Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI SZKOLNEGO PROJEKTU CZYSTY LAS W KATEGORII LAS W SZTUCE.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI SZKOLNEGO PROJEKTU CZYSTY LAS W KATEGORII LAS W SZTUCE."— Zapis prezentacji:

1 SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI SZKOLNEGO PROJEKTU CZYSTY LAS W KATEGORII LAS W SZTUCE.

2 W marcu 2010 roku przystąpiliśmy do VI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Czysty Las w kategorii konkursowej Las w sztuce. Do udziału w akcji zgłosiło się 23 uczniów. Głównymi celami projektu było: ochrona przyrody przez leśników, ochrona przyrody przez leśników, obszary leśne w europejskiej sieci Natura 2000, obszary leśne w europejskiej sieci Natura 2000, rośliny i zwierzęta chronione w lesie. rośliny i zwierzęta chronione w lesie. W ramach tego projektu została nawiązana współpraca z leśniczym w Brzeźnie i podleśniczym w Pasiekach. Realizując założenia projektu zorganizowaliśmy szereg spotkań z leśniczym- czyli praktyczne formy edukacji leśnej. Tematyka spotkań obejmowała: Formy ochrony przyrody w Polsce. Formy ochrony przyrody w Polsce. Obszary Natura Obszary Natura Natura 2000 na terenie leśnictwa Goworowo. Natura 2000 na terenie leśnictwa Goworowo. Funkcje lasu. Funkcje lasu. Ochrona przyrody w LP. Ochrona przyrody w LP. Sposoby ochrony przyrody przez leśników. Sposoby ochrony przyrody przez leśników. Praca leśnika. Praca leśnika. Realizację naszych celów zaczęliśmy od zorganizowania raz w miesiącu akcji pod hasłem: DZIEŃ Z PRZYRODĄ W POEZJI. W spotkaniach brali udział uczestnicy projektu i ich rodzice. Młodzi artyści recytowali wybrane wiersze polskich poetów. Zbigniew Herbert Las Ścieżka biegnie boso do lasu. W lesie jest dużo drzew, kukułka, Jaś i Małgosia i inne małe zwierzątka. Tylko krasnoludków nie ma, bo wyszły. Jak się ściemni, sowa zamyka las dużym kluczem, bo jakby się tam zakradł kot, toby dopiero narobił szkody.

3 Z LASU Las nocą rośnie jak jezior poszum. Droga kołysze we mchu, we mchu, Ciężkie kolumny mroku się wznoszą. Otchłanie puste z ciemności płoszą krzyk zły, wysoki jak ze snu. A dołem potok ludzi i wozów i broni chrzęst we mgle, we mgle. Spod stóp jak morze wydęte grozą nie ujarzmiona piętrzy się ziemia i głosy ciemne leżą w przestrzeniach jak to, co czeka obce i złe. Żołnierze smukli. Twarzyczki jasne, a moce ciemne trą się i gniotą, lądy się łamią, sypie się złoto i chyba pancerz ziemi za ciasny pęka, rozsadza i grzmi, i grzmi. Twarzyczki jasne ! na widnokręgach armie jak cęgi gną się i kruszą. O moi chłopcy, jakże nam światy odkupić jedną rozdartą duszą? Kochać, a to się wydaje mało, ginąć - to słabość tylko wyzwolić, bo nie nadąża chłopięce ciało, a ciemność stoi i grzmi, i grzmi. Las nocą rośnie. Otchłań otwiera usta ogromne, chłonie i ssie. To tak jak dziecko, kiedy umiera. i tak jak ojciec, który żyć musi. Przeszli, przepadli; dym tylko dusi i krzyk wysoki we mgle, we mgle. Ciemny, pachnący las Kazimierz Przerwa Tetmajer Ciemny, pachnący, wielki las! Ile tu kwiatów, ziół i traw! Jak złotem ku mnie błyszczy mech! Ile tu duchów lata w krąg! Jak błyszczą skrzydła pośród drzew! O Boże! Cóż za cud i czar! Sto dębów z wiatrem szumi wraz! Sto dębów mgłę przerzyna wpław, złotą, słoneczną, letnią mgłę, i wonny, świeży wiatru dech złotych rozwiesił arfę wstąg... Idzie! o! idzie z ziemi zew, z pachnącej ziemi, z wonnych par, idzie i woła, gra i grzmi! To idziesz ty, to idziesz ty, o Bóstwo święte, święta Moc! Matko i dziecko duszy mej!.- O wonny, święty, wielki las! O blask, co zdołał ciemność zmóc! O deszczu światła! lej się! lej! O święto leśne! Lata czas!,..

4 Kolejnym przedsięwzięciem było zorganizowanie konkursu młodych form literackich LAS - MOJA MIŁOŚĆ. Z zebranych utworów powstał tomik wierszy, który znajduje się w bibliotece szkolnej. Oto wybrane utwory: Piękno przyrody W oczach ptaków odbija się niebo, Cichym śpiewem kołyszą przyrodę. Konik polny, po soczystej trawie Skacze naprzód, by zdobywać przygody. Słońce wypija wodę ze stawu Gdzie bociany długie nogi moczą. Wysokie trzciny są bezpieczną kryjówką, W której żaby głośno rechoczą. Wszystko wokół przywołuje deszcze, Spragnione usta niech zaspokoją. W dali las porusza gałęziami, A na mchu leśne zwierzęta stoją. Obok wysoka łąka pokryta zielenią Z radośnie śmiejącymi się kwiatami. Brzęczą pszczoły w słońca promieniach, Pęki trawy strojne jaskrawoczerwonymi makami. Wszystko jest jak malowane, Przez naturę w trudzie stworzone, przez człowieka jednak zaniedbywane, Po czasie będzie stracone. Izabella Ruszczyk kl. II Las Szumi wkoło las zielony, Jest w nim biała brzoza, Sosna swoją zielonością Otwiera przestworza. O mój lesie ulubiony, Soczysty, zielony, W twoim cieniu z przyjemnością Siada człek zmęczony. Wszystkie dzieci małe, duże, Chętnie ciebie odwiedzają. I zabawy, przyjemności W lesie sobie urządzają. Lecz zabawa, to nie wszystko, Bo powstanie tam śmietnisko. Gdy nie będziemy o przyrodę dbać, To nie będzie też i nas. Karol Sarnecki kl.III Świat Zachwyciła mnie kiedyś opowieść o świecie. O tych cudach i dziwach, które dojrzeć możecie. O zielonych pastwiskach i niebieskich przestworzach, O kolorach tęczowych, lazurowych wodach. Zachwyciła mnie kiedyś opowieść o ziemi. O bogactwach ukrytych przed oczami ludzkimi. O zwierzętach tych dużych i owadach maleńkich, O spokoju i szczęściu w przyrodzie zaklętych Nie pozwólmy, by kiedyś nasze wnuki i dzieci Nie mogły wysłuchać opowieści o świecie. Dajmy szansę im dalej tajemnice poznawać, I potomnym te cuda i dziwy przedstawiać. Dominika Gryczon kl. V Podziękowanie Jest takie jedno słowo czarowne, Które oddaje wdzięczności ogrom. To dziękujemy, którym my dzisiaj Obdarzyć chcemy panią przyrodę. Podziękujemy za pory roku, Za zapach kwiatów, kolorów liście. Podziękujemy za poblask słońca, Które dziś wzeszło uroczyście. Podziękujemy za lot motyla, Brzęczenie pszczoły, natrętne muchy. Podziękujemy, bo świat jest piękny I to nam w życiu dodaje otuchy. Jolanta Skierkowska kl.V Zieloni Któż to wchodzi po cichu do lasu? Któż pomaga zwierzętom i ptakom? Kto ochronił maleńką konwalię Przed ogromnym buta śladem? Kto zbudował wokół mrowiska Balustradę strzegącą wejścia? Kto ominął pajęczą sieć, By nie zniszczyć znojnej pracy? To dziewczynka mała i chłopiec, Miłośnicy przyrody pięknej. To zieloni uczniowie ze szkoły, Przyjaciele, pomocnicy, strażnicy. Daniel Szewczyk kl.IV Cuda i dziwy Szedł raz Wojtek ścieżką siwą, Wypatrywał oczy swoje, By zobaczyć coś innego, złagodzić wędrówki znoje. Najpierw ujrzał mak czerwony, Zbliżający się do słońca, Potem w świetle połyskiwał Lśniący sznureczek zaskrońca. Chwilę później przemknął zając, Wystraszony oczywiście. W trawie zaszeleścił chrabąszcz, Czarnym grzbietem przetarł liście. Nad chabrami kolorowy, Cudny motyl stroił skrzydła. Tak zachwycił się nasz Wojtek, Że z radości w trawie przysiadł. I przyglądał się, podziwiał cuda, dziwy i obrazy. Aż usłyszał szept cichutki, Szanuj Wojtku moje dary. Monika Tomaszewska kl.VI

5 W lesie Brzoza, sosna, buk i grab, Piękne, duże, wzniosłe tak. Dumne, pyszne, znakomite, Królujące nad błękitem. Gdy się bliżej przyjrzysz im, To zobaczysz dziwny rytm. W ich koronach rozłożystych Zamieszkują prawie wszyscy. Ptak, co dźwięcznie wyśpiewuje Melodyjki na cześć słońca, Pająk, który powolutku i mozolnie sieć wyplata. Kornik, co korytarz chce wyżłobić, Aby ujrzeć trochę świata. Owad mały, kolorowy, Który schronił się przed deszczem, Dzięcioł, który leczy rany Zadawane, niebezpieczne. I wiewiórka, ruda kita szukająca pożywienia. Dzięki wszystkim tym stworzeniom świat jest piękny, wciąż się zmienia. Paulina Sówka kl II Młodzi ekolodzy Pomagać, szanować, nie niszczyć To nasze główne zadania. Bo na nas liczą zwierzęta Już od samego rana. Roślina pragnie na słonku Wygrzewać łodyżki i listki, A my musimy czuwać, Jak jej strażnik bliski. Wszystkie żyjątka leśne I polne oczywiście Ufają nam bezgranicznie A my przyrzekamy uroczyście. Pomagać, szanować, nie niszczyć, To nasze główne zadania. Bo na nas liczy przyroda Każdego dnia od rana. Mateusz Rybaczyk kl.V Następny etap naszego planu to cykl spotkań z najmłodszymi, na których uczestnicy projektu czytali swoim młodszym kolegom opowiadania o lesie. Szczególnie do gustu przypadły im następujące opowiadania. Pewnego razu w lesie – I. Salach Opowiem wam dzisiaj o kilku jeżowych sprawach. Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie.... Pewnego razu w lesie spotkałam jeża, który opowiedział mi kilka ciekawostek o sobie. Chociaż jeże żyją w wielu miejscach, to najczęściej można je spotkać właśnie w lesie. Jeże przebywają chętnie w polu, w ogrodzie, żyją też wysoko w górach. Najbardziej lubią te miejsca, w których jest sucho - nie znoszą wilgoci. Jeże to takie nocne zwierzątka. Nie widać ich a tylko słychać w nocnej ciszy: tup, tup, tup - tak śmiesznie tupią i pofukują gdy są zdenerwowane. Bardzo łatwo dogonić jeża, bo poruszają się raczej powoli, ale ciężko go dojrzeć. Gdy wystraszy się to zaraz zamiera zwinięty w kłębek. Trzeba bardzo uważać, żeby nie pokłuć palców o taki kolczasty kłębuszek. Jeż ma naprawdę ostre kolce. W ten sposób broni się przed dużymi zwierzętami. Jeże uwielbiają nocne wędrówki i spacerują od wiosny do zimy, a gdy nadejdzie zima zasypiają pod drzewami i krzewami, zasypując się liśćmi, które z nich opadły. Śpią i czekają chwili, gdy na świcie rozgości się wiosna. Wiosną to przychodzą na świat małe jeżątka- może ich być nawet dziesięć. Mama jeżowa opiekuje się nimi bardzo troskliwie, a dzieci wcale jej nie odstępują. Dopiero gdy podrosną wędrują w świat bez mamusi. Jeże są bardzo, ale to bardzo pożyteczne. Zjadają wiele szkodliwych owadów, zjadają i ślimaki, które utrudniają życie ludziom. Najbardziej jednak lubią mleko, to prawdziwy przysmak dla jeży. I nie wierzcie w bajki, ze lubią jabłka - to nie prawda. Jeże wolą jeść muszki, a nie jabłka. Mają też swoje dziwactwa - bardzo lubią mocne zapachy. Jeżeli jeż znajdzie ziarenko kawy, to stara się nabić je na kolce - tak mu się podoba jej mocny aromat. Gdy pewnego dnia w lesie spotkacie jeża, to nie dokuczajcie mu. Pamiętajcie o tym jak nam bardzo pomaga. Wy też pomóżcie jeżowi gdy znajdzie się w potrzebie.

6 Następny etap naszego planu to cykl spotkań z najmłodszymi, na których uczestnicy projektu czytali swoim młodszym kolegom opowiadania o lesie. Szczególnie do gustu przypadły im następujące opowiadania. Opowiastka dla Szymka, czyli dlaczego drzewa jesienią zmieniają kolor liści- Janina Gornisiewicz Dosyć dawno temu, jeszcze zanim Ty lub ja pojawiliśmy się na świecie, wszystkie drzewa miały zawsze zielone liście. Gdy przychodziła jesień, liście kurczyły się, usychały i z cichym szelestem spadały na ziemię: szyt, szyt... Ale wciąż były zielone. Drzewom to wcale nie przeszkadzało i w ogóle się nie zastanawiały, dlaczego tak jest, ale na pewnej leśnej polanie rósł sobie młody dąbek. Nazywał się Żołędziowa Czapeczka. I taką miał naturę, że wszystko go interesowało i wciąż dopytywał się: a dlaczego tak? Któregoś dnia obudził się rano i zaraz przyszło mu do głowy takie pytanie: - A dlaczego ja mam zielone liście? Przecież niebo zmienia swój kolor i chmury są ciągle inne i nawet zając na zimę zmienia futerko z szarego na białe... A ja mam ciągle zielone liście - i postanowił to zmienić. Napił się czystej, źródlanej wody, przyczesał liście i wyruszył w drogę. (Drzewa potrafiły jeszcze wtedy chodzić, ale najczęściej im się nie chciało, więc wrastały zbyt mocno w ziemię i nie mogły się już nigdzie ruszyć.) Wędrował przez góry i równiny, a każdego, kogo spotkał, pytał: - A dlaczego ja mam zielone liście? Oczywiście nikt mu nie umiał odpowiedzieć, aż w końcu spotkał starą, mądrą sosnę, która mu poradziła: - Idź wzdłuż Wielkiej Krętej Rzeki. U jej źródeł znajdziesz bożka Mitipata - pana tej krainy, jego zapytaj. Żołędziowa Czapeczka tak właśnie zrobił. Poszedł do źródeł Wielkiej Krętej Rzeki, a gdy zobaczył małego człowieczka w zielonym ubraniu, domyślił się, że to jest Mitipata. Pokłonił mu się, grzecznie przywitał, (bo to był dobrze wychowany dąbek) no i oczywiście zapytał: - A dlaczego ja mam zielone liście? Mitipata zamyślił się głęboko. W końcu powiedział: - Nie mogę ci odpowiedzieć tak od razu, muszę się nad tym dobrze zastanowić. (Bo Mitipata nigdy nie udzielał odpowiedzi bez namysłu). A ty rozgość się na mojej polanie. Mijały dni, a Mitipata wciąż myślał. Żołędziowa Czapeczka czekał cierpliwie, bo wiedział, że zadał trudne pytanie. Wiedział też, że trzeba cierpliwie czekać, bo lepiej dostać mądrą odpowiedź po długim oczekiwaniu, niż głupią - zaraz. Wreszcie, gdy po wielu dniach nadeszła jesień, Mitipata wstał i powiedział: - Właściwie nie wiem, dlaczego ty i inne drzewa macie zielone liście, ale na pewno masz rację, to strasznie niesprawiedliwe i koniecznie to trzeba zmienić. Zaraz też przywołał trzy sroki i kazał im rozgłosić po całej krainie, że każde drzewo chcące zmienić kolor liści ma się zgłosić na jego polanie. Sroki odleciały, a wtedy Mitipata zwrócił się do Żołędziowej Czapeczki: - Zmianę koloru liści zaczniemy od ciebie. Jaki kolor najbardziej lubisz? - Brązowy, brązowy! - Żołędziowa Czapeczka aż podskoczył z radości. - Dobrze, niech będzie brązowy - i Mitipata zaczął się kręcić w kółko, a kręcił się tak szybko, że nie było widać ani rąk, ani nóg, ani zielonego ubrania, a całą polanę zasnuł siwy dym. W końcu dym opadł, Mitipata zatrzymał się, a Żołędziowa Czapeczka stwierdził ze zdziwieniem, że wszystkie jego liście mają piękny, brązowy odcień. Uszczęśliwiony ucałował Mitipatę w oba policzki i w nos i popędził do domu. Jeszcze przez wiele dni przychodziły na leśną polanę różne drzewa i prosiły o zmianę koloru liści, a Mitipata spełniał ich życzenia. Właśnie dlatego jesienią jawor ma żółte liście w czarne kropki, klon łaciate z przewagą czerwieni, jesion żółtozielone, brzoza złociste, zaś modrzewiowe igiełki są żółtobrązowe. Nie wszystkim drzewom chciało się wyruszyć w tak daleką podróż i ich liście są cały czas zielone - wiesz, które to drzewa?

7 Po wysłuchaniu opowiadań dzieci miały okazję wypowiedzieć się na ich temat, wykonać ilustracje do tekstu, zrobić wiele ciekawych prac technicznych(ludziki z kasztanów, kompozycje z kolorowych liści). Prace uczniów zostały wyeksponowane na gazetkach ściennych i wystawach. Dzięki tej akcji nasi najmłodsi poznali piękno przyrody poprzez sztukę. Kolejnym przedsięwzięciem było zorganizowanie wycieczek plenerowych, podczas których uczestnicy wykonywali zdjęcia do konkursu NASZ LAS W OBIEKTYWIE. Z najciekawszych fotografii zrobiliśmy album PRZYRODA W POBLISKICH LASACH. Oto najlepiej uchwycona przyroda przez amatorów – fotografów.

8

9 Pole do popisu mieli również starsi uczestnicy projektu, którzy poprzez sztukę mówioną i pisaną mogli podzielić się swoimi wrażeniami, przeżyciami, emocjami z leśnych wypraw. A co zobaczyli przelali na papier i opowiedzieli podczas spotkania szkolnych gawędziarzy. Najlepszy gawędziarz otrzymał dyplom oraz uznanie słuchaczy. DLA ………………… SZKOŁY PODSTAWOEJ W PASIEKACH Pasieki 2010r. Pierwsze bliskie spotkanie z przyrodą Zaczęło się zupełnie zwyczajnie. Pani w szkole ogłosiła, że dziś odbędzie się wycieczka do lasu. Poprosiła, byśmy zabrali ze sobą aparaty fotograficzne. Wycieczka wycieczką, ale po co aparaty? Co ciekawego można zobaczyć w lesie – pomyślałam. Drzewa podobne do siebie, zwierzęta, wypłoszone zachowaniem niemałej gromadki pewnie pochowają się po kątach. To będzie cud, jeśli jakieś zobaczymy. Ale słowo pani rzecz święta, więc zapakowałam sprzęt, kanapki i ruszyłam do szkoły. Moi koledzy byli w doskonałych humorach.. Bądź co bądź wycieczka, to wycieczka, nieważne gdzie i po co. Wyruszyliśmy około Już po drodze pani zaczęła pokazywać nam niezwykłe rzeczy, szczególiki, na które nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi. Najpierw zobaczyłam wygrzewającą się na kamieniu niewielką jaszczurkę. Tkwiła nieruchomo, wystawiając ciało na promienie słońca. Zapragnęłam zrobić zdjęcie, by uchwycić to niespotykane zjawisko. Później moją uwagę przyciągnęły piękne, barwne motyle tańczące wśród złotych błysków nad ukwieconą łąką. Ale najciekawsze było dopiero przed nami. Weszliśmy do lasu. Zawsze wydawało mi się, że las jest zielony. Rzeczywiście, ale ileż odcieni ma zieleń – od ciemnej, butelkowej, prawie brudnej, po piękną szmaragdową czy soczystą seledynową. Wśród mchów i traw uwijały się owady, by pozałatwiać swoje sprawy. Z przyjemnością przyglądałam się pracowitym mrówkom, które wytrwale drążyły korytarze i uzupełniały zapasy w spiżarni. Mój zachwyt wzbudził lśniący, czarny chrabąszcz, który wędrował w gęstej trawie i mozolnie pokonywał przeszkody w postaci kawałków drewna i gałązek. Nigdy nie pomyślałam, że obserwowanie pająka wyplatającego sieć i oczekującego na śniadanie może być takie fascynujące. Wydawało mi się, że pająki to najbardziej odrażające stworzenia na świecie, ale w lesie zrozumiałam, że w tym wszystkim jest jakiś cel. W końcu matka natura wie co robi. Taki las zobaczyłam po raz pierwszy, taki las mnie zafascynował i do takiego lasu chcę wracać zawsze, jeśli nadarzy się okazja. Zrozumiałam, po co nam aparaty fotograficzne. Wszyscy pragnęli uwiecznić podpatrzone cuda na zdjęciu. Sama zrobiłam ich niemało. Myślę, że jeszcze długo mogłabym rozprawiać o niezwykłościach lasu, ale nie chcę zdradzać wam wszystkich szczegółów. Myślę, że każdy z was powinien wybrać się na taką wycieczkę, a później podzielić się z nami tym, co udało się mu podpatrzeć.

10 KONIEC Prezentację przygotowali uczestnicy projektu Czysty Las w kategorii LAS W SZTUCE z opiekunami: panią Anną Ruszczyk panią Urszulą Napiórkowską panią Moniką Długołęcką


Pobierz ppt "SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI SZKOLNEGO PROJEKTU CZYSTY LAS W KATEGORII LAS W SZTUCE."

Podobne prezentacje


Reklamy Google