Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Pobieranie prezentacji. Proszę czekać

Autor: Izabela Gejgał kl. IV B Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stefana Linkego 93 – 510 Łódź ul. Ciołkowskiego 11 a tel. 42 – 684 – 38 – 18.

Podobne prezentacje


Prezentacja na temat: "Autor: Izabela Gejgał kl. IV B Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stefana Linkego 93 – 510 Łódź ul. Ciołkowskiego 11 a tel. 42 – 684 – 38 – 18."— Zapis prezentacji:

1 Autor: Izabela Gejgał kl. IV B Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stefana Linkego 93 – 510 Łódź ul. Ciołkowskiego 11 a tel. 42 – 684 – 38 – 18

2 Mianem Orląt Lwowskich określa się uczniów, studentów, robotników, urzędników, chłopców i dziewczęta, kilku i kilkunastoletnich mieszkańców Lwowa, którzy wobec braku we Lwowie w owym czasie "polskich" oddziałów wojskowych, wysłanych przez austriackie dowództwo w inne regiony Europy, najpierw praktycznie gołymi rękami, później - już ze zdobytą na wrogu bronią, postanowili wyzwolić swoje miasto przekazane przez ustępujących zaborców wojskowym oddziałom ukraińskim ściągniętym celowo do Lwowa. W sumie w walkach brało udział 1421 młodocianych obrońców, z których najmłodszy miał 9 lat.

3 Jaś Kukawski miał zaledwie dziewięć lat i żartowano, że karabin jest większy od niego. Poległ, nie doczekawszy dziesiątych urodzin. Taki los spotkał jeszcze siedmiu jego rówieśników. W polskich szeregach znalazło się też dwóch jedenastolatków, 33 dwunastolatków, 74 trzynastolatków, 127 czternastolatków, 257 piętnastolatków, 384 szesnastolatków i 533 siedemnastolatków. Ramię w ramię walczyli z dorosłymi m.in. o dworzec główny i wagony z kilkoma tysiącami mannlicherów, czyli austriackich karabinów, oraz amunicją. Ich zdobycie bardzo wzmocniło polską stronę, a wstępujący do oddziałów studenci i uczniowie zmieniali niekorzystny bilans sił.

4 Garstka studentów i legionistów broniła też radiostacji, z której do Przemyśla, Krakowa i Warszawy płynęły wezwania o pomoc. Ukraińcy zdobyli ją jednak, a wszyscy jej obrońcy polegli. Nastolatki biły się też o pocztę, plac Bema, Cytadelę, Ogród Jezuicki, gmach Sejmu Krajowego i Politechnikę. Z każdym dniem w zaułkach Lwowa pojawiały się świeże mogiły.

5 Na zdjęciu Antoś Petrykiewicz ma dziecięcą buzię i wielkie, smutne oczy. Wojskowa czapka na jego głowie wydaje się za duża. Ten trzynastolatek do dziś jest najmłodszym kawalerem Krzyża Virtuti Militari. Dostał go pośmiertnie za grudniowy bój pod Persenkówką. Petrykiewiczowie mieszkali na lwowskim Zaniesieniu. Ojciec Antosia Kasper ( ) miał tam niedużą posiadłość i był podobno wójtem dzielnicy. Antoś miał trzy siostry i czterech braci. Wszyscy Petrykiewiczowie brali udział w obronie Lwowa, a czterech leży na Cmentarzu Orląt. Antoś - wówczas uczeń II klasy V Gimnazjum we Lwowie - zgłosił się do wojska w pierwszych dniach listopada. Był najmłodszym żołnierzem w oddziale "straceńców", jak nazywano obrońców Góry Stracenia, którymi dowodził rotmistrz Roman Abraham, późniejszy generał i obrońca Warszawy w 1939 r. - W walce był nieustępliwy - wspominał Antosia po latach.

6 W grudniu "straceńcy", którzy nosili na ramionach odznaki z trupią czaszką, walczyli o przedmieście Lwowa - Persenkówkę. Ich przeciwnikiem były jednostki Strzelców Siczowych, które próbowały wedrzeć się do miasta. Walki były zacięte, "reduta śmierci" - jak nazwano dworek w centrum polskiej obrony - przechodziła z rąk do rąk. Bitwę przeżył co piąty obrońca. 23 grudnia Antoś Petrykiewicz dostał ciężki postrzał. Z pola bitwy próbowała go wynieść sanitariuszka Stanisława Klimkowska - Bieńkowska, ale ona też została trafiona (trzykrotnie) i omal nie umarła. Antoś znalazł się w końcu w szpitalu na Politechnice, ale stracił bardzo wiele krwi. Zmarł w cierpieniach 16 stycznia 1919 r. Rotmistrz Abraham zgłosił jego kandydaturę (a także innych obrońców) do najwyższego odznaczenia wojennego - Krzyża Virtuti Militari. 22 stycznia 1920 r. naczelnik Józef Piłsudski nadał "szeregowcowi Antoniemu Petrykiewiczowi" pośmiertnie Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari "za osobistą odwagę".

7 14 - letni Jurek Bitschan, gimnazjalista i harcerz, był synem Aleksandry Zagórskiej, komendantki Ochotniczej Legii Kobiet. Rwał się do boju, ale jego ojczym, znany lwowski lekarz Stanisław Zagórski, studził emocje. Trudno mu było utrzymać Jurka w domu, tym bardziej że matka chłopca znajdowała się na linii frontu. Chłopak wytrzymał do 20 listopada 1918 r. Wieczorem tego dnia zostawił na biurku bilecik z informacją: Kochany Tatusiu, idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę na tyle siły, by móc służyć i wytrzymać. Obowiązkiem też moim jest iść, gdyż mam dość sił, a wojska braknie ciągle dla oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było. Jerzy.

8 'Kochany Tatusiu! (...) Wojska braknie ciągle dla wyswobodzenia Lwowa. A nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było'' - napisał do swojego ojczyma, doktora Romana Zagórskiego, 14-letni Jurek Bitschan, który 20 listopada 1918 r. poszedł zaciągnąć się do wojska.

9 W walkach o Lwów zginęło około 2 tys. polskich żołnierzy. Ilu uczniów i studentów? Na pewno kilkuset, ale szacunki są trudne, bo 134 młodziutkich obrońców pochowano jako bezimiennych. Najmłodszą ofiarą walk był sześcioletni Oswald Anissimo, syn Michała, żołnierza legionisty, z zawodu elektromontera. Chłopiec został zamordowany wraz z rodziną 18 listopada 1918 r. podczas akcji odwetowej. Ataman Wytowski zapowiedział, że mieszkańcy budynków, z których padną strzały do wojska ukraińskiego, zostaną zdziesiątkowani, i swą groźbę spełnił. Ojca i syna pochowano w jednej mogile. Już 17 listopada 1918 r. w redagowanej przez Artura Schroedera lwowskiej gazecie "Pobudka" pojawił się wiersz M. Terleckiego pod tytułem "Hej, kto Polak, na bagnety", w którym po raz pierwszy porównano dzieci walczące o miasto do orła lecącego do boju. Kilka dni później Adam Cehak - Stodor i Józefa Rogosz - Pieńkowska pisali w swoich wierszach o orłach rodzących się z piskląt. Od tej pory słowo "Orlęta" zaczęto kojarzyć z młodocianymi obrońcami Lwowa.

10


Pobierz ppt "Autor: Izabela Gejgał kl. IV B Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stefana Linkego 93 – 510 Łódź ul. Ciołkowskiego 11 a tel. 42 – 684 – 38 – 18."

Podobne prezentacje


Reklamy Google