Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

LEGENDY O POWSTANIU POLSKI. LEGENDA O POPIELU W kruszwickim zamku żył Popiel stary Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary I choć to dziwne, każdy w to.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "LEGENDY O POWSTANIU POLSKI. LEGENDA O POPIELU W kruszwickim zamku żył Popiel stary Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary I choć to dziwne, każdy w to."— Zapis prezentacji:

1 LEGENDY O POWSTANIU POLSKI

2 LEGENDA O POPIELU W kruszwickim zamku żył Popiel stary Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary I choć to dziwne, każdy w to wierzy, Że małe myszki zjadły króla w wieży. W kruszwickim zamku żył Popiel stary Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary I choć to dziwne, każdy w to wierzy, Że małe myszki zjadły króla w wieży.

3

4 Cała historia Miał król Popiel swą radę starszych, w której zasiadali jego stryjowie. Ale nie w smak mu było słuchać ich rad, a Gerda stale podsycała jego chełpliwość: Co z ciebie za król, mój Popielku, kiedy musisz dawać posłuch tym starcom – mówiła – Tyś król i pan, a starców trzeba się pozbyć, bo stracisz tron. Nie minęło wiele czasu jak uradzili, że stryjów pozbyć się trzeba podstępem. Miał król Popiel swą radę starszych, w której zasiadali jego stryjowie. Ale nie w smak mu było słuchać ich rad, a Gerda stale podsycała jego chełpliwość: Co z ciebie za król, mój Popielku, kiedy musisz dawać posłuch tym starcom – mówiła – Tyś król i pan, a starców trzeba się pozbyć, bo stracisz tron. Nie minęło wiele czasu jak uradzili, że stryjów pozbyć się trzeba podstępem. Gdy minęła pora zasiewów posłał umyślnych z pokłonami i zaproszeniem stryjów na zamek kruszwicki. Zdziwili się stryjowie, zastanawiali, ale w końcu uznali, że Popiel musiał się zmienić, pragnie zgody z rodziną i postanowili przyjąć zaproszenie. Przybyłych do Kruszwicy stryjów już na zamkowym dziedzińcu powitał Popiel uniżonymi przeprosinami. Gdy minęła pora zasiewów posłał umyślnych z pokłonami i zaproszeniem stryjów na zamek kruszwicki. Zdziwili się stryjowie, zastanawiali, ale w końcu uznali, że Popiel musiał się zmienić, pragnie zgody z rodziną i postanowili przyjąć zaproszenie. Przybyłych do Kruszwicy stryjów już na zamkowym dziedzińcu powitał Popiel uniżonymi przeprosinami.

5 Gerda, zawsze zimna i wyniosła, była teraz przymilna i z uśmiechem zapraszała do uczty, częstując gości dziczyzną, miodem i chłodnym piwem. Kiedy biesiadnikom miód uderzył do głów, odprawiła wszystkie sługi i sama przyniosła z piwnicy dzban przedniego miodu, który po drodze zaprawiła trucizną. Polała miód stryjom, skrzętnie omijając puchar Popiela. Gerda, zawsze zimna i wyniosła, była teraz przymilna i z uśmiechem zapraszała do uczty, częstując gości dziczyzną, miodem i chłodnym piwem. Kiedy biesiadnikom miód uderzył do głów, odprawiła wszystkie sługi i sama przyniosła z piwnicy dzban przedniego miodu, który po drodze zaprawiła trucizną. Polała miód stryjom, skrzętnie omijając puchar Popiela. Chwilę jeszcze słychać było jęki i krzyki, aż nagle wszystko ucichło, tylko za grubymi murami wył wiatr, a niebo przecinały błyskawice. Gerda szybko wzięła się do dzieła, potrząsnęła oniemiałym Popielem i nakazała mu pomoc w uprzątnięciu ciał. Chwilę jeszcze słychać było jęki i krzyki, aż nagle wszystko ucichło, tylko za grubymi murami wył wiatr, a niebo przecinały błyskawice. Gerda szybko wzięła się do dzieła, potrząsnęła oniemiałym Popielem i nakazała mu pomoc w uprzątnięciu ciał.

6

7 Popiel, teraz już pewien swego tronu i bezkarny, łupił swój lud, coraz cięższe stosował kary i w coraz większe obrastał bogactwo, które trwonił na hulankach i pijaństwie. Popiel, teraz już pewien swego tronu i bezkarny, łupił swój lud, coraz cięższe stosował kary i w coraz większe obrastał bogactwo, które trwonił na hulankach i pijaństwie. I tak jakiś czas było i tak pewnie dalej by się działo, gdyby nie nadszedł czas kary. W zamku niespodziewanie pojawiły się myszy. Tysiące myszy, które dziwnie dysząc, maszerowały od strony jeziora. Na nic zdała się walka z nimi. Z każdej sieczonej na pół myszy pojawiały się dwie następne, a ilość ich wciąż rosła i rosła. Naraz Popiel pojął, że oto spełniła się klątwa stryjów i że z ich ciał lęgnie się ta złowroga plaga. I tak jakiś czas było i tak pewnie dalej by się działo, gdyby nie nadszedł czas kary. W zamku niespodziewanie pojawiły się myszy. Tysiące myszy, które dziwnie dysząc, maszerowały od strony jeziora. Na nic zdała się walka z nimi. Z każdej sieczonej na pół myszy pojawiały się dwie następne, a ilość ich wciąż rosła i rosła. Naraz Popiel pojął, że oto spełniła się klątwa stryjów i że z ich ciał lęgnie się ta złowroga plaga.

8 – Musimy uchodzić na wyspę, schronić się w wieży! – wołał Popiel. – Tu jesteśmy bezpieczni, tu nas nie dopadną! Wychylił się jeszcze Popiel, spojrzał w dół i aż cofnął z osłupienia – myszy przepłynęły jezioro i obległy wieżę. Za chwilę drobnymi ząbkami przegryzły kute wrota i z piskiem pędziły w górę. W mgnieniu oka zjadły króla Popiela i jego żonę i... zaległa cisza. Jedynym dźwiękiem, który zakłócał nagłą ciszę był brzęk królewskiej korony, toczącej się po schodach wieży. – Musimy uchodzić na wyspę, schronić się w wieży! – wołał Popiel. – Tu jesteśmy bezpieczni, tu nas nie dopadną! Wychylił się jeszcze Popiel, spojrzał w dół i aż cofnął z osłupienia – myszy przepłynęły jezioro i obległy wieżę. Za chwilę drobnymi ząbkami przegryzły kute wrota i z piskiem pędziły w górę. W mgnieniu oka zjadły króla Popiela i jego żonę i... zaległa cisza. Jedynym dźwiękiem, który zakłócał nagłą ciszę był brzęk królewskiej korony, toczącej się po schodach wieży.

9 LEGENDA O LECHU, CZECHU I RUSIE Dawno temu trzech braci - Lech, Czech i Rus wyruszyło na poszukiwanie nowych ziem dla siebie i swojego ludu. Wiele dni przedzierali się przez puszczę. W końcu dotarli nad jezioro. Tam, na tle czerwonego, zachodzącego słońca, ujrzeli szybującego białego orła. Po chwili w gałęziach dębu zobaczyli też orle gniazdo. Lecha tak bardzo zachwycił ten widok, że postanowił osiedlić się w tym miejscu. Wybudował tam gród, który nazwał Gnieznem. Za symbol swojego ludu przyjął białego orła na czerwonym tle. Natomiast Czech i Rus powędrowali dalej. Czech osiadł na południu, a Rus na wschodzie. Utworzyli tam państwa: Czechy i Ruś. Dawno temu trzech braci - Lech, Czech i Rus wyruszyło na poszukiwanie nowych ziem dla siebie i swojego ludu. Wiele dni przedzierali się przez puszczę. W końcu dotarli nad jezioro. Tam, na tle czerwonego, zachodzącego słońca, ujrzeli szybującego białego orła. Po chwili w gałęziach dębu zobaczyli też orle gniazdo. Lecha tak bardzo zachwycił ten widok, że postanowił osiedlić się w tym miejscu. Wybudował tam gród, który nazwał Gnieznem. Za symbol swojego ludu przyjął białego orła na czerwonym tle. Natomiast Czech i Rus powędrowali dalej. Czech osiadł na południu, a Rus na wschodzie. Utworzyli tam państwa: Czechy i Ruś.

10

11 LEGENDA O PIAŚCIE KOŁODZIEJU Działo się to w czasach, gdy w Kruszwicy rządził okrutny Popiel. Niedaleko grodu żył z rodziną biedny kołodziej Piast. Codziennie składał drewniane koła do wozu, a w uprawie niewielkiego poletka pomagała mu żona, Rzepicha. Działo się to w czasach, gdy w Kruszwicy rządził okrutny Popiel. Niedaleko grodu żył z rodziną biedny kołodziej Piast. Codziennie składał drewniane koła do wozu, a w uprawie niewielkiego poletka pomagała mu żona, Rzepicha.Kruszwicy Najstarszy syn Piasta kończył właśnie 7 lat. Zgodnie z prastarym zwyczajem miały się odbyć jego postrzyżyny. Na uroczystość kołodziej zaprosił wielu sąsiadów. Najstarszy syn Piasta kończył właśnie 7 lat. Zgodnie z prastarym zwyczajem miały się odbyć jego postrzyżyny. Na uroczystość kołodziej zaprosił wielu sąsiadów. Gdy już wszyscy usiedli do jedzenia, w drzwiach zjawiło się dwóch podróżnych. Mimo biedy Piast zaprosił ich do biesiadowania, na co wędrowcy chętnie przystali. Gdy już wszyscy usiedli do jedzenia, w drzwiach zjawiło się dwóch podróżnych. Mimo biedy Piast zaprosił ich do biesiadowania, na co wędrowcy chętnie przystali. W momencie samych postrzyżyn jeden z nieznajomych podszedł do chłopca i go ochrzcił, nadając mu imię Ziemowit. Potem obaj ruszyli w dalszą drogę. W momencie samych postrzyżyn jeden z nieznajomych podszedł do chłopca i go ochrzcił, nadając mu imię Ziemowit. Potem obaj ruszyli w dalszą drogę.

12

13 Następnego dnia po Kruszwicy rozeszła się wieść, że mieszkańcy chcą sobie wybrać nowego władcę. Wszyscy szli w kierunku grodu, a po drodze wstępowali do Piasta. Ten ich częstował, ale zaniepokoił się, że skończą się zapasy. Następnego dnia po Kruszwicy rozeszła się wieść, że mieszkańcy chcą sobie wybrać nowego władcę. Wszyscy szli w kierunku grodu, a po drodze wstępowali do Piasta. Ten ich częstował, ale zaniepokoił się, że skończą się zapasy. Kiedy jednak Rzepicha poszła do spiżarni, zobaczyła, że nic z niej nie ubyło. Goście nadal byli częstowani, a wielu chwaliło Piasta za gospodarność. Kołodziej skromnie tłumaczył, że to nie jego zasługa, tylko chyba tajemniczych gości, dzięki którym Bóg mu teraz błogosławi. Kiedy jednak Rzepicha poszła do spiżarni, zobaczyła, że nic z niej nie ubyło. Goście nadal byli częstowani, a wielu chwaliło Piasta za gospodarność. Kołodziej skromnie tłumaczył, że to nie jego zasługa, tylko chyba tajemniczych gości, dzięki którym Bóg mu teraz błogosławi. Usłyszawszy to, najstarszy z mieszkańców powiedział, że nie muszą wcale szukać nowego księcia, bo Piast, skoro tak mu niebiosa sprzyjają, będzie rządzić mądrze i sprawiedliwie. I w ten sposób ubogi kołodziej został władcą Kruszwicy. Usłyszawszy to, najstarszy z mieszkańców powiedział, że nie muszą wcale szukać nowego księcia, bo Piast, skoro tak mu niebiosa sprzyjają, będzie rządzić mądrze i sprawiedliwie. I w ten sposób ubogi kołodziej został władcą Kruszwicy.

14

15 ŹRÓDŁA rusie/ rusie/ rusie/ rusie/ jpeg jpeg

16 KONIEC Wykonały: Ficek Justyna Kania Aleksandra Kania Katarzyna Kucab Agata


Pobierz ppt "LEGENDY O POWSTANIU POLSKI. LEGENDA O POPIELU W kruszwickim zamku żył Popiel stary Co za swe zbrodnie doznał słusznej kary I choć to dziwne, każdy w to."

Podobne prezentacje


Reklamy Google