Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz herbu Oszyk, (ur. 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej, zm. 15 listopada 1916 w Vevey) – polski nowelista, powieściopisarz.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz herbu Oszyk, (ur. 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej, zm. 15 listopada 1916 w Vevey) – polski nowelista, powieściopisarz."— Zapis prezentacji:

1

2

3 Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz herbu Oszyk, (ur. 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej, zm. 15 listopada 1916 w Vevey) – polski nowelista, powieściopisarz i publicysta; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905) za całokształt twórczości, jeden z najpopularniejszych pisarzy polskich przełomu XIX i XX wieku. Urodził się we wsi Wola Okrzejska w Ziemi Łukowskiej w zubożałej rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Oszyk, po mieczu wywodzącej się z Tatarów osiadłych na Litwie w XV i XVI wieku. Jego rodzicami byli Józef Sienkiewicz ( ) i Stefania Sienkiewicz z domu Cieciszowska ( ). Wola Okrzejska należała do babki pisarza, Felicjany Cieciszowskiej. Został ochrzczony w sąsiedniej miejscowości Okrzeja, w kościele ufundowanym przez prababkę pisarza.

4 W pustyni i w puszczy Kiedy Sienkiewicz przystępował do pisania W pustyni i w puszczy, miał za sobą już 40 lat doświadczeń w pracy literackiej. Na początku XX wieku zyskał miano jednego z najpopularniejszych pisarzy świata, a jego powieści tłumaczono na blisko 30 języków i wydawano w rekordowych nakładach. Sam autor czuł się jednak już wyraźnie przemęczony i wyeksploatowany. Powieść dla młodzieży, która – jak się okazało – zamknęła jego literacką karierę, była przeto ostatnim wzlotem wyjątkowego talentu epickiego – w tym fragmencie, zaczerpniętym z książki Wiesława Kota W pustyni i w puszczy. Prawda i legenda autor przybliża okoliczności, gdy Sienkiewicz miał przystąpić do prac nad powieścią skierowaną do młodego czytelnika.

5 Pierwsze egzemplarze W pustyni i w puszczy ukazały się przed wigilią 1911 roku, stając się natychmiast ulubionym prezentem pod choinkę. Wcześniej powieść była drukowana w odcinkach w wielu pismach, np. "Kurierze Warszawskim", "Dzienniku Poznańskim", "Słowie Polskim", a także w "Dzienniku Chicagowskim".

6 Flora (z łac. Flora – rzymska bogini kwiatów) – wykaz gatunków roślin występujących na określonym obszarze, zwykle bez gatunków uprawianych (np. flora roślin naczyniowych Polski). Zakres flory może być ograniczany do określonego biotopu (np. flora górska) lub określonej formacji roślinnej (np. flora lasu deszczowego). Ogół gatunków występujących w określonym obszarze i czasie geologicznym zachowanych w postaci skamieniałości roślinnych to flora kopalna.

7 Baobab był przez jakiś czas domem dla głównych bohaterów książki w Pustyni i w puszczy. Baobaby były tak wielkie, ze przypominały wierze zamkowe. Według Stasia piętnastu ludzi wziąwszy się za ręce nie objęłoby tego drzewa, który mógł pochodzić z czasów faraona. Pień był w dolnej części pusty i spróchniały. Był tam otwór, przez który można łatwo się dostać do środka. Drugi otwór był mniejszy na wysokości pierwszego piętra. By zamieszkać w Baobabie Staś zaproponował wrzucenie zapalonych gałązek do środka. Okazało się, ze drzewo miało już gospodarza, którym był wielki boa, oraz inne zwierzęta takie jak nietoperze. Potem razem z Kalim wsypali rozżarzone węgle, by pozbyć się owadów. Baobab w środku był jak wielki pokój. Staś przedzielił całość za pomocą płócien z namiotu. Drzewo nie było spróchniałe do końca, wiec dzieci nie musiały bać się deszczu. Podnosząc korę, można było zrobić okapy. Wnętrze Staś z Kalim wysypali piaskiem i wymościli mchem. Na noc obkładali otwory cierniem, w ten sposób mieli zapewnione światło i byli bezpieczni. Baobab został nazwany Krakowem.

8 (…) W południowej stronie wyspy leżały pola pokryte bujnie maniokiem, którego korzenie dostarczają Murzynom ulubionego pokarmu, a za polami wznosiły się grupy wyniosłych niezmiernie palm kokosowych z koronami w kształcie wspaniałych pióropuszów.(…)

9 (…) Okolica po prawym i lewym brzegu pokryta była wysoką dżunglą, wśród której wznosiły się kopce termitów i pojedyncze olbrzymie drzewa; gdzieniegdzie lasy dochodziły aż do rzeki na suchszych miejscach rosły gaje akacji(…)

10 (…)Droga w górę Białego Nilu była ciężka. Jechali przez Ketainę, Ed-Ducim i Kanę, po czym minęli Abbę, Lesistą wyspą nilową, na której przed wojną mieszkał w wypróchniałym drzewie Mahdi jako derwisz- pustelnik. Karawana często musiała okrążać oprzernie, obrośnięte papirusem rozlewiska, czyli tak zwane suddy, od których powiew przyniósł zatrutą woń rozkładających się liści, naniesionych prądem wody(…)

11 (…) Szczególnie figowce, zwane daro, których płaczące gałęzie zetknąwszy się z ziemią zamieniają się w nowe pnie, pokrywały ogromne przestrzenie, tak że każde drzewo tworzyło jakby osobny gaj.(…)

12 Fauna (od łac. Faunus - bóg trzód i pasterzy) – ogólne określenie na wszystkie gatunki zwierząt na danym obszarze (np. fauna Polski) lub w danym środowisku (fauna sawannowa), a także okresie geologicznym (np. fauna kambryjska). Badanie fauny pozostaje w gestii faunistyki, ale korzystają z niego również inne dziedziny biologii, np. ekologia i etologia.

13 Saba znaczy lew. Dobór imienia był bardzo trafny, bo Saba wyglądem, wielkością i siłą przypominał lwa. Miał mocną szczękę i ostre zęby, jednym skokiem potrafił przygwoździć człowieka do ziemi. Należał do rasy mastyfów. Wobec Nel był łagodny jak baranek; dla każdego, kto chciał wyrządzić krzywdę dzieciom, stanowił śmiertelne zagrożenie. Odnalazł dzieci na pustyni i odtąd wiernie towarzyszył im w przygodach, zajmując się polowaniem na drobniejszą zwierzynę, a czasami wyszukiwaniem wody.

14 (…)Od pierwszej chwili spotkania z dziećmi King – bo takie imię nadała mu Nel – jest dla nich swoistą maskotką, przyjacielem, obrońcą, opiekunem. Gdy zostaje uwolniony przez Stasia z pułapki, w której czekała go niechybna śmierć, poddaje się zwierzchnictwu Stasia-pana: Ale po pewnym czasie zmiarkowawszy, że ruchy trąby stają się wolniejsze i że słoń zamierza postawić go na ziemi…

15 (…)Oto na wielkiej skale leżał potężny lew. Zdumieni i przerażeni Beduini nie wiedzieli, co począć. Potężny zwierz, ujrzawszy jeźdźców i konie, podniósł się na przednie łapy i począł na nich patrzeć. Konie przysiadły, kręciły się i cofały. Beduini postanowili poświęcić, że dla zwierza Kalego, a sami wówczas uciekną ocaliwszy swoją skórę. Staś, choć bardzo się bał, poprosił Gebhra, aby ten dał mu strzelbę. Ten za namową Chamisa zgodził się i dał chłopcu sztucer. Staś stanął oko w oko z lwem, który patrzył na niego ze zdziwieniem. Całą siłą woli przemógł bezwładność nóg, przesunął się dalej i mierząc w środek czoła bestii, pociągnął za cyngiel. Huknął strzał, lew wspiął się na chwilę i wyprostował na całą wysokość, po czym runął n wznak łapami do góry. W ostatniej chwili konwulsji stoczył się ze skały na ziemię…

16 (…)Jakoż wypoczęte i napojone wielbłądy pędziły z szybkością gazeli. Saba pozostał za nimi, ale nie było obawy, by się zabłąkał i nie zjawił się na pierwszym popasie. Dromader, na którym jechał Idrys ze stasiem, biegł tuż obok wierzchowca Nel, tak że dzieci mogły rozmawiać swobodnie.(…)

17 (…)Otworów było w drzewie dwa: jeden obszerny, na pół metra od ziemi, drugi mniejszy, na wysokości mniej więcej pierwszego piętra w domach miejskich. Zaledwie Mea wrzuciła do niższego zapalone dymiące gałęzie, natychmiast z wyższego poczęły wylatywać wielkie nietoperze i oślepione blaskiem słońca latały, piszcząc, jak błędne wokół drzewa. Lecz po chwili z dolnego wysunął się jak błyskawica prawdziwy gospodarz, to jest olbrzymi boa, który trawił widocznie w półśnie resztki ostatniej uczty i dopiero gdy dym zakręcił mu w nozdrzach, zbudził się i pomyślał o ratunku. Na widok żelaznego cielska, które na kształt potwornej sprężyny wyskoczyło z dymiącej w drzewie czeluści, Staś porwał na ręce Nel i począł z nią uciekać w stronę otwartej dżungli. Ale płaz, sam przerażony, nie myślał ich ścigać, natomiast wijąc się wśród trawy i rozłożonych pakunków umykał z niesłychaną szybkością w stronę wąwozu, chcąc skryć się wśród skalnych załamów i rozpadlin. Dzieci ochłonęły…

18 (…)Prócz słoni spotykano także żyrafy, które ujrzawszy karawanę uciekły pośpiesznie ciężkim kłusem kiwając długimi szyjami, jakby były kulawe.(…)

19 (…) Trawy były tam bardziej zielone, mniejsze i widocznie lepsze jako pasza, albowiem Nel z grzbietu Kinga, a Staś z wyniosłości, na które wjeżdżał, widzieli tak wielkie stada antylop, jakich nie spotkali dotychczas indziej.(…)

20 . (…) Prócz słoni spotykano także i żyrafy, które ujrzawszy karawanę uciekły pośpiesznie ciężkim kłusem kiwając długimi szyjami jakby kulawe. Za Goz - abu- Guma pojawiały się coraz częściej bawoły i całe stada antylop.(…)

21 Dzi ę kuj ę za obejrzenie mojej prezentacji

22 Prezentację wykonała: Joanna Margol uczennica kl. IV Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Grabowcu. Ul. Wojsławska 1, Grabowiec tel: (084) Opiekun: Urszula Pazdan


Pobierz ppt "Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz herbu Oszyk, (ur. 5 maja 1846 w Woli Okrzejskiej, zm. 15 listopada 1916 w Vevey) – polski nowelista, powieściopisarz."

Podobne prezentacje


Reklamy Google