesz, że masz dość Naokoło mdłych chlupotów oraz burczeń Mnie całego wziąłeś w pacht Chcesz? Kupimy sobie jacht Albo osiądziemy w Domu Pracy Twórczej Nie słuchała moich słów Widać byłem wtedy zdrów Gdym jest chory, tom jest potwór Metafory Może miała tych pięć klas Tak to się zabija w nas O bariery kulturowe serca poryw Nie poszło mi tak, jak chciałem Słowo nie stało się ciałem Choć mowę ciału wiązałem Choć je śmieszyłem kawałem I komplimentu formą ozdobną Słowo i ciało Osobno! Spis treści

17 Wisława Szymborska Przy winie Artur Rrembaud Cieśla Nieznany poeta Wenus i Mars Spis treści

18 Wisława Szymborska Przy winie Spojrzał, dodał mi urody, a ja wzięłam ją jak swoją. Szczęśliwa, połknęłam gwiazdę. Pozwoliłam się wymyślić na podobieństwo odbicia w jego oczach. Tańczę, tańczę w zatrzęsieniu nagłych skrzydeł. Stół jest stołem, wino winem w kieliszku, co jest kieliszkiem i stoi stojąc na stole. A ja jestem urojona, urojona nie do wiary, urojona aż do krwi. Mówię mu, co chce: o mrówkach umierających z miłości pod gwiazdozbiorem dmuchawca. Przysięgam, że biała róża, pokropiona winem, śpiewa. Śmieję się, przechylam głowę ostrożnie, jakbym sprawdzała wynalazek. Tańczę, tańczę w zdumionej skórze, w objęciu, które mnie stwarza. Ewa z żebra, Wenus z piany, Minerwa z głowy Jowisza były bardziej rzeczywiste. Kiedy on nie patrzy na mnie, szukam swojego odbicia na ścianie. I widzę tylko gwóźdź, z którego zdjęto obraz. Spis treści Inne wiersze

19 Latem, o czwartej nad ranem, Trwa jeszcze senność miłosna. Pod gajem wciąż pachną zarośla Wieczorem przeświętowanym. W słonecznym Hysperyd złocie - Tam, w warsztacie swym leśnym. Już cieśle - rozdziani do koszul Są przy robocie. W ich głuszy, co mchem porasta, Chcą stropy kunsztowne ciosać, Na których miasto Z farb złoży sztuczne niebiosa. Dla majstrów tych, czarujących Poddanych króla w Babilonie, Wenus! na chwilę swych kochanków Porzuć dusze uwieńczone! O Królestwo Pasterzy, Cieślą gorzałki przynieś, By wigor zachowali świeży Aż do morskiej kąpieli w południa godzinie. Artur Rrembaud Cieśla Spis treści Inne wiersze

20 Patrzy niby światłem Planeta odsłania zaćmienie księżyca które jest we mnie Dzieli nas mgła mlecznej drogi Jestem chyba ślepcem Nie chcę składać głowy w łonie dłoni To co mi przypomina słońce jest spojrzeniem dlatego nie wchodzę w harmonię orbity Odbijam ciemność w miom ciele choć przed chwilą byłaś blisko w białej szparze przestrzeni Niby na dotyk Wenus i Mars Spis treści Inne wiersze

21 Sandro Boticelli Narodziny Wenus Spis treści

22 Wenus z Milo Kliknij w dowolnym miejscu ekranu aby zobaczyć następne zdjęcie Spis treści

23 Wojciech Weiss Wenus Spis treści


Pobierz ppt "Wenus, druga od Słońca planeta Układu Słonecznego, znana od starożytności. Średnia odległość od Słońca 108,2 mln km, orbita prawie kołowa (mimośród 0,0068),"

Podobne prezentacje


Reklamy Google