Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

PROJEKT GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014. Karolina Bielska Adrian Grotkowski Karolina Maraszek Paulina Nowakowska Martyna Smakulska Krzysztof Wiernicki.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "PROJEKT GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014. Karolina Bielska Adrian Grotkowski Karolina Maraszek Paulina Nowakowska Martyna Smakulska Krzysztof Wiernicki."— Zapis prezentacji:

1 PROJEKT GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014

2 Karolina Bielska Adrian Grotkowski Karolina Maraszek Paulina Nowakowska Martyna Smakulska Krzysztof Wiernicki

3 mgr Patrycja Pajor- Wesołowska mgr Aleksandra Tetkowska

4

5 pochodziła z rodu Sędzimirów, zamożnej szlachty posiadającej majątki ziemskie położone na Mazowszu, głównie w powiecie pułtuskim. Ten stary ród pieczętował się herbem Ostoja, przedstawiającym na tarczy,,dwa księżyce niepełne, żółte, barkami do siebie obrócone, każdy z nich jednym rogiem do góry, drugim na dół obrócony, między niemi miecz biały otłuczony, rękojeścią do góry, końcem na dół, w polu czerwonem, na hełmie pięć piór strusich ‘’- tak pisze w Herbarzu Polskim Kasper Niesiecki wywodząc początki tego herbu od panowania króla Polski- Bolesława Śmiałego.

6 Urodziła się 15 V 1851 roku w Ślubowie Matka Karolina z Dembińskich Sędzimirowa Ojciec Aleksander Sędzimir

7 O przodkach ze strony matki Bąkowskiej- Dembińskich- wiemy, że zamieszkiwali w majątku Obrębek, w powiecie pułtuskim, że babka po kądzieli zmarła podczas porodu córki Karoliny Dembińskiej, którą wychowywała babka i wuj. Jako młoda dziewczyna została oddana przez swojego opiekuna na pensję w Warszawie, a następnie wydana za Mąż za Kozarzewskiego, starszego pana, właściciela majątku Ślubowo w powiecie pułtuskim.

8 Z małżeństwa tego nie było potomstwa. Po śmierci męża pani Karolina zżyta ze Ślubowem utrzymała majątek w swym posiadaniu, pomimo sprzeciwów rodziny zmarłego męża, których spłaciła. Ponownie wyszła za mąż za dziedzica Koźniewa, sędziego Sądu Pokoju - Aleksandra Sędzimira. Z tego małżeństwa przyszła na świat jako pierworodna ich córka Oleczka.

9 Aleksandra miała trzech braci: Władysława, Stanisławai Bronisława

10 Z nich najbardziej kochała Władzia, z którym łączyła ją wspólnota zainteresowań sprawami społecznymi i duchowe pokrewieństwo.

11 Aleksandra Sędzimirówna z uroczego dziecka przemieniła się w piękną panienkę, której uroda zwracała powszechną uwagę. Była słusznego wzrostu i zgrabnej figury, miała długie ciemne włosy, które splecione wieńczyły kształtną głowę, uduchowiąną owalną twarz o regularnych rysach, pięknie zarysowanym czole i ustach, i niezwykle piękne, niebieskie, prawie chabrowe oczy. Jej uroda harmonizowała z walorami duchowymi i umysłowymi, jakimi obdarzyła ją natura.

12 Od dziecka była pilna i uczyła się bardzo dobrze. Po nauce domowej pod kierunkiem prywatnych nauczycieli i nauce języków obcych od wczesnego dzieciństwa, gdy ukończyła 14 lat, rodzice oddali ją na pensję do Warszawy. Z notatek matki wynika, iż naukę na pensji rozpoczęła 17 września 1865 roku i kształciła się tam 2 lata. I na tej notatce urywają się bardziej szczegółowe informacje odnośnie pensji, a prowadzony w Olesie pamiętnik zaginął.

13 Rodzice jej, Sędzimirowie skoligaceni z arystokratycznymi rodami myśleli o zupełnie innej drodze życiowej dla młodej hrabianki. Ważnym wydarzeniem w życiu 16 letniej panny Aleksandry były jej zaręczyny z Jane Kazimierzem Bąkowskim, właścicielem rozległych dóbr Ożarowo w powiecie wieluńskim. Narzeczony był młodym wdowcem, wielce wytwornym.

14 Młodą i wrażliwą panienkę nie pytano o uczucia, sądzono, iż miłość przyjdzie w swoim czasie. Tymczasem panna Ola zachorowała ciężko na tyfus. Narzeczony cierpliwie czekał, gdyż nie do pogardzenia był posag przyszłej żony. Ślub odbył się w 1869 roku w ślubowskiej kaplicy. Państwo młodzi po ślubie i weselu pojechali w podróż poślubną do Paryża. Uroda i wytworny styl bycia młodej żony robiły wrażenie na znajomych i rodzinie męża.

15 Od początku swojego małżeństwa zamieszkała w Ożarowie. Zaczęła odwiedzać ubogie chaty, przychodzić z pomocą chorym, uczyć zaniedbane dzieci. Ta jej charytatywna działalność spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem męża, któremu obce było współczucie dla ludzkiej niedoli. Wzajemne niesnaski, sceny zazdrości i wybuchy gniewu powodowały, że Kazimierz stawał się dla Aleksandry coraz bardziej obcym. Nieudane małżeństwo przyniosło rozczarowanie i gorycz.

16 28 kwietnia 1878 roku zmarł Aleksander Sędzimir. Niespodziewana śmierć ojca była bolesnym przeżyciem dla Aleksandry, co wywołało narastający bunt młodej nieszczęśliwej kobiety. Opuszcza Ożarów, wszczyna postępowanie rozwodowe. Nareszcie po 9 latach uwalnia się od człowieka i środowiska wyznającego wsteczne poglądy, nie rozumiejącego nowych prądów pozytywistycznych, które ogarniały Europę.

17 Wkrótce wyjechała do Warszawy, oddaliła się od swojej, krytycznie do niej nastawionej rodziny. Ideowo związała się z czasopismem Głos, które nawoływało do podniesienia ludności chłopskiej z nędzy, o oświatę i kulturę dla niej.

18 W Warszawie dokonała przekładu dzieła antropologa i socjologa Morgana "Społeczeństwo pierwotne„ i książki Taylora "Antropologia". W 1889 roku opublikowała w czasopiśmie ludoznawczym "Wisła" artykuł pt. "O metodzie badań i rozwoju instytucji w zastosowaniu do praw małżeństwa i pochodzenia".

19 Nie ma dokumentów, które potwierdzają miejsce i datę zapoznania Aleksandry Bąkowskiej z Aleksandrem Świętochowskim, jednak domysły prowadzą do Warszawy jako pierwszego miejsca spotkania. Niezwykła uroda, inteligencja i umysłowość kobiety wywarły ogromne wrażenie na publicyście. Przykładny mąż i ojciec zakochał się w Bąkowskiej jak sztubak.

20 Rozwijające się między nimi uczucie było zdaniem ich przyjaciół wyłącznie platoniczne, gdyż taki charakter nadawała mu Bąkowska, która ogromnie wrażliwa na krzywdę innych, nie chciała budować szczęścia czyimś kosztem. Świętochowski z trudem pogodził się z decyzją Aleksandry, by ich związek pozostał wyłącznie duchowy.

21 W miarę upływu lat następowało wyciszenie uczucia, które przerodziło się w serdeczny szacunek i dozgonną przyjaźń. Wspólnie realizowali pozytywistyczne marzenia – oświaty dla ludu, w założonych szkołach rolniczych w Gołotczyźnie, wspierali się wzajemnie duchowo, a Bąkowska wspomagała go również materialnie. Do końca życia była muzą twórczości i działalności Świętochowskiego.

22 Wzajemne spotkania i rozmowy nie tylko inspirowały twórczość Świętochowskiego, lecz wpływały na rozwój i temperaturę uczuć obojga. Na to wskazują pełne czułości, delikatności, fascynacji i troski listy.

23 Trzeba pamiętać, że swoje dzisiejsze istnienie zawdzięcza Aleksandrze Bąkowskiej, Aleksandrowi Świętochowskiemu i tym wszystkim, którzy widzieli dalej, żyli szybciej, wyprzedzali swoją epokę. Aleksandra Bąkowska na trwałe weszła do historii nie tylko lokalnej.

24 Ten rodzaj pracy Bąkowskiej dowodzi jak rozległe były jej zainteresowania i jak była ona zdolna. Będąc w Warszawie zakupiła majątek Gołotczyznę i z góry założyła przeznaczenie jego na cele społeczne. Jak się później okazało powstała tu szkoła rolnicza dla dziewcząt, potem dla chłopców.

25 Po przeprowadzce do Warszawy nawiązała kontakty z osobami, które uczestniczyły w pracy społeczno – oświatowej. Przyszła organizatorka szkół w Gołotczyźnie popierała ruch emancypacyjny kobiet i utrzymywała żywe kontakty z ich przedstawicielkami. Najmocniej do jej przekonań trafiły organizowane w Warszawie kursy dla chłopów, którzy stawali się w swych środowiskach zaczynem niezależnego ruchu ludowego.

26 Po dokładnym zapoznaniu się z pracą pierwszych ludowych szkół rolniczych w Królestwie Polskim, postanowiła taką szkołę otworzyć u siebie w Gołotczyźnie i życie swe poświęcić pracy oświatowej dla ludu wiejskiego,, Jeżeli mnie porwała sprawa ludowa, to dlatego, że jest sprawą pokrzywdzonych ‘’ – tymi słowami uzasadnia podjętą decyzję, która była świadomym wyborem kobiety zbuntowanej przeciwko panującym stosunkom społecznym.

27 ,,Dziewczęta do nauki`` 15 listopada 1906 r. ukazuje się ogłoszenie pt.,,Dziewczęta do nauki`` oznajmiające, że od nowego roku zostanie otwarta szkoła praktyczna dla dziewcząt w Gołotczyźnie. Pod koniec 1907 r., gdy wszystko było gotowe do otwarcia szkoły, w wigilię Świąt Bożego Narodzenia z niewiadomej przyczyny wybuchł pożar i strawił wszystko, co z takim wysiłkiem zostało przygotowane.

28 Niezależnie od przyczyn mocny cios uderzył w Aleksandrę Bąkowską, która głęboko przeżyła poniesione straty. Nie załamała się i nie zrezygnowała z podjętej decyzji.

29 Po wielkim trudzie i zaangażowaniu fundatorki została otwarta szkoła dla dziewcząt wiejskich. Na pierwszym kursie brały udział 33 uczennice. Szkoła w początkowym okresie nie była zalegalizowana, miała charakter półtajny.

30 Nauka w szkole obejmowała codzienne pięć godzin zajęć teoretycznych i trzy godziny zajęć praktycznych. Dziewczęta w zakresie wiedzy zawodowej uczyły się racjonalnego żywienia rodziny, mleczarstwa i serowarstwa oraz kroju i szycia, prania i porządków domowych, chowu inwentarza i drobiu, warzywnictwa i pszczelarstwa.

31 Ponadto dziewczęta uczyły się języka ojczystego, historii, etyki, rachunków i higieny. Zarówno Bąkowska jak i Świętochowski odczuwali konieczną potrzebę zakładania ludowych szkół rolniczych. W związku z koniecznością podniesienia wśród ludu oświaty powstałe ambitne plany realizacji hasła,, pracy u podstaw” zaczynają przybierać realne kształty.

32 ,,Bratne” Szkoła,,Bratne” została otwarta roku. Na naukę przyjmowani byli chłopcy od 15 lat, opłata za utrzymanie uczniów wynosiła od 5-8 rubli miesięcznie. Nauka polegała na zajęciach praktycznych w domu, w ogrodzie, w pasiece, w oborze i chlewni, w polu i w warsztatach.

33 Bąkowska w połowie roku 1924 uległa wypadkowi i leżała ze złamaną nogą w stawie biodrowym. W nocy wychodząc do łazienki pośliznęła się na wilgotnej posadzce i upadła. Całą noc nie mogła się nikogo dowołać, dopiero rano ją podnieśli i sprowadzili lekarza.

34 Upadek okazał się tragiczny, a jego skutki doprowadziły po około 2 latach leżenia w łóżku i cierpień do końca ziemskiej wędrówki. Lecz przez ten najtrudniejszy okres, kiedy była unieruchomiona, nadal interesowała się wszystkim, co działo się w kraju i co dotyczyło jej ukochanych szkół.

35 Utrzymywała korespondencję z przyjaciółmi, cieszyła się z ich odwiedzin, porządkowała swoje sprawy majątkowe i rozdysponowała resztą swego majątku. Do kresu swych dni pozostała wierna idei, której poświęciła życie.

36 „Żyła w zacności, zmarła w chwale, zmartwychwstaje w czci serc wdzięcznych”. Zmarła w maju 1926 roku. Spoczywa na cmentarzu w Klukowie obok swoich rodziców. Na skromnym grobie widnieje napis: „Żyła w zacności, zmarła w chwale, zmartwychwstaje w czci serc wdzięcznych”. Na to epitafium trzeba było zapracować.

37 Kochała braci- bliźnich, pełna ewangelicznej prostoty pochylała się nad każdym ludzkim nieszczęściem, czyniąc miłosierne uczynki, mimo że w cichości sama cierpiała. Dla ukochanych szkół w Gołotczyźnie oddała cały swój majątek i wszystko co posiadała, dla wychowanków była wzorem do naśladowania, gorącym sercem pełnym miłości. Uczyła i wychowywała młodzież wiejską na świadomych obywateli i dobrych Polaków.

38 Cmentarz jest odwiedzany przez młodzież z Gołotczyzny, w 55 rocznicę jej śmierci wspólnie z Towarzystwem Miłośników Ziemi Ciechanowskiej odbyło się na jej grobie uroczyste złożenie kwiatów. Ukazują się rocznicowe artykuły, które przypominają młodszym pokoleniom tę wspaniałą postać, przepięknej urody, gorącego serca, " bielszą od śniegu", jak nazywali ją ci, którzy mieli szczęście ją spotykać i korzystać z jej dobrodziejstw.

39 Czas mija. Niewiele osób pamięta piosenkę, którą lubiła Aleksandra Bąkowska, którą wtedy codziennie słychać było w Gołotczyźnie z ust rozśpiewanej młodzieży chłopskiej: "Byśmy zawsze tak śpiewały Dzielne mogły być Gołotczyznę pamiętały Póki będziem żyć".

40

41 KONIEC


Pobierz ppt "PROJEKT GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014. Karolina Bielska Adrian Grotkowski Karolina Maraszek Paulina Nowakowska Martyna Smakulska Krzysztof Wiernicki."

Podobne prezentacje


Reklamy Google