Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

BAJKA O ZDROWIU MAŁEGO KOTKA RUDUSIA Pewnego dnia Ruduś wyszedł na dwór, żeby pobawić się z kolegami. Naturalnie jego kolegami nie byli ludzie tylko.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "BAJKA O ZDROWIU MAŁEGO KOTKA RUDUSIA Pewnego dnia Ruduś wyszedł na dwór, żeby pobawić się z kolegami. Naturalnie jego kolegami nie byli ludzie tylko."— Zapis prezentacji:

1

2 BAJKA O ZDROWIU MAŁEGO KOTKA RUDUSIA

3 Pewnego dnia Ruduś wyszedł na dwór, żeby pobawić się z kolegami. Naturalnie jego kolegami nie byli ludzie tylko inne małe kotki. Tak dobrze się bawili, że nawet nie zauważyli, kiedy zrobiło się ciemno. Następnego dnia na dwór nie wyszli koledzy Rudusia, ponieważ źle się czuli. Rudusia też coś kręciło w brzuszku, ale starał się tego po sobie nie okazywać.

4 Następnego dnia Ruduś czuł się bardzo źle, więc jego pani Ewa zabrała go do weterynarza. Ruduś z natury nie lubił weterynarza, ale gdy tam weszli okazało się, że jest tam dwóch jego kolegów: Łatek i Miluś. Była tam też Kicia. Kicia była najładniejszą kotką w dzielnicy i nawet dorosłe kocury i to bardzo często miauczały do niej nocami, zakłócając wszystkim sen. Ruduś bardzo lubił Kicię i właśnie chciał do niej podejść, żeby jej zaproponować zabawę, ale właśnie nadeszła jego kolej i wszedł do gabinetu pana weterynarza. Pan weterynarz dokładnie zbadał Rudusia i okazało się, że jest przeziębiony i nie może wychodzić z domu przez cały tydzień. Musiał też brać bardzo gorzkie lekarstwa.

5 Ten tydzień był dla niego prawdziwą udręką. Małe kotki nienawidziły leżeć w swoich posłaniach, a zwłaszcza Ruduś. Ponieważ nasz Ruduś był bardzo ruchliwym kotkiem. Pierwsze dwa dni Ruduś uważał za najcudowniejsze dni swojego życia. Gdy tylko miauknął dostawał ciepłego mleczka i dwa razy dziennie dostawał kocie ciasteczka, a właściwie nie ciastka tylko kocie witaminki. Te witaminki były również lekarstwem, więc Ruduś uważał chorobę za najcudowniejszą rzecz na świecie. Ale te lubienie chorowania szybko się skończyło.

6 Ruduś nie mógł wychodzić na dwór a widział przez okno jak Kicia, Psotka, Łapek i Psotek bawili się w „wlazł kotek na płotek”. Gra ta polegała na tym, aby kotek, który wygrał w wyborach kociego przywódcę, chodzi na płotek i robi na nim różne akrobacje, a reszta kotków musi po nim powtarzać.

7 Tym razem przywódcą była Kicia, ale Rudusia to nie zdziwiło. Kicia zawsze była przywódcą. Może dlatego, że była taka ładna, a może dlatego, że była świetna akrobatką, ale Ruduś zawsze głosował na nią dlatego, że była z niej prawdziwa przyjaciółka. Niestety, teraz nie mógł się z nimi bawić.

8 Właśnie podeszła jego pani i zdziwiona tym, że jeszcze nie jest w łóżku, tylko gapi się przez szybę, zaniosła go do łóżka. Następnego dnia Ruduś czuł się bardzo źle. Więc jego pani poszła z nim do weterynarza. Okazało się, że to nie jest przeziębienie tylko grypa. -Biedny Ruduś nie będzie mógł wychodzić z łóżka przez trzy tygodnie. – Powiedział pan weterynarz. -Aż trzy tygodnie – zdziwiła się jego pani. -Nie martw się Ewo – pocieszał ją pan weterynarz – jeżeli nie będzie leżeć tyle czasu, konieczne będzie, żeby został w naszej lecznicy dla kotów, a tego chyba nie chcesz – mówił powoli i spokojnie pan weterynarz – ale zapewniam cię, że później będzie zdrów jak ryba.

9 -Na pewno? -Gwarantuję ci to Ewo. Przepraszam, ale mam kolejnego pacjenta, do widzenia. -Do widzenia – odpowiedziała grzecznie jego pani i wyszli z gabinetu. -No widzisz Rudusiu musisz leżeć w łóżeczku jeszcze trzy miesiące – mówiła pani Rudusia, ale dopiero po chwili zauważyła, że Ruduś śpi sobie w koszyczku pod specjalnie zrobionym przez Ewę kocyku. -No proszę, a to śpioszek – powiedziała cichutko sama do siebie.

10 Ruduś obudził się dopiero dwie godziny później. Po chwili poczuł zapach mleczka dochodzący z kuchni, postanowił tam pójść. W kuchni czekała na niego miseczka pełna ciepłego mleczka, więc natychmiast wziął się do jedzenia. Wylizał miseczkę i położył się na swoim posłaniu przy kominku. Ruduś wyglądał ślicznie, gdy spał, ale jego sen nie był wcale śliczny. Ruduś miał prawdziwy koszmar senny. Śniło mu się, że jest bardzo chory i musi trzy lata leżeć w łóżeczku.

11 Po chwili obudziło go pukanie do drzwi. Okazało się, że do jego pani przyszła koleżanka Ania. Jego pani wyjęła lalki i bawiły się nimi. Po kwadransie Rudusia bardzo rozbolał brzuch. Zaczął przeraźliwie miauczeć z bólu, więc jego pani zadzwoniła po weterynarza i mówiła tak: -Dzień dobry mówi Ewa Nowak, mój kot zaczął przeraźliwie miauczeć i nie wiem, co mu jest, więc chciałabym poprosić panią o to, żeby przyjechał do mnie jakiś weterynarz. -Dobrze, przyjedzie do pani doktor Edyta Malinowska, jaki adres? -Ulica Brodzka, blok 5, mieszkania 45. -Dobrze. -Tylko proszę jak najszybciej! -Oczywiście, do widzenia – powiedział głos po drugiej stronie i odłożył słuchawkę. Pięć minut później zjawiła się pni doktor. Podała Rudusiowi jakieś środki przeciwbólowe i zbadała go bardzo uważnie. -Tasiemiec – mówiła cicho pani doktor. A pani Rudusia wciąż powtarzała cichutko tak, że nikt jej nie słyszał. -Aby nic poważnego... Na twarzy była cała blada i cała się trzęsła. -Tasiemiec – powiedziała pani doktor.


Pobierz ppt "BAJKA O ZDROWIU MAŁEGO KOTKA RUDUSIA Pewnego dnia Ruduś wyszedł na dwór, żeby pobawić się z kolegami. Naturalnie jego kolegami nie byli ludzie tylko."

Podobne prezentacje


Reklamy Google