Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Legendy Łódzkie. Wywiad Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do projektu szkolnego, czy możemy zadać kilka pytań? Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Legendy Łódzkie. Wywiad Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do projektu szkolnego, czy możemy zadać kilka pytań? Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do."— Zapis prezentacji:

1 Legendy Łódzkie

2 Wywiad Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do projektu szkolnego, czy możemy zadać kilka pytań? Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do projektu szkolnego, czy możemy zadać kilka pytań? Oczywiście. Oczywiście. Jest pani rodowita łodzianka? Jest pani rodowita łodzianka? Tak. Tak. Zna może pani jakieś legendy łódzkie? Zna może pani jakieś legendy łódzkie? Tak, znam jedna. Tak, znam jedna. A jaka to jest legenda? A jaka to jest legenda? Jest to legenda o herbie łódzkim. Jest to legenda o herbie łódzkim. W jaki sposób pani się o niej dowiedziała? W jaki sposób pani się o niej dowiedziała? Jak byłam mała, opowiedzieli mi ja dziadkowie i do tej pory ja pamiętam. Jak byłam mała, opowiedzieli mi ja dziadkowie i do tej pory ja pamiętam. Dziękujemy za wywiad. Dziękujemy za wywiad.

3 Powstanie Łodzi Nazwę swą zawdzięcza najpewniej znakomitemu biskupowi Gerwardowi, który pochodził z rodu Łodziów. Po stu latach w okresie walk z krzyżakami, gdy Wolbórz zyskał na znaczeniu, zaczęło być lepiej w tych stronach. Obok wsi Łodzia, posiadającej prawo niemieckie od roku 1387, rozciągało się miasteczko o tej samej nazwie, z kościołem parafialnym, samorządem i przywilejami na jarmarki. Mieszkańcy wioski przesunęli swoje domy w jego bezpośrednie sąsiedztwo. Osada znacznie się powiększyła i wzbogaciła. W lipcu 1423 roku Król Władysław Jagiełło podpisał przywilej lokacyjny miasta z jego dzisiejszą nazwą.

4 Legenda herbu Łódzkiego Według legendy w granicach osady łódzkiej żył pustelnik, dawniej rycerz i zawadiaka. Któregoś dnia spotkał w lesie dziewczynę, która została oskarżona przez księcia łęczyckiego o paranie się czarną magią. Zaopiekował się nią i zamieszkali wspólnie w jego jamie. Niestety którejś wiosny później pachołkowie księcia dotarli do jaskini samotników i z łatwością rozpoznali uciekinierkę. Kiedy po żądaniu wydania jej pustelnik odmówił, dobyli broni i go zabili. Krew trysnęła na stojące w kącie jamy zbroję i starą tarczę. Od owej poplamionej krwią tarczy ma się więc wywodzić czerwone tło łódzkiego herbu

5 Natomiast widniejąca na herbie łódź ma pochodzić jakoby od chłopa Janusza. Jego imię widnieje już w XIV-wiecznych dokumentach jako sołtys wsi Łodzia. Według legendy ów chłop wybrał się w podróż przez bagna puszczy łódzkiej w czółnie. W okolicach dzisiejszej ulicy Zgierskiej postanowił się zatrzymać, zamieszkał zaś w odwróconej łodzi, która nie nadawała się już do dalszego użytku. Tak oto od pierwszego domostwa powstała nazwa wsi, później założonej w tym miejscu XIV-wiecznychulicy Zgierskiej XIV-wiecznychulicy Zgierskiej

6 Herb Łodzi: od roku 1373 od roku 1936

7 Fabryka Scheiblera Tkalnia na Księżym Młynie, zbudowana w latach stanowi najlepszy, obok fabryki Poznańskiego, przykład przemysłowego obiektu z lat łódzkiej prosperity. Olbrzymi, liczący cztery kondygnacje budynek zawierał w swym wnętrzu hale produkcyjne, rozlokowane symetrycznie od wschodu i zachodu względem części środkowej. W niej właśnie znajdowała się maszyna parowa. Rozwiązanie to było nowością, bowiem dotąd urządzenia napędowe stały w odrębnych budynkach. Kontrast w stosunku do surowych ścian przędzalni stanowi bogata dekoracja żeliwnych arkad daszku na wprost głównego wjazdu, wyraźnie wykorzystująca motywy sztuki arabskiej.

8 Fabryka Scheiblera

9 Familoki scheiblerowskie

10 Księży Młyn-straż pożarna

11 Legenda o Scheiblerze Kuzyn diabła Boruty, zły i przecherny Węsad chciał spróbować pracy u łódzkich fabrykantów. Przybywszy do Łodzi pomyślał, że trafił do jeszcze gorszego piekła niż jego własne. Biedne domostwa, zaśmiecone uliczki, czarne dymy unoszące się nad miastem... Diabeł postanowił, że nie da się zapędzić do żadnej uczciwej pracy - nie chciał być kuchcikiem, ani furmanem, guwernerem ani urzędnikiem magistrackim. Uparł się, by pracować u łódzkiego Scheiblera - króla bawełny na Księżym Młynie. Spodobało mu się bardzo w fabryce na Wodnym Rynku. Czuł się tak, jak u siebie. Kiedy fabryczni robotnicy zastrajkowali i wszczęli bunt przypuszczając, że król bawełny zawarł pakt z diabłem i ich praca już jest mu niepotrzebna, postanowili przepędzić biesa z fabryki.

12 Dostawszy się do jej środka, obok maszyny równie piekielnej,zobaczyli czarną, małą postać mówiącą w niezrozumiałym dla nich języku. Wziąwszy święte obrazy i kościelne chorągwie zaatakowali diabła. Zdemolowali tkalnię i znajdujące się w niej sprzęty. Nieśmiało też dobierali się do maszyny parowej, ale ta, buchnąwszy parą, nieomal nie wysadziła całej fabryki. Robotnicy przelękli się, co niemiara. Diabła jednak nie udało się wygonić z fabryki i po kolei odbierał ludziom pracę. Uczestników strajku władze rosyjskie ukarały, a w łódzkich fabrykach już na stałe zagościły maszyny parowe do wyrobu tkanin. Minęły lata, nim ludzie uwierzyli, że nie mają one czarciego pochodzenia.

13 Koło napędowe

14 Legenda o Pannie Piotrkowkiej W pracowni „Jeometry Królestwa Polskiego” – Imć Pana Leśniewskiego w Łęczycy szkicowano plany i mapy osad fabrycznych i nowych miasteczek. Razem z mistrzem pracował i mieszkał młodszy geometra Leszczyński. Pracy było sporo, co roku powstawały kolejne miasta, urządzano osady fabryczne w starych miasteczkach. W samej Łodzi należało opracować plany dla kilku fabrycznych osad i wciąż wykrawać nowe parcele. Leszczyński - przystojny kawaler, wpadł w oko córce miejscowego aptekarza. Znając jego zainteresowanie kulturą ludową, by móc go widywać, wymykała sie na wiejskie zabawy i przywdziewała strój zwykłej wieśniaczki – prządki. Owa piękna prząśniczka wkrótce zaczęła pojawiać się w snach Leszczyńskiego, a i na jawie nie mógł przestać o niej myśleć.

15 Naszła go wówczas myśl, by portret pięknej panny utrwalić w aktualnie szkicowanym planie nowej osady fabrycznej. Tak więc wyrysował Leszczyński plan miasta w oparciu o rysunek konturów postaci łęczyckiej piękności. Głowa - Nowy Rynek, dziś plac Wolności, gdzie mieszczą się muzeum, kościół i dawny ratusz, czyli symbole mądrości. Długie, ciemne warkocze, to dzisiejsze Pomorska i Legionów. Wysmukła szyja – to strojny wystawami handlowymi fragment Piotrkowskiej między Narutowicza. Narutowicza i Zielona to zapracowane ręce łódzkiej prząśniczki. Serce bijące po lewej stronie– to dawny pałac Juliusza Heinzla, dziś siedziba władz miasta. Nogi to zapracowane Rzgowska i Pabianicka... Tak to właśnie narodziła się najsłynniejsza łódzka ulica.

16 Głowa Panny Piotrkowskiej

17 Bibliografia kie-legendy,2576.html kie-legendy,2576.html kie-legendy,2576.html kie-legendy,2576.html

18 Wykonawcy Ewelina Chmielewska Ewelina Chmielewska Magdalena Kaźmierczak Magdalena Kaźmierczak Aleksandra Krajewska Aleksandra Krajewska Magdalena Malinowska Magdalena Malinowska Magdalena Miłosz Magdalena Miłosz


Pobierz ppt "Legendy Łódzkie. Wywiad Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do projektu szkolnego, czy możemy zadać kilka pytań? Dzień dobry, przeprowadzamy wywiad do."

Podobne prezentacje


Reklamy Google