Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Wilki & Robert Gawliński Zapraszam do obejrzenia prezentacji o Polskim zespole Rockowym Wilki Prezentacja jest podzielona na: I I nnnn ffff oooo rrrr mmmm.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Wilki & Robert Gawliński Zapraszam do obejrzenia prezentacji o Polskim zespole Rockowym Wilki Prezentacja jest podzielona na: I I nnnn ffff oooo rrrr mmmm."— Zapis prezentacji:

1 Wilki & Robert Gawliński Zapraszam do obejrzenia prezentacji o Polskim zespole Rockowym Wilki Prezentacja jest podzielona na: I I nnnn ffff oooo rrrr mmmm aaaa cccc jjjj eeee o o o o z z z z eeee ssss pppp oooo llll eeee Dyskografie - W W W W W iiii llll kkkk iiii - R R R R R oooo bbbb eeee rrrr tttt G G G G aaaa wwww llll iiii ńńńń ssss kkkk iiii K K uuuu bbbb aaaa W W W W oooo jjjj eeee wwww óóóó dddd zzzz kkkk iiii o o o o W W W W iiii llll kkkk aaaa cccc hhhh

2 Informacje o zespole Robert Gawliński - wokal, gitara "Gaweł dostał od Manitou dużo talentu Zbigniew Hołdys

3 Informacje o zespole Mikis Cupas - gitara

4 Informacje o zespole Marcin Ciempiel - bas

5 Informacje o zespole Marcin Szyszko - perkusja

6 Informacje o zespole Andrzej Smolik - klawisze

7 Kuba Wojewódzki o Wilkach Trudno wyobrazić sobie fenomen artysty bez fenomenu czasów w których tworzył. Wtedy powstają dzieła wybitne. Gdy jednak powstaje fenomen sztuki wbrew fenomenowi czasów, wtedy powstają dzieła historyczne. I tak było w tym przypadku - Robert Gawliński i zespół WILKI. Magiczny czas wielkiego pechowca i wielkie spełnienie niedocenionego artysty. Gdy sięgniemy pamięcią wstecz, cofając się blisko o dekadę, gdy przypomnimy sobie rodzaj artystycznej wrażliwości jaki dominował w tamtych czasach, to wtedy dopiero jesteśmy w stanie zrozumieć dźwiękową rzeczywistość na którą porwało się wilcze stado. Były to mocne czasy, mocnego grania, czasy Armii i Proletaryatu na listach przebojów, czasy drugiej fali rodzimego punk rocka wyinkubowanego nie tyle z Balcerowiczowskiego przyspieszenia, co z dziedzictwa eksperymentowania z kapitałem, czasy Defektu Mózgu dokonującego na oczach widzów programu 2 TVP rebelii w Jarocinie i egzekucji natelewizyjnych kamerach wykonanej przez radykalną część miłośników tańca pogo i hasła "no future". Nowa Polska nie odkryła jeszcze swej nowej muzyki pop, nie było blitzkriegu Varius Manx, Reni Jusis lepiła babki na plaży w Mielnie, a Natalia Kukulska tkwiła w fazie "Puszka Okruszka"... Twardzi faceci walący w twardą ścianę życia, Kazik nieustępliwie walczący z Wałęsą o 100 milionów na statystyczną głowę, okupacja dusz przez Czarne szeregi i Acid Drinkers wieszczący nadejście czasów spod znaku Dirty Money, dirty tricks, to był chleb codzienny dla rock fana. Trudno wyobrazić sobie fenomen artysty bez fenomenu czasów w których tworzył. Wtedy powstają dzieła wybitne. Gdy jednak powstaje fenomen sztuki wbrew fenomenowi czasów, wtedy powstają dzieła historyczne. I tak było w tym przypadku - Robert Gawliński i zespół WILKI. Magiczny czas wielkiego pechowca i wielkie spełnienie niedocenionego artysty. Gdy sięgniemy pamięcią wstecz, cofając się blisko o dekadę, gdy przypomnimy sobie rodzaj artystycznej wrażliwości jaki dominował w tamtych czasach, to wtedy dopiero jesteśmy w stanie zrozumieć dźwiękową rzeczywistość na którą porwało się wilcze stado. Były to mocne czasy, mocnego grania, czasy Armii i Proletaryatu na listach przebojów, czasy drugiej fali rodzimego punk rocka wyinkubowanego nie tyle z Balcerowiczowskiego przyspieszenia, co z dziedzictwa eksperymentowania z kapitałem, czasy Defektu Mózgu dokonującego na oczach widzów programu 2 TVP rebelii w Jarocinie i egzekucji na telewizyjnych kamerach wykonanej przez radykalną część miłośników tańca pogo i hasła "no future". Nowa Polska nie odkryła jeszcze swej nowej muzyki pop, nie było blitzkriegu Varius Manx, Reni Jusis lepiła babki na plaży w Mielnie, a Natalia Kukulska tkwiła w fazie "Puszka Okruszka"... Twardzi faceci walący w twardą ścianę życia, Kazik nieustępliwie walczący z Wałęsą o 100 milionów na statystyczną głowę, okupacja dusz przez Czarne szeregi i Acid Drinkers wieszczący nadejście czasów spod znaku Dirty Money, dirty tricks, to był chleb codzienny dla rock fana.

8 Kuba Wojewódzki o Wilkach Pachniało stęchlizną i neurotyczną martyrologią. W kipiącym nowościami i tryskającym pomysłami Trójmieście wrzało twórcze uniesienie, niestety los tamtejszej muzyki podzielił los bałtyckiego dorsza. Umarła zanim trafiła na stół konsumenta... Rodzima nowa fonografia nowej Polski mając wprawdzie przed sobą okres błędów i wypaczeń, nie szczyciła się niestety zbytnią ilością artystycznych trafień, o czym przekonał się osobiście piszący te słowa, gdy odbijał się z taśmą demo grupy Wilki od ciasnych pomieszczeń i niemniej ciasnych umysłów fonograficznych notabli... Artystyczne losy Gawlińskiego stanowią dobrą puentę schizofrenii tamtych czasów, gdyż żaden z jego muzycznych projektów do 1992 roku, a więc "Madame", "Made in Poland", "Złotousty i Anioły", "Opera czy Diet Bide" nie doczekały się pełnego płytowego spełnienia. Nastał jednak przełomowy rok 1992 i światu została podarowana płyta niezwykle trudnej do zdefiniowania tak personalnie jak i artystycznie grupy WILKI. Wraz z nią nastał czas olśnienia faktem, że jest możliwa w smutnym kraju nad brudną Wisłą, muzyka ponad podziałami, muzyka prawdziwie łagodząca obyczaje i, co najważniejsze, muzyka wyrastająca w swym odbiorze poza typowego rockowego fana wyjadacza. Bez koniunktury modnych skłonności, publicystyki, słusznego gniewu i palenia wzmacniaczy. Z dala od Irlandii, Seattle, czy innego aktualnego regionu inspiracji. Rodzima nowa fonografia nowej Polski mając wprawdzie przed sobą okres błędów i wypaczeń, nie szczyciła się niestety zbytnią ilością artystycznych trafień, o czym przekonał się osobiście piszący te słowa, gdy odbijał się z taśmą demo grupy Wilki od ciasnych pomieszczeń i niemniej ciasnych umysłów fonograficznych notabli... Artystyczne losy Gawlińskiego stanowią dobrą puentę schizofrenii tamtych czasów, gdyż żaden z jego muzycznych projektów do 1992 roku, a więc "Madame", "Made in Poland", "Złotousty i Anioły", "Opera czy Diet Bide" nie doczekały się pełnego płytowego spełnienia. Nastał jednak przełomowy rok 1992 i światu została podarowana płyta niezwykle trudnej do zdefiniowania tak personalnie jak i artystycznie grupy WILKI. Wraz z nią nastał czas olśnienia faktem, że jest możliwa w smutnym kraju nad brudną Wisłą, muzyka ponad podziałami, muzyka prawdziwie łagodząca obyczaje i, co najważniejsze, muzyka wyrastająca w swym odbiorze poza typowego rockowego fana wyjadacza. Bez koniunktury modnych skłonności, publicystyki, słusznego gniewu i palenia wzmacniaczy. Z dala od Irlandii, Seattle, czy innego aktualnego regionu inspiracji.

9 Kuba Wojewódzki o Wilkach Za to z nutą mistycyzmu, szamanizmu, z poetyckim oddechem i wyprawą w inne rejony wrażliwości. Oto ktoś, kto zabiera nas z ziemi i pozwala na pierwszy krok w chmurach własnej wyobraźni. Oto objawił się nam dowód jak przewartościować można zdewaluowane przez festiwalową rozrywkę, słowo piosenka przywrócić mu styl, klasę i artystyczną wartość. Gdy Gawliński wyśpiewał "Son of the blue sky" Polska oszalała, a pieśń uszła cało, trafiając pod strzechy od Helu po Chicago. "Eli lama sabachtani" stało się nokautem dla całej śpiewającej branży w kraju, czego najlepszym dowodem jest cykliczne trwanie tej piosenki na pierwszym miejscu w plebiscycie Muzyczna Jedynka czyli liście połączonych sztabów wyborczych dwóch jedynek, telewizyjnej i radiowej. Jeszcze "Aborygen" i "Beniamin", ten drugi wyłącznie za sprawą koncertów stał się symbolem niezwykłej symbiozy publiczności z artystą; te wspólnie wyśpiewane... "gdzie jest nasz dom..." w magiczny sposób przestawało być tylko zgrabnym szlagwortem, stając się życiem... Krytycy i publiczność w jakże cudownym i zgodnym zespoleniu wynieśli album "Wilki" ponad wszystkie poziomy, a jego szacowany nakład sprzedany w okresie agresywnego kosarstwa fonograficznego przekroczył milion egzemplarzy. Warto dodać, iż sukces ten, dział się w dużej mierze mocą spontaniczności, a nie wyrafinowanego planu promocyjnego, pamiętajmy, że nie były to czasy szalejących pałerplejów RMFu czy Zetki, Gdy Gawliński wyśpiewał "Son of the blue sky" Polska oszalała, a pieśń uszła cało, trafiając pod strzechy od Helu po Chicago. "Eli lama sabachtani" stało się nokautem dla całej śpiewającej branży w kraju, czego najlepszym dowodem jest cykliczne trwanie tej piosenki na pierwszym miejscu w plebiscycie Muzyczna Jedynka czyli liście połączonych sztabów wyborczych dwóch jedynek, telewizyjnej i radiowej. Jeszcze "Aborygen" i "Beniamin", ten drugi wyłącznie za sprawą koncertów stał się symbolem niezwykłej symbiozy publiczności z artystą; te wspólnie wyśpiewane... "gdzie jest nasz dom..." w magiczny sposób przestawało być tylko zgrabnym szlagwortem, stając się życiem... Krytycy i publiczność w jakże cudownym i zgodnym zespoleniu wynieśli album "Wilki" ponad wszystkie poziomy, a jego szacowany nakład sprzedany w okresie agresywnego kosarstwa fonograficznego przekroczył milion egzemplarzy. Warto dodać, iż sukces ten, dział się w dużej mierze mocą spontaniczności, a nie wyrafinowanego planu promocyjnego, pamiętajmy, że nie były to czasy szalejących pałerplejów RMFu czy Zetki,

10 Kuba Wojewódzki o Wilkach nie działały jeszcze agentury MTV i VIVY, a rząd muzycznych dusz posiadał głównie Program Trzeci PR. Da zespołu nadszedł czas wielkiej próby, sceniczne objawienie grupy nie powalało, nie było wszak dla nikogo tajemnicą, iż Wilki studyjne i Wilki koncertowe to dwa różne stada. Liczyły się jednak emocje, a tych nie brakowało, Wilkomania ogarnęła kraj - staniki na scenie, oblężenie sal koncertowych, fanatyczne uwielbienie odbiorców. Nawet wieczny prześmiewca Kazik Staszewski wyznał, cytuję: "...czegoś takiego dawno nie było..." W tej atmosferze zacisznego komfortu, w aurze histerycznych oczekiwań, wygórowanych nadziei, zespołowi prawie od zarania przyszło mierzyć się z własną legendą, która tak naprawdę miała jednego konstruktora i to na jego barkach spoczął ciężar repertuarowej przyszłości. Z perspektywy czasu można zaryzykować twierdzenie, że przez całe swe artystyczne trwanie zespół walczył o swój wizerunek, pozycję i rangę, mając za plecami Wielkiego Brata w postaci pierwszego albumu. Sytuacja ta w pełni dawała ilustrację muzycznej teorii twierdzącej, iż na spojrzenie pierwszej płyty masz całe dotychczasowe życie, w porównaniu z tym, na następną zaledwie parę chwil... Wilki zdobyły rynek przez zaskoczenie, osiadły na nim także dzięki głodowi idola nowego typu i nowej generacji. Oto spłynął na ziemię Apollo - cherubinek o anielskim głosie i obudził ludkie serca... W tym przypadku powinniśmy zadać pytanie, czy mieliśmy do czynienia z fenomenem zespołu, czy fenomenem lidera? W tej atmosferze zacisznego komfortu, w aurze histerycznych oczekiwań, wygórowanych nadziei, zespołowi prawie od zarania przyszło mierzyć się z własną legendą, która tak naprawdę miała jednego konstruktora i to na jego barkach spoczął ciężar repertuarowej przyszłości. Z perspektywy czasu można zaryzykować twierdzenie, że przez całe swe artystyczne trwanie zespół walczył o swój wizerunek, pozycję i rangę, mając za plecami Wielkiego Brata w postaci pierwszego albumu. Sytuacja ta w pełni dawała ilustrację muzycznej teorii twierdzącej, iż na spojrzenie pierwszej płyty masz całe dotychczasowe życie, w porównaniu z tym, na następną zaledwie parę chwil... Wilki zdobyły rynek przez zaskoczenie, osiadły na nim także dzięki głodowi idola nowego typu i nowej generacji. Oto spłynął na ziemię Apollo - cherubinek o anielskim głosie i obudził ludkie serca... W tym przypadku powinniśmy zadać pytanie, czy mieliśmy do czynienia z fenomenem zespołu, czy fenomenem lidera?

11 Kuba Wojewódzki o Wilkach Artysta, który zaprasza nas do siebie i oprowadza po mrocznych zaułkach losu, których nie sposób uniknąć. Człowiek, który opowiada nam o sztuce zamieniania smutku w ciepło, o zaprzyjaźnianiu się z samotnością, o wierze w ogień, wiatr, piękno i miłość, których nie dotyka czas. Kaskader rockowej literatury nie obawiający się odsłonić swoich słabości, eksperymentujący z kresem doświadczenia, wygnany z życia z którym nie zawsze dawał sobie radę. Autobiograf bez kamuflażu... Jeśli płyty Wilków są zapisem Wilków szaleństwa, to później Wilki te przeniosły się głębiej, zamykając za sobą szczelnie drzwi wrażliwości artysty. Gdy te czasem zostaną uchylone my zostajemy obdarowani solowym projektem ich poskramiacza. Tak narodziło się Wilków dziedzictwo - rozbrzmiało Solo, tak rozkwitły Kwiaty jak relikwie, silnym akcentem został naznaczony X i rozpoczęła się Gra. Tym dla mnie są Wilki, które czają się w każdym wierszu. Bo Wilki to nie ludzie, ni muzycy. Wilki to demony, Wilki to typ wrażliwości, a on trwa, co jakiś czas powraca i oby nigdy nas nie opuścił. Gdzie zatem są granice fenomenu? Wyznacza je artysta, w którym drzemie niedoskonałość, publiczność, którą charakteryzuje niestałość i życie, które kochamy za nieprzewidywalność. Kuba Wojewódzki

12 Dyskografia – Wilki - Wilki "wilki" eroll 02 nic zamieszkują demony 03 son of the blue sky 04 amiranda 05 rachela 06 beniamin 07 glorya 08 aborygen 09 eli lama sabachtani 10 z ulicy kamiennej 11 uayo 12 wilki 13 son of the blue sky (abbey mix) 14 glorya (abbey mix) 15 amiranda (abbey mix) 16 beniamin (abbey mix)

13 Dyskografia – Wilki - Przedmieścia "przedmieścia" nie zabiję nocy 02 crazy summer 03 moja "baby" 04 letnia piosenka dla ciebie 05 hiszpan 06 ballada emanuel 07 jeden raz odwiedzamy świat 08 cień w dolinie mgieł 09 nasze przedmieścia 10 n'avoie 11 słońce moja wiara (cd) 11 na przekór bogom (mc) 12 kiedy nie ma już nic (blues) 13 indian summer

14 Dyskografia – Wilki – Acousticus Rocus "acousticus rockus" a moje bóstwa płaczą 02 sen o warszawie 03 son of the blue sky 04 folkowy 05 eroll 06 aborygen 07 nie zabiję nocy 08 crazy summer 09 rachela 10 śpij mój śnie 11 cień w dolinie mgieł 12 idziemy my 13 moja "baby" 14 beniamin

15 Dyskografia – Wilki – 4 "4" baśka 02 wolność jak marzenia 03 ja ogień ty woda 04 miasto w chmurach 05 urke 06 uluru 07 bogowie zimni jak kamień 08 nigdy nie jest za późno 09 myśleć wolno 10 przegrana generacja 11 ty i ja 12 dziewczyna z gitarą 13 pogański znak 14 ballada o tolku bananie

16 Dyskografia – Robert Gawliński - Solo "solo" o sobie samym 02 jasne ulice 03 a moment of my way 04 trzy noce z deszczem 05 szalony walczyk 06 szyba między nami 07 freedom and love 08 dokąd zmierzamy? 09 armia armagedon 10 tango solo 11 war and love 12 ogień i wiatr 13 about me alone

17 Dyskografia – Robert Gawliński – Kwiaty Jak Relikwie "kwiaty jak relikwie" mała iskra 02 kwiaty jak relikwie 03 sid i nancy 04 nie stało się nic 05 tacy jak ja 06 smutne liście 07 nurty życia rzeki 08 kocham niewinność 09 wojna i miłość 10 mówię ci na koniec

18 Dyskografia – Robert Gawliński – X "x" długi spacer 02 na wietrze 03 miasto we śnie 04 na wyspie 05 śpiące serce 06 czy czujesz czasem co czuję ja 07 pastylki 08 pastylki 2 09 cygański 10 na dobre i na złe 11 tacy jak ja (smolik mix) 12 smutne liście (smolik mix)

19 Dyskografia – Robert Gawliński – Gra "gra" wszystko co mam 02 to tylko obłok 03 zawsze w sercu mym 04 cherman 05 ludzie nie lubią ludzi 06 mamy tylko chwilę 07 kochankowie z bram 08 gra 09 modlitwa do słońca 10 pozytywka 11 życie jest krótkie

20 Dziękuję za cierpliwe obejrzenie całej prezentacji. Mam nadzieję, że dała odpowiedzi na pytania dotyczące zespołu. Miejmy nadzieje, że płyta 4 nie będzie ostatnia abym mógł nieustannie aktualizować tą oto prezentację :-) [ designed by shadowness || ]


Pobierz ppt "Wilki & Robert Gawliński Zapraszam do obejrzenia prezentacji o Polskim zespole Rockowym Wilki Prezentacja jest podzielona na: I I nnnn ffff oooo rrrr mmmm."

Podobne prezentacje


Reklamy Google